monika083 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 tylkoze on i w domu pewnie bedzie super fajny , a ugryzc moze i po miesiacu ,wiec na tej wizycie z Brego tez wszystko moze wygladac bardzo dobrze , poprostu ludzie musza byc swiadomi tego ,ze on moze capnac i moze to zdarzyc sie na drugi dzien po adopcji a moze po miesiacu. Quote
kora78 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 monika083 napisał(a):tylkoze on i w domu pewnie bedzie super fajny , a ugryzc moze i po miesiacu ,wiec na tej wizycie z Brego tez wszystko moze wygladac bardzo dobrze , poprostu ludzie musza byc swiadomi tego ,ze on moze capnac i moze to zdarzyc sie na drugi dzien po adopcji a moze po miesiacu. ugryzie w ten sam dzien. tak bylo, gdy byl wydany na ds komus z katowic. w ten sam dzien ugryzl. tak bylo w historii z tymi 2 zwrotami do schronu, ugryzl w ten sam dzien. u marty tez probowal na drugi dzien chyba? Quote
monika083 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 ano ,to ludzie musza byc na to przygotowani.. Quote
Pies Wolny Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Uchlasta w pierwszy dzień - no i dobrze. Pierwszy dzień nie znaczy codzień :lol:. Ciachnie .. i już po, potem mu się znudzi - nie trzeba zbytnio okazywać strachu i respektu przed tą operacją gębową Gryzia. Quote
Asia & Ginger Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Cockermaniaczka napisał(a):Ja tez jestem za tym aby jesli bedzie ok brego szedl do mysliwego.Nie znam mysliwych co by narazali psy na takie urazy o ktorych pisze Asia,pies dla mysliwego to narzedzie pracy ze tak to nazwe,A juz ulozony dobry pies to skarb...madry mysliwy nie pozwoli na zranienie psa... Pytanie nr dwa to czy ten gosc zdaje sobie sprawe ze brego to pies dorosly i nie zawsze sie da ulozyc takiego psa do polowan.,Wg znajomego mysliwego to szkolenie doroslego psa to jak uczenie 50 latki seksu:eviltong: Ale moze to tylko jego zdanie,ja sie az tak na tym nie znam:oops: W kazdym razie jesli gosc jest konkretny i bedzie zapewnial psu dobre warunki to moze to byc szansa dla tego psa Cockermaniaczka owszem pies jest narzędziem pracy dla myśliwych i na pewno o nie dbają. Ale bardzo wiele zależy od tego, w czym się dany myśliwy specjalizuje. Jeśli psy tylko szukają zwierzyny i ewentualnie oszczekują z daleka, to ok, taki pies ma małe szanse na oberwanie od dzika czy jelenia. Ale akurat mój znajomy chodzi z psami za postrzałkami i je dobija. Wiesz co takie ranne zwierzę wyprawia? Adrenalina buzuje, zwierzę szaleje, a psy mają za zadanie zatrzymać takie zwierzę do czasu przybycia człowieka. I wtedy często dochodzi do urazów, bo np. dzik w stanie szału potrafi przedziurawić psa, rozszarpać, odgryźć łapę, a nawet zabić. Niedawno była taka sytuacja, że pies trzymał dzika za ucho, myśliwy stał z drugiej strony i psa nie widział, strzelił, kula przeszła przez dzika i psa. Ten myśliwy płakał wtedy jak dziecko, chociaż to nie był jego pies. To był najlepszy pies mojego znajomego. Cóż takie wypadki się zdarzają. Dlatego właśnie bałabym się dać jakiegoś psa na polowanie na grubą zwierzynę. Z ptakami to jest zupełnie coś innego, niebezpieczyństwo minimalne. Tylko ptaszków szkoda... Tak mi się jakoś nasunęło, apropos polowań. ;) Pies Wolny napisał(a):Asty potrzebne - ja tam do niego nie pojadę - nie musi mnie straszyć psami) . Staffordy to nie asty. :eviltong: A poza Kora pisała, że nie wie, czy dobrze zrozumiała, bo było słabo słychać. ;) Quote
