Jump to content
Dogomania

SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))


Recommended Posts

  • Replies 332
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

odgrzebuję Salsika bo ostatnio cisza głucha u nas żyje nam się ze sobą dobrze. Z Salsika robi się niedobrota - od dobrobytu się lasce w tyłku poprzewracało do nas (w ogóle do ludzi) nadal cudna i bardzo wdzięczna. Nocami zakrada się do sypialni i śpi z nami w łóżku ku uciesze Bulisława, który spać z nami nie lubi i tylko czeka, aż laska uwolni jego legowisko. Do Bulisława gorzej - często na niego burczy jak do niej podchodzi. Na szczęście Bulet nic sobie z tego nie robi - Salsa burczy to ten ją skubnie bądź staranuje i zwiewa ucieszony ewidentnie widać, że Salsa skasować go nie chce ale pokazuje humory.

Salsik jest bardzo zazdrosna o kontakt z człowiekiem. Chce być zawsze pierwsza i najważniejsza. Na szczęście Bulet ma zupełnie inną hierarhię najpierw piłka, potem micha, długo długo nic a dopiero my więc na tym polu nie dochodzi do spięć. Salsa jest jak rzep gdzie człowiek tam i ona. Ulubione miejsce do siedzenia? - stopy Bardzo się u nas podniosła psychicznie. Wrzaski już jej nie straszne. Człowiek "zwraca jej uwagę" , że źle postępuje a ona ma to w nosie i cieszy się jak głupia oczywiście w tym pozytywnym sensie. Stosuje się do wytycznych ale już nie jest przerażona, że ktoś na nią fuknął. Ostatnio miewa bullterierowe godziny świni lata, skika, wariuje łapie w pysk wszystko na swojej drodze. Widać, że jest szczęśliwa. Do obcych też ogromny postęp. Każdy gość od razu zostaje zaangażowany przez Salsę do roli miziającego. Na spacerach nie panikuje już przed ludźmi. Z psami na spacerach też postęp. Z pojedynczymi sztukami mija się bez problemu. Oczywiście trzeba do niej wtedy gadać, ale i tak jest o wiele lepiej niż na początku. Z większą ilością psów nie mieliśmy okazji sprawdzić. Bardzo ładnie warunkuje się na smaczki. Co prawda pracujemy bez rozproszeń, ale praca z nią to przyjemność. Chętnie się uczy, szybko zrozumiała system nagród. Chętnie naśladuje Bulisława

W zeszły weekend byliśmy u Magdy w Radomiu z dwoma gnojkami. Salsa bardzo nas zaskoczyła witając Magdę jakby znała ją milion lat. Chętnie brała od niej smaczki i oferowała razem z Bulisławem różne zachowania. Magda powiedziała o niej, że widać jaka Salsa jest "psio-mądra", taki troszkę pies żula, niby niczego nie uczona a ona po prostu wie

Trzeba będzie lasce odnowić ogłoszenia bo poprzednie już pewnie już niezauważalne. Telefonów i meili brak o niunię.

Posted

Aneczka&Sułtan napisał(a):
poprosiłam o ogłoszenia, chyba zamówię pakiecik. Sama się do tego nigdy nie zabiorę :D po pierwsze nie wiem jak się do tego zabrać, po drugie musiałabym to chyba robić w piwnicy, żeby TZ nie widział :D

no tak :D :D

Posted

Aneczka&Sułtan napisał(a):
Sama się do tego nigdy nie zabiorę :D po pierwsze nie wiem jak się do tego zabrać, po drugie musiałabym to chyba robić w piwnicy, żeby TZ nie widział :D


Rzekłabym, że powyższe stwierdzenia brzmią... obiecująco! :)

Posted

Taa, TZ mi już obiecał, że nie zamierza oddać Salsy bo to jego Sunia. Bulisław to moja przylepa natomiast Salsa jest jego. Fakt jest faktem, że Sals jest zapatrzona w Kamila jak w obrazek.

