Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 494
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jasza napisał(a):
Vitis - ja bym się czasami też oddała..na tymczas znaczy się ;-)
Do domu z ogrodem jak z St. Mary Mead


No widzisz, rozumiesz mój ból zatem, chociaż nie wiem co to St.Mary Mead- ale brzmi dobrze ( tylko czy tam aby po śmierci się dopiero nie idzie? I to w dodatku jak się było grzecznym?:diabloti:)
No nic, nagotowałam jedzenia na jutrzejsza wizytę schronową- każdemu co mi sie napatacza wsadzam do gemby garść płateczków z wątróbka i kurzyną, mniam- to taka rekompensata /zadośćuczynienie w imieniu rodzaju ludzkiego.A jest tam tych gąb, oj jest.Wieje tymczasem strasznie i jak nie przestanie to odfruniemy jutro na tych stepach szerokich.
300 wyświetleń - no gapią się gapią i nic:shake:
Ktoś czarować tu umie? Urok rzucić? Jakieś małe "wudu"??? Cokolwiek...????:evil_lol:

Posted

Raporcik.
Wiało jak na Uralu albo i gorzej.Okropna pogoda ale dzielni wolontariusze nie ulękli się natury i ruszyli w teren( takiego jednego dziadzia Morusa( psa, psa ;)) to wiatr przewrócił chyba ze 2 razy podczas spacerku)

Bazylka znacznie się poprawiła!!! :lol:- ta maść uczyniła cuda! Jedno ucho było czyściutkie, błysk normalnie, drugie jeszcze trochę się paprało ale i tak nie spodziewałam się takiego efektu. Czyżby zadawało to kłam mojej teorii alergii pokarmowej???? Bo skoro maść zadziałała??? No z drugiej strony, nasza białaska jest juz od tygodnia na łososiku i chyba jej służy bo brzuszek miała zaokraglony i i już tak gnatki jej nie wystają.Na spacerku bardzo zadowolona, musiałam biegać za nią z wywieszonym ozorem bo miała chętke na przebieżkę.Mieliśmy spotkanie z kotem, o proszę







Żadnych tam morderczych zapędów trochę ciekawości ot i co,pogonić można by futrzaka ale żeby od razu zjadać, łee:p . Zresztą kot nie był w ciemię bity i na ostatnim zdjęciu widać jak się najeżył a Bazyla od razu spuściła z tonu.

W sumie piesek nasz grzeczny jest nadal jak aniołek a jak się jej uszki czyści to się kładzie na boczku i łepek wtula w człowieka. I chyba w ogóle nie słyszałam jeszcze żeby szczekała na cokolwiek.

Posted

Spotkanie z kotem rzeczywiście spokojne. Ale myślisz, że można się na nim opierać? Bazyl też jak kota widzi przez płot to płotu taranować nie chce. Ponapina się, zjeży, popatrzy z dużym zainteresowaniem, poszczeka ewentualnie. I tyle. Ale jakbyś go za płot wpuściła... :diabloti:.

Vitis, jest szansa, żebyś przy następnej wizycie, zmierzyła Bazylkę w kłębie?

Przypomnisz mi jak nazywa się ta maść do uszu?

Posted

A toż my ją w kłębie zmierzłyśmy już dawno-i zapomniałam ile to było:roll:
Chyba 50 cm plus minus 5 cm.
Maść to Otomax.Dziwne ,że mój wet nigdy mi jej nie polecił, podczas kiedy Torcia miała tego samego gronkowca. Ta maść to właściwie zawiesina jest, i trzeba zużyć przez max 14 dni. Ma inny składnik, niż ten orimedyl i panalog( te dwie to jedna i ta sama maść tylko nazwy sobie pozmieniali, ciekawe dlaczego))

Oj maciaszku, no wiadomo, że płot to płot:eviltong: Ale koty to chyba też nie są kamikadze,żeby pod nosem argentynowi czy tam innemu siedzieć. Kot też wiedział że jest płot:lol:
Oczywiście to nie powód żeby polecać Bazylkę do domu z kotem. Strzeżonego itd...

Posted

50 czy 55 cm to nie tak mało wcale. Toż Bazylka jest argentynką pełną gębą ;). Niby wzorzec mówi coś innego, ale wszakże mamusia Bazyla była właśnie z takich mniejszych argentynów i miała papiery (rasowa, rodowodowa), więc zdarzają się takie "miniDA" ;).