Pies Wolny Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Dlatego nie lubię myśliwych polujących z psami bardziej niż łazików samotników. Masz rację - często leje się krew właśnie nie podmiotu polowania :shake: Asty czy Staffy - pies to też pies :evil_lol:, pomylić się nie można, a jak wilki ? ... ale po co trzy i jak one ze sobą, a może to ...hodowca ... o cholera ...może i tak:cool3: Quote
kizimizi Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 ja mysle ze ten KAtowicki domek warto by sprawdzic no bo skoro zainteresowani to zcemu nie? Proponowalabym najpeirw wizyte z duuuzym naciskiem co panstwoz robia jak pies ugryzie? I jesli Panstwo potrafia powiedziec cos sensowniejszego niz 'nas przeciez nie ugryzie' to wtedy umowic ich na spotkanie face2face. Najpeirw sprawdzic ludzi a ewentualnie pozniej fatygowac Tomka (tak zeby znow nie bylo, ze mu zyc z tym psem nie dajemy ;) ). Mozna by nawet dopytac (bardzo dobitnie) co zrobia gdy ugryzie, czy go zwroca czy co? Sek ejst w tym, ze ciezko przygotowac kogos na to, ze jego wlasny pies moze chciec go ugryzc (ot tak) a tym bardziej ejsli ktos nawet nei bierze tego pod uwage :shake: SZczezre? Dla mnei ten dom to jakas dziecinada ale pewnei neislusznie oceniam ludzi wiec dajmy mu szanse. A wy co na to? Quote
marta0731 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Mnie też próbował capnąć od razu w 1szy dzień, i to dwa razy, bo wtedy jeszcze byłam przekonana że spaniele to kochane piesia (miałam kilka lat właśnie takiego) i raz w trakcie zabawy piłką a drugi jak chciałam zrobić zdjęcie jak spał Szansę zawsze trzeba dać, bo jak już kiedyś pisałam - nie bardzo mamy w czym przebierać. A spotkanie z Tomkiem też nie jest złym pomysłem, z nim się bardzo konkretnie rozmawia, szybko by tą panią uświadomił... Quote
marta0731 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Trzeba zacząć zbierać zaległości za dt u Tomka To wpis Kory ze starego wątku, ustalenia jakie prowadziła z Tomkiem: [FONT=Arial Narrow]"no i sprawa wyglada tak: Tomek sie zdecydowal na platne dt/ Dla niego to lepsze rozwiazanie i dla Brunera. Bo co dom, ktory juz zna i jest mu dobrze, to nie kojec w czasie zimy. Bruner moze tam zostac najlepiej do polowy grudnia, ale jeszcze na upartego moze jakos do swiat bozego narodzenia sie uda. oczekiwany czlonek rodziny to owczarek belgijski. obecnie Brunek mieszka z ONka sunia i sie dogaduje bardzo dobrze, nie ma walki o wladze i nic z tych rzeczy. W gre platnego dt wchodzi- szkolenie podstawowych komend, utrwalanie ich praca systematyczna, a nie na zasadzie- moze piesku raczysz usiasc, bo mi sie przypomnialo, ze powinienes to umiec... Wyzywienie, spacery regularne, spanie na kanapie, a nie w kojcu. slowa Tomka odnosnie spacerow: " 3-4 (2-3 po okolo 20 minut - 1 okolo 1-1,5(zamienny w ewentualny trening na swiezym powietrzu) ) Karma Bosh adult" Cena- 220zl miesiecznie miasto pobytu psa- katowice Bruner, zwany i reagujacy na imie Brego- jest u tomka od konca czerwca i dotad byl na dt bezplatnym. Dt przejdzie na platne od 16.10.2010[/FONT] " Płaciliśmy dopiero dwa razy, za okres 16.10.-15.11.2010. i 16.11.-15.12.2010. (tu była niedopłata 20zł) Czyli wisimy w tej chwili za 16.12.10.-15.01.11. i 16.01.11.-15.02.11. Kora czy Ty mnie poratujesz informacją, od kiedy Tomek zaprzestał pracy z psem? Bo nie wiem od kiedy liczyć niższą stawkę:roll: Dziś rozmawiałam z Tomkiem, zaproponował zamiast 220zł - kwotę 150zł. Będzie to opłata za wyżywienie, spacery, standardową opiekę Quote
kora78 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 dla mnie polowania to jakas masakra.... czemu mowi sie postrzalki? a nie ranne zwierzę, dobicie zwierzęcia... co za slang bezduszny. _Lara jutro zadzwoni do pani i sie dowie jaki to adres dokladnie, bo Zabrze sie okazuje byc duzym, nie wiedzialam :) Quote
