Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

yuki napisał(a):
A czy Tomek za to że dostanie teraz kasę, będzie z nim pracować jakoś, czy oleje i po prostu siku kupa i pełna miska ?


O to nie pytałam
A kwestia jest jeszcze taka, że Lilu ma teraz obłożenie i też nie spodziewajmy się że będzie mogła Brego poświęcać nie wiadomo ile czasu... Ma 15psów, a Tomek 2...

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ok , ale gdzieś tam wyczytałam, że on już z nim nie pracuje. Wiem ile Lilu ma psów i wiem że mają u niej super, ruch, spacery itd. Jeśli on ma brać kasę za to że Brego u niego śpi je plus krótkie spacery to osobiście jestem za hotelikiem. Rozumiem że u niego to jest 200 plus koszt karmy, czyli ile razem , a u Lilu jak to wygląda ? 300 zł z karmą czy bez ?

Posted

Nikt nigdy nie pisał, że spacery u Tomka są krótkie
U Tomka jest to 200zł ogólnie z wyżywieniem
U Lilu jest to nie wiem ile... pewnie nie mniej niż 300
Rozmawiałam dziś z Lilu i z Budrysek, są za dt u Tomka. Lilu nie ma czasu bo ma obłożenie, a Brego w takiej dużej grupie psów będzie się zachowywał różnie, bedzie bronić Lilu przed innymi, bo u Tomka Brego gryzł jak bronił jego przed budzącą matką, lub matkę przed witającą się sąsiadką
Tomka Brego już zna, u Lilu znów stres i walka o hierarchię........................

Posted

Ja napisze tak jak mówiłam Marcie i co już napisała.
Tak jak była umowa tak przygotowałam się na Brego. Ale nadal uważam że u Tomka ma warunki takie same jak w ewentualnym ds a nie jak w hotelu. Fakt że u mnie psy mają dużo ruchu ale przecież Tomek ma jeszcze swojego psa z którym ćwiczy i wychodzi na spacery. Jedyna uwaga do Tomka - że nie ma zdjęć i informacji na bieżąco. Ale tyle mamy na śląsku wolontariuszek, przecież można umówić się raz czy dwa razy w miesiącu i pójść razem na spacer, pogadać i porobić fotki.
Brego nie będzie miał nigdy u mnie tak dobrze jak ma w domu tylko z dwójką psów. To że Tomek ma swoje psy i z nimi pracuję to też mogę sądzić że kocha psiaki tak samo jak ja czy inny dogomaniak.

Posted

Coś mi się pomerdało, ale już wiem dlaczego. Wyczytałam że od 1 stycznia Tomek z Brego nie pracuje, chodzą tylko na spacery(nie wiem skąd mi te krótkie spacery przyszły do głowy). Też Lilu gdzieś napisała, że idzie wiosna i lepiej by mu było szaleć po wybiegu i ogrodzie niż siedzieć w czterech ścianach. To że Tomek szkoli swoją sukę, nie oznacza że szkoli Brego.
Ale to wy znacie sprawę lepiej ode mnie i pewnie decyzja którą podjęłyście jest najlepsza :)

Posted

Decyzja pewnie jeszcze nie jest podjęta, poruszamy temat na wątku, omawiamy za i przeciw po to aby wybrać najlepsze wyjście. Skoro Tomek szkoli swojego psa to ma o tym jakieś pojęcie i w taki sam sposób prowadzi Brego.

