Ulka18 Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Murka napisał(a):Nie wiem jak zrobić z diagnozą w Rzeszowie. Mogę jedynie wysłać pocztą płytkę z RTG Balbinki; mailem nie potrafię (jeśli w ogóle jest to możliwe). Nam chodzi tylko o konsultacje tej diagnozy lubelskiej. Zeby miec pewnosc, ze nie zrobimy suni krzywdy. A moze pani Beatka moglaby odczytac to RTG z plytki i tez sie wypowiedziec? Ile mamy czasu na ew. obejrzenie RTG przez innych wetow - dr Komorowskiego i dr Beatke? Za 1,5 tygodnia trzeba by juz robic operacje. Ta opieka pooperacyjna w Lublinie do mnie bardzo przemawia, wiadomo jak to jest po operacji. Zebysmy tylko mialy pewnosc, ze Balbinka jest w najlepszych rekach i ze taki sposob operacji jest jedyny z mozliwych. PS.Moze wystapic problem z odczytaniem plytki, bo pewnie jest potrzebny program do odczytu cyfrowego. Quote
Murka Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Wiem o co chodzi. Obawiam się, że każdy wet będzie miał swój "pomysł" na tę łapinkę. Oczywiście możemy pokazać RTG Beatce, nie zaszkodzi na pewno. Jakby jeszcze sunia pojechała (na tą krew np.) to mogłaby od razu Beatka łapinkę też zobaczyć. Ile czasu: gdzieś pod koniec przyszłego tygodnia muszę zadzwonić do dr Szpondra i się z nim umówić na zabieg. Także tylko ten tydzień przed nami wchodzi w grę, żeby podjąć decyzję. Quote
Murka Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Nie wiem juz co myśleć o tym sikaniu. W łazience nie ma NIC. Tam jest mała przestrzeń, ale jakby chyba to była choroba (np. zapalenie pęcherza) to by jej to raczej nie przeszkadzało. Nie wiem więc czy robić te badania moczu. Decydujcie. W każdym razie jeśli chcemy usłyszeć diagnozę Beatki to chyba dobrze by było, aby Balbinka pojechała do lecznicy wraz z RTG. Można wtedy dokładnie zobaczyć tę łapinkę. Będzie na pewno jechał Ronald na kastrację, planujemy w tym tygodniu (może nawet już we wtorek), nic poza tym się nie szykuje, Liza miała być sterylizowana w tym samym czasie, ale se cieczkę wymyśliła :angryy: Quote
Ra_dunia Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 ja tam bym ją profilaktycznie przebadała. Lepiej "dmuchać na zimne". Przy okazji im więcej konsultacji tym lepiej, choć rzeczywiście oferta kliniki w Lublinie jest bardzo dobra (przetrzymanie po zabiegu). Quote
Reno2001 Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 No to ja jestem za pokazaniem suni w Stalowej Woli. Niech choc Beatka rzuci okiem na tą łapę i RTG. Co do tego sikania, to ... hmmm. Jesli przedtem były całe kałuże, a teraz nie ma nic, to może to jednak jest jakies stresowe? Ja bym ja jednak przebadała, pod kątem tego pęcherza. Lepiej nie bagatelizowac, co by potem numery jak u Mai nie powychodziły. Quote
Ulka18 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Ja jestem za badaniami moczu oraz obejrzeniem lapki przez doktor Beatke. Moze w lazience sunia nie sika, jakos tam wytrzymuje, ale dobrze byloby wiedziec, ze w ukladzie moczowym jest wszystko w porzadku. Quote
Murka Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Balbinka była dzisiaj w Stalowej Woli. Beatka wpierw stwierdziła, że ona by tej łapki nie ruszała póki się faktycznie coś z nią nie zacznie dziać, bo starych zrośniętych złamań lepiej nie ruszać. No, ale kto takiego psa weźmie, któremu grożą komplikacje? Stwierdziła, że możliwa jest dalsza deformacja niestety, bo ta łapka jest już taka "pod kątem". Jej zdaniem nie jest pewne czy to stare złamanie czy deformacja rozwojowa. W każdym razie stwierdziła, że operacja będzie bardzo skomplikowana i ryzykowna, jest tam sporo małych kosteczek jak to u małego psiaka, obecnie utworzył się już cały układ mięśni, ścięgień itd. Po operacji będzie musiało się to wszystko na nowo budować i nie wiadomo czy się odbuduje... Stąd zagrożenie amputacji. Także decyzja trudna :-( Udało mi się rano złapać mocz małej (wypróbowanym sposobem "na chochelkę"), Beatka zrobiła analizę na miejscu. No i faktycznie, jest niewielki stan zapalny. Zaleciła antybiotyk (Kevawet) przez kilka dni. Akurat mi trochę zostało z jakiegoś leczenia, to starczy dla Balbinki. Nie ma to żadnego wpływu na ew. operację. Analiza moczu kosztowała 20 zł, tutaj faktura: http://img232.imageshack.us/img232/971/ronaldbalbinkafaktura.jpg Tu wyniki analizy: Koszty transportu 20 zł (40 zł na spółkę z Ronaldem). Quote
