Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 674
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tripti napisał(a):
co do uśpienia zdrowego zwierzęcia, to żaden wet uczciwy czy nawet jak się pójdzie tak z ulicy nie wykona tej usługi.


uczciwy - nie, ale są tacy np. jeden na Okęciu, którego jeszcze nie namierzyłam lokalizacyjnie, usypia suki poprodukcyjne tj. 3-4 letnie, bo tzw. hodowcy nie opłaca się utrzymywanie.

Posted

Mam nadzieję, że pies ma jeszcze czas...

[quote name='tripti']jedna osoba ma chęci prowadzenia wątku skarbonki kastracyjnej, ale to narazie chęci i nie ma konkretów i pewności czy spotka się z jakimkolwiek zainteresowaniem, więc narazie Kuba się na to nie łapie.

To byłby świetny pomysł, mam nadzieję, że wypali! Kastracja to jednak spory dodatkowy wydatek... A tak jak napisała Tattoi, niewykastrowany pies może naprodukować więcej szczeniaków niż niewysterylizowana suka :(

[quote name='Equus']Sorry, myślałam że Paluch to jednak lepsze niż:

Co prawda pierwszy post został już wyedytowany i teraz tej groźby tam nie ma ale początkowo tak było napisane, że grozi mu przywiązanie do drzewa i śmierć na mrozie stąd ten mój "absurdalny pomysł", że może jednak Paluch od tego lepszy...

Nie widziałam tej groźby, odnosiłam się tylko do możliwości uśpienia psa:

Osobiście chyba wolałabym uśpić psa, niż skazać go na dożywocie w takich warunkach z perspektywą zagryzienia

Zresztą myślę, że wywalenie psa na mróz a wsadzenie psa z domu do zimnego kojca z innymi psami, które go niekoniecznie zaakceptują, niewiele się rożni...

[quote name='tripti']co do uśpienia zdrowego zwierzęcia, to żaden wet uczciwy czy nawet jak się pójdzie tak z ulicy nie wykona tej usługi.

Uczciwy nie, ale nieuczciwego niestety nie tak trudno znaleźć :( Vide mój Max, na którego strzykawka już czekała a pies młody i zdrowy, vide baba z Krakowa, która adoptowała suczki i zaraz potem usypiała...

Posted

koosiek napisał(a):
Nie widziałam tej groźby

Nie widziałaś bo została usunięta...
koosiek napisał(a):
Zresztą myślę, że wywalenie psa na mróz a wsadzenie psa z domu do zimnego kojca z innymi psami, które go niekoniecznie zaakceptują, niewiele się rożni...

Wywalenie może i lepsze od schronu ale przywiązanie do drzewa to już chyba niekoniecznie...
Nie wiem jak jest na Paluchu, nigdy tam osobiście nie byłam i nie wiem czy kiedykolwiek się odważę, być może jest tak jak piszesz, że lepiej uśpić psa niż go tam oddać - nie mam zdania w tej kwestii bo nie wiem jak to wygląda, nie widziałam na własne oczy więc i się o warunkach tam panujących wypowiadać nie będę. Jeśli jednak jest tak tragicznie w tych schroniskach (a wiem, ze w wielu jest) to nachodzi mnie myśl czy nie należałoby ich po prostu zlikwidować zamiast ładować pieniądze w coś co wcale nie pomaga zwierzetom? Zdaje się, że niedawno Powiatowy Inspektorat Wet zdecydował o zamknieciu jednego z podwarszawskich schronisk ze względu na panujące tam warunki i nietrzymanie się norm to sie zaraz raban straszny podniósł. Sama już nie wiem co o tym sadzić...

Trzymam kciuki za Kubę by mu się jednak poszczęściło!

Posted

Bywam na Paluchu, dowożę różne dobra pozyskane w różnych miejscach i nie uważam, żeby Paluch był jakąś rzeźnią, jak można byłoby wnioskować z opisu sytuacji.
Jeśli Paluch ma ok. 800 miejsc, a przebywa tam prawie 3000 psów, to jak mają mieć dobrze?
Nie twierdzę, że jest tam wszystko idealnie, ale mam wrażenie, że jest lekką przesadą robienie takiej opinii jedynemu miejscu, które przyjmie zwierzę zgłoszone do SM i przyjmie na pewno.
Psi Anioł jest zapchany po dziurki i odmawia przyjmowania (wyczytałam w innym temacie).
Celestynów do zamknięcia, pomijając, że tam rzeczywiście jest rzeźnia.
W Korabiewicach, może i w miarę lepsze warunki, ale nie słyszałam ani jednej dobrej opinii o nich, a sama miałam z nimi trudności, gdy chciałam załatwić im z akademików prawie 100 kołder, koce, bieliznę pościelową na szmaty i do szpitala - nota bene na ich własny apel o pomoc. W końcu wszystko pojechało na Paluch i tam było prawie święto. W tej chwili na stałe dostarczam Paluchowi dobra z akademików.

