Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Murka napisał(a):
Nie wiem jak zrobić z diagnozą w Rzeszowie. Mogę jedynie wysłać pocztą płytkę z RTG Balbinki; mailem nie potrafię (jeśli w ogóle jest to możliwe).
Nam chodzi tylko o konsultacje tej diagnozy lubelskiej. Zeby miec pewnosc, ze nie zrobimy suni krzywdy. A moze pani Beatka moglaby odczytac to RTG z plytki i tez sie wypowiedziec? Ile mamy czasu na ew. obejrzenie RTG przez innych wetow - dr Komorowskiego i dr Beatke? Za 1,5 tygodnia trzeba by juz robic operacje. Ta opieka pooperacyjna w Lublinie do mnie bardzo przemawia, wiadomo jak to jest po operacji. Zebysmy tylko mialy pewnosc, ze Balbinka jest w najlepszych rekach i ze taki sposob operacji jest jedyny z mozliwych.

PS.Moze wystapic problem z odczytaniem plytki, bo pewnie jest potrzebny program do odczytu cyfrowego.

  • Replies 729
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiem o co chodzi. Obawiam się, że każdy wet będzie miał swój "pomysł" na tę łapinkę. Oczywiście możemy pokazać RTG Beatce, nie zaszkodzi na pewno. Jakby jeszcze sunia pojechała (na tą krew np.) to mogłaby od razu Beatka łapinkę też zobaczyć.

Ile czasu: gdzieś pod koniec przyszłego tygodnia muszę zadzwonić do dr Szpondra i się z nim umówić na zabieg. Także tylko ten tydzień przed nami wchodzi w grę, żeby podjąć decyzję.

Posted

Nie wiem juz co myśleć o tym sikaniu. W łazience nie ma NIC. Tam jest mała przestrzeń, ale jakby chyba to była choroba (np. zapalenie pęcherza) to by jej to raczej nie przeszkadzało. Nie wiem więc czy robić te badania moczu. Decydujcie.

W każdym razie jeśli chcemy usłyszeć diagnozę Beatki to chyba dobrze by było, aby Balbinka pojechała do lecznicy wraz z RTG. Można wtedy dokładnie zobaczyć tę łapinkę.
Będzie na pewno jechał Ronald na kastrację, planujemy w tym tygodniu (może nawet już we wtorek), nic poza tym się nie szykuje, Liza miała być sterylizowana w tym samym czasie, ale se cieczkę wymyśliła :angryy:

Posted

ja tam bym ją profilaktycznie przebadała. Lepiej "dmuchać na zimne".
Przy okazji im więcej konsultacji tym lepiej, choć rzeczywiście oferta kliniki w Lublinie jest bardzo dobra (przetrzymanie po zabiegu).

Posted

No to ja jestem za pokazaniem suni w Stalowej Woli. Niech choc Beatka rzuci okiem na tą łapę i RTG.
Co do tego sikania, to ... hmmm. Jesli przedtem były całe kałuże, a teraz nie ma nic, to może to jednak jest jakies stresowe? Ja bym ja jednak przebadała, pod kątem tego pęcherza. Lepiej nie bagatelizowac, co by potem numery jak u Mai nie powychodziły.

Posted

Ja jestem za badaniami moczu oraz obejrzeniem lapki przez doktor Beatke. Moze w lazience sunia nie sika, jakos tam wytrzymuje, ale dobrze byloby wiedziec, ze w ukladzie moczowym jest wszystko w porzadku.

Posted

Balbinka była dzisiaj w Stalowej Woli. Beatka wpierw stwierdziła, że ona by tej łapki nie ruszała póki się faktycznie coś z nią nie zacznie dziać, bo starych zrośniętych złamań lepiej nie ruszać. No, ale kto takiego psa weźmie, któremu grożą komplikacje?
Stwierdziła, że możliwa jest dalsza deformacja niestety, bo ta łapka jest już taka "pod kątem". Jej zdaniem nie jest pewne czy to stare złamanie czy deformacja rozwojowa.
W każdym razie stwierdziła, że operacja będzie bardzo skomplikowana i ryzykowna, jest tam sporo małych kosteczek jak to u małego psiaka, obecnie utworzył się już cały układ mięśni, ścięgień itd. Po operacji będzie musiało się to wszystko na nowo budować i nie wiadomo czy się odbuduje... Stąd zagrożenie amputacji.
Także decyzja trudna :-(