Posted

yuki napisał(a):
Coś mi się pomerdało, ale już wiem dlaczego. Wyczytałam że od 1 stycznia Tomek z Brego nie pracuje, chodzą tylko na spacery(nie wiem skąd mi te krótkie spacery przyszły do głowy))


Yuki dobrze pamiętasz ;)
Dlatego od stycznia liczone miał Tomek 150zł a nie 220zł, tylko za karmę i standardową opiekę
Ale nie jest winą, że on nie chciał pracować z psem, tylko było zamieszanie na wątku i Tomek nie dostawał pieniędzy... Wcale się nie dziwię, że nie był z tego powodu zadowolony... Wszystko to było winą braku kontaktu, ale teraz już ten kontakt z Tomkiem mam ja

Posted

nie wiemy, ile spacerow ma brego u tomka. mi kiedys mowil,ze 3. jak dlugie- nie pamietam
\skoro teraz sa takie problemy,zeby sie do tomka dodzwonic, bo on wciaz w pracy, to nie wiem, jak te spacery wygladaja i ile ich i to mnie marwti. pewnie chodzi z nim mama, i sadze,ze nie sa one dlugie, godzinne. siku, kupa i do domu.
u lilu ma warunki, by sie wybiegac. jest juz prawie wiosna, nawet gdyby mieszkal w kojcu to krzywdy by nie mial- bo obrosl sierscia po strzyzeniu i kasiafiony i uniknelismy kojca, na zime, co bylo jesienia dla nas straszne, wrzucic psa z mieszkania na zime do kojca.
tomek przeklada dt co miesiac- o miesiac. tak juz od listopada. mozliwe, ze teraz tez iby miesiac- zamieni sie w 2,lub 3, bo szczeniaka nie bedzie.
tomek mi pisal,ze idac na szkolenie ze swoim psem w wekendy- nie bierze ze soba brego, nie ma dla niego wtedy czasu. wiec brego nie korzysta na szkoleniu jego suki. zreszta jest to szkolenie obedience, onka, ktos pisal,ze to psy nastawione typowo na prace z ludzmi, spaniel to pies mysliwski ,wiec z deka co innego. brego nie wymaga pracy samej w sobie z tomkiem, dla frajdy= jak onek. tylko pracy nad psychika. to dla mnie pedagogda, terapeuty, jest calkiem co innego, przekladajac z ludzi na psy.

tp, jak tomek szkoli brego jest dla mnie wielka niewiadoma. od lilu bysmy wiedzili, jak to wyglada i co ona robi, od tomka sie tego dowiedziec nie da rady.

docelowo pies i tak ma trafic do lilu, wiec wg mnie nie ma co tego wciaz odkladac.

i dla mnie jest bardzo dziwne, ze osoba, z ktora ja rozmawiam i nie boi sie agresji psa, o ktorej go informuje rzetelnie- majac na uwadze tez to,co bylo tu pisane- by nie cisnac tak na agresje brego i nie mowic tylko o tym, a po rozmowie z tomkiem domek sie rozmysla... to cos tu jest nie halo. ja nie bede wiec kierowala osob do rozmowy z tomkiem, skoro on je zniecheca.
moze ktos zechce przejac na siebie przyjmowanie telefonow osob zainteresowanych adopcja?
gdyby brego byl juz u lilu, telefony moglby byc na nia, ona by znala sa dobrze, osobiscie, fachowo i wiedziala, jak z ludzmi rozmawiac i na co patrzec, kogo wybrac, a kogo odrzucic. i to jest ogromny plus.


i zmieniajac temat= sadze wiec, ze powinnismy diametralnie zmienic tekst do ogloszen, naciskajac, ze pies jest zagrozony uspieniem, bo juz rok szuka domu, bo jest trudny i problematyczny i szuka typowo fachowego domu, tylko taki moze mu dac szanse. moze wtedy znajdzie sie jakis specjalista, ktory uzna, ze jest jedyna szansą dla brego i sie zlituje i go przygarnie.
bo psa trudnego sie bierze albo z litosci, albo dla wyzwania.

Posted

Szybki wyjazd to może być ten oczekiwany przełom. Faktycznie Kora78 - coś z Tomkiem jest nie halo. Może on jest na rozdrożu i chciałaby i boi się Brego zatrzymać. Do czegoś musi się przyznać sam przed sobą. To zbyt skomplikowane, zwłaszcza dla skomplikowanego charakteru Brego. Nic dobrego z tego nie będzie - nie może być kolejnego miesiąca u Tomka, bo to strata czasu.