Asia & Ginger Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 kora78 napisał(a):_Lara jutro zadzwoni do pani i sie dowie jaki to adres dokladnie, bo Zabrze sie okazuje byc duzym, nie wiedzialam :) A ja tak przeczytałam o tym domku i nie zakodowałam, że to w Zabrzu. :splat: Mam tam znajomą Mysia_ z dogo, pracuje w zabrzańskim schronisku, może ona mogłaby przeprowadzić wizytę. Tylko nie wiem, czy będzie miała czas. Jak będziecie miały adres, to zapytam ją, czy to gdzieś blisko jej miejsca zamieszkania albo schroniska, może będzie mogła podskoczyć. Myślę, że ona spaniele zna, z moich opowieści i osobiście ze schronu i psiaka na pewno byle komu nie odda. ;) Quote
kora78 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 o Asia, fajnie by bylo :) jesli Larze nie bedzie pasowalo. ja dzis jade do schronu, mialo mie nie byc wiele na dogo, ale jade popoludniu, a dziecko tz porwal i jestem wolna :) Lara miaa dzwonic, bo ja mialam nie miec glowy. jak tylko napisze, jaki to adres i czy moze-nie moze. dam znac tutaj. Quote
__Lara Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 kora78 napisał(a):dla mnie polowania to jakas masakra.... czemu mowi sie postrzalki? a nie ranne zwierzę, dobicie zwierzęcia... co za slang bezduszny. _Lara jutro zadzwoni do pani i sie dowie jaki to adres dokladnie, bo Zabrze sie okazuje byc duzym, nie wiedzialam :) Dzwoniłam, ale nikt nie odbiera, będę próbować jeszcze. Zabrze jest sporym miastem, ma ponad 170 tys. mieszkańców i 13 dzielnic :cool3: Edit: Niestety, oferta jest już nieaktualna :( Pani wzięła innego psa...za dobrze nie słyszałam, bo były jakieś zakłócenia, ale chyba jej córka przyprowadziła psa do domu, a ona jest w pracy. Wydaje mi się, że to nie była odpowiednia osoba dla tego psa - gdyby jej zależało na tym konkretnym psie to by nie brała innego albo pozwalała córce przyprowadzić innego...poprosiłam ją żeby powiadomiła korę78.... Quote
__Lara Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 No to jeszcze gorzej o tej Pani świadczy, prosiłam ją i mówiłam, że ktoś się angażuje...ehhh, ludzie... Quote
kora78 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 juz kilka razy nam sie tacy chetni trafili... najlepsza wymowka jest, ze ktos juz im pieska sprezentował... czesto sie ten tekst powtarza. nic to, szukamy dalej. a tymczasem Brego powoli musi zaczac pakowac manatki. Quote
marta0731 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 [quote name='marta0731']Trzeba zacząć zbierać zaległości za dt u Tomka Kora czy Ty mnie poratujesz informacją, od kiedy Tomek zaprzestał pracy z psem? Bo nie wiem od kiedy liczyć niższą stawkę:roll: Dziś rozmawiałam z Tomkiem, zaproponował zamiast 220zł - kwotę 150zł. Będzie to opłata za wyżywienie, spacery, standardową opiekę Kora pamiętasz? Bo nigdy Brego nie rozliczymy........... Quote
kora78 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 pytasz, czy pamietam, od kiedy zapresztal pracy z psem? od stycznia, pierwszego, jak kojarze. przeciez sie juz umowiliscie na 150zl, wiec co ja mam pamietac? nie rozumiem Quote
marta0731 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Pamiętac od kiedy te 150... Czyli jakoś to trzeba podzielić, bo płaciliśmy wcześniej od połowy miesiąca a tu trzeba liczyć inaczej od poczatku miesiąca Uwielbiam takie wyliczanki...:roll: Quote
