Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cóż... chciałam dobrze, wyszło jak wyszło...
mam dosłownie kilka zdjęć - przy 5 komórka odmówiła współpracy
Z tych, co pamiętam, pilnych
Rudy spaniel - kończy się kwatrantanna
Kilka astów i innych TTB i mixów
dwa zarośnięte psiaki, które po obcięciu mogłyby robić za sznupy - miniaturkę i średniego
Psiak w typie jamnika i inne mniej w typie jamnika :)
Psiak, który w przodkach na pewno miał dalmatyńczyka (da się rozpoznać, pomimo dłuższej sierści)
Dwa husky+jeden bardziej wyglądający na malamuta ("nówki" dopiero co przeniesione z kwarantanny)
Jest masa onków i onkowatych psów
Psiak w typie owczarka środkowoazjatyckiego/podhalana (?) - z daleka trudno rozpoznać
Został jeden bernardyn - staruszek, wg słów wolontariuszek "nie za bardzo rwie się do życia" - fakt, leżał w budzie i nie wyściubił nawet nosa na podane smaczki...
No i jest masa psów rasy Kundelus Polonus Pospolitus, wszelkiej maści i wielkości...

Foty

Jeden z huskych

Malamut

"Sznupa" widać powyżej, leżącego na wejściu do boksu, w tym samym boksie jest też jamnik - akurat niewidoczny - w środku
PS - czy ten owczarkowaty pies może uchodzić za belga?

Słodka malizna z pierwszego boksu przy wejściu...

Tylko tyle...

  • Replies 500
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przepraszam za post pod postem, ale pilne, przeklejone z CzK:

[quote name='Agucha']MIKOŁÓW, woj. Śląskie
tel. 53!-20$-135
Matka z dorosłą córką...
Prawdopodobnie jeżdżą po wszystkich schronach w okolicy...
mają małe, czerwone auto, ale nie pamiętam jakiej marki :roll:

-------------------------------------------------------------------
No, ochłonęłam z leksza to coś tam opowiem....

[FONT=MS Shell Dlg 2]Przyjechały kobieciny do schroniska tak jak się umawiałyśmy...[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] Pokazałam im Milkę - za którą dzwoniły z ogłoszenia - obejrzały tylko przez siatkę i stwierdziły, że "jednak NA ŻYWO im się nie podoba"...Zaproponowałam wzięcie jej na spacer, ale powiedziały, że nie ma sensu...

Drugi poszedł Kodi (mix foxa) - widziały go na stronce schronu i też im w oko wpadł, ale nawet go nie dotknęły... Szły za mną jak nie powiem co.
Psu chciało się wykoopać i ciągnął na trawę, ale panie stwierdziły że on nie potrafi chodzić na smyczy i, że coś je oszukałam...
Stek pytań czy niszczy w domu, zachowuje czystość, lubi dzieci i takie tam.
Chyba mu się towarzycho nie spodobało, bo przy próbie wyciągnięcia wielkiego kleszcza - odwinął się z zębami i to był koniec rozważań nad jego adopcją...

Kolejny na spacer wyszedł Rudiś. Cały w skowronkach, cieszył się jak oszalały (swoją drogą - ogromny postęp!), że idzie na spacerek :loveu:
Baby zaczęły na około niego chodzić jak wokół stoiska z butami na bazarze...:mad:
Oczywiście wszystko na odległość.
Powtórka z rozrywki - nie potrafi chodzić na smyczy, plącze się, obfajdany pod ogonem ("ale to się wyczesze"), ma za krótkie łapki i Pani wątpi, że da radę chodzić na energiczne spacery.
Wspomnę, że pierwotnie szukały psa małego i spokojnego, na wolne spacerowanie...

Generalnie się na Rudiego zdecydowały, ale padło pytanie - "czy On ma chore oko bo mu łza leci?". Tak więc tłumaczę, że jest w brudzie, na wybiegach, z innymi psami srata tata... i wystarczy to przemyć. Zażyczyły sobie gwarancji od weta, że nie trzeba będzie tego później leczyć.

