Nutusia Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 No, przepadł Ci chłop z kretesem, Aniu! :) Już jesteś zazdrosna czy jeszcze wytrzymujesz?...:evil_lol: Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 jeszcze wytrzymuje, jakbym się stawiała to gotów mnie jeszcze wyadoptować :D Quote
baster i lusi Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Aneczka&Sułtan']jeszcze wytrzymuje, jakbym się stawiała to gotów mnie jeszcze wyadoptować :D[/QUOTE] albo na bazarku wystawi:evil_lol: Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 ale pójdę tylko do domu ze złotymi klamkami :D Salsa nadal w domu aniołeczek. Dziś socjalizowałymśmy się z labladorem i dogiem niemieckim. Najpierw chciała je zabić ale później znosiła je z pokorą wytłumaczyłam jej jak baba babie, że takie zachowanie księżniczce nie przystoi z psami Salsa raczej bawić się nie będzie ale sądzę, że da się wypracować to żeby potrafiła mijać się z psami obojętnie. Z Buletem na spacerach dużo lepiej. Wychodzimy we czwórkę i Salsa gania z nami czasem nawet się zapomni i goni Buleta i wcale nie po to żeby go zabić spacery równoległe dużo dają. Laskę trzeba jeszcze nauczyć chodzić na smyczy, ale z tym popracujemy jak już oswoi się z nami lepiej. Salsa siada i podaje łapę na komendę. Widać, że ktoś ją uczył. Na podniesiony głos (jak opierniczam Buleta, że się drze w klatce ) wychodzi z pokoju i przygląda się czy to nie o nią chodzi. Staram się ograniczać wysokie tony bo widzę, że to ją stresuje. Quote
kam. Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 dziewczyny przepraszam za offa, ale może znacie brzydala? http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5372 Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 ja niestety nie kojarzę gnojka. co tu tak cicho ciotki? wieści Salsowe: Salsa jest genialna, przychodzi siada i daje łapkę żeby zasłużyć na głaski wczoraj wyszedł z niej pies obronny. Byłyśmy w nocy same na spacerze i obwarczała faceta, który stał i się nam przeglądał. Trochę się zestresowałam tym facetem, bo nie zauważyłam, że stoi jak szłam i pewnie lasce się udzieliło. Zabić go nie chciała, ale ostrzegała żeby sobie uważał. Salsa chyba polubiła Bulleta bo do niego piszczy i zachęca do zabawy. Gnojki jakoś nie mogą się zgrać bo jak jedno ma humor to drugie jest nie w sosie. Dziś puściliśmy je po domu ze spaceru. Salsa wariowała z radości a Bulet się obraził położył uszy do tyłu i fukając uciekał przed nią. Na pierwszy raz po 15 minutach daliśmy im spokój i każde poszło do siebie. Mieliśmy też ostatnio stresującą sytuację. Salsa biegała z Buletem. Bulet ganiał wolno a ona na spiętych smyczach. Smycz nam strzeliła i laska poszła w długą. Na szczęśćie chodzimy z nim na taki półzamknięty teren, niemniej jednak było którędy uciec. W pierwszej chwili zaczęliśmy biec za nią, ale na szczęście ogarneliśmy się i zaczęliśmy biec w drugą stronę piszcząc i wołając. Jak laska zobaczyła dwójkę wariatów mających zabawę od razu zrobiła nawrotkę. Wychwaliliśmy ją, że hej! o jaka była szczęśliwa i biegała ode mnie do Kamila (już na smyczy) żeby ją chwalić jak ładnie przychodzi zawołana Nadal uważam, że to aniołek. Wyluzowała mi trochę potrafi mijać się z psami i nie rzucać się do gardeł, choć wtedy patrzy na mnie takim wzrokiem - ciociu, ciociu, mogę go zabić? nie? to pochwal chociaż jak ładnie idę Quote
Kociabanda2 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 dopisz jeszcze kochana co to za świetna firma robi te smycze, w których szwy puszczają :/ Warto wiedzieć czego nie kupować. Całe szczęście, że Salsa taka grzeczna. Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 nie :) to była jednorazowa wpadka z nićmi, z innych akcesoriów jestem super zadowolona. Sprawa już załatwiona, przyjęli reklamację bez żadnego problemu i smycz będzie dodatkowo zabezpieczona nitowaniem. Więc nie będę robić antreklamy;) Quote
Kociabanda2 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 no chyba że tak :) Ale powiem szczerze, że bardzo mi się nie spodobała taka fuszerka w tej smyczy. Coś takiego nie powinno się zdarzać. Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 to było szyte żyłką, oczywiście, że nie powinno! ale jak napisałam to wiedzieli już, że jest taki problem i zmienili nici (żyłki) na inne. Quote