kora78 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 cytat z gg "jako ze Wy nie poczuwacie sie do obowiazku oplat za DT, tak i ja nie poczuwam sie do obowiazku pracy dalszej nad psem, tak wiec od poczatku stycznia Brego egzystuje na warunkach "papu, spacer, a tego nie wolno". Zaznaczam ze przez 4 miesiace pies zyl u mnie za "darmo" jednak jego wyzywienie mimo wszystko kosztuje" 150zl od polowy miesiaca to 75zl :) Quote
marta0731 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Dzięki, zaraz sobie powyliczam, deklaracje też jakoś muszę podzielić... Doszła wpłata od Majku -narazie 50zł, na poczet zaległości. Będzie mi na raty wysyłał, Tomek się zgodził na raty dostać od nas :) Quote
marta0731 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Coś tam rozliczyłam... Mam nadzieję że mi wyszło ;) Deklarowiczki mają PM z wyliczanką, czekam na akceptację lub poprawki ;) Quote
piesia Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 yuki napisał(a):Poker a możesz podać link do wątku. Trzeba mieć nadzieję, że znajdzie się ktoś kto będzie z nim pracował systematycznie, pójdzie na szkolenie. Czy on naprawdę jest tak trudny, czy po prostu źle trafiał, na ludzi, którzy po prostu zaniedbali jego wychowanie i pozwolili sobie wejść na głowę ? no właśnie też się czasami zastanawiam nad tym jak czytam o trudnych i agresywnych spanielach . nie jestem znawcą spanieli , nigdy nie miałam z nimi większego kontaktu . do listopada poprzedniego roku kiedy to moje i drogi pewnego spaniela spotkały się w schronisku . pies z przeszłością , na maksa zaniedbany i pogryziony ( niektórzy na pewno kojarzą skubiego z jednego z wątków ) . wzięłam go na dt , po dwóch miesiącach pojechał do domu, który miał być jego stałym ( ja nie mogłam go zostawić , bo miałam już psy , które jak wtedy mi sie wydawało nie zaakceptują nowego psa , przez cały okres pobytu skubiego u mnie , psy były izolowane ). pies wrócił z powodu agresji po tygodniu ( wszystkie jego złe strony przed adopcją były kilkakrotnie podkreślane , żeby nowi właściciele mieli świadomość ,że jest to pies z którym trzeba popracować). wrócił wydziczały i taki nie mój , ale szybko przypomniał sobie nasze wspólne bycie razem.pamiętam , że wtedy pewna "zakochana w zwierzakach " , powiedziała mi ,że ludzie dzielą się na takich którzy kochają zwierzęta i takich którzy je tylko lubią. ta myśl towarzyszy mi przy każdym kontakcie ze zwierzakami. myślę sobie ,że wasz psiaczek niestety trafił na ludzi którzy lubią zwierzęta ( a wydaje im się że kochają ). no i do tego był przerzucany od jednego takiego " tylko lubiącego " do drugiego . to nie jest dobre dla takich psów .one potrzebują czasu. mój skubi został ze mną i mogę z czystym sumieniem powiedzieć , że go strasznie pokochałam . choć nie jest psem idealnym , też potrafi dziabnąć jak mu próbuję wyczyścić uszy , albo obciąć zmechacone kudełki ( oj , a ile ja łez wylałam jak go doprowadzałam do porządku jak był u mnie jeszcze na dt) , ale wytworzyliśmy ( i nadal udoskonalamy ) swój wspólny język, sposób komunikowania się ( w takich momentach również :) ). może bergo też nie jest złym psem , tylko musi trafić na kogoś kto będzie chciał nauczyć się jego , czego mu życze z całego serca :):):) Quote
piesia Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 sorki za tę ciut spóźnioną refleksję , ale weszłam na wątek i się nie mogłam opanować :):):) Quote
marta0731 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 piesia napisał(a):sorki za tę ciut spóźnioną refleksję , ale weszłam na wątek i się nie mogłam opanować :):):) Ależ my bardzo dziękujemy :) Myślę że takie wpisy przywracają nam tu nadzieję, że z Brego się uda Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.