Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A ja też myślę o tym, jaki to stres dla potencjalnych domków - ktoś przychodzi sprawdzić, czy się nadają na opiekunów. Kiedy odbyła się wizyta przedadopcyjna w poznańskim domku zdecydowanym na adopcję Kejsi http://img600.imageshack.us/img600/585/img9294resize.jpg , Pani zadzwoniła do mnie i z taką nieśmiałością zapytała, jak wypadła podczas wizyty, że aż mi się jej żal zrobiło. Na szczęście mogłam powiedzieć same superlatywy.

  • Replies 411
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

feliksik napisał(a):
a ja się zawszed zastanawiam, co takim ludziom mówicie na odchdne, bo nigdy nie byłam na wizycie, ale wszystko przede mną

Ja też miałam niezłą zagwozdkę z wizytą przedadopcyjną dla Sabusi z Wrocławia-dziewczyny z watku Saby mnie nastraszyły, że facet dosc niecierpliwy, mieszkaniec wsi niedaleko mnie, i jak mu powiedziec, ze nie spełnia warunków ? Zabrałam wiec męża jako oręż (bo jak jakieś bęcki za te odmowę będą?>>>>), ale obawy były płonne, daom fajny, ludzie tez, psiarze z Łodzi, teraz mam kolegę :mad: :roll: bo pan dzwoni pogadac..........

Posted

Najgorsze, że oni pewnie jakiegoś psa skądś wytrzasną i biedak prędzej czy później do tej altanki trafi...
A Gaculi życzę domu gdzie nikomu takie pomysły nawet przez myśl nie przemkną.

Posted

Jasza napisał(a):
Najgorsze, że oni pewnie jakiegoś psa skądś wytrzasną i biedak prędzej czy później do tej altanki trafi...
A Gaculi życzę domu gdzie nikomu takie pomysły nawet przez myśl nie przemkną.


Trafi tam, "tylko" jak będzie się źle zachowywać czyli kopać dołki w ogródku bądź niszczyć w domu ;)

Stresa mam jakoś przed ta dzisiejszą wizytą... Jak nie to - to nie mam nic w zanadrzu...:shake:

Posted

Andzike napisał(a):


Stresa mam jakoś przed ta dzisiejszą wizytą... Jak nie to - to nie mam nic w zanadrzu...:shake:


A ja mam dobre przeczucia :)
Jeżeli nie to zgłaszam się na naczelnego "ogłaszacza" Gacki ;) Jak zabiorą mi Duśkę muszę się czymś zająć :( a jestem naprawdę dobra w codziennych, nieustannych ogłoszeniach na wszelkich portalach ;) coś trzeba robić w pracy :D :D

Posted

Czaputkowa napisał(a):
A ja mam dobre przeczucia :)
Jeżeli nie to zgłaszam się na naczelnego "ogłaszacza" Gacki ;) Jak zabiorą mi Duśkę muszę się czymś zająć :( a jestem naprawdę dobra w codziennych, nieustannych ogłoszeniach na wszelkich portalach ;) coś trzeba robić w pracy :D :D


Wyprodukowałam tekst dla Marcela, podeślę Ci potem mailem razem ze zdjęciami, jak się tak domagasz roboty :D :D :D

Posted

Florentynka napisał(a):
No i gdzież jest Andzike z relacją z wizyty? Przecież mi te drożdże do d...przyrosną!

:megagrin::megagrin::megagrin:
Aśka dziękuję:loveu: mam od paru dni depresję, ale to hasło mnie rozwaliło:evil_lol:

Posted

Ciotki, opisze wszystko dokładnie jutro - coś mi się stało z oczami, ledwo na nie widzę, piszę z gębą 5cm od ekranu laptopa, bo dalej nie widzę i do tego prawe oko napierdziela mnie jak głupie :(
Ogólnie jest ok - zarówno w temacie sterylki, jak i wizytacji :D
Sorry za szczątkowe info, mam nadzieję, że juro będzie lepiej i będę się mogła kwieciście rozpisać :roll:
dziękuję za trzymane kciuki i możecie już wstać z tych drożdzy:evil_lol:

Posted

Ojej, fatalnie z tymi oczami! Miałam kiedyś taką akcję i okazała się być grypą w oczach ( sic!). Zdrowiej, dochodź do siebie i napisz jutro więcej.
I co my teraz zrobimy z tymi wysiedzianymi drożdżami?

Posted

Florentynka napisał(a):

I co my teraz zrobimy z tymi wysiedzianymi drożdżami?

Dla stadka cos upieczesz :)
Andzike niedobrze z tymi oczami:shake: Zdrowiej kobieto i to szybko!

