Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='xmartix']Dzisiaj rozliczenia będą wstępne.
Na razie wiemy o kosztach:
80 zł - wizyta u pani dr w Żmigrodzie
50 zł - Beza

dowiem sie jak tam w Oławie

Edi, na Bezę tak mało kasy jak na razie?[/QUOTE]
Pani dr liczy tylko za leki i cenę za jaką kupuje. Kochana jest! Powiedziała ze 50zł choć Beza dostała najlepsze leki i z Nią lepiej. Pojadła dziś, jest weselsza to znak ze zdrowieje:)
Maluchy są w Żmigrodzie i tak kombinuję, jak by je dowieźć do wrocławia to zawsze bliżej. Moja mama je przenocuje i do której tam trzeba będą pod opieką.

Posted

[quote name='shirrrapeira']Może ktoś ładniej by napisał do Formicy, to weterynarz może przyjmie Melę i Mili? Jeśli psiaki się źle czują, a pewnie tak jest, ja napisałam, ale nie wiem czy Formica w ogóle się odezwie.[/QUOTE]
Na szczęście dobrze się czują.
Chyba cośik się wykroiło. xmartix zajrzy to pewnie napisze.
Jak pokonać ten mój ból, zacznę wyć jak mi nie przejdzie!

Posted

[quote name='Edi100']Na szczęście dobrze się czują.
Chyba cośik się wykroiło. xmartix zajrzy to pewnie napisze.
Jak pokonać ten mój ból, zacznę wyć jak mi nie przejdzie![/QUOTE]

Edi kark Cię tak boli?

Posted

Sledze watek,napisala tez do mnie Paulinken,ale sie nie odzywam,bo choc mam miejsce,to do mnie macie potwornie daleko.Ja mieszkam ok 65 km na pld od w-wy ,jedzie sie trasa na Lublin.

Posted

[quote name='shirrrapeira']Może ktoś ładniej by napisał do Formicy, to weterynarz może przyjmie Melę i Mili? Jeśli psiaki się źle czują, a pewnie tak jest, ja napisałam, ale nie wiem czy Formica w ogóle się odezwie.[/QUOTE]
Ale czy Formica nie jest przypadkiem w Zabrzu? Chyba, że się mylę.

Posted

[quote name='yumanji']Sledze watek,napisala tez do mnie Paulinken,ale sie nie odzywam,bo choc mam miejsce,to do mnie macie potwornie daleko.Ja mieszkam ok 65 km na pld od w-wy ,jedzie sie trasa na Lublin.[/QUOTE]
Dziękuję Kochana, tak bardzo daleko a nie ukrywam że zbieramy dopiero środki:(
Tak się Boję wieści o Dorze:( Ona najbardziej pokaleczona przez te oprawczynie:(

Posted

To może weź inny lek, może maść, albo poproś Kropkę, by Cię wymasowała. Ketonal nie zawsze działa. Wiem to po mojej mamie, która na bark brała Ketonal, bardziej działał na Nią Zaldiar. Formica jest w Zabrzu, ale to chyba jest jeszcze śląskie...

Posted

[quote name='shirrrapeira']To może weź inny lek, może maść, albo poproś Kropkę, by Cię wymasowała. Ketonal nie zawsze działa. Wiem to po mojej mamie, która na bark brała Ketonal, bardziej działał na Nią Zaldiar. Formica jest w Zabrzu, ale to chyba jest jeszcze śląskie...[/QUOTE]
Nasmarowana jestem, az się lepię brrrr

Posted

[quote name='Anula']Przelew poszedł dzisiaj rano,trzymam mocno kciuki za wszystkie zwierzaki i za wszystkie cioteczki,które pomagają jak mogą.[/QUOTE]
Dziękuję Kochana!:)

Posted

[B]Mam wieści o Dorze i Bolsie.[/B]

Dora - obawiałam się o to, co usłyszę, ale... jak na razie jest dobrze :) Dora czuje się dobrze, nawet była już dzisiaj na spacerze, chętnie zjadła, z rany jeszcze się sączy ropa, ale tak na razie być musi. Jeśli chodzi o nerki - dostała leki moczopędne i ładnie robiła siusiu. Pan Wojetek powiedział, że wciąż jednak ma wielkie przerażone oczy... ale lepiej rokuje, jeśli o socjalizację chodzi.

Bols - rana lekko została zszyta i jeśli chodzi o kwestie zdrowotne, to tu większych problemów nie ma. Gorzej z jego zachowaniem... Siedzi w budzie i nawet do budy jedzenie trzeba mu podawać, by cokolwiek jadł. Na razie nie chcą na siłę go uszczęśliwiać i zmuszać do kontaktu z człowiekiem. Z tego co zrozumiałam (bo trochę przerywało) próbowali go na szelkach przypinać w kojcu, by choć trochę poobserwował ludzi i inne psiaki... Ale ogólnie na razie bez zmian, jeśli chodzi o jego zachowanie.

Psiaki dodatkowo zostały zaczipowane, mają książeczki, tylko jeszcze czekają je szczepienia.

Pan Wojtek mówił, że nawet ma na oku Panią, która mogłaby się sunią zaopiekować. Ale mówiłam mu, żeby w razie czego dał znać, bo wizytę przedadopcyjną trzeba by zorganizować.

Pytałam także o finanse, ile pieniążków za to wyjdzie, ale powiedział, że na razie temat można zostawić.

Mam nadzieję, że choć trochę pozytywnych wiadomości Wam na otuchę przyniosłam... :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...