NikaEla Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Może myśli, ze jesteście zagrożeni i chce was bronić? Quote
mila-ada Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 Dziś mija pół roku :multi:naszego ,,maleństwa". Po rannych zapasach ze swoim adoratorem Huskym wróciła taaaaka brudna, że trzeba było uczcić ten dzień kąpielą z duuużą ilością piany. Była bardzo nieszczęśliwa.:Help_2: W pewnym momencie prysnęła nam z wanny i trzeba było taką cieknącą znów dźwigać do wanny. Można sobie wyobrazić, jak wyglądała łazienka i my oczywiście:angryy:, ale jak wyschła, to się zrobiła śliczna-puchata. Dziś jeszcze wybieramy się na DOGO- SPACEREK, więc pewnie z tej ,,śliczności" niewiele zostanie. Kaja czuje się w mieszkaniu gospodynią. Lubi gości, ale ich kontroluje. Wczoraj koleżanka w żartach zamachnęła się na Zdziśka i Kaja natychmiast wystartowała na ratunek. Na dworze akceptuje wszystkich. Daje się głaskać, sama podchodzi do siedzących na ławkach, czasem podbiega do kogoś idącego z tyłu i znienacka dotyka dłoni nosem, czym straszy ludzi(dlatego tego akurat musimy jej oduczyć). Ostatnio jakiś starszy pan siedzący na ławce cmoknął na nią i ona oczywiście przyszła na pieszczoty. Pan stwierdził::shake:,,ten pies to pani nie obroni". Ale ja wiem swoje :razz:i myślę, że gdyby widziała zagrożenie, to by broniła. Psy(niezależnie od płci) traktuje przyjaźnie. Jeżeli wyczuwa wrogość, to odchodzi, albo odwraca się tyłem. Mimo to, zdarza się, że jakaś suka ją zaatakuje i wtedy Kaja nie pozostaje dłużna:mad:. Jednak nie gryzie, tylko przygniata do ziemi i wydaje groźne dźwięki pokazując cały garnitur zębów. Tak w ogóle, to świetny, :loveu:kontaktowy, skupiony na człowieku pies. Rozważam wzięcie Kaji kota do towarzystwa, ale TŻ póki co jest przeciwny.Ale..... Quote
brzośka Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 aż się wierzyć nie chce, że to juz pół roku minęło! :tort: Quote
Iljova Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 brzośka napisał(a):aż się wierzyć nie chce, że to juz pół roku minęło! :tort: Czy naprawdę to pół roku ? Super :-) Dużo szczęścia dla całej rodzinki :) Quote
mila-ada Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 Iljova napisał(a):Czy naprawdę to pół roku ? Super :-) Dużo szczęścia dla całej rodzinki :) Bardzo dziękujemy. Kaja daje nam dużo radości. Quote
Iljova Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 Zwierzaki mają to do siebie że dają radość nie oceniają tylko po prostu kochają :) Dla Was radością jest Kaja a dla nas to że ma dom i jest szczęśliwa Quote
joanna.dymek Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 Jak ten czas szybko mija.......... Cudownie,że macie Kajeczkę, a Ona ma Was! I wszyscy szczęsliwi!!! I tak trzymać :) Najlepszego !!! Quote
LILUtosi Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 :multi::multi: :loveu: :loveu: :multi: a nie wiele brakowało żebyście jej nie mieli ...ale przeznaczenie! Quote
mila-ada Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 LILUtosi napisał(a)::multi::multi: :loveu: :loveu: :multi: a nie wiele brakowało żebyście jej nie mieli ...ale przeznaczenie! Inaczej sobie tego wytłumaczyć nie można:cool3: Quote
ŚWIAT Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Ja to nawet czytać o Kaji nie mogę, bo mi się zaraz oczy pocą:) z radości:) Quote
Iljova Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 ŚWIAT napisał(a):Ja to nawet czytać o Kaji nie mogę, bo mi się zaraz oczy pocą:) z radości:) Ale to bardzo dobrze :-) Quote
mila-ada Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 To niesamowite, że jeszcze tylu osobom leży na sercu los Kaji. Widać, że ta kochana morda:evil_lol: ma w sobie to coś, co nie pozwala o niej zapomnieć:evil_lol: Quote
Isiak Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 mila-ada napisał(a):Widać, że ta kochana morda:evil_lol: ma w sobie to coś, co nie pozwala o niej zapomnieć:evil_lol: Ano ma, ma, nie da się ukryć :) Quote
