Czarodziejka Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Sabunia spokojnie sobie żyje, babcia kochana. Ja jednak o niej nie potrafię mysleć, jak o staruszce, ma tyle energii, kiedy rano się witamy. Cała jest w skowronkach. Dziś w nocy obudziłam się, bo Julka przełazi czasem w nocy ze swojego łóżka do nas i wtedy ciasno mi. Idę więc spać do jej łóżka, ale zanim zasnę myślę :mad: o pierdołach oczywiście:mad: Dziś myślałam o Sabie i spłakałam się jak bóbr...tak jakoś. Schorowana jest, chociaż bez pretensji bierze życie, nie użala się nad sobą. Jest jak jest, co najwyżej oczy ma smutne. I pomyślałam, że jej życie jakby nie spojrzeć zbliża się ku końcowi....:( I może jej nie być.... Quote
Kanzaj Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Czarodziejka napisał(a):Sabunia spokojnie sobie żyje, babcia kochana. Ja jednak o niej nie potrafię mysleć, jak o staruszce, ma tyle energii, kiedy rano się witamy. Cała jest w skowronkach. Dziś w nocy obudziłam się, bo Julka przełazi czasem w nocy ze swojego łóżka do nas i wtedy ciasno mi. Idę więc spać do jej łóżka, ale zanim zasnę myślę :mad: o pierdołach oczywiście:mad: Dziś myślałam o Sabie i spłakałam się jak bóbr...tak jakoś. Schorowana jest, chociaż bez pretensji bierze życie, nie użala się nad sobą. Jest jak jest, co najwyżej oczy ma smutne. I pomyślałam, że jej życie jakby nie spojrzeć zbliża się ku końcowi....:( I może jej nie być.... Zycie każdego z nas codziennie przybliża nas do końca..., ale na razie... jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy... Quote
AnkaG Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Moja Esta w lutym skończy 12 lat. Ja też czasami myślę .... A Sabiszon przekochany. :loveu: Quote
paros Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Sabcia będzie miała pieniążki na lekarstwa :lol: Quote
AniaB Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Mysle ze większosć z nas biorac zwierzaka jakiegokolwiek, a szczególnie schroniskowego - starego i czesto chorego, ma niby te swiadomosc, ze kiedyś tzreba bedzie sie pozegnac...Niestety mnie osobiscie to przerasta.. Nie potrafie sie pogodzić, choć wiem, ze dając te kilka miesiecy, lat dobrego normalnego zycia skrzywdzonemu zwierzęciu, ono ma swoje chwile szczescia, a odchodzac robi miejsce nastepnemu potzrebującemu.. Pewnie tak musi być, pewnie tak.. Ale to strasznie trudne, strasznie... Quote
Czarodziejka Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Paros z Beatką - dziękujemy ślicznie z jęzorem :D Saba dziękuje, ja przekazuję podziękowania :) Quote
paros Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Czarodziejka napisał(a):Paros z Beatką - dziękujemy ślicznie z jęzorem :D Saba dziękuje, ja przekazuję podziękowania :) Sabciu duuuużo zdrówka od cioteczek :lol: Quote
Kanzaj Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Dziś poszedł mój przelew grudniowy dla Sabci - 55 zł. Dołączamy oczywiście całe mnóstwo buziaków!!! Quote
Dorothy Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Sabciu drapiemy za uchem. Czarodziejko wlasnie znalazlam cos w rodzaju Twojej Funi...:shake: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9069989#post9069989 Quote
Kanzaj Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Coś nam Czarodziejka zniknęła z dogo :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
Czarodziejka Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Czarodziejka oddała ufnie swój komputer w ręce listonosza, który miał wymienić napęd CD. Przyłożył mu z pięści i komp się obraził. Listonosz ma firmę komputerową przy okazji, więc zabrał mojego biedaka i od soboty do dziś wieczór nad nim pracował. Cudem odpalił...nic mu nie było. Tak się tylko zrelaksował na 3 dni..:D Quote