Posted

Właśnie przeczytałam co tu się dzieje. Ja chyba też jestem za tym, żeby Brego jednak jechał do Lilu. Wylata się na dworze z innymi psiakami, wyżyje, to głupie pomysły nie będą mu przychodziły do głowy. Poza tym nauczy się dzielić człowiekiem. Mi się podobała metoda Victorii Stillwel jak uczyła zazdrosne psy, że muszą zaakceptować fakt, że raz jest czas na mizianie jednego, a raz drugiego.

Tomek może i dobrze się nim opiekuje i Brego już się tam zadomowił, ale przez ten ciągły brak kontaktu, sytuacja jest wciąż napięta i niezdrowa.

Poza tym osoby zainteresowane adopcją zazwyczaj chcą jak najszybciej się skontaktować, dowiedzieć czegoś o psie, a tu kontakt jest wyraźnie utrudniony.

Posted

Ja to wszystko o czym piszecie - rozumiem
Tylko (pisałam już): Lilu ma obłożenie, ma za dużo psów. Wcale nie jest powiedziane, że będzie jakoś specjalnie super pracować z Bregiem. Ponadto jesli się okaże, że Brego będzie zazdrosny o inne psy i agresywny- będzie musiał zostać odizolowany... Wtedy będziemy mu szukać innego dt lub hotelu?
Sama Lilu jest nadal za dt u Tomka, jesli jest taka możliwość
Takie jest też moje zdanie

Najgorsze jest to, że nie wiem kto miałby tu podjąć decyzję... ja tylko zbieram pieniądze (przypominam też przy okazji, że mamy dług u Tomka, największą deklarację ma Majku i trochę zalega...)

Posted

ok. jestem i ja i doczytalam wreszcie wszytsko.
Ja napisze wprost, nie jetsem za tym zeby pies zostawal dluzej u Topmka niz to konieczne czyli .... do juz.
Widze ze ogromnej wiekszosci z was sie wydaje, z epies ma tam lepiej i bedzie miec lepiej niz w hotelu (bo Lili ma oblozenie, bo to kojec, bo moze byc zazdrosny, bo cos tam bo cos tam). A jaka macie pewnosc, ze Brego w tych 'domowych pieleszach' ma rzeczywiscie wiecej spacerow, uwagi i wszytkiego?
Jesli chlopak rzuca pewnego dnai, ze przestal z psem pracowac bo nie dostal pieniedzy (a sam uniemozliwil nam kontakt z nim) to dlaczego mamy mu ufac i wierzyc na slowo? Ja tam w dobre serce i checi juz nei uwierze ....
Ja nie zamierzam nikogo obrazac, za duzo przykrych slow padlo juz na watku Brega ale po to byla cala akcja by Brega zabrac do hotelu, by zabrac go wreszcie od dt, ktore nie ma zcasu nawet na krotka inf. co robi pies albo uwarza, ze pisanie 'pies zjadl, sie wysikal i poszedl spac' jest banalne i nikomu niepotrzebne.

Nie rozumiem tez tego.
Nikt przeciez nie oczekiwal od Lilu ze ona bedzie poswiecala psu swoj 24 godzinny czas. Wiemy chyba wszyscy, ze to nawet neimozliwe. Teraz jest bardziej oblozona? ok. ale chyba z tego powodu psy nie zmianily swojego normalnego trybu zycia u niej. Dalej jedza, dlaje spaceruja, dalej biegaja po ogrodzie i dalej szczekaja ile wlezie.
Brego ma tam miec swoje miejsce -spanie, jedzenie i uwage taka jak maja inne psy z naciskiem na to, ze to rozpuszczony gnojek i moze probowac ugryzc. W tym miejscu to ja bym sie bardziej przejmowala dziewczyna i tym jak sobie poradzi z ta wredota a nie 'komfortem psychicznym' Brega.
Pies sie musi dostosowac i tyle. Jak sie pozniej sytuacja zmieni to z pewnoscia Lilu bedzie chciala poswiecic mu wiecej uwagi i czasu.