NikaEla Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Kaja mnie dziś wylizała :) i omal nie wywróciła dopraszając się pieszczot :) Śliczna, grzeczna sunia :) Quote
mila-ada Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Jakie miłe wpisy:multi:. Kajuś wydoroślała. Zrównoważona, pogodna i przyjacielska sunia. Warczy wtedy, gdy zaprasza do zabawy, żeby jej zabawkę zabierać. A najlepszą zabawką jest kłujący kasztan, albo żołędzie. Wtedy zamienia się w kota. Trzeba widzieć, co ona z wyprawia. Mieszkanie jest małe, ale ona potrafi znaleźć miejsce do zabawy. Zresztą TŻ nie wytrzyma, żeby się z nią nie wygłupiać i siłować. 12 sierpnia będziemy mieli gości z małymi dziećmi. Ciekawe jak to z Kajuś zniesie. Teraz TŻ ma przechlapane, bo musi sam wychodzić z psiną. Ja niestety jestem na 6 tygodni skazana na chodzenie o kulach. Jeżeli jeszcze on się załapie w sierpniu na długo oczekiwany zabieg, to nie pozostanie nam nic innego, jak uśmiechnąć się do Lilu o kilkudniową opiekę nad wychowanką:cool3: 25 września minie rok Kajusi u nas- będzie okazja zrobić;) imprezkę. Quote
Iljova Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Jestem ciekawa jak wypadnie spotkanie Kajuni z dziećmi :-) ale myślę że będzie dobrze :) Ale Wam się porobiło kule, zabieg ... Lilu napewno nie odmówi sobie takiej przyjemności aby móc być z Kają i Wam pomóc :-) Quote
LILUtosi Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 oooo bylaby mila niespodzianka. Często wracają do nas nasi byli goście na czas wakacji. Ale z tego co zrozumiałam to potrzebujecie tylko pomocy w wychodzeniu na spacer. Może lepiej na wątku wroclawskim poprosić wolontariuszy o pomoc w wychodzeniu. Na pewno to zaoszczędzi stresu Kaji. Quote
mila-ada Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 LILUtosi napisał(a):oooo bylaby mila niespodzianka. Często wracają do nas nasi byli goście na czas wakacji. Ale z tego co zrozumiałam to potrzebujecie tylko pomocy w wychodzeniu na spacer. Może lepiej na wątku wroclawskim poprosić wolontariuszy o pomoc w wychodzeniu. Na pewno to zaoszczędzi stresu Kaji. Masz racje Lilu. Też się nad tym zastanawiałam, czy ona nie pomyśli, że ją zostawiamy na zawsze. Kaja ma skłonność do wpadania w panikę i chyba by mi serce pękło, jakby wpadła w panikę widząc, że odjeżdżamy bez niej. Ostatnio podczas spaceru w parku złapała nas burza z potężną ulewą.Kaja zaczęła gnać na oślep w kierunku domu(a u nas trzeba przejść przez dwie jezdnie z torowiskiem po środku). Dopiero po dłuższym nawoływaniu udało mi się ją zatrzymać i zapiąć smycz. Ja byłam nie mniej wystraszona od niej. Na razie jeszcze nie dzwonili po męża, więc może się uda pogodzić obie rzeczy. A swoja drogą, to Moglibyście odwiedzić swoją wychowankę, skoro często bywacie we Wrocku. Zapraszamy serdecznie. Quote
LILUtosi Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 No niestety jak jesteśmy we wroclawiu to najczęściej jak po ogien bo zawsze pieski w domu czekaja. Ale może da się coś kiedyś wykroić. Jak bedziecie mieć problem to piszcie, dzwońcie, bedziemy pomagać. Quote
mila-ada Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 LILUtosi napisał(a):No niestety jak jesteśmy we wroclawiu to najczęściej jak po ogien bo zawsze pieski w domu czekaja. Ale może da się coś kiedyś wykroić. Jak bedziecie mieć problem to piszcie, dzwońcie, bedziemy pomagać. Bardzo dziękujemy:lol: Quote
mila-ada Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Kajuś egzamin na dzieci zdała na ,,6". Najpierw nie za bardzo wiedziała jak ma reagować na taką ilość krzyków i raczej podchodziła do dorosłych się witać. Potem to już zabawa na całego. Dzieci( niewiele większe od niej) rzucały jej zabawki a ona przynosiła, dawała sobie zabrać i w ogóle była cała szczęśliwa. Dawała się głaskać, klepać i dotykać gdzie tylko chciały. Kajuś z pewnością utyje przez tych gości, bo ciągle coś dojada po dzieciach:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.