Otomax, właśnie... Drogie to cholerstwo, ale ponoć bardzo bardzo dobre (co, jak widać, się sprawdziło).
Wet dał mi te krople dla Bazyla. To znaczy niestety nie dał, a sprzedał :). Słabo mi się zrobiło jak zobaczyłam wielkość buteleczki i usłyszałam cenę... Ale teraz wiem, że warto i że na Bazyla pewnie też zadziałają.
Bazyl ma drożdżaki typu malassezia i na nie te krople właśnie mają świetnie działać. Więc może i Bazylka się z nimi zmaga?

Posted

Wczoraj dostałam mail. Pan zapytał czy to nadal aktualne i gdzie znajduje się sunia.
Odpisałam, że aktualne, że Bazylka w pomorskim, poprosiłam, żeby napisał coś o sobie, dlaczego chce zaadoptować właśnie DA, jakie warunki zapewni suni i czy zgodzi się na wypełnienie ankiety przedadopcyjnej oraz wizytę przedadopcyjną. Na razie cisza...

A wyświetleń jest już ponad 500.

Posted

maciaszek napisał(a):
50 czy 55 cm to nie tak mało wcale.


No fakt, ja tez się zdziwiłam, że aż tyle.Chyba mam jakiś astygmatyzm Torowy;-) w oczach bo przy niej to wszystkie psy wydaja mi się malutkie.
Tp już z czystym sumieniem możemy ją zakwalifikować jak mini DA, prawda?:lol:

Otomax kosztował nas 39 zł, 40 zł płace za Panalog a tubeczka też minimalna jest.

maciaszek napisał(a):
Bazyl ma drożdżaki typu malassezia i na nie te krople właśnie mają świetnie działać. Więc może i Bazylka się z nimi zmaga?

Ja nie wiem , bo na wymazie drożdży w sumie nie ma( str 10 wątku) jest tylko ten gronkowiec intermedius, i antybiogram , czy jak to się tam nazywa , wskazuje że między innymi jest wrażliwy na gentamycyne.
Otomax był właśnie z gentamycyną!
Panalog i orimedyl mają neomycyne.

A teraz z innej beczki- ciekawe czemu zawsze tylko "Pany " wykazują zainteresowanie? Przecież Bazylka to świetny pies dla pracującej, młodej czy starszej singielki.I do joggingu i do ochrony w domu po północy i do miziania i jeszcze grzeczna jest więc kobieta łatwo sobie by z nią poradziła.


O dla takiej panna Marple na przykład:lol:

Posted

gronkowca trudno się leczy, na dodatek są nawroty, biedne te psiowe uszyska! Tak długo Bazylia czeka na dom, myśłałam, że jak dostanie allegro to szybciutko pójdzie!

Posted

Jasza napisał(a):
Facet się odezwał, nie odezwał?:roll::roll:
Nie odezwał się... Przynajmniej do mnie. Może dzwonił do Agnieszki? Choć wątpię...

VitisVini napisał(a):
A teraz z innej beczki- ciekawe czemu zawsze tylko "Pany " wykazują zainteresowanie? Przecież Bazylka to świetny pies dla pracującej, młodej czy starszej singielki.
Muszę stanąć w obronie pań ;). Jak wystawiałam "poprzedniego" DA to zgłosiła się jedna pani i przy wcześniejszym też. Tylko w jednym wypadku pies nie nadawał się do domu z innym psem, a w drugim państwo zaadoptowali psinę w nagłej, naprawdę ogromnej potrzebie. Niemniej jednak nie tylko panowie pytali ;).

Posted

A u nas mży i pada w porywach ale deszcz. Okropnie ponuro jest :look3: nawet w lesie, wygląda na listopad raczej niż wiosnę.
I bądź tu człowieku optymistą.
Maciaszku to zrób coś, zeby teraz też jakaś pani się zgłosiła Następnym razem dla zachęty dla pań może wystawimy Bazylię razem z jakąś bransoletką:cool3: ( bo chyba dzisiaj już się kończy to allegro?)
Oj losie losie:sad:

Posted

Tak, dzisiaj kończy się allegro.
Jak chcesz możemy zrobić taką transakcję wiązaną - bransoletka + DA lub DA + bransoletka ;). I w ostateczności, jeśli Vitisku kochany się zgodzisz, możemy zrezygnować ze zmuszenia kupującego do zaadoptowania Bazylki, pod warunkiem, że pieniądze za bransoletkę przeleje np. na leczenie/karmę białaski.

Posted

A może by dodać Bazylię na stronę Fundacji SOS Dla Zwierząt...w dziale Dogi - adopcje?
I Halbinie powiedzieć?
Czy oni tylko dogami niemieckimi się zajmują?

