Jump to content
Dogomania

Na zawsze w mej pamięci - Chrustian najukochańszy pies na świecie [*]


Recommended Posts

  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj tak mają to "coś"...
np. takie "coś":roll:







I takie "coś", agresor jak się patrzy:evil_lol:
[video=youtube;XZbHqNS5lPw]http://www.youtube.com/watch?v=XZbHqNS5lPw[/video]

Tu jest lepsza wersja, ale nie potrafię tego wstawić tak jak z youtybe:oops:
http://yfrog.com/b7file25631z

:loveu:
[video=youtube;4BG6aMOuU3w]http://www.youtube.com/watch?v=4BG6aMOuU3w[/video]

I tutaj w lepszym wydaniu ;)
http://yfrog.com/mufile25631z

Posted

YxNinaxY napisał(a):
i ten kłaczek w mojej paszczy to zupełny przypadek:evil_lol:

odlepil sie akurat.. wczoraj w nocy patrze sherry cos mamle.. patrze a ona mi wygryzla dziury w poszwie od koldy :mad:

Posted

deer_1987 napisał(a):
odlepil sie akurat.. wczoraj w nocy patrze sherry cos mamle.. patrze a ona mi wygryzla dziury w poszwie od koldy :mad:

No z czymś takim to się jeszcze nie spotkałam :D

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]witam się po przerwie krótkiej :)

agresor taki że aż strach się bać ;) :evil_lol: burczek :)
[/FONT]
Miło Cię widzieć :)

Oj tak agresor totalny.. ale to jeszcze nic, jak ma kość to niestety nie ośmielam się do niego podchodzić:evil_lol:
Niestety nie mam gnojka od szczeniaka i obawiam się, że mógłby chapnąć :roll:

Posted

[FONT=Georgia]Nie wiem może jestem w błędzie ale chyba jamniki często bronią 'swojej zdobyczy'. Znam 4 jamniki i każdy z nich powarkuje w mniejszym lub większym stopniu kiedy mają coś w pysku, pewnie że to kwestia wychowania itp. itd. ale myślę że geny w jakiś sposób też tutaj oddziałują.[/FONT]

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]Nie wiem może jestem w błędzie ale chyba jamniki często bronią 'swojej zdobyczy'. Znam 4 jamniki i każdy z nich powarkuje w mniejszym lub większym stopniu kiedy mają coś w pysku, pewnie że to kwestia wychowania itp. itd. ale myślę że geny w jakiś sposób też tutaj oddziałują.[/FONT]
Być może.. w sumie jamnik mojej koleżanki, Kacper

  • też był wredny.. w sumie jeszcze bardziej niż Chrustian. Kacpra nawet na ręce było ciężko wziąć :D Skundlony jamnik mojej ciotki, Ami
  • też potrafił pokazać ząbki.. Pewnie coś w tych genach "siedzi" niedobrego:evil_lol:

  • Posted

    [quote name='YxNinaxY']Być może.. w sumie jamnik mojej koleżanki, Kacper

  • też był wredny.. w sumie jeszcze bardziej niż Chrustian. Kacpra nawet na ręce było ciężko wziąć :D Skundlony jamnik mojej ciotki, Ami
  • też potrafił pokazać ząbki.. Pewnie coś w tych genach "siedzi" niedobrego:evil_lol:


  • [FONT=Georgia]Moja koleżanka ma jamnika (Black się wabi), który jest niesamowicie strachliwy. Na spacerze chowa się za jej nogami a jak ktoś się nad nim pochyli to zaczyna się szczerzyć i atakuje bez chwili zastanowienia.
    Ona sama została kilka razy przez niego ugryziona w domu bo kupiła mu taką budę pluszową i jak on do niej wejdzie to koniec a kiedyś musiała mu podawać jakieś lekarstwo więc trzeba było go wyjąć :shake: Mówiłam jej żeby wyrzuciła to cholerstwo ale ona uznała że przecież on tak lubi tą swoją budę. To samo zresztą tyczy się łóżek, kiedy Blackuś leży i nie ma ochoty się podzielić to koniec (spycha go miotłą). Ona się go boi, on wyczuwa że ma nad nią władzę i tak oto jest jak jest, mały piesek a terroryzuje wszystkich domowników. Niestety ale tutaj ewidentnie zawinił człowiek bo Black był od początku strachliwy i terytorialny ale nikt z nim nawet nie próbował w jakiś sposób pracować.
    Wcześniej miała innego jamnika, który też sprawiał problemy wychowawcze...nie aż takie ale też był wredny. Widać niczego nie nauczyła się w wychowywaniu psa tej rasy.
    [/FONT]

    Posted

    [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]Nie wiem może jestem w błędzie ale chyba jamniki często bronią 'swojej zdobyczy'. Znam 4 jamniki i każdy z nich powarkuje w mniejszym lub większym stopniu kiedy mają coś w pysku, pewnie że to kwestia wychowania itp. itd. ale myślę że geny w jakiś sposób też tutaj oddziałują.[/FONT]
    Sherry nigdy tak nie robi i wszystko mozna jej odebrac bez problemu. a w sumie to sama oddaje na komende oddaj.

