Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem co jej się śni, ale chyba odreagowuje stres całego dnia bo czasami wzdycha głośno przez sen i miała drgawki, ale teraz już śpi spokojnie.

Posted

Adamie dawka jest dzienna ,W jej przypadku około 300 g na dobe .Czyli około 150 g rano i drugie tyle wieczorem .Chociaz ja jej troszkę więcej dawałam,.....

Posted

Jeszcze jedna ważna myślę rzecz - psy zazwyczaj po zmianie miejsca i ludzi - odsypiają stres. Przez 2-3 dni będzie więcej spała i będzie nastawiona na obserwowanie i poznawanie.

Posted

Dopiero weszłam i warto było.
Jesteście Państwo przykładem wzorowego pańciostwa;przede wszystkim sam fakt osobistego odbioru suczki mówi o Was wiele dobrego. Daliście świadectwo, że bardzo Wam na Azji zależało.;)Zdjęcia niezwykle wymowne, relacja ciepła.Proszę nas czasem odwiedzać i jakąś fotę wkleić.My kofamy foty.:cool3:
Życzę "wybuchu" najpiękniejszych emocji jakie mogą zrodzić się między człowiekiem a psem.

"On jest twoim przyjacielem
twoim partnerem,
twoim obrońcą,
twoim psem.
Ty jesteś jego życiem,
jego miłością,
jego panem.
On będzie twój,
wierny i posłuszny
do ostatniego bicia jego serca.
Ty jesteś mu winien
zasłużyć na takie oddanie."

Bądźcie szczęśliwi.:loveu::loveu::loveu:
Polecajcie Państwo - wszystkim chętnym - psa ze schroniska.

"Na skraju miasta jest takie miejsce już dawno zapomniane,
gdzie skupiono całe psie nieszczęście, przez nikogo nie chciane i już dawno nie kochane.
(...)
W tym mrocznym miejscu zamknięto wszystkie psie historie, z dala od
ludzi, bo tak najwygodniej.
Nie widzisz, więc nie ma...
Sam się oszukujesz ,że takie miejsce nie istnieje."

Pozdrawiam serdecznie.Tak bardzo się cieszę,tak bardzo ...że nie wiem, jak to wyrazić słowami.
Pójdę trochę pochlipać.:cool3:

Posted

Matrioszka, wspaniale to ujęłaś.... naprawdę życzę wszystkim pieskom choć połowy tego szczęścia, które spotkało Azję.:multi: Chociaż niestety te piękniejsze znajdują to szczęście szybciej:( A nierzadko te brzydsze okazują się wspanialsze...

Posted

Jak to mówią każda potwora znajdzie swojego amatora - tyle że nie zawsze jest tak, że amator ma okazję ją dostrzec. Azja była pierwszą psiną jaką zobaczyłem w necie i właściwie dalsze oglądanie już nie miało sensu - po prostu miała w oczach to coś (pewnie wiele zależy też od zamieszczonych zdjęć) i fajnie opisaną historię "urzekła nas Twoja historia" :). A później jak ją pokazałem rodzinie to już poszło jak lawina...
Noc spokojna, rano jak zobaczyła że wstajemy z żoną to podeszła się przywitać i wróciła na miejsce.
Właśnie byliśmy na porannym spacerku i odprowadzaliśmy panią do pracy. Poszliśmy potem do parku gdzie wywąchała wszystkie zapachy, chodziła na maksymalnym zasięgu automatu, ale na komendę wraca do nogi, lewej nogi. Po powrocie już się orientuje, że najpierw w korytarzu się wycieramy ręcznikiem.
No i po złożeniu łóżka sama wciągnęła mnie w pierwszą zabawę , skacze i opiera przednie łapy na mnie a ja muszę szybko głaskać po pyszczku, przy tym coś jakby poszczekuje cichutko no i drapie pazurkami tak, że wyglądam jakbym się we więźniu dziargał ;)
A wczoraj wieczorem nie napisałem, ale już nas nauczyła swojej sztuczki. Podchodzi, trąca nosem rękę, jak zaczniemy głaskać to kładzie się brzuchem do góry i dalej wiadomo. Jak by się nie daj boże przestało, to przednimi łapkami sama się gładzi po pyszczku i uszach tak długo, aż zaczniemy ją znowu głaskać po brzuszku albo gdziekolwiek.

Teraz jeszcze zauważyłem, że się podgryza jak przy pchłach. Co jej w takim razie najlepiej kupić: obrożę przeciw pasożytom, szampon, zasypkę czy coś innego sprawdzonego poradzicie ?

Fotek porannych nie było bo zapomniałem zabrać aparat, a jak o 14 pójdziemy odebrać panią z pracy to obowiązkowo zobaczycie jak się prezentuje na spacerku :)

Posted

Super !!! Adamie u mnie została odpchlona frontline .JA pcheł od tamtej pory nie widziałam,Ale moze to po kąpieli sie drapie .Szampon tez moze powodowac swędzenie .Rozgarnij dobrze sierść i zobacz ,czy coś zywego tam po niej biega .Wystarczy obwąchanie na spacerze z psem ,ktróry ma pchły i pasazer na gapę jest gratis .

