Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

AdamS napisał(a):
Skontaktowałem się dzisiaj w weterynarzem. Całkowity koszt zabiegu z opieką pooperacyją 180 zł. Oczywiście umawiany na wybrany dzień. Suka po zabiegu będzie miała założony opatrunek zabezpieczający przed zrywaniem szwów. Faktura może być na schronisko, może być wczesniejszy przelew ze schroniska z adnotacją za jakiego psa i dane właściciela.

A u którego weta byłeś?

Posted

Dżyzys, czego wrzeszczysz po nocy, ludziom spać nie dajesz :mad:
No - ale żarty na bok :cool3::evil_lol: Możesz mi dygnąć tu wąteczek VIKI ?
No dobra - teraz już serio .............................. sama znajdę :eviltong:
E-S aktualnie jest zajeżdżoną kobietą (cokolwiek to znaczy :razz:).

Posted

E-S napisał(a):
Jeśli będzie mógł mi ktoś Azję w piątek przywieźć do Lublina - to na sobotę :D
Niestety ja jej nie przywiozę bo w tym tygodniu kursuję i zaczynam od Zamościa, z którego jadę do W-wy, potem do Chełma, potem nie pamiętam i nie ma opcji, żeby Azja z cieczką to przeżywała i co - w aucie 8 godz. siedziała jak będę w pracy ? W dodatku cudzym bo od wtorku jeżdżę z klientką i nawet nie wiem, czy ona by się na to zgodziła, wątpię. Z Bugim w domu zostawić jej nie mogę absolutnie, będzie jatka.


Jesteśmy po ustaleniach z funią i jeśli do czwartku nie będzie jasna sprawa transportu do Lublina, to ja na piątek mam już załatwiony urlop i pojazdę rano do Zamościa.


ps. funia, co Azja rzekła na te radosne wiadomości - miałaś wieczorem napisać ...

Posted

Adamie bedzie jeden mały problemik .....Azja nie kąpana od czasu schronu ...Fiołkami nie pachnie ...Ale nie ma też tragedii .
Azja mówi ,ze jak ją kochacie to zniesiecie ten zapaszek :evil_lol:

Posted

No to ładnie :evil: ... ale jesteśmy i na taką ewentualność przygotowani - szampon czeka o ile przy cieczce nie ma przeciwskazań ?

po drodze to mogę jej okienko uchylić żeby wietrzyła futro ;)

a tak na marginesie: żeby panna na wydaniu nie była wykąpana .... bez komentarza

Posted

nie wiem co miałeś na myśli pisząc bez komentarza .....Prowadze hotelik dla zwierzat w potrzebie .Są to boksy w których pies mieszka w budzie .Leczymy ,sterylizujemy i wyprowadzamy ich psychikę na prostą na tyle ile to jest mozliwe .
Jak wiesz Azja jest ze schroniska i w takim stanie włąsnie zostałą zabrana .
NIe Mam warunków do kąpieli psa w zimie( W lecie robimy to standardowo) bo po powrócie do boksu mógłby sie zaziębic .Ale jeśli jest to wielki problem wykąpię ją u siebie w domu .

Prosiłeś o tel .Proszę 601 071 963

Posted

funia napisał(a):
nie wiem co miałeś na myśli pisząc bez komentarza .....Prowadze hotelik dla zwierzat w potrzebie .Są to boksy w których pies mieszka w budzie .Leczymy ,sterylizujemy i wyprowadzamy ich psychikę na prostą na tyle ile to jest mozliwe .
Jak wiesz Azja jest ze schroniska i w takim stanie włąsnie zostałą zabrana .
NIe Mam warunków do kąpieli psa w zimie( W lecie robimy to standardowo) bo po powrócie do boksu mógłby sie zaziębic .Ale jeśli jest to wielki problem wykąpię ją u siebie w domu .

Prosiłeś o tel .Proszę 601 071 963


Nie ma żadnego problemu z kąpielą, zrobimy to na miejscu. A moja dygresja odnośnie kąpieli i panny na wydaniu to wyłącznie akcent humorystyczny ( nie dodałem emotki z przymrużeniem oka i stąd niezrozumienie moich intencji).
Doceniamy Waszą pracę na rzecz tych biednych stworzeń i w życiu by mi nie przyszło do głowy inaczej tego traktować.

Posted

Od razu przypomina mi się mój wyjazd z całą rodziną po psa do schroniska w Mielcu - 200 km.:crazyeye:Mróz minus 25.A my wargolem pocisnęliśmy.Po przyjeździe okazało sie, że jakoś nie przyszło mi do głowy mieć ze soba obrożę, czy smycz, nie wspominając o szelkach (szelki to w ogóle był kosmos).Pani zapytała tylko, czy pies będzie jechał w bagażniku ...? Jak to - W BAGAŻNIKU ???!!! :mad::angryy::crazyeye:
Wie pani -powiedziała na to - ludzie różnie przewożą psy ze schroniska.Byłam tak oburzona .... Jak ten pies capił ! Luuuudzie ! :diabloti:Nie muszę dodawać, że w wartburgu w standarcie jest brak klimatyzacji... Okna nie uchylisz ... minus 25... szyby zaparowane, a pies jeeedzieee ... :evil_lol:Jak myśmy nie zeszli ...? Cud.
Na miejscu podjechałam pod dom koleżanki i żebrałam z płaczem o jakiś szampon dla psa.
Taka to historia.
Teraz bywa tak, że pies "fiołkami nie pachnie", ale kąpiel odwlekam, bo pogoda nieszczególna.Kąpię na noc.A i rano jeszcze w kubraczku wypuszczam.Dlatego , panie Adamie ... ODWAGI !:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::kciuki::kciuki:

Funiu, kochana, proszę Cię, nie zapomnijcie wypełnić umowy adopcyjnej .

