Jump to content
Dogomania

Na zawsze w mej pamięci - Chrustian najukochańszy pies na świecie [*]


Recommended Posts

Posted (edited)

[SIZE="4"][SIZE="5"]

Moje Serduszko biega szczęśliwe za TM..

09.12.11 Chrustek odszedł, przegrał walkę z chorobą, serduszko nie wytrzymało... :-(
Nigdy nie przestanę Cię Kochać, dałeś mi tak wiele miłości, tak wiele szczęścia... mój Maluszku...
Na zawsze pozostaniesz w mojej pamięci Miniu :*
Do zobaczenia...




Nadszedł czas przedstawić moich przystojniaków ;)
Zacznę od Chrustiana ze względu na to, że to jest mój psiak. Sanhez to psiak Mateusza - mojego TZta ;)
Historia Chrustka nie jest mi znana, nie wiem gdzie się urodził i kto był jego "właścicielem" nie wiem też dlaczego stracił dom. Maluszek był zagłodzony i wychudzony w momencie kiedy przypałętał się do pracy mojego kuzyna. A, że temu się zrobiło szkoda psiaka, wziął Chrustiana pod pachę i zabrał do domu.Wówczas w domu mojego kuzyna było małe-dwu letnie dziecko. Chrustek szczerzył się do małego i bronił jedzenia. Dlatego zaczęto poszukiwania nowego domu dla znajdy. Nie musieli długo szukać - wystarczyło powiedzieć małej Ninie że jest taki śliczny, mały piesek i sprawa załatwiona. Fakt, nie było łatwo namówić rodziców ale który ojciec oprze się rzewnym łzom córki? :evil_lol:

I tak oto przystojniak trafił w moje ręce :cool3:

Weterynarz określił jego wiek na dwa lata, Chrustek wtedy wyglądał mniej więcej tak (tutaj już po podtuczeniu :lol: ):


Uploaded with ImageShack.us



Czas mijał... I oto w tym roku chłopak ma już 11 pięknych latek :) Jest dziadziusiem ale bardzo żwawym - o dziwo, bo mamy już za sobą pogryzienie przez ONka (baardzo dawno temu), kilkukrotne walki ze znienawidzonym psem sąsiadów (mniej więcej Chrustkowych rozmiarów), przytrzaśnięcie ogona:roll: no i nieszczęsne wypadnięcie dysku :shake:



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Edited by YxNinaxY
  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted



Sanhez ma fioła na punkcie kamieni, patyków itp. :roll:
Na spacerze zazwyczaj łapie w paszczę kamulca i z nim biega:lol:
Najgorzej jest kiedy złapie metrowego badyla i biegnąc z maksymalną prędkością uderza badylem o moje nogi:roll::evil_lol:


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
Cudaczek :evil_lol:


I na koniec razem a jednak osobno :D
Kiedyś chłopcy się spotkali i nie było problemu. Teraz jednak raczej bym nie ryzykowała ich zbliżenia bez kagańca na pysku Sanheza.
Nie wiem co mu odbija ale zrobił się agresywny w stosunku do innych psów:shake: Kiedyś nie było z tym najmniejszego problemu.



Posted

Nikt nas nie lubi :placz:
No cóż... Niedługo będzie więcej fotek Sanheza ze względu na to, że zmieniam miejsce zamieszkania i nie będę mieszkała z moim kochanym, bezproblemowym, leniwym Chrustiankiem a dla odmiany z szurniętym Sanhezem :lol:
Data przeprowadzki jeszcze nieokreślona więc teraz muszę jak najczęściej pstrykać foty mojemu dziadziusiowi :D
Nie wiem jak ja przeżyję bez mojego serduszka.. Ale nie będę ryzykowała wspólnego mieszkania Chrustka i Sanha.. Sanhez dureń bardzo pilnuje michy:oops: a Chrustian nie lubi być przeganiany :evil_lol:

A tu dla odmiany zaszczurzę trochę wątek. Przedstawiam moje piękności:
Lola




Mefi


Posted

catie napisał(a):
słodkie psiaki :) i szczurki też
jamniorek ma słodka siwą mordeczkę :loveu:


Dziękuję w imieniu paskudek :)
I oczywiście witam pierwszą rozmówczynię ;)

Skoro ktoś się zainteresował naszym wątkiem to napiszę również tutaj:
Czy sądzicie cioteczki, że to normalne, że pies uwielbia karmę dla rybek? :-D
Wiem, dziwne pytanie ale dziś się nad tym zastanowiłam, bo kiedy wzięłam Chrustka na kola i obok leżała karma dla rybek zaczął niuchać :-D
A kiedy otworzyłam opakowanie żeby powąchał sobie co to takiego to ten dureń zaczął to jeść.. Nie, źle mówię. On nie jadł, on żarł! :evil_lol:
Oczywiście zabrałam mu to sprzed nosa, bo nie wiem czy to aby na pewno zdrowe:lol:
Jak sądzicie, zdrowe, szkodliwe czy neutralne?