Ostatnie pytanie mnie roz*** i niestety nastąpił etap zapienienia...
"My go weźmiemy, ale czy możemy najpierw na próbę, bo kiedyś już tak robiły z 3 innymi psami?" :angryy::angryy::angryy:

No i za tematem:
- ile psów miały?
Parę, m.in.[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2] miały już 3 psy z naszego schronu
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]2 z nich "wymieniły" na innego psa bo się nie sprawdził, ale to było za kadencji poprzedniego kierownika.
[/FONT]
[FONT=Arial]
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]Jakąs jedną suczkę, która wypadła z okna[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]. PONOĆ miały ją dłużej, ale w końcu uśpiły bo coś jej w płucach "chrypiło na pewno po tym upadku". jak zapytałam co to za choroba, że nie dało się wyleczyć - to One nie wiedzą, ale wet mówił, że nie do wyleczenia a żeby żyła to trzeba by wydawać co miesiąc pieniądze :mad:
[/FONT]
[FONT=Arial]
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]poza tym miały sznupa, który też wylądował w schronie, bo ugryzł 3x dorosłą (!) córkę
[/FONT]
[FONT=Arial]
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]yorka, którego już nie ma "bo nie"...

małą, śliczną sunię która się "potwornie wszystkiego bała i nie nadawała się"!


Była w ubiegły czwartek w schronisku i szukała sznaucera... nie znalazła to marudziła coś o małego psa - żaden się nie podobał...

No i tak to wyglądało po krótce.

Pożegnałyśmy się słowami, że jakby chciała psa ode mnie - nie dostałaby, chyba że ten kamienny posążek z dziedzińca :p

Chciała sprawdzić jeszcze czy są szczeniaki rasowe bądź mieszańce - nie "ZWYKŁE KUNDLE"!
Poszłam sprawdzić i przepadłam... panie sobie pojechały :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

BROŃ BOŻE NIE WYDAWAĆ IM ŻADNEGO PSA!!!

Matka z dorosłą córką. Córka taka śmieszna... strzeliła focha, coś pogderała, odwróciła się i poszła do samochodu :shake:
... a ja usłyszałam, że przez telefon byłam taka miła ale na żywo już nie i, że Ona się z moimi poglądami zupełnie nie zgadza i jej nie rozumiem. GÓWNO TYŻ PRAWDA :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


KANIEC :p
[/FONT]

Posted

ewunian napisał(a):
przepraszam za post pod postem, ale pilne, przeklejone z CzK: (....)


Ja pierd. Co za ludzie! Jakbym ich osobiście spotkała napyskowałabym, mam za długi język. Kurczę pieczone. No.

Posted

Ja tak na wszelki wypadek bo jest mała szansa, że psiak do schroniska trafi: Starszy chory ON-ek za 4 dni zostanie uśpiony

Ok 8 letni pies został porzucony przez swoją właścicielkę, baba psa już nie chce i umywa ręce. Pies trafił pod opiekę pewnego pana, który próbuje znaleźć mu dom. Problem w tym, że w weekend opuszcza dom i wprowadza się do bloku gdzie psa zabrać ze sobą nie może. W związku z tym, że chłopak jest trzustkowcem, dostaje leki i specjalną karmę opiekun nie chce oddać go do schroniska gdzie bez leków będzie bardzo cierpiał a biorąc pod uwagę chorobę i tak zostanie uśpiony zdecydował, że w weekend psiaka uśpią.
Pies jest spokojny, taka trochę ciapa. Mam nadzieję, że napisałam wszystko, może ktoś może jakoś pomóc. Mam nadzieję, że uda mi się zaraz wlepić zdjęcia ale chwile to może potrwać bo moje zapalenie płuc rzuca mi się na głowę.