Reno2001 Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 Qrcze, no to dylemat :( Ja się tylko boję, że nawet jesli będzie ją ktoś chciał z taką krzywą łapką, to w przyszłości ta łapka może zacząc się paprac, i czy wtedy nowy opiekun podejdzie właściwie do tematu? Balbinka jest młodziutka i bardzo ładna. Moja trójłapna Amelka znalazła dom w 2 tyg. Wierzę, że dom dla Balbinki znajdziemy, bardziej się boję tych komplikacji, które mogą się pojawic po zabiegu, jak i bez niego. Cholera jasna. W tej chwili bardzo ciesze się, że mała jest u Murki. Quote
eloise Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 [quote name='Reno2001']Qrcze, no to dylemat :( Ja się tylko boję, że nawet jesli będzie ją ktoś chciał z taką krzywą łapką, to w przyszłości ta łapka może zacząc się paprac, i czy wtedy nowy opiekun podejdzie właściwie do tematu? Balbinka jest młodziutka i bardzo ładna. Moja trójłapna Amelka znalazła dom w 2 tyg. Wierzę, że dom dla Balbinki znajdziemy, bardziej się boję tych komplikacji, które mogą się pojawic po zabiegu, jak i bez niego. Cholera jasna. W tej chwili bardzo ciesze się, że mała jest u Murki. no właśnie :( i chyba ze względu na to, zabieg powinien być zrobiony teraz Quote
Ra_dunia Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Ja bym jednak zaryzykowała operację. Wiadomo, że komplikacje mogą być zawsze, ale najgorsze co może małą czekać to, z tego co rozumiem, amputacja. Wydaje mi się, że z 3 łapkami miałaby większą szansę niż z taką krzywą jak ma teraz :( Poza tym obawiam się, że ta łapka może ją boleć a ten ból może się w przyszłości nasilać. Quote
Ulka18 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 No to mamy klops. Ale chyba musimy podjac ryzyko, trzeba wierzyc, ze sie uda ta operacja. Bo zycie Balbinki z taka lapka jak teraz jest na pewno trudne i bolesne. Nie ma na co czekac, trzeba wyleczyc ten stan zapalny pecherza i umawiac sie na operacje. Teraz kosci jeszcze rosna, sa miekkie, potem stwardnieja i bedzie gorzej operowac. Mysle, ze nawet gdyby operacja sie nie udala, to znajdziemy malej dom. Takze prosba Murko do Ciebie, zebys zadzwonila do doktora z Lublina i umowila zabieg. A czy ten doktor pracuje razem z profesorem, ktory operowal zamojska sunie od Toli? Moze by sie skonsultowali jak przyjedzie juz do nich Balbinka? Quote
kaskadaffik Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Mnie też sie wydaje , że trzeba operować, bo szansa jest, a tak im starsza tym jeszcze gorzej... w najgorszym wypadku, tfu tfu, jakby się nie udało to wtedy amputacja... Quote
Murka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Ok, operacja ma się odbyć w środę po południu lub w czwartek rano, w poniedziałek będziemy wiedzieć dokładnie. Quote
Ulka18 Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 No to czekamy, czekamy zaciskajac kciuki :kciuki: A jak malizna z czystoscia teraz? Lepiej po tym antybiotyku? Quote
kaskadaffik Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Kochane maleństwo :) czekamy na operację i trzymamy kciuki, żeby wszystko posżło jak trzeba :) Quote
Ulka18 Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 A moze by skonsultowac Balbinke z prof. Simanowiczem, ktory operowala zamojska Szanse? Moze by cos podpowiedzial naszemu doktorowi? Quote
Murka Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Nie mam kontaktu z prof. Silmanowiczem, jak ktoś ma to można zadziałać. Podejrzewam, że przy operacji Balbinki będzie cała elita chirurgii, bo tak było przy Bonie (był dr Szponder, prof. Silmanowicz i inni). Quote
Murka Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Operacja umówiona na środę godzina 11.00. Quote
Ulka18 Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Murko, jak stoimy z kasa na operacje? Trzeba cos doplacac? Puscilam 150 zl na Balbinke przedwczoraj. Ale beda nerwy w srode :nerwy: Quote
agusiazet Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Musi się udać, to młody organizm - będzie dobrze! Quote
Reno2001 Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Ciężki dzień jutro. Trzymaj się Balbinko! Quote
Ulka18 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Murka, pls daj jutro znac nam tutaj jak poszlo z Balbinka. Rzeczywiscie jutro ciezki dzien, mnie jutro szef ocenia za 2010 o 8.30 :ekmm: Quote
halcia Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Ty mu tez pewnie podsumowanie zrobisz:diabloti::cool3:Trzymamy kciuki za Balbinke,a boje się okrutnie... Quote
Ulka18 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Dzisiaj moj kolega byl na ocenie, mial zaplanowane 30 minut, wyszedl po 1,45 w kolorze buraczka. Masakra jakas i nerwy czy czlowieka zatrudnia na kolejny rok czy nie. Najwazniejsza jutro Balbincia, musi sie udac :kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.