Jest też cień szansy, że Sals zamieszka u rodziców TZta. Miałaby tam cudowny dom. Od wiosny do Jesieni mieszkałaby na wsi :) w zimę w Warszawie. Teść jest w Salsie zakochany tak jak mój TZ, nie ukradł jej tylko dlatego, że u nich w bloku mieszka po kilka psów (suk) w mieszkaniu i boi się o draki. Planują przenieść się na stałe na wieś pod Warszawę. Wtedy Sals miałaby raj na ziemi.

Posted

akurat w niedzielę była piękna pogoda! :D Bullet nawet chciał się kąpać w Wiśle :-o swoją drogą to zasłużyli sobie na taką przyjemność bo dali nam pospać do 14 :evil_lol: już nie pamiętam kiedy tak długo spałam. po 3,5 godzinach spaceru na następny wyciągnęły nas dopiero w poniedziałek rano. Wieczorem nie było mowy żeby je zaciągnąć na dwór :D

Posted

Przyznam szczerze, że mocno nietypowe godziny spacerów macie :) U nas też się zdarza pobudka nad ranem, ale mamy ten luksus, że otwieramy drzwi i towarzystwo się samo wyprowadza. Potem niestety trzeba wstać drugi raz, żeby wpuścić, ale tylko na chwileczkę :)

Posted

u nas każdy ma inne godziny zajętości :D tylko w nocy lub co któryś weekend zdarza nam się wszystkim spotkać :D
pobudki to jest to co "lubię" najbardziej. Napadają na mnie oba łobuzy (TZta nawet nie próbują budzić bo on jest nienaruszalny jak śpi, bomba by go nie podniosła). Bullet kładzie mi się brzuchem na głowie i szczeka (swoją drogą - słyszeliście kiedyś szczek od środka psa? ) :D a Salsa skika po mnie dookoła :D :D :D ja wtedy otwieram oczy i tak długo marudzę aż Kamil ma tego całego sajgonu dość i idzie na ranny spacer :D

Posted

Mój Małż ma podobnie - parada czołgów nie jest w stanie go obudzić. Ale dziś na dźwięk budzika dwie boksie, jamnisia i pół yorka olbrzyma weszły na Pańcia się ucieszyć, że już dzień i łóżko się... zarwało! :) Lądowanie było twarde, a Sławek z pieśnią na ustach "To jest do cholery niepodobne" wstał, wypuścił psy i poszedł szykować im... śniadanie! :)

Posted

popłakałam się ze śmiechu czytając Was :D :D :D :D :D Tego mi dziś było trzeba, bo jestem bliska załamania :( Wszystko z tymi zwierzakami na dogo mi się w ostatnim tygodniu jakoś wali i nie mam pomysłu co dalej :(

Posted

Zapraszam serdecznie na bazarek na spłatę długu po Bajeczce oraz dla zakochanych kundli: Borysa i Lili :loveu:

Ciuszki, torebki, dodatki, biżu, a także coś dla TZ-ta! Na zimę, na wiosnę oraz na lato :) Spory wybór przydatnych teraz szalików oraz ciepłe kozaki i płaszcz! :D
http://www.dogomania.pl/threads/202958-Ciuszki-torebki-dodatki-bi%C5%BCu-co%C5%9B-dla-TZta!!-do-06.03.2011-g.22.00!?p=16379285#post16379285

Posted

[quote name='Nutusia']Jak tam Salsik? Karnawał się kończy, a dziewczyna gdzie tańczy? Mam nadzieję, że w DS ze swoim ukochanym Pańciem z DT :)

Salsa jest nadal w dt ze swoim ukochanym Panciem z dt :D choć coraz częściej mi się wydaję, że tylko ja to tak widzę :roll: wczoraj jak zadzwonił telefon o Salsika to TZ mi o mało telefonu z ręki nie wyrwał.

wracając do telefonu o Salsika - Pani chciała laleczkę do budy - to wyszło jak Panią zaczęłam przepytywać bo ma za mały dom ale doświadczenie ma z bullami. Miała amstaffkę, którą uśpiła. (podpobno dlatego "bo stara była"). Nawet się nieźle przygotowała do rozmowy bo odpowiadała zanim zapytałam. Powiedziałam jej, że absolutnie Salsika do budy nie oddam! A Pani jeszcze zdziwiona, że pies ma w domu mieszkać - no przecież nie ma miejsca

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...