Posted

ja nie rozumiem o co tu w ogóle chodzi?
po pierwsze co jest teraz z Kubą i dlaczego nie została jeszcze podjęta decyzja o hoteliku? przecież tyle propozycji padło - hoteliki dogomaniackie i zaufane a tu jest prowadzona rozmowa o wyborze schroniska?
bazarek na Kubusia rusza a i deklaracje się na pewno znajdą, bo jak widać wiele osób się przejęło jego losem, tylko jak widać nie ma na razie na co zbierać?
czy ktoś ma jakieś bieżące informacje dot. losu Kuby?

Posted

Edek do mnie napisala.Moglabym go zabrac do zewn kojca z ocieplona buda,ale chce go najpierw poznac.Bede jutro w w-wie,czy bylaby taka mozliwosc?Nie wezme psa,ktory jest agresywny w stos do ludzi.
Koszt to 400 zl mies z karma.Kastracja u mojego weta zamknie sie w 200 zl.Proponowalabym zamowic ponadto kolejke u Jamora i potem ewentualnie psa przeniesc do Niego,jesli sie zgodzi z nim pracowac.
Mieszkam ok 65 km na pld od w-wy,Jamor z kolei ok 70 k ode mnie na pld.tel d mnie 500 893-485 ,jade wieczorem do w-wy ,nie bedzie mnie na dogo

Posted

kolejna propozycja.... czyli jednak da się, tylko nadal jedna ogólna niewiedza czy np pies jeszcze żyje...
inga.mm masz rację, Paluch w porównaniu do Celestynowa i Korabiewic wygląda lepiej, ale są też lepsze schroniska, np Milanówek.

kolejna niewiadoma to to czy Kuba jest naprawdę aż tak kłopotliwy, czyt. agresja czy po prostu szczeka na inne psy i agresja została wyolbrzymiona.

Posted

więc mamy dwie konkretne decyzje hotelikowania Tattoi ( kastracja koło 300 zeta ) miesięcznie 400 plus karma i z tego co ja zrozumiałam to w domu i yumanji boks ocieplany zewnętrzny ( kastracja koło 200 zeta) hotelik 400 plus karma

Tylko co z Kubą ?????

Posted

Widzę ża Pani Ania jest online czy coś wiadomo o Kubie

są dwa hotele jeszcze można skontaktować się z Donka5 koło Radomia. Jest osoba która może użyczyć konta jeśli ktoś wyjaśni jak to ma być żeby ni ebyło problemu z fiskuem.

Posted

wczoraj zgłosił się do nas chłopak z Warszawy, czytał o Kubie na FB i zdecydował się dać Kubie darmowy dt w bloku.
Chłopak jest Amerykaninem, studiuje w Polsce. DT Kuba będzie miał u niego do 12 lutego, bo potem on wyjeżdża do Stanów.

Piotrek już Kubę zawiózł, stokrotne dzięki, Piotr :Rose: Psiak jest kochany, lizał Piotrka po rękach, jakby rozumiał, że zawdzięcza mu ratunek.

Prosimy więc o pilne ogłoszenia dla Kubusia. Możecie podawać mój mail [email protected] i telefon 604 637 412

Jeśli psiak nie znajdzie do tego czasu DS to prosimy o pomoc Tattoi :p.

Posted

ufff no to jest bardzo dobra wiadomość:loveu:

To teraz musimy intensywnie ogłaszać, żeby Kuba nie musiał przeżywać kolejnej niepotrzebnej przeprowadzki do niestałego domku - tyle dobrych duszyczek się zebrało, że musi się udać! :)

Posted

[quote name='Ania-tygrysiczka']wczoraj zgłosił się do nas chłopak z Warszawy, czytał o Kubie na FB i zdecydował się dać Kubie darmowy dt w bloku.
Chłopak jest Amerykaninem, studiuje w Polsce. DT Kuba będzie miał u niego do 12 lutego, bo potem on wyjeżdża do Stanów.