Posted

bardzo proszę o info na temat Nestorka,10-latka.Jamnik oraz białej pudelki miniaturki!! postaram się w tygodniu byc w schronisku ale mzoe ktos bedzie wczesniej:)

  • 4 weeks later...
Posted

Witam,

To mój pierwszy post na forum. Chciałabym prosić o pomoc wolontariuszy, bądź osoby związane z bielskim schroniskiem.
Opowiem krótko o co chodzi: w lutym tego roku zaginął mój piesek - Czarek - kundelek. Ostatnio dostałam wiadomość od osoby anonimowej, żebym sprawdziła schronisko w Bielsku - pierwszy odruch - strona internetowa, patrzę na zdjęcia i nagle wybuchnęłam euforią na widok zdjęcia pieska nazwanego "BENIO", gdyż podobieństwo do MOJEGO CZARKA wręcz biło z tego zdjęcia. Powiększałam to zdjęcie (mimo iż było niewyraźne), porównywałam ze zdjęciami, które posiadam i każdy szczegół się zgadzał !! Umaszczenie, ogonek, pyszczek,łapki...a w opisie nawet to nie przepada za dziećmi! Od razu zadzwoniłam do schroniska, by dowiedzieć się szczegółów, jednak w głębi duszy wiedziałam, że następnego dnia tam pojadę. Pełna nadziei pojechałam tam w miniony wtorek... Po kilkakrotnym obejrzeniu WSZYSTKICH klatek, kojców (łącznie z wykastrowanymi i wysterylizowanymi psiakami) wybuchnęłam płaczem... TAM NIE BYŁO NAWET PODOBNEGO PSA DO TEGO ZE ZDJĘCIA !!!!
Mało myśląc, z pękającym z bólu sercem poszłam stamtąd...dopiero w pociągu do domu plułam sobie w brodę i zadawałam pytanie: "Dlaczego nie poszłam do Pań z biura i nie poprosiłam o dokładne wskazanie tego pieska ?" Do tej pory strasznie mnie męczy ta myśl. W tamtym momencie byłam tak rozdarta wewnętrznie, że nie potrafiłam rozsądnie myśleć.
W związku z tą sytuacją mam OLBRZYMIĄ PROŚBĘ do osób jakkolwiek związanych z bielskim schroniskiem. Przeczytałam wszystkie wypowiedzi na forum, obejrzałam zdjęcia - widzę, ze są wolontariusze, odwiedzający to miejsce. Będę strasznie wdzięczna, jeśli ktoś uda się na miejsce, zapyta w biurze, który pies to BENIO - (nie Benek, którego wskazała mi Pani tam pracująca) nieduży kundelek o ciemnym grzbiecie i jaśniejszym podbrzuszu...i ZROBIŁ KILKA ZDJĘĆ TEMU PIESKOWI!!!

Podobieństwo jest tak duże, że naprawdę nie mogę zostawić tej sprawy tak po prostu samej sobie, gdyż od wtorkowego popołudnia nie myślę o niczym innym.

Pojechałabym tam choćby jutro, by sprawdzić to jeszcze raz, ale niestety praca nie pozwala na dwa dni urlopu w tygodniu.

Mieszkam w Będzinie, wydaje się mało prawdopodobne, że to może być ten pies, jednak dostałam potwierdzoną wiadomość, że do Bielska trafiają złapane przez hycla pieski z Siewierza, Wojkowic, co znacznie niweluje to nieprawdopodobieństwo, gdyż są to miasta tuz obok.
Podaję link do zdjęcia ze schroniska: http://www.schronisko.bielsko.biala.pl/zdj_zwierzeta/small/377.22.09.10R.jpg

Błagam o pomoc !!!