Ja jestem z atym rzeby psa zabrac jak najszybciej i umiescic go u Lilu.

Posted

Ja mam podobne odczucia, wszyscy wiemy jakie warunki będzie miał u Lilu a jakie ma u Tomka, kontakt z dotychczasowym i to płatnym DT dziwnie utrudniony, ja sobie nie wyobrażam nie informować na bieżąco co się dzieje z psem. Co to znaczy, że Tomek dużo pracuje. ? Czy więcej niż przeciętny człowiek , czyli ile 10 , 12 h ? i nie może w ciągu dnia dzwonić, raz w tygodniu ?? No jak w 21 wieku nie można się z kimś skontaktować....Moje subiektywne zdanie jest takie , że Pan Tomek robi niejako łaskę, że pies u niego jest. Jeśli się mylę przepraszam, ale odniosłam takie wrażenie po przeczytaniu wiadomości od niego , szczególnie z pierwszych stron wątku. Przecież Brego nie jest numerem jeden u niego w domu, on ma swoją onke i nią się głównie zajmuje, a Brego jest u niego gdzieś tam w przestrzeni. Może właśnie pojechanie do Lilu będzie dla niego kopniakiem w dupę, może oduczy tej zazdrości , bo nie będzie tam pępkiem świata, nauczy się życia z innymi psami. Nie wiem , już nie będę nic pisać więcej , to tylko moje odczucia, zrobicie tak jak według Was dla psa będzie najlepiej.

Posted

Ok, czyli większość jest za wyjazdem Brego do hotelu
Już ślę wiadomość do Lilu, czy może teraz do niej jechać
Mam nadzieję że transport Budrysek na 4.III. jeszcze aktualny
Ślę też sms do Majku czy w takiej sytuacji podtrzymuje deklarację 200zł, bo wiem że bardzo jest za tym, by Brego został u Tomka

Posted

OK. Słuchajcie skoro taka decyzja to czy jest możliwe odwleczenie jej jeszcze trochę?
Nie ukrywam że cały czas czekam na plusową temperaturę - też w nocy.
Jestem omówiona z fachowcami na betonowanie słupków na wybiegu, bo niestety jestem zmuszona wymienić panele na wyższe. ogrodzenie wybiegu będzie z podmurówka. W tym samym czasie będzie robione w domu dodatkowe pomieszczenie dla psów. Wszystko mam już kupione, tylko czeka na zalążki wiosny. Myślałam że to ruszy wcześniej. Sama robota zajmie dwa, trzy dni ale musi być dość ciepło też w nocy.

Posted

LILUtosi napisał(a):
OK. Słuchajcie skoro taka decyzja to czy jest możliwe odwleczenie jej jeszcze trochę?
Nie ukrywam że cały czas czekam na plusową temperaturę - też w nocy.
Jestem omówiona z fachowcami na betonowanie słupków na wybiegu, bo niestety jestem zmuszona wymienić panele na wyższe. ogrodzenie wybiegu będzie z podmurówka. W tym samym czasie będzie robione w domu dodatkowe pomieszczenie dla psów. Wszystko mam już kupione, tylko czeka na zalążki wiosny. Myślałam że to ruszy wcześniej. Sama robota zajmie dwa, trzy dni ale musi być dość ciepło też w nocy.


Będzie wilk syty i owca cała ;)
Czyli czekamy na cieplejsze noce, Brego jeszcze trochę u Tomka będzie czekał na znak od Lilu, że może jechać
Ok?