Piotrek już Kubę zawiózł, stokrotne dzięki, Piotr :Rose: Psiak jest kochany, lizał Piotrka po rękach, jakby rozumiał, że zawdzięcza mu ratunek.

Prosimy więc o pilne ogłoszenia dla Kubusia. Możecie podawać mój mail [email protected] i telefon 604 637 412

Jeśli psiak nie znajdzie do tego czasu DS to prosimy o pomoc Tattoi :p.

Super!czyli czasem cuda sie zdarzaja.

Posted

Bardzo się cieszę że udało się znaleść dt dla Kuby. JA jak mówiłam porobie ogłoszenia tradycyjne i porozwieszam :)
Mam takie pytanie nie wiadomo czy uda się znaleść dla Kuby ds do 12-go lutego może lepiej byłoby zebrać jakieś deklaracje wcześniej tak na wszelki wypadek żeby było na hotelik ???? co wy na to ????

Posted

No to kamień z serca:) Ale bazarkować bedziemy nadal, bo nawet jak chłopak nie znajdzie tak szybko DS, to zawsze kasa będzie potrzebna na kastrację i hotel:)

Posted

Jeśli chodzi o zbieranie kasy, to udostępniłam wczoraj swoje konto internetowe pani Joannie z zagranicy, było to wyżsżą koniecznością. Nie mam zajętego konta,tylko komornika na pensji, potrącane mam połowę pensji co miesiąc, reszta wpływa mi na konto.
Pozostałe osoby deklarujące wolałabym żeby wpłacały bezpośrednio na konto Tattoi, jeśli Kuba po 12 lutego trafi do niej. Chciałabym uniknąć posądzenia o jakąś nieuczciwość. Pani Joanna robiła przelew z zagranicy więc nie było innego wyjścia, a ja mam konto międzynarodowe. Więc tylko dla niej zrobiłam wyjątek. Z pieniędzy się rozliczę publicznie. Na razie jeszcze nie wpłynęły.
Psiak jest na razie bezpieczny, ale musimy intensywnie szukać domu.

Tattoi, proszę Cię o zarezerwowanie miejsca dla Kuby od 12 lutego, ok? Jesteś weterynarzem?

Słuchajcie, ja jestem niesamowicie zabieganą osobą, 12 godzin w pracy, gdzie nie zawsze mam dostęp do netu, 4 godziny dziennie w pociągu, oprócz tego non stop kursuję pociągami po Polsce, co najmniej 2 razy w tygodniu (skomplikowane sprawy) i dlatego często nie ma mnie tutaj. Dlatego podałam nr tel i w razie gdy coś się dzieje, proszę o sms lub telefon. Siła wyższa po prostu.

Posted

Kuba ma 3 lata, waży ........, jest zdrowym, wesołym psem, spragnionym ruchu i kontaktu z ludźmi. Chce się bawić, lgnie do człowieka. Nie toleruje kotów i małych samców. Z suczkami się dogaduje. Zachowuje czystość w domu, nic nie niszczy. Umie chodzić na smyczy. Kuba nie jest wykastrowany. Warunkiem adopcji będzie umowa adopcyjna.

Pani Aniu może być taki teks do ogłoszenia proszę poprawić jak coś jest nie prawdą. Ile on może ważyć ???

Posted

edek napisał(a):
Widzę ża Pani Ania jest online czy coś wiadomo o Kubie(...)


Ja ("gallegro") w kwestii formalnej ...
Już wcześniej Ania chyba pisała o tym, że czasem w jej imieniu ktoś (czytaj - ja) robi jakiś pilny wpis na forum logując się na jej konto (czasem zmiana tytułu wątku - taka sytuacja miała miejsce m.in. dziś). Dzieje się tak zwykle wtedy, kiedy akurat nie ma dostępu do netu (często podróżuje). Proszę zatem o więcej wyrozumiałości i nie wyciąganie pochopnych wniosków na podstawie samego logowania.

Edit:
Niniejszego wpisu przez pomyłkę dokonałem z konta Ani :roll: (zapomniałem się wylogować), co zdaje się dobitnie tłumaczyć całe zamieszanie.
W związku z bałaganem jaki z tego wynika, postaramy się unikać podobnych praktyk w przyszłości.

Posted

W poście 219 jest tekst proszę zobaczyć, czy tak może być. Poniżej jest dobra uwaga, że pies jest w kagańcu i może to zniechęcić, czy można liczyć na nowe fotki. Czy mam ogłaszać ze zdjęciami ze strony 1???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...