Posted

Chyba tylko dogami niemieckimi...
Poza tym dziewczyny chcą (słusznie w sumie), żeby Bazylka znalazła dom blisko, coby mieć ją pod kontrolą i, gdyby coś nie wypaliło, żeby nie musieć jej wozić przez pół Polski. A zasięg Fundacji SOS to bardziej regionalny jest, choć oczywiście stronę mogą przeglądać osoby i z Pomorza, ale pewnie jest to zdecydowana mniejszość...

Halbina wie o białej, nawet pisała tu na wątku.

Allegro się skończyło.
Wystawiać w tej samej wersji?
W wersji z bransoletką?
W wersji matrymonialnej? (atrakcyjna blondynka.... ;) ).
Czy jeszcze w jakiejś innej?

Posted

No w Moim Psie to fajne byłoby ogłoszenie- ale ciekawe za ile.Trzeba to sprawdzić.

maciaszku wstrzymaj się chwilke z kolejnym allegro- zrobimy faktycznie taką aukcję charytatywną, ciekawe czy oglądalność wzrośnie.Tylko póki co nie mam bransoletki:-o, zresztą ona ( ta bazarkowa) byłaby za droga na aukcję charytatywną, a na allegro aż takich koneserów to nie ma:eviltong: , bo raczej trzeba licytację od jakiejś niższej ceny chyba zacząć( a za darmo rozdawać to jednak wolałabym nie).Ale znalazłam moje starsze dziełko, kolczyki- które właśnie wykrochmaliłam:lol: i schną. Jak wyschną to sfotografuję i wam pokażę czy by sie nadały-są dość oryginalne, i rzucają się chyba w oczy- a cena mogłaby być niższa.

A potem może jeszcze zrobię dla Bazylki inna bransoletkę,pt" łuska smoka" która może mieć większe wzięcie u młodzieży, pomimo ceny- tylko muszę mieć jeszcze trochę czasu,bo teraz święta itd.

Posted

Dzwonił Pan z Krakowa... a wcześniej z Torunia, też pan. Oba pany mają psy - jeden dobermana z historią papierową (rodowód) a drugi z historią życiową (bezdomność). Jeden stracił dobermankę, drugi doga argentyńskiego. Jeden nie przyjedzie, drugi myśli. Jeden nie czyta, drugi czyta wątek (trafił z allegro). Oba kontakty zachowałam.
Nic to, na razie szukamy dalej

Posted

No to wstrzymuję się z allegro.

A pan który się zastanawia to ten sam, który czyta wątek? I to pan z Torunia?
To zapraszamy pana do ujawnienia się :). Może odpowiemy na jakieś pytania, może pomożemy w decyzji?

Posted

Witamy Panów :hand:

Toruń to na żabi skok, ale Kraków rzeczywiście daleko. Pan z Torunia o ile pamiętam miał młodego dobermana i szukał ewentualnej koleżanki dla niego.Bazylka, po łososiu robi się coraz bardziej żywiołowa, wczoraj mało jej nie rozniosło na spacerze- ale może to przez wiosnę( w końcu była ładna pogoda) .Byliśmy w 3 psy,Bazylia plus 2 samce- amstaf i huski , ale one obydwa to kumple z sąsiednich "celi", więc ich zna. Ale chodzimy też z suką inna i zawsze jest spokój, Bazylia sama z siebie na nikogo się nie rzuca( chyba ,że na człowieka, z radości, bo jak mnie widzi że nadchodzę, to skacze jak szalona, koniecznie chce całować:oops:. - ALE nie wiadomo co będzie , jeśli zostanie z innym psem sama w domu,jeśli doberman jest dominujący i zechciałby ją ustawić, to nie wiem jak by zareagowała.

Z ogonem ciągle żle, tzn niby przyschnięty ale z radości jak wczoraj widziała ,że nadchodzimy to od razu rozwaliła go sobie na ścianie, tak machała zawzięcie.
Pan ,który miał już DA , może być nastawiony na "coś" jednak większego niż Bazylka:lol:.Trochę daleko,żeby przyjechać i obaczyć na miejscu ale w końcu wakacje idą, zapraszamy nad morze, nasze morze:multi:, a przy okazji do schronu.

Ja nie wiem czemu ale ciągle podtrzymuję wersję, że Bazylka to taki kobiecy "model",
ale to chyba subiektywne jest, bo podświadomie to sama bym ją chciała wziąć i nie oddać nikomu:p. No ale liczy się jej dobro, i jeśli miałby fajny dom, to mogę zgodzić się nawet na Ural.
Trochę zdjęć z wczoraj

Piękne łąki , w końcu zielone za schronem


Dama odpoczywa


Małe co nieco- w końcu jest sobota


ale w koło jest wesoło... :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...