Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sierść po prostu należy polubic :) u mnie odkurzacz zajmuje honorowe miejsce w domu :) nikt go juz nie chowa do szafki a częstotliwość odkurzania to 3-4-5 razy dziennie :)

wątek spacerowy
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/489-Spacer-we-Wrocławiu?p=18182410#post18182410[/URL]

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='bros']sierść po prostu należy polubic :) u mnie odkurzacz zajmuje honorowe miejsce w domu :) nikt go juz nie chowa do szafki a częstotliwość odkurzania to 3-4-5 razy dziennie :)

wątek spacerowy
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/489-Spacer-we-Wrocławiu?p=18182410#post18182410[/URL][/QUOTE]


oj to 5 razy dziennie gdybym miala odkurzac to zajeloby mi to juz reszte dnia po pracy:) Probowalam juz roznych witamin i jakis olejow dodawanych do karmy ale nic nie pomaga, kilka miesiecy temu zmienilam mu karme na RC i widzialam mala poprawe , ale teraz znow to samo...
zaraz lece na ten spacerowy watek.

Posted

[B]Pięknie dziękujemy Bros[/B]! Prawdziwa z Ciebie artystka.Trzeba talentu, żeby uchwycić ten wyraz szczęścia na Kajowym pysku.
Co do szczotki, to u fryzjerów sprawdza się doskonale. Jest trochę droga(60zł), ale może warto zainwestować . Ja dodatkowo szczotkuję(psią szczotką) dywan. Zrobię to szybciej i dokładniej niż naszym super-odkurzaczem- polecam spróbujcie.
Pozdrawiam cieplutko

Posted

ani Mila-ada tam gdzie kupowaliście karmę oni mają takie szczotki - 3 rodzaje. Ja na razie dałam się naciągnąć na małą do ubrań i średnią do taipcerek. Rewelacja. Do zamiatania też sobie kupię. Fakt że są strasznie drogie. Ale raz przeciągne po wersalce i wszystko schodzi.

Posted

LILUtosi napisał(a):
ani Mila-ada tam gdzie kupowaliście karmę oni mają takie szczotki - 3 rodzaje. Ja na razie dałam się naciągnąć na małą do ubrań i średnią do taipcerek. Rewelacja. Do zamiatania też sobie kupię. Fakt że są strasznie drogie. Ale raz przeciągne po wersalce i wszystko schodzi.

Dzięki za info. Nie wiedziałam, że takie są:multi:. Hurtownia podobno zmieniła adres. Masz może nowy?:cool3:

Posted

mila-ada napisał(a):
Dzięki za info. Nie wiedziałam, że takie są:multi:. Hurtownia podobno zmieniła adres. Masz może nowy?:cool3:


ja na szczescie nie mam w ogole dywanow, nawet w lazience nie klade juz zadnych chodniczkow , bo te jego igielki wszedzie sie wbijaja..ale wlasnie do sofy i krzesel i lozka by mi sie cos przydalo,
gdzie mozna kupic takie cuda?

Posted

Kaja wyglada świetnie.:p cudowne zabawy:p.

My tez mamy miejsce gdzie spotykaja się psiarki, Kundelki Polskie:p, rasowe pieski. Czasami jest około 20 ogonków, od dużych i dorosłych, po małe pieski i szczeniaczki, pieski i suczki - wszkie ogony świetnie sie dogadują.
Szczególnie lubimy jesien i zimnę, bo wtedy nikomu nie przeszkadzamy;),
Po pracy więc około 18.00 - 19.00 chodzimy na spacerki, tylko widać światelka poprzyczepiane do naszych psiaków, śmieszny widok.
Oczywiście latem nie zbieramy sie już w tak dużą grupę, bo wicej jest spacerowiczów, dzieci, więc zachowujemy sie ostrożnie, i szanujemt fak, że bawią sie dzieci.
Choc musze powiedzieć, że jak staniemy gdzieś z boku na polance w np. cztery pieski i one sie bawija, to niektóre dzieciaczki chętnie podchodzą do nas, ogladaja pieski, patrzą jak one sie bawią, śmieją się.
Miło jest czuć się, jak ludzie nie patrzą wrogo na psy.

Posted

To rzeczywiście musi fajnie wyglądać z tymi światełkami. U nas w parku niestety niektórzy jak widza biegające psy, to dzwonia po Straż Miejską. Oni jeżdżą po naszym parku samochodami i z daleka ich widać, więc zawsze zdąży się wziąć psa na smycz. Staramy sie jednak wybierać takie miejsca, gdzie dzieci nie chodzą.

Posted

U nas też dzwonią po Straż Miejską, dlatego lubimy jesien i zimę - bo wtedy nikogo nie ma. A zaczeliśmy zbierać sie w grupy, bo dla nas jest to bezpieczniejsze, niż łazić po cimnym parku samemu, z psem, który jak by się coś pewnie działo (pfu, pfu)to wskoczyłby na ręce, krzycząc ratuj:p. ot, takie to mamy srogie;) psy.

Teraz czasmi przejeżdza samochodem Policja, ale oni sa ludcy i nawet sie zatrzymają i poczekają zeby połapac ogony, aby którys psiaczek nie wpadł pod koła.

Nie zawsze jednak było tak słodko, ale teraz bardzo lubie te nasze spacery, różne psy, ludzie w różnym wieku myslę, że od 20 do 60 lat, wszyscy maja o czym rozmawiac, dla wielu napewno jest to duża odskocznia od problemów dnia.