Czarodziejka Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Kanzaj wpłata ja zawsze - co ja bym bez was zrobiła :) Gotuję już w moim nowym garze vel kociołku od Wiedźmy! Mam jednak kolejny problem :mad: Łatwo nalać do niego wody, postawić na ogniu i wrzucać co i rusz coś tam: 3kg ryżu, mięcha różne, warzywa, czasem jeszcze dorzucam resztki chleba...A potem nie jestem w stanie zestawić tego z pieca. Gar jest nie do ruszenia :D Na tz czekam i pokornie żebrzę o pomoc... Quote
Kanzaj Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Czarodziejka napisał(a):Kanzaj wpłata ja zawsze - co ja bym bez was zrobiła :) Gotuję już w moim nowym garze vel kociołku od Wiedźmy! Mam jednak kolejny problem :mad: Łatwo nalać do niego wody, postawić na ogniu i wrzucać co i rusz coś tam: 3kg ryżu, mięcha różne, warzywa, czasem jeszcze dorzucam resztki chleba...A potem nie jestem w stanie zestawić tego z pieca. Gar jest nie do ruszenia :D Na tz czekam i pokornie żebrzę o pomoc... To chyba trzeba jakąś zrzutkę na podnośnik dla Czarodziejki zrobić :evil_lol: Quote
Czarodziejka Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Może porządny chłop złota rączka by mi się raczej przydał :D Quote
fona Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 No a Sabcia jak? Juz sie zakonczyl bazarek, wplynie grosz nieduzy... Quote
Czarodziejka Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Sabi....wczoraj na moich oczach zjadła upolowaną przez kocicę mysz :-? Mysz została zagryziona i położona przed drzwiami wejściowymi, żebym się z rana na jej widok porządnie ucieszyła. Ucieszyłam się, a jakże - nie można zawieść oczekiwań ukochanego stworzenia. Kopęłam ją jednakże trochę dalej, na trawę, a tam już czekało na nieszczęsną baczne spojrzenie Saby. Słyszałam chrupanie kostek mysich... Już wiele razy pytałam weta o te Sabine ciągoty do padliny i własnych odchodów. Powiedział mi, że ten typ tak ma. A gary i michy wciąż wypełnioine chrupami :mad: Quote
Kanzaj Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Czarodziejka napisał(a):Sabi....wczoraj na moich oczach zjadła upolowaną przez kocicę mysz :-? Mysz została zagryziona i położona przed drzwiami wejściowymi, żebym się z rana na jej widok porządnie ucieszyła. Ucieszyłam się, a jakże - nie można zawieść oczekiwań ukochanego stworzenia. Kopęłam ją jednakże trochę dalej, na trawę, a tam już czekało na nieszczęsną baczne spojrzenie Saby. Słyszałam chrupanie kostek mysich... Już wiele razy pytałam weta o te Sabine ciągoty do padliny i własnych odchodów. Powiedział mi, że ten typ tak ma. A gary i michy wciąż wypełnioine chrupami :mad: Oj Sabi, Sabi :mad::loveu:!!! Quote
Czarodziejka Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Pewnie, wiem, co macie na myśli - całowanie pyska trącącego myszką :mad: :D Quote
Kanzaj Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Czarodziejka napisał(a):Pewnie, wiem, co macie na myśli - całowanie pyska trącącego myszką :mad: :D :calus::calus::calus: Quote
AnkaG Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Oj Czarodziejko nie narzekaj - Sabcia tylko zjadła. A moje cholery kiedyś najpierw we trzy polowanie urządziły na nornice a później była konsumpcja darów przyrody. Quote
Dorothy Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 o jeny :shake: moze to jakaś spółka, kotka poluje Saba likwiduje ostatecznie... Quote
paros Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 W czwartek wpłaciłam dla Saby za bazarki, czy wpłata dotarła? :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.