PS Majku by wolał Brego w obecnym dt, ale podtrzymuje deklarację :)

Posted

Tego typu roboty betoniarskie można wykonywać przy temp. do -5 st.C, a nawet trochę niżej. Ważne jest, aby nie zamarzała mieszanka podczas wiązania cementu tj. do czterech , pięciu godzin po wykonaniu elementu. Wiązanie można przyśpieszyć dodając do mieszanki gorącą wodę. Betonowanie będzie w gruncie (skoro słupki) to także ułatwienie - beton może być bardzo gęsty, więc bardziej odporny na zamarzanie. Można także dodawać do mieszanki dodatki typu chlorek wapnia. Czyli z polskiego na nasze, skoro od godz. 9 rano jest koło zera - można w te pędy zasuwać. Ale decyzja jest Twoja.

Posted

Decyzja głównie zależy od fachowców, bo ja sama tego nie zrobię. Był majster wczoraj i powiedział że jeszcze za zimno, że może w przyszłym tygodniu. Pewnie dlatego że te slupki mają 3 metry, ogrodzenie 2,20 + gotowa podmurówka nasadzana. Więc musi być to pewnie osadzone. Myślałam że skoro zimno to chociaż mi ściankę działową i drzwi wstawią w domu ale za mało roboty, nie opłaca się dojeżdżać. Więc czekam.
Mam jeszcze nadzieje że mój Tatulko się zlituje, przyjedzie i zrobi. ;-) Ale on tylko sobota i niedziela bo na studia trzeciego wieku się zapisał.

Posted

Pies Wolny napisał(a):
Tego typu roboty betoniarskie można wykonywać przy temp. do -5 st.C, a nawet trochę niżej. Ważne jest, aby nie zamarzała mieszanka podczas wiązania cementu tj. do czterech , pięciu godzin po wykonaniu elementu. Wiązanie można przyśpieszyć dodając do mieszanki gorącą wodę. Betonowanie będzie w gruncie (skoro słupki) to także ułatwienie - beton może być bardzo gęsty, więc bardziej odporny na zamarzanie. Można także dodawać do mieszanki dodatki typu chlorek wapnia. Czyli z polskiego na nasze, skoro od godz. 9 rano jest koło zera - można w te pędy zasuwać. Ale decyzja jest Twoja.


Pytanie, jak potem to długo wytrzyma... Temperatura ziemi pewnie nawet o 12ej jest dużo niższa...

Posted

Lilu nie pali się , myślę , że spokojnie można zaczekać :) Tomek przecież Brega nie wywali. Zrób spokojnie to co masz do zrobienia, trzymam kciuki za szybki wzrost temperatury też, bo mam dość zimnicy w domu i ubierania się w kilka swetrów ;/

Posted

marta0731 napisał(a):
Pytanie, jak potem to długo wytrzyma... Temperatura ziemi pewnie nawet o 12ej jest dużo niższa...

Wytrzyma, wytrzyma - ziemia jest stała w uczuciach i temperaturze ;). Dziura musi być na metr prawie - tam jest około 4 st. C.
Jest jeszcze taki widz. Jeżeli świeża mieszanka betonowa zamarznie natychmiast po wylaniu betonu, przed rozpoczęciem wiązania cementu - to nic złego. Odtaje i cement zwiąże po odtajaniu. Będą jedynie powierzchniowe maceracje. Sam wójt Ci to mówi :lol:

Posted

Pies Wolny napisał(a):
Wytrzyma, wytrzyma - ziemia jest stała w uczuciach i temperaturze ;). Dziura musi być na metr prawie - tam jest około 4 st. C.
Jest jeszcze taki widz. Jeżeli świeża mieszanka betonowa zamarznie natychmiast po wylaniu betonu, przed rozpoczęciem wiązania cementu - to nic złego. Odtaje i cement zwiąże po odtajaniu. Będą jedynie powierzchniowe maceracje. Sam wójt Ci to mówi :lol:


A jak później popęka?
Ja nie wiem, fachowcem nie jestem ;)
Ale to jak malowanie paznokci na szybkiego przed wyjściem na imprezę, jak nie wyschnie dobrze, to się na pewno pozadziera :D To już lepiej iść z niemalowanymi ;););)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...