Posted

[quote name='hope...']Witam,

To mój pierwszy post na forum. Chciałabym prosić o pomoc wolontariuszy, bądź osoby związane z bielskim schroniskiem.
Opowiem krótko o co chodzi: w lutym tego roku zaginął mój piesek - Czarek - kundelek. Ostatnio dostałam wiadomość od osoby anonimowej, żebym sprawdziła schronisko w Bielsku - pierwszy odruch - strona internetowa, patrzę na zdjęcia i nagle wybuchnęłam euforią na widok zdjęcia pieska nazwanego "BENIO", gdyż podobieństwo do MOJEGO CZARKA wręcz biło z tego zdjęcia. Powiększałam to zdjęcie (mimo iż było niewyraźne), porównywałam ze zdjęciami, które posiadam i każdy szczegół się zgadzał !! Umaszczenie, ogonek, pyszczek,łapki...a w opisie nawet to nie przepada za dziećmi! Od razu zadzwoniłam do schroniska, by dowiedzieć się szczegółów, jednak w głębi duszy wiedziałam, że następnego dnia tam pojadę. Pełna nadziei pojechałam tam w miniony wtorek... Po kilkakrotnym obejrzeniu WSZYSTKICH klatek, kojców (łącznie z wykastrowanymi i wysterylizowanymi psiakami) wybuchnęłam płaczem... TAM NIE BYŁO NAWET PODOBNEGO PSA DO TEGO ZE ZDJĘCIA !!!!
Mało myśląc, z pękającym z bólu sercem poszłam stamtąd...dopiero w pociągu do domu plułam sobie w brodę i zadawałam pytanie: "Dlaczego nie poszłam do Pań z biura i nie poprosiłam o dokładne wskazanie tego pieska ?" Do tej pory strasznie mnie męczy ta myśl. W tamtym momencie byłam tak rozdarta wewnętrznie, że nie potrafiłam rozsądnie myśleć.
W związku z tą sytuacją mam OLBRZYMIĄ PROŚBĘ do osób jakkolwiek związanych z bielskim schroniskiem. Przeczytałam wszystkie wypowiedzi na forum, obejrzałam zdjęcia - widzę, ze są wolontariusze, odwiedzający to miejsce. Będę strasznie wdzięczna, jeśli ktoś uda się na miejsce, zapyta w biurze, który pies to BENIO - (nie Benek, którego wskazała mi Pani tam pracująca) nieduży kundelek o ciemnym grzbiecie i jaśniejszym podbrzuszu...i ZROBIŁ KILKA ZDJĘĆ TEMU PIESKOWI!!!

Podobieństwo jest tak duże, że naprawdę nie mogę zostawić tej sprawy tak po prostu samej sobie, gdyż od wtorkowego popołudnia nie myślę o niczym innym.

Pojechałabym tam choćby jutro, by sprawdzić to jeszcze raz, ale niestety praca nie pozwala na dwa dni urlopu w tygodniu.

Mieszkam w Będzinie, wydaje się mało prawdopodobne, że to może być ten pies, jednak dostałam potwierdzoną wiadomość, że do Bielska trafiają złapane przez hycla pieski z Siewierza, Wojkowic, co znacznie niweluje to nieprawdopodobieństwo, gdyż są to miasta tuz obok.
Podaję link do zdjęcia ze schroniska: http://www.schronisko.bielsko.biala.pl/zdj_zwierzeta/small/377.22.09.10R.jpg

Błagam o pomoc !!!

Zadzwoniłam do kogo trzeba. Proszę napisać mi PW z nr tel i adresem mailowym.

  • 4 weeks later...
Posted

opiekunowie poszukujący swoje psy proszeni są o informację na poniższy adres:

[email protected]

wg schematu:

minimum 1 zdjęcie psa, wiek, wielkość imię - data zaginięcia - miejsce zaginięcia, charakterystyczne cechy, w co był ubrany, no i oczywiście telefon kontaktowy, jeżeli pies się odnajdzie bardzo prosimy o info,

Linki do albumu będą dodane na stronie schroniska w Katowicach, jak również może Fundacji, może psy zgłaszane do Sosnowca tez ktoś by dodawał do tego albumu, w końcu taka odległość dla psa to żadna odległość, Chorzów, Dąbrowa Górnicza, Mysłowice, Katowice, Sosnowiec psy granic nie znają...

w albumie mamy już parę psów

https://picasaweb.google.com/106824079642939506721

  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...