    Widzisz takie zachowanie z buda czy lozkiem to wlasnie to ze pies wszedl wlascicielowi na glowe. Sherry i Niunia spia z nami ale obie znaja komende zlaz z lozka i ida sobie. nie ma tak ze cos jest psa i bedzie tego bronil. jamnik jest maly to jak york ludzie mysla ze nie potrzebuje zasad...

    Posted

    [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]Moja koleżanka ma jamnika (Black się wabi), który jest niesamowicie strachliwy. Na spacerze chowa się za jej nogami a jak ktoś się nad nim pochyli to zaczyna się szczerzyć i atakuje bez chwili zastanowienia.
    Ona sama została kilka razy przez niego ugryziona w domu bo kupiła mu taką budę pluszową i jak on do niej wejdzie to koniec a kiedyś musiała mu podawać jakieś lekarstwo więc trzeba było go wyjąć :shake: Mówiłam jej żeby wyrzuciła to cholerstwo ale ona uznała że przecież on tak lubi tą swoją budę. To samo zresztą tyczy się łóżek, kiedy Blackuś leży i nie ma ochoty się podzielić to koniec (spycha go miotłą). Ona się go boi, on wyczuwa że ma nad nią władzę i tak oto jest jak jest, mały piesek a terroryzuje wszystkich domowników. Niestety ale tutaj ewidentnie zawinił człowiek bo Black był od początku strachliwy i terytorialny ale nikt z nim nawet nie próbował w jakiś sposób pracować.
    Wcześniej miała innego jamnika, który też sprawiał problemy wychowawcze...nie aż takie ale też był wredny. Widać niczego nie nauczyła się w wychowywaniu psa tej rasy.
    [/FONT]
    Ja bym jednak wyrzuciła tą budkę:roll:

    A taki gang robi "nalot" codziennie na mój balkon :evil_lol:






    A na to ptaszydło długo polowałam(z aparatem), strasznie duże ptaszysko.. Na początku myślałam, że to papuga komuś uciekła:lol::oops: To chyba jemiołuszka, śliczna:cool1:



    Posted

    Wróble, sikorki i jemiołuszki.
    dwa pierwsze bardzo pospolite ;)
    Najwięcej "na raz" naliczyliśmy 24 posilające się ptaszki. Ciekawy widok jak się zbiera cała banda ptaków :)

    Posted

    No u nas na początku też tylko kilka siadało, ale dokarmiam je systematycznie i teraz już wiedzą gdzie jest darmowy bufet ;) Poza tym sąsiedzi tez dokarmiają, więc mają do wyboru do koloru :)

    Posted

    [FONT=Georgia]Ale dużo ptaszków złożyło Wam wizytę :cool3:
    Koło mnie głównie gołębie się kłębią. Ostatnio z koleżanką poszłyśmy do pubu, siadamy przy stoliku i ja patrzę a pod jednym naszym taborecikiem gołąb zmarznięty i skulony siedział, potem zapytałyśmy właściciela knajpy i mówił że go przytachał bo na parkingu siedział i już nawet nie uciekał :roll: Ogólnie nie lubię tych ptaków bo tylko srają na wszystko ale zimą jest mi ich szkoda. Ten gówniarz w knajpie siedział w tym samym miejscu przez 3h czasami tylko prostował skrzydełka a ogólnie było bardzo głośno bo był mecz i wszyscy się darli. Musiał być na prawdę zmarznięty skoro się nie płoszył nawet.
    [/FONT]

    Posted

    A może uderzył o coś.. wielokrotnie widziałam jak gołębie wpadały na sklepy, ściany itp...:roll:

    Tobie szkoda gołębi... a mi szkoda nawet karpia, który pływa w wannie i czeka na niechybną śmierć:shake:


    Troszkę Chrustka :)

    Czuję, że gdzieś tu jest... Czuję ten piękny smrodek...


    No gdzie on jest? Może tu!


    A może tutaj?


    Ej, a Wy przypadkiem nie macie mojego śmierdziucha?

    Posted

    No nie bądź taka.. Wiem, że masz


    Proooszę


    Nie? To nie!


    Dobra, wiem, że mi więcej nie wolno. Daj "łapę" na zgodę:roll:


    Za to pogonię ptaki! Nie będą się panoszyły na MOIM terenie:diabloti:

    Posted

    [FONT=Georgia]Nie, był na 100% zmarznięty...mieliśmy teraz przez dłuższy czas po ok. -10/-15 stopni nocą i niestety takich ofiar w postaci gołębi jest dużo. Koło mnie na zaspie śniegu leży jeden zdechły :roll:
    Kiedyś mój wujek do domu przytachał takiego zmarźlucha i niestety nie przeżył nocy pomimo że leżał w wyściełanym szmatkami kartonie przy kaloryferze.

    jaka cenzura :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
    http://img818.imageshack.us/img818/33/86559596.jpg

    u mnie karp pojawił się już w postaci filetów, nie musiałam oglądać go żywego
    [/FONT]

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...