Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 811
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję maciaszku za odpowiedź. Czyli dotarla do DT, a teraz czeka na DS. Ja jestem trochę zawirowana, bo sama teraz mialam kolejnego znajdę znalezionego w lesie w górach (ma dom!!!), a w dodatku nawet nie mam czasu założyc kolejnego wątka suni ze szczeniakami. Ale odnalazłam sie w temacie Florci, która dotarła do Krakowa. Super - juz doczytalam.

Posted

coronaaj napisał(a):
Przez puidle ktos umiescil linka...super...


To nasza Energy dała grzecznościowo linka na stronie pudli - bo troche loczków ma mała:evil_lol:

Ciekawe jak noc przebiegła - Floreczko, mam nadzieję, że odnajdziesz się w tej sytuacji

Posted

Jestem.
Wczoraj dotarłam około 21 do domu.
Potłuczona, bo się przewrociłam z Florką na rękach na schodach w sklepie zoologicznym - i spłakana.
Bo ja już ją zdążyłam tak do serca przytulić...
W życiu swoim nie spotkałam tak ufnego radosnego kochającego wszystko i wszystkich psa.
Na dodatek Florcia - słonko - jest słabiutka, zakatarzona, zaśpikana, ma gorączkę, mimo swoich wybuchów radości, szaleństw, co chwilkę psikała, oczka jej się zamykały i tylko prosila na rączki, to do mnie, to do mojej mamy, która jest dzisaij zapuchnięta od płaczu...

Jak jej nie kochać???

Przepraszam Was za te moje rozpisanie.
Przede wszyatkim - Wtatara - chyba Pani Cecylia nas wzięła za jakieś wariatki rozhisteryzowane...pierwsze spotkanie Florki z Dropsem nie było fajne...
Potem już miałam telefon od córki Pani Cecylii - że wszystko w porządku.
Mam nadzieję, że psy się dogadają.
A Pani Cecylia jest cudną, ciepłą osobą...
DZIĘKUJĘ JEJ Z CAŁEGO SERCA ZA TO CO ROBI!!
Może zechciałaby zalogować się na Dogomanii?
Zaproszę ją.

Dom w Warszawie a właściwie w Józefosławiu - nieaktualny.
Pani się wczoraj ze mną skontaktowała, dzisiaj też odczytałam maila od niej.
Zdecydowali się na małą sunię z Włocławka - pilna adopcja.
Sunia odebrana z patologicznej rodziny.
Szkoda, ale rozumiem ich decyzję, bo Florcia jest bezpieczna.
Odpisałam.
Pani będzie Florkę "promować" wśród znajomych.

Kochani - wszystkim dziękuję za kciuki, ciepłe myśli, otuchę, za ogłoszenia, za wpłaty...za wszystko!!


Znajdziemy Florci najlepszy dom!!


Mam zdjęcia, wstawię jutro.
Wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim?
Że tak bezproblemowo dogadała się z moimi ogonami...
Reksio był tak zaskoczony, że nie zdążył warknąć.
A jak się ogarnął i spróbował to malutka zamarła z brzuszkiem do góry, odwrociła wzrok...i Reksio usiadł, patrząc na mnie..co się dzieje??/
Miśka była zdezorientowana...probowała Florkę zaczepiać, ale zawsze jak mała się zabierała do spania...więc zabawy nie było.
Ale ja bym z trzema psami nie dała sobie rady...
Na chwilę - tak.
Na dłuższą metę - chyba nie.
Ale dylemat JEST....

Kurcze, piszę tak chaotycznie...emocje chyba jeszcze nie opadły....

Malutka zjadła dwie saszetki Hill'sa które dostaliśmy w prezencie w sklepie zoologicznym, potem miseczkę suchej karmy (RC). i ucho zajęcze, ktore sobie sama porwała biegająć po sklepie.
Potem towarzystwo dostało - każdy po śmierdzielu i pół godziny spokój.

Florka załatwiła się tylko na spacerkach, w autobusie i samochodzie zachowuje się świetnie.

I w ogóle mi się chce płakać.

Posted

Jasza a może niech Pani Cecylia pójdzie może jeszcze dzisiaj do weta, jak ta gorączka się utrzymuje - mała ma tyle emocji a weekend idzie i trudności z dostaniem się do lecznicy (przynajmniej u mnie). Może niech ją dzisiaj jeszcze sprawdzą oprócz tych antybiotyków, które dostaje

Posted

Dałam wczoraj Feliksik - 72 PLN za pierwszą wizytę.
Za paliwo zapłaciłam koledze 50 PLN. Jutro drugie 50.
Już w tym miesiącu przędę cienko...

Będę dzwonić do Pani Cecylii jakoś może o 11.
Jak tam nocka i w ogóle.