Udało mi się rano złapać mocz małej (wypróbowanym sposobem "na chochelkę"), Beatka zrobiła analizę na miejscu. No i faktycznie, jest niewielki stan zapalny.
Zaleciła antybiotyk (Kevawet) przez kilka dni. Akurat mi trochę zostało z jakiegoś leczenia, to starczy dla Balbinki. Nie ma to żadnego wpływu na ew. operację.

Analiza moczu kosztowała 20 zł, tutaj faktura:
http://img232.imageshack.us/img232/971/ronaldbalbinkafaktura.jpg

Tu wyniki analizy:


Koszty transportu 20 zł (40 zł na spółkę z Ronaldem).

Posted

Qrcze, no to dylemat :(
Ja się tylko boję, że nawet jesli będzie ją ktoś chciał z taką krzywą łapką, to w przyszłości ta łapka może zacząc się paprac, i czy wtedy nowy opiekun podejdzie właściwie do tematu? Balbinka jest młodziutka i bardzo ładna. Moja trójłapna Amelka znalazła dom w 2 tyg. Wierzę, że dom dla Balbinki znajdziemy, bardziej się boję tych komplikacji, które mogą się pojawic po zabiegu, jak i bez niego. Cholera jasna.
W tej chwili bardzo ciesze się, że mała jest u Murki.

Posted

[quote name='Reno2001']Qrcze, no to dylemat :(
Ja się tylko boję, że nawet jesli będzie ją ktoś chciał z taką krzywą łapką, to w przyszłości ta łapka może zacząc się paprac, i czy wtedy nowy opiekun podejdzie właściwie do tematu? Balbinka jest młodziutka i bardzo ładna. Moja trójłapna Amelka znalazła dom w 2 tyg. Wierzę, że dom dla Balbinki znajdziemy, bardziej się boję tych komplikacji, które mogą się pojawic po zabiegu, jak i bez niego. Cholera jasna.
W tej chwili bardzo ciesze się, że mała jest u Murki.

no właśnie :( i chyba ze względu na to, zabieg powinien być zrobiony teraz

Posted

Ja bym jednak zaryzykowała operację. Wiadomo, że komplikacje mogą być zawsze, ale najgorsze co może małą czekać to, z tego co rozumiem, amputacja. Wydaje mi się, że z 3 łapkami miałaby większą szansę niż z taką krzywą jak ma teraz :( Poza tym obawiam się, że ta łapka może ją boleć a ten ból może się w przyszłości nasilać.

Posted

No to mamy klops. Ale chyba musimy podjac ryzyko, trzeba wierzyc, ze sie uda ta operacja. Bo zycie Balbinki z taka lapka jak teraz jest na pewno trudne i bolesne. Nie ma na co czekac, trzeba wyleczyc ten stan zapalny pecherza i umawiac sie na operacje. Teraz kosci jeszcze rosna, sa miekkie, potem stwardnieja i bedzie gorzej operowac.
Mysle, ze nawet gdyby operacja sie nie udala, to znajdziemy malej dom.

Takze prosba Murko do Ciebie, zebys zadzwonila do doktora z Lublina i umowila zabieg. A czy ten doktor pracuje razem z profesorem, ktory operowal zamojska sunie od Toli? Moze by sie skonsultowali jak przyjedzie juz do nich Balbinka?

Posted

Nie mam kontaktu z prof. Silmanowiczem, jak ktoś ma to można zadziałać.
Podejrzewam, że przy operacji Balbinki będzie cała elita chirurgii, bo tak było przy Bonie (był dr Szponder, prof. Silmanowicz i inni).

Posted

Dzisiaj moj kolega byl na ocenie, mial zaplanowane 30 minut, wyszedl po 1,45 w kolorze buraczka. Masakra jakas i nerwy czy czlowieka zatrudnia na kolejny rok czy nie.


Najwazniejsza jutro Balbincia, musi sie udac
:kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...