Posted

Bardzo się cieszę, że wieści optymistyczne tutaj są :)
Już się nie mogę doczekać pełnej relacji z wizyty.

Andzike lecz oczka, byś mogła tu do nas szybko wrócić. Dużo zdrówka więc życzę :)

A ciasto drożdżowe gdzie? Skoro tyle tych drożdży było, to może imprezę drożdżową zrobimy ?? :evil_lol:

Posted

Drożdże to sie przerabia na postac płynną - na wsi teraz mieszkam, to wiem i ... umiem :)
Ale mozemy spokojnie rozejsc sie do pracy, bo wieści chyba dobre, co?

Posted

E-S napisał(a):
Doraźnie szybka pomoc - Visidic gel, lek jest pod różnymi nazwami. I w dzień - okulista.

E-S chyba przestawiłaś literki, bo ten żel na oczy to się VIDISIC żel do oczu nazywa :)

Posted

Akrum napisał(a):
E-S chyba przestawiłaś literki, bo ten żel na oczy to się VIDISIC żel do oczu nazywa :)


Jadę na nim od tygodnia bo też mi oczy wysiadły, więc wszystko może się stać z literkami :D Rogówka mi się dziurawi .... boli jak suk ... :(

Posted

Z oczami już trochę lepiej, ale do okulisty i tak dziś pójdę, bo jak znów wieczorem oślepnę i nie będę mogła wejść na dogo to się wquuuurfie... ;)

Gacka po sterylizacji - wszystko ok, trochę dziewczyna była śnięta wczoraj, ale dziś jest lepiej. W nocy wygrzebała się z kocyka i wskoczyła do tymczasowej młodziutkiej Pańci na łózko, więc nie jest z nią aż tak źle ;)
Dom dla Gacki - SUPER:multi:
Szłam z nastawieniem takim sobie - dwie małe dziewczynki - 3 i 5 lat i pomijając mój osobisty stosunek do potomstwa ;) nie jestem fanką oddawania psów do takich małych dzieci... Rodzina bardzo fajna, ciepła, młode małżeństwo. Mieszkają w bloku, mają nieunormowany tryb pracy - w zasadzie któreś z nich jest cały czas w domu, Gacka nie zostawałaby długo sama. Dziewczynki przyzwyczajone do zwierząt - mają trzy chomiczki i mieli maltańczyka, który miał chore serduszko i niestety w lipcu odszedł za TM. Z początku nie chcieli nowego psa, potem rozważali kupno (przy okazji mieliśmy dyskusję nt pseudohodowli - byli w lekkim szoku,jak ich uświadomiłam, że maltańczyk za tysiaka bez papierów jest na 100% z pseudo...:shake: ) ostatecznie stwierdzili, że jest tyle pięknych psów w schroniskach, że wolą adoptować :multi:
Na Paluchu nikt nie potrafił udzielić informacji nt stosunku psa do dzieci, a w internecie trafili na ogłoszenie Gacki przebywającej w domu tymczasowym i to ich zainteresowalo :)
Mają rodzinę pod Warszawą - wszystkie cieplejsze weekendy spędzają tam - Gacka będzie miała labradora (adoptowanego z Psiego Anioła) do towarzystwa ;)

Ponieważ Gacka jest trochę obolała po sterylce i oddawanie jej zaraz po zabiegu do nowego domu nie jest najlepszym pomysłem ustaliłam z NDT i nowymi właścicielami, że poczekają jeszcze parę dni, a w tym czasie Gacka dojdzie do siebie a oni kupią adresowkę, smyczkę, posłanko (pic na wodę i tak będzie spała w łóżku...;) )

Całkiem odetchnę jak Gacka pojedzie do nich i dostanę zdjęcie z nowego domu, ale chyba możemy się zacząć po cichutku cieszyć...
Malagos przerabiaj te drożdze na postać płynną, przydadzą się jak już mała trafi do swoich ludzi :D

Posted

WARSZAWO, POMOCY!
Dziewczyny kochane,szukam kogoś do wizyty przedadopcyjnej w Warszawie na ul. Irysowej (rejon al. Lotników-Puławska-Wałbrzyska) - bardzo proszę o pomoc!

Posted

malagos napisał(a):
WARSZAWO, POMOCY!
Dziewczyny kochane,szukam kogoś do wizyty przedadopcyjnej w Warszawie na ul. Irysowej (rejon al. Lotników-Puławska-Wałbrzyska) - bardzo proszę o pomoc!


Odpowiedziałam na wątku Roxi :) Się zrobi :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...