P.S. Aha- a w tę sobotę 15 -tego świętujemy "5 urodziny" mieleckiego przystojniaka z mojego avatarka ;) .5-te - u nas , bo w ogóle to jakieś 9 latek spoko ma.:lol:

Posted

[quote name='matrioszka2']Od razu przypomina mi się mój wyjazd z całą rodziną po psa do schroniska w Mielcu - 200 km.:crazyeye:Mróz minus 25.A my wargolem pocisnęliśmy.Po przyjeździe okazało sie, że jakoś nie przyszło mi do głowy mieć ze soba obrożę, czy smycz, nie wspominając o szelkach (szelki to w ogóle był kosmos).Pani zapytała tylko, czy pies będzie jechał w bagażniku ...? Jak to - W BAGAŻNIKU ???!!! :mad::angryy::crazyeye:
Wie pani -powiedziała na to - ludzie różnie przewożą psy ze schroniska.Byłam tak oburzona .... Jak ten pies capił ! Luuuudzie ! :diabloti:Nie muszę dodawać, że w wartburgu w standarcie jest brak klimatyzacji... Okna nie uchylisz ... minus 25... szyby zaparowane, a pies jeeedzieee ... :evil_lol:Jak myśmy nie zeszli ...? Cud.
Na miejscu podjechałam pod dom koleżanki i żebrałam z płaczem o jakiś szampon dla psa.
Taka to historia.
Teraz bywa tak, że pies "fiołkami nie pachnie", ale kąpiel odwlekam, bo pogoda nieszczególna.Kąpię na noc.A i rano jeszcze w kubraczku wypuszczam.Dlatego , panie Adamie ... ODWAGI !:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::kciuki::kciuki:

Funiu, kochana, proszę Cię, nie zapomnijcie wypełnić umowy adopcyjnej .

P.S. Aha- a w tę sobotę 15 -tego świętujemy "5 urodziny" mieleckiego przystojniaka z mojego avatarka ;) .5-te - u nas , bo w ogóle to jakieś 9 latek spoko ma.:lol:
Super napisane:) uśmiałam się zdrowo :lol::lol::lol:

Posted

Dopiero wróciłam z Warszawy, nie miałam możliwości korzystania z netu.
Azja przeze mnie nie mogła zostać wykąpana - jak ją wzięłam natychmiast profilaktycznie wdrożyłam cykl zapobiegania pasozytom i chorobom skóry - taki puder specjalny, zsypuje się pieska i wciera w skórę ten puder.
Po tym pies nie może być kąpany, po 2 tyg. się powtarza i znów nie wolno kapać - ale już tylko przez 2 doby - a jaką mamy teraz pogodę, to wiadomo.
chciałam ją wziąć w piątek, żeby ją wykąpać i żeby się w łóżku w cieple po kąpieli przespała i już nie wychodziła na dwór przez 10 h od kapieli. U Funi psy biegają, tarzaja się w zabawie, jedne psy biegając - przewracają inne psy , wszystkie teraz pewnie utytłane ...
Nikt do mnie się nie odezwał, żeby jechał w piatek do lub przez Lublin, niestety ...

Posted

Przeczuwając ten wariant mam już dogadane piątkowe spotkanie z funią. No problem, jak mówią obcojęzyczni.
Jak się oswoi z domem to zrobimy podejście do pierwszej kąpieli. Miejsce ma przygotowane niedaleko kaloryferka, więc do rana zanim wyskoczymy na spacerek będzie wysuszona i elegancka. Się najwyżej pochłaniacz zapachu postawi w pokoju do czasu kąpieli.

Posted

AdamS napisał(a):
Przeczuwając ten wariant mam już dogadane piątkowe spotkanie z funią. No problem, jak mówią obcojęzyczni.
Jak się oswoi z domem to zrobimy podejście do pierwszej kąpieli. Miejsce ma przygotowane niedaleko kaloryferka, więc do rana zanim wyskoczymy na spacerek będzie wysuszona i elegancka. Się najwyżej pochłaniacz zapachu postawi w pokoju do czasu kąpieli.

Najlepiej ją w spożywczym zafoliować.:turn-l:
A tak serio ... Nie ma się co tak cackać z kąpielą i oswajaniem ... Przyjeżdżacie, kąpiecie, a potem się oswajacie.Bez jajec, c-nie ?:cool3:

Posted

E-S napisał(a):
To Ty wpadłaś na pomysł z pudrem !!!
Ja ją kapać chciałam w zdrapkowych super szamponach i odżywkach od razu !

No to powtórzę jeszcze raz: o żesz Ty !:mad:
To ja do niej , jak do niemowlaka - z pudrem ,żeby szoku termicznego nie doznała, a Ty mi w twarz... w twarz ?! O-tak-o ?:mad::mad::mad:
Mój kolega często powtarza taką kwestię z kreskówki:"Łżesz, jak pies.W dodatku grasz na zwłokę" :eviltong::eviltong::diabloti:

Posted

Azję trzeba kapać od razu, ona była domowa, jest bardzo grzeczna i zrównoważona, zna kąpiele tak jak chodzenie przy lewej nodze, co nie oznacza, że je musi od razu szczególnie kochac :D
Ale ja zawsze kąpie psiaki od razu - z tym jednym wyjątkiem bo mnie ta Matrioszka podpuściła z tym pudrem i mnie go wlepiła i "oj weź", "weź", posyp, wetrzyj, to nic nie będzie miała", tak było ???
Ale za to nie ma, faktycznie żadnych pasożytów, żadnego zapalenia skóry, żadnego grzyba, fakt.
Przyjechac, ostatni spacer, kapać na noc i do rana nie wychodzi !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...