Nie chwalę się więcej, żeby nie zapeszyć.

A na śwatełka to u nas moda zapanowała w tym roku, widać w ciemnych krzaczorach gdzie sa psy i czy czegoś nie zjadają.:roll:

I posumowując uważam, że psiarze to fajna społeczność:p

Posted

ALMA2 napisał(a):
U nas też dzwonią po Straż Miejską, dlatego lubimy jesien i zimę - bo wtedy nikogo nie ma. A zaczeliśmy zbierać sie w grupy, bo dla nas jest to bezpieczniejsze, niż łazić po cimnym parku samemu, z psem, który jak by się coś pewnie działo (pfu, pfu)to wskoczyłby na ręce, krzycząc ratuj:p. ot, takie to mamy srogie;) psy.

Teraz czasmi przejeżdza samochodem Policja, ale oni sa ludcy i nawet sie zatrzymają i poczekają zeby połapac ogony, aby którys psiaczek nie wpadł pod koła.

Nie zawsze jednak było tak słodko, ale teraz bardzo lubie te nasze spacery, różne psy, ludzie w różnym wieku myslę, że od 20 do 60 lat, wszyscy maja o czym rozmawiac, dla wielu napewno jest to duża odskocznia od problemów dnia.

Nie chwalę się więcej, żeby nie zapeszyć.

A na śwatełka to u nas moda zapanowała w tym roku, widać w ciemnych krzaczorach gdzie sa psy i czy czegoś nie zjadają.:roll:

I posumowując uważam, że psiarze to fajna społeczność:p

W 100% się z Tobą zgadzam:cool3:

  • 2 weeks later...
Posted

Z przykrością muszę stwierdzić, że Kaja nie przemówiła do nas wczoraj o północy:shake:.
Była tak zajęta swoim prezentem choinkowym, że w nosie miała pańciów.
Dzisiaj mijają 3 miesiące odkąd ją mamy :lol:.

Posted

mila-ada napisał(a):
Z przykrością muszę stwierdzić, że Kaja nie przemówiła do nas wczoraj o północy:shake:.
Była tak zajęta swoim prezentem choinkowym, że w nosie miała pańciów.
Dzisiaj mijają 3 miesiące odkąd ją mamy :lol:.


juz 3 miesiące...ale leci ten czas...

3 miesiące Waszego i Jej szczęścia :)

Posted

Kochani, byłam przez Święta bez dostępu do neta, więc dopiero teraz zostaje życzyć Wam - Szczęśliwego Nowego Roku:)
Niech dobro do Was wróci w dwójnasób.
A psu nie można dać lepszego prezentu niż ciepły, bezpieczny dom:)
Odnośnie wąsów- zawsze czułam że Kaja to specjalna rasa:)

Posted

Kochane cioteczki- POMÓŻCIE!
Zaczęły się u nas pojedyncze strzały petard. Kaja wpada w panikę. Cała się trzęsie i nic nie pomaga uspakajanie, głaskanie. Nie wiem jak ona przeżyje Sylwestra. Może macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Nasza poprzednia sunia uwielbiała strzały i ciągnęła tam, gdzie najgłośniej więc nie wiem jak pomóc psu.

Posted

w Sylwestra to najlpiej do łazienki i włączyć radio lub inny sprzęt grający ale ciężko to zrobić w ciągu innych dni , trzeba koniecznie nie spuszczać jej teraz ze smyczy aby nie uciekła po usłyszeniu strzałów. Ja mam ten sam problem tylko, że ja mieszkam na wsi na uboczy i te strzały są ale sporadyczne

Posted

Wszystkie nasze dotychczasowe psy (oprócz ostatniej cavalierki Isli) reagowały paniką na strzały i burzę. Obecna cavalierka ucieka do łazienki, wskakuje na sedes, stamtąd na pralkę i próbuje się wdrapać na wiszącą szafkę. Zamykam łazienkę, bo nie chcę, żeby sobie zrobiła krzywdę. Najbezpieczniej czuje się wtulona na kolanach - dlatego pewnie tak spędzimy Sylwestra. Nie puszczajcie jej w tym okresie sylwestrowo-noworocznym, albo odpustowym (też strzelają) bez smyczy, bo w panice ucieknie na oślep. Znajomi tak stracili psa - szukali go wszędzie, dawali ogłoszenia do gazet i lokalnego radia, pies się nie odnalazł.

Posted

Pozdrawiam serdecznie,:p

Niestety nadszedł trudny czas:shake: dla naszych psiaków i co najgorsze nie ma na to lekarstwa.

Każdy pies reaguje inaczej. Ktos mi kiedys powiedział, że jak pies się czegoś przestraszy i sam nie podjedzie do nas, to pozwilić mu znaleśc sobie samemu bezpieczne miejsce, oczywiscie w domu. Powiedziano mi, żeby nie głaskać na siłę i nie przytulać, bo utwierdza sie psa, że dzieje sie coś złego.
W takim przypadku należy zachowć się neutralnie - nie wiem czy się dobrze wyraziłam.

Jednak znajomi którzy maja takie kłopoty, przykro mi to pisać, ale nie potrafią pomóc swoim psom.

Posted

Testowałam na różnych psach pomoc i niestety ale psy w takiej sytuacji nie mogą się zatrzymać. Nawet jak się je przytula to i tak one mają w tedy adhd i nie mogą się zatrzymać. Kaje brałam pod kołdre i jej zamykałam uszy ;-)ale ona i tak się wierciła i napierała na mnie. Chciała się zespolić w jedno.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...