Florka jest cały czas na antybiotykach.
Przekazałam tabletki, książeczkę i śrdek na odrobaczenie - 01.03 ma dostać drugą połówkę.
Kurcze, jak ona nie przestanie tak smarkać, to trzeba z nią pójść znowu do weterynarza.
Pani Cecylia powiedziała mi, że nawet jak będzie jej już lepiej - to i tak pójdą do kontroli.

Musze teraz troszkę popracować.

SZUKAMY DLA FLORENCJI DOMU JAK MARZENIE!!!

Feliksik - teraz przeczytałam Twój post wyżej.
Jak będę dzwonić, to się wszystkiego dowiem.
mam nadzieję, że po nocy pod kołderką ( jak dzwoniłam wieczorem to Pani Cecylia mi powiedziała, że Florcia leży koło niej pod kołdrą!!!!) bedzie juz się czuła lepiej.

Wtatara - możemy liczyć na odwiedziny u Florki i zdjęcia?

Posted

to ja tu się szczypałam, żeby ją brać do łóżeczka, chociaż korciło mnie jak cholera, bo zawsze psiaki śpią w łóżku u mnie, bo nie chciałam żeby kolejne domki DT i DS miały problem, gdyby nie akceptowały spania psa w łóżku, bo różnie to bywa:roll:, a tu proszę - pierwsza nocka i już pod kołderką - ale wyszłam na jędzę:diabloti:

Posted

feliksik napisał(a):
to ja tu się szczypałam, żeby ją brać do łóżeczka, chociaż korciło mnie jak cholera, bo zawsze psiaki śpią w łóżku u mnie, bo nie chciałam żeby kolejne domki DT i DS miały problem, gdyby nie akceptowały spania psa w łóżku, bo różnie to bywa:roll:, a tu proszę - pierwsza nocka i już pod kołderką - ale wyszłam na jędzę:diabloti:


Ty jędzo - nie damy Florci do domu gdzie jej do łóżka nie wpuszczą! ;)

Posted

Przeczytałam relacje Jaszy i samej chce mi sie płakac.
Rozumiem Cie, ze chcialabys zabrac to malenstwo do domu, ale 3 psy, to juz potężne wyzwanie.
Niejednokrotnie serce mi krwawi, gdy nie moge zabrac jakiegos psa, a jeszcze w sytuacji, gdy Ty poznalas ją, spedziłas z nia cały dzien..
Ale malutka jest bezpieczna i z tego trzeba sie cieszyc. A domek zostanie wybrany na pewno bardzo starannie.

Posted

Pani Cecylia to koleżanka Wtatary i znajoma Kenny.
Wierzę im bez zastrzeżeń.
I cieszę się, że Florcia do niej trafiła na DT.
Ale i tak mi ciężko.
Matko, podziwiam z całego serca Domy Tymczasowe...

Posted

Witam dziewcznki
Mieszkam w tym samym bloku co Cecylka. Dzisiaj rano przez okno widziałam Cecylkę na spacerku z obydwoma psiakami. Wyglada na to, że wszystko jest ok. Jeśli trzeba będzie podwieść gdzieś p.Cecylkę z Florką to oferuję swoją pomoc.Nie martwcie się, Florcia trafiła do wspaniałego domu. Oby tylko trafił się jej taki dom stały. Postaram sie w weekend zrobić jakieś zdjęcia.

Posted

Jaszka, wcale nie dziwię się Twoim dylematom, ja chce zostawiać każdego tymczasowicza i po każdym ryczę jak głupia, chociaż wiem, że trafiają do super domów...
Tylko świadomość, że zaraz pomogę następnemu pomaga mi to przetrwać... *

*ale Marcela nie oddam:shake: nie ma opcji :shake: tylko ciiii... ;)

Posted

Becia2222 napisał(a):
Witam dziewcznki
Mieszkam w tym samym bloku co Cecylka. Dzisiaj rano przez okno widziałam Cecylkę na spacerku z obydwoma psiakami. Wyglada na to, że wszystko jest ok. Jeśli trzeba będzie podwieść gdzieś p.Cecylkę z Florką to oferuję swoją pomoc.Nie martwcie się, Florcia trafiła do wspaniałego domu. Oby tylko trafił się jej taki dom stały. Postaram sie w weekend zrobić jakieś zdjęcia.


Becia!!! Dziękuję!!! Fajnie, że jesteś!!ja nie chcę Pani Cecylii bombardować telefonami, żeby nie pomyślała, że mam jakieś zastrzeżenia!!:loveu::loveu:
Ale cały czas siedzę jak na gwoździach...( albo jak na drożdżach - no nie Andzike?;))

Zdjęcia barrrdzo chętnie zobaczę!!
A co do podwiezienia - może jak Florka musiałaby pojechać do weterynarza, to wtedy byśmy Cię wykorzystały....:oops::oops::oops:

Andzike - właśnie o Tobie miedzy innymi myślałam, jak pisałam o tymczasach.
I rozumiem, że domu szukacie zawsze "pod okiem"

My chyba też tak zrobimy.