Posted

Sprawdzę jak się rozjaśni, póki co teraz się nie drapie to może jakieś chwilowe/przejściowe po szamponie - sprawdzimy.

Zapomniałem dodać, identyfikator dla Azji wysłali do nas w czwartek więc pewnie dzisiaj albo w poniedziałek będzie mogła się zaprezentować w nowej biżuterii.

No i ma swoje 5 minut na moim fb http://www.facebook.com/?ref=home#!/?sk=nf

Posted

Jestem za obrożą p/pchelną firmy beaphar .
http://allegro.pl/beaphar-obroza-na-pchly-i-kleszcze-dla-psa-wroc-i1413545250.html

Ja ostatnio przeżywałam podobne rozterki; psy wykąpane, pachnące; legowiska świeże , czyściutkie, a te mendy niewdzięczne raz po raz drapią się wszelkimi odnogami po brzuchu, w pachwinach , kłapią zębami w okolicach ogona.Pchły - myślę - ale skąd ? Nie mają styczności z innymi psami (dom z ogrodem, bezkontaktowe spacery ).Wytrzymałam z tydzień.Rodzina na mnie tylko łypała z respektem dając do zrozumienia, że mam coś z tym zrobić.Wytrzymałam e sumie 2 tygodnie.Ponownie wykąpałam, pilnując bardzo dokładnego opłukania.Potem dołożyłam w/w obrożę; po 3 dniach wkropiłam Fiprex (czyli polski Frontline, ale o niebo tańszy-polecam) i skończyło się drapanie.;)

Posted

[quote name='AdamS']Teraz jeszcze zauważyłem, że się podgryza jak przy pchłach. Co jej w takim razie najlepiej kupić: obrożę przeciw pasożytom, szampon, zasypkę czy coś innego sprawdzonego poradzicie ?

Na lubelszczyźnie ponoć dobrze działają nasze polskie, tanie i dobre krople na pchły i kleszcze Ektopar - produkowane są one w Lublinie, więc cena jest bardzo zachęcająca ;) My używamy i jesteśmy zadowolone z efektów :)

Posted

[quote name='AdamS']Sprawdzę jak się rozjaśni, póki co teraz się nie drapie to może jakieś chwilowe/przejściowe po szamponie - sprawdzimy.

Zapomniałem dodać, identyfikator dla Azji wysłali do nas w czwartek więc pewnie dzisiaj albo w poniedziałek będzie mogła się zaprezentować w nowej biżuterii.

No i ma swoje 5 minut na moim fb http://www.facebook.com/?ref=home#!/?sk=nf

Drapać się i może bo pies czasami nerwowo się drapie.
A może faktycznie coś ją uczuliło.
Też polecam obroże, ja kitlexa używam, spokój też jest z kleszczami wtedy.
Nikt kto nie jest w znajomych na fb - nie wejdzie w linka, jest zamknięty profil :D

Posted

Azja koło południa dała znać że potrzebuje wyjścia. Od wczorajszego popołudnia właściwie nic nie zjadła, trochę popiła wody. O ile wczorajsze odchody były normalne, to dzisiaj dwa razy rzadkie i do tego raz z białym lokatorem, czyli idziemy do weta na odrobaczanie. Zjadła jeszcze trochę trawy i zwróciła zawartość żołądka. Poszliśmy od razu do gabinetu wymienianego już wcześniej weta RC bo mamy go rzut beretem od domu, ale mimo że w sobotę czynne do 13 to o 12 wisiała tylko kartka że dyżur w nagłych przypadkach .... itd. Czyli wizyta dopiero w poniedziałek. Podpowiedzcie co na co zwrócić uwagę, żeby mi jakiego kitu nie wcisnął albo czego się domagać.
Po powrocie zjadła 130 g karmy i popiła obficie wodą więc się pewnie już lepiej poczuła.
Zrobiłem ogląd z latareczką ale skakunów nie zauważyłem, więc może to faktycznie jakieś uczuleniowe. Za to podczas przeglądu znalazłem na lewym uchu jakieś zgrubienie , coś jakby strup czy mała brodawka. Jak będziemy w poniedziałek na wizycie to pokażemy lekarzowi.

ps. zmieniłem ustawienia na fb, teraz jest ok ?

Posted

Zgrubienie na uszku -stara blizna po pogryzieniu. Bliznowiec. Moje psy - adoptowane ze schroniska - mają całe uszka w takich gulkach po przegryzieniu ucha na wylot wielokrotnie ... Zdrapka w ogóle nie ma połowy jednego ucha, odgryzione, tylko pod długą sierścią nie widać.

Robaki - u psów to takie dziwo, że jaja robaków potrafią przenikać nawet przez pory w poduszkach łapek, na spacerze, raz na kwartał trzeba odrobaczyć.