Nutusia Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Ło jezysicku ale uśmiech - prawdziwie od ucha do ucha! A jakie wyrko superanckie! :) Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Wyrko Bulisławowe, ale teraz korzystają z niego na zmianę. Salsy nie da się nie pokochać, już pół osiedla jest w niej zakochane (oczywiście ta spsiała połowa). Salsa dzielnie znosi socjalizację z psami, kochać to ona nigdy ich nie będzie, ale idzie jej całkiem nieźle. Buleta nawet polubiła wczoraj ganiali po dworze jak dwa wariaty. Oczywiście nie obyło się bez burczenia ale nic za tym dalej nie poszło. Znowu wczoraj puściliśmy ich wspólnie po mieszkaniu. Salsa bardzo się cieszy jak Bulet jest wypuszczony, biega wtedy w tę i z powrotem machając ogonkiem mało jej się nie urwie, tak jakby czuła, że teraz jesteśmy wszyscy w komplecie i ona też jest częścią naszego stada. szkoda, że Bulisław nie podziela tego entuzjazmu wczoraj zwiewał przed nią burcząc i w końcu wpakował mi się na kolanka biedny sterroryzowany piesek, jaką mu wszyscy krzywdę wyrządzili na szczęście mimo całego niezadowolenia nie chce jej skasować. Nie przestanę zachwycać się Salsunią. Wczoraj nawet wlazła dwoma łapkami na łóżko, żeby dać mi buziaka. Jak coś chce to przychodzi i pyta:) jak chciała się położyć u Bulisia w posłanku to stanęła nad nim i patrzyła na mnie czy jej wolno. Jak pokazałam ręką żeby weszła nawet nie wiecie jak się cieszyła. Śmieliśmy się z TZtem, że w końcu poczuła się jak piesek. Jeśli znajdzie gdzieś smakołyka, którego Bulisław wcześniej chodząc zgubił przychodzi i rzuca go pod nogi. Dopiero jak go podniosę i jej podam to odchodzi dumnie i konsumuje. To jest anioł nie piesek. Zauważyliśmy też, że Salsa boi się wielu rzeczy. Do obcych się już trochę przełamuje. Szczególnie, że na każdym spacerze prawie z kimś nowym ją poznajemy, ale Salsa boi się wody (kąpieli?) nie próbowaliśmy jej kąpać ale jak wejdzie za mną do łazienki a ja odkręcę kran o zwiewa, boi się ognia a właściwie zapałek (zapalniczkę zapaloną olewa), trzepania jakimikolwiek materiałami wtedy rozpłaszcza się na ziemi i mruży oczy. Jestem pewna, że do tej pory nic dobrego w życiu jej nie spotkało. Dlatego laleczka musi trafić do spokojnego i stabilnego domu, który da jej dużo miłości. Quote
Kociabanda2 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Kochany słodziak :loveu: Mam nadzieję, że Bulliś niedługo się przełamie i w domu :) Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 będzie ciężko, jedną jedyną szarą, komórką, którą Bulisław posiada przyswoił, że zabić nie wolno ale miły to on dla niej być nie zamierza :D do wspólnego hasania po domu długa droga, ale... na spacerach coraz lepiej, wczoraj się Salsa przed nim na spacerze wywaliła kołami do góry. Podgryzają się i popychają zadami. Trzeba ich momentami ofukać jak się za bardzo nakręcą ale wygląda to całkiem nieźle. Salsa zachowuje się jak piesek - znaczy teren, próbuje gwałcić mi TZta :D (ale daje się łatwo skorygować) Quote
Kociabanda2 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 :D No masz! To Kamila zaszczyt kopną :D Quote
Nutusia Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Bulisław, bądź milszy dla Salsy - taki byłeś "wyrozumiały" dla Malwuszki - przecież potrafisz!!! :) Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Malwuszkę Bulisław traktował w kategorii zabawki interaktywnej a później to ją nawet pokochał :D Malwinka nie była dla niego konkurencją. Natomiast Salsę traktuje niestety nieco inaczej - jest dla niego konkurencją, ale myślę, że jeszcze trochę minie i zacznie ją olewać także w domu. Na szczęście Salsa jest tak nieuciążliwa i nienachalna, że separowanie gnojków nie jest uciążliwe. Z Lolką i jej lękami separacyjnymi to dopiero była męczarnia. Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 a propos naszej rozmowyw temacie wystawiania na bazarku mnie na sprzedaż :D to aktualnie mój TZ ze zwierzami jest do zakupienia w roli października :D zapraszam, część dochodu idzie na astkę Grację: http://www.dogomania.pl/threads/198278-Pierwszy-kalendarz-dogomanii!!!-Do-23-grudnia-22.00?p=15929678#post15929678 Quote
Nutusia Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Hihihiiii... a moja Tosina (za TM) i Krecha "kundel z krzaków" występują w roli kwietnia! :) Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 pieski mają szlaban łóżkowy, ale kto powiedział, że nie można spać z wujaszkiem? :D Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 chwalimy się pierwszymi sukcesami :) oba gnojki przeżyły testy :D Quote
Nutusia Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Wierzyłam w Bulisława od początku! :) Super, bo w stadzie jednak fajniej niż pojedynczo. A Salsa jaka łaskawa dla Wujaszka!!!! ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.