Posted

Podczytywałam po cichu wątek Florki i nie ukrywam trochę martwiłam się o Dropsa jak przyjmie nową lokatorkę. On jest trochę rozpieszczony i bardzo zazdrosny. To charakterny psiak a z takimi nie ma lekko, ale wyglada na to, że wszystko jest ok. Popołudniu będę wiedzieć coś więcej.

Posted

Florcia ma duży katar. Dobrze że jej to wszystko zaczęło schodzić. Celinka w nocy przy niej czuwała.
Celinka prosi że moze być tak że się do niej nie dodzwonicie. Zostawiła w pracy ładowarkę a dzisiaj ma urlop

mam prośbę- pomyślcie czy nie znacie kogoś z tego Sędziszowa.Mam tam domek dla swojej tymczasowiczki i nikt mi nie chce pomóc.Ja jak trzeba to nawet 40 km jadę sprawdzić domek a tutaj nie będę nawet powtarzać rozmów.

Posted

Becia2222 napisał(a):
Podczytywałam po cichu wątek Florki i nie ukrywam trochę martwiłam się o Dropsa jak przyjmie nową lokatorkę. On jest trochę rozpieszczony i bardzo zazdrosny. To charakterny psiak a z takimi nie ma lekko, ale wyglada na to, że wszystko jest ok. Popołudniu będę wiedzieć coś więcej.

Mam nadzieję, że Florka go w sobie rozkocha.
Dropsik charakterny, to prawda!

Posted

wtatara napisał(a):
Florcia ma duży katar. Dobrze że jej to wszystko zaczęło schodzić. Celinka w nocy przy niej czuwała.
Celinka prosi że moze być tak że się do niej nie dodzwonicie. Zostawiła w pracy ładowarkę a dzisiaj ma urlop

mam prośbę- pomyślcie czy nie znacie kogoś z tego Sędziszowa.Mam tam domek dla swojej tymczasowiczki i nikt mi nie chce pomóc.Ja jak trzeba to nawet 40 km jadę sprawdzić domek a tutaj nie będę nawet powtarzać rozmów.


Dziękuję za wieści Florkowe.
Czytałam o tym Sędziszowie na wątku Figi.
Myslałam, że to ten koło Kielc.
Zaraz poszperam.

Posted

mój synek jak żegnał się z sunią, to aż mi łezki poleciały, już nie mówię jak ją przekazywałam Jaszy - nie umiałam się pochamować. Ten pies wmaga takie uczucia....
Andzike, też tak pomyślałam, jak brałam Florkę, że będę teraz pomagać jako tymczas, ale tak mnie boli, że oddałam Florkę, że chyba nie mogę tak działać. Florka na pewno pomogła mi po śmierci mojego psa pozbierać się, bo poczułam się potrzebna, ale nie jestem w stanie oddawać je później, bo mam wyrzuty sumienia

Posted

feliksik napisał(a):
mój synek jak żegnał się z sunią, to aż mi łezki poleciały, już nie mówię jak ją przekazywałam Jaszy - nie umiałam się pochamować. Ten pies wmaga takie uczucia....
Andzike, też tak pomyślałam, jak brałam Florkę, że będę teraz pomagać jako tymczas, ale tak mnie boli, że oddałam Florkę, że chyba nie mogę tak działać. Florka na pewno pomogła mi po śmierci mojego psa pozbierać się, bo poczułam się potrzebna, ale nie jestem w stanie oddawać je później, bo mam wyrzuty sumienia


Feliksik, a wiesz jaka to satysfakcja jak dostajesz potem zdjęcia z DS i informacje, że to "najukochańszy członek rodziny" ? Jak po 2 miesiącach pies, którego miałaś na tymczasie Cię nie poznaje i idzie do swoich nowych właścicieli, bo z nimi się czuje bezpiecznie? :) Dla takich chwil warto to robić ;) Nawet kosztem tego, że jest Ci ciężko jak oddajesz psa. Ale wiesz, że uratowałaś psie istnienie i pomogłaś psu i jego ludziom się odnaleźć.
Więc wycierasz oczy i bierzesz następnego ;)

Posted

Andzike, tak właśnie powinno być i dlatego Cię podziwiam za to i inne DT, ale ja ciągle zastanawiam się, czy aby ten dom będzie dla tego psiaka dobry i boję się pomyłki, że będzie trzeba go odebrać a pies znowu będzie skołowany

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...