Wymioty - psy oczyszczają żoładek własnie jedząc trawe i wymiotując. Albo coś jej zalegało w brzuszku, albo się wylizała i sierść własna jej w żołądku zaległa, nie ma się czym martwić zupełnie.

Posted

Adamie Dziękujemy za przejęcie POSIADACZA PSA!

lokatorzy na gapę u psów to goście, których zapodają sobie pieski na spacerkach - chociażby wąchajac na spacerowniku.
wtedy jajko do nosa..z nosa do paszczy i juz

Trzeba się uzbroić w tabletki odrobaczajace...
np. Pratel,
/ja sie nazywają tabletki, kt organizm nie wydala..te mocne...cholera mam AMNEZJE!!!!/

i na pasożyty po odrobaczeniu WARTO zakropić suni ADVOCATE - wtedy będzie bezpieczna i żaden pasażer sie do niej nie przyklei
/Advocate to takie krople firmy Bayer..nie advocate to co my pijamy :P Tak wyjaśniam bo jak kiedyś pani wet kazał mi psa skropić"advocatem"..to ja jej zadałam pytani-stwierdzenie "Pani doktor ... no ja już wiem duzo o psach, ze trzeba tran dawać...kostke słoniny suwoej, ale żeby psa advocatem polewać - przeciez się mu futro sklei??" - a pani wet w smiech!!!!!no i mi głupio było :)))))
ale teraz kropie suki Advocatem i mam spokój z pasożytami i robalami...a tymczasów Ci u nas dostatek...zadna lamblia czy nuzeniec nam nie groźne :)

POZDRAWIAMY WAS GREMIALNIE
Anita+Tekla+Tula+Latika i DYZIA von Bezia :P


do doktora RC to z psem nie idxcie:) - idźcie po tabletki i potem krople.../krople w necie taniej/

Posted

Adamie z robalami jest tak ,ze nawet po cyklu odrobaczenia moga się nie wytłuc niestety ....Zdążyłam już to zauważyć /I tzreba z wetem skonsultowac .
JA proponuje na odrobaczenie DOLPAC droższy lek j\nowej generacji ale weci go polecaja kosztuje 1 tabl.ok 25 zł .
Pchły odpadaja bo bym zauważyłą .Moze po szamponie Z reszta u mnie frontline zapodane miała ;)

Posted

Moje oba np. się drapią jak klimę włączę w aucie i się przejadą ze mną z klimą ... Zdrapka się opętańczo wręcz drapie jak zawszona i zapchlona bo: nie lubi obroży, nie lubi szelek, bo cokolwiek się na nią nałoży to zaraz wszystko zaczyna swędzieć ... nawet gumka i kucyk na łebku powoduje potworny i morderczy świąd całego ciała ...

Posted

Śliczna niunieczka już jest w domu :multi::multi::multi:

Pięknie się czyta takie relacje z nowego domku :loveu::loveu::loveu::loveu:
Nawet nie wiecie jak bardzo chcę ją poznać :cool1::cool1:
AdamS - mam nadzieję, że będzie mi to dane:oops:
Wcale się nie dziwię, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Odkąd o tym psiaku wiem (czyli od czasu kiedy E-S prosiła o sprawdzenie domku na wątku kieleckim) , to nie wyszedł mi z głowy na chwilę :oops::oops::oops::oops::oops: Można się w dziewczynce zakochać :-o:-o:-o

Myślę, że Anita_happy ma rację - daj sobie spokój z dr RC - wciśnie Ci pewnie Pratel albo coś innego za cenę2x albo lepiej, bo wyłapie (jest dobry marketingowo więc Adamie wybacz szczerość, ale taka prawda), że nie znasz leków i nie masz doświadczenia. Jak chcesz być pewniejszy w kwestii robalstwa i masz dane nt odrobaczenia poprzedniego to chyba lepiej, jak pojedziesz do weta - "wygi", który urzęduje "na Borze" w S-ku Albo po prostu zadzwoń do weta, z którym się kontaktowałeś w sprawie sterylki

Dogomaniacy tu polecam uwagę Wam też (tym razem chodziło o Preventic):
I jeszcze jedno z doświadczenia własnego - jeśli zdecydujesz się (choć mam świadomość, że to może dotyczyć każdego środka i zwierzaka indywidualnie) na obrożę p/pchłom i kleszczom - załóż ją pierwszy raz w gabinecie, a niejednemu psu/kotu zakładałam obrożę w domu. Czysty przypadek sprawił, że w moim przypadku tak się właśnie stało (na szczęście) i moja Dina straciła przytomność w gabinecie. Dopiero druga duża, jak na nią, dawka hydrocortizonu podanego od razu dożylnie w zestawie z innymi lekami ją odratowała.

Posted

[quote name='anita_happy']mam DOŁA 0 jak oddac to cos



przej..ne byc DT..ale cóż - taka nasza niedolaNie oddac.....kochac i juz ....sliczne toto sliczniusie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...