Posted

trudno stwierdzić :) przeczytaj skład ..hehe
Jamnikowate mają bardzo czuły węch i często są to żarłoki.
(ale fajnego fast fooda sobie znalazł )

Posted

Za wiele na opakowaniu nie jest napisane ;)
"pokarm wieloskładnikowy dla ryb akwariowych", brat twierdzi, że tak karma zawiera wiele witamin:lol:.
No tak nosa to on ma ;) Szczególnie jeśli chodzi o "dziczyznę". Kiedyś jak byliśmy na spacerze w lesie wystarczyło mu 5 minut w krzakach żeby wypłoszyć dzika i przy okazji mnie i koleżankę :roll: Byłam przerażona, bałam się o tego durnia a on po kilku minutach pościgu wrócił z jęzorem na brodzie wniebowzięty:evil_lol: Od tamtej pory unikam spacerków po lesie. Jeżeli już to psa mam cały czas na oku ;)

Posted

witam ;)

Jamniczek strasznie przypadł mi do gustu, uwielbiam rude siwe pyszczki ... ah.. i znów przypomniał mi się mój zawadiaka .. :( a tu już 1,5roku gdy go nie ma ...

co do pokarmu dla rybek to nie pomogę, miałam to w domu ale pies nigdy sie tym nie interesował .. :)

Sanhez oczywiście rewelka, skąd w ogóle takie imię? :)

pozdrawiam ;)

Posted

zaba14 napisał(a):
witam ;)

Jamniczek strasznie przypadł mi do gustu, uwielbiam rude siwe pyszczki ... ah.. i znów przypomniał mi się mój zawadiaka .. :( a tu już 1,5roku gdy go nie ma ...


Sanhez oczywiście rewelka, skąd w ogóle takie imię? :)

pozdrawiam ;)

Bardzo mi przykro z powodu Twojego psiaka.
Mnie się kiedyś jamniki wcale nie podobały:roll: Ale odkąd mam swojego paskudka to uwielbiam tę rasę. Jamniki są niezwykle inteligentne.

A imię .. Nie mam pojęcia, niestety nie ja mu je nadałam;)
Sanhez ma już ponad 3 latka a ja jestem jego panią zaledwie od 2:lol: Mój TZ nadał mu miano Sanheza i uparł się, że pisze się przez H a nie CH :lol:
Może kiedyś dołączy do niego jakaś Seniorita:evil_lol:

Edit:

Spojrzałam na Twój awatar i nie dziwię Ci się, że masz słabość do rudych posiwiałych mordek

Posted

Imię troszkę skomplikowane, ale o tyle fajne że chyba niepowtarzalne? :)
Moją TZt też nazwał nasza suczkę ;) ja chciałam inaczej ale cóż.. jest Miya.. przez Y a nie J :P i u nas to troszkę obciach, bo nie wiedziałam że w Irlandii są dziewczyny o imieniu Mia a to czyta się dokładnie tak samo <lol> i miałam już kilka ciekawych historii, siedzi tata z dziećmi przed knajpką, dzieci oczywiście zachwycone pieskiem i pytanie taty jak ma na imię, więc ja z uśmiechem na twarzy że Miya a on też z uśmiechem "jak moja córka" wskazał na małą dziewczynkę, ja purpurowa, a starsza córka tego pana do siostrzyczki "popatrz masz siostrę!" hehe :d

a co do rudych psiaków, to ten rudzielec z avka to właśnie mój poprzedni psiak, pełno jego zdjęć w galerii ;)

czekam na więcej fotek :P

Posted

No tak jeszcze nie spotkałam innego Sanheza. Trochę drażni to imię jak trzeba się drzeć dziesięć razy "Sanhez Sanhez..." Dlatego w skrócie wołamy Sanho (czyt. Sanczo) choć ten skrót mi się wcale nie podoba:roll::lol:
Oj tam od razu obciach w Polsce też się zdarzają Jasie, Kubusie itp. :lol: A z opisu wynika, że dziewczynka nie miała nic przeciwko, że jej imienniczką jest suczka :lol:

Wygrzebałam jeszcze kilka fotek, ale jakość dołująca bo to zdjęcia z telefonu ;)
Sanhez z latarkami w oczach, dość stare zdjęcie

to też stare - brudas :evil_lol:

:loveu: Lubiłam go w tej Chustce, ale ją pogryzł :roll:

A tak sypia dziadziuś, niezależnie od pory roku, niezależnie od pogody i temperatury w domu:lol:

I moje pięknotki jak były jeszcze malutkie

Posted

Kawał psa z Sanho ile ona waży? :D ciekawe czy by polubił moja Mijke, ona uległa jest w stosunku do psów, ale jak już się rozkręci to szaleje na całego ;D

Jamniorek jak król.. :) a jak :)

szczurki z Tobą przeprowadzają się do nowrgo lokum? :) Sanho nie zrobi sobie z nich szaszłyków? :D

Posted

Wstyd się przyznać ale nie wiem ile warzy, no ale klocek faktycznie jest, choć niski ;) (Jak się przeprowadzę to go zważę :cool3: ).On psy z reguły ignoruje, choć ostatnio mu troszkę odbija i z samcami bywa różnie. Z sukami nigdy nie było problemu ;) Jego zabawa polega na złapaniu kija bądź kamienia i uciekaniu przed drugim psem:roll: Nigdy nie zaobserwowałam innej zabawy, żadnych przepychanek, podgryzania itp. po prostu gonitwa:lol:
Tak szczury ku niezadowoleniu mojego TZta jadą ze mną:evil_lol: I przyznam, że obawiam się reakcji Sanheza:shake: Mam nadzieję, że będzie je ignorował. Małego osieroconego zajączka kiedyś ignorował :cool3:
Ale i tak szczurki mogą zapomnieć o swobodnych wybiegach po domu:shake: No ewentualnie czasami będę puszczała je w sypialni bądź łazience :lol:
Chrustek, mimo instynktu myśliwskiego, nigdy nie zrobił szczurom krzywdy, nawet się ich bał :lol: Lub się nieco nimi podniecał:oops:

Posted

Heh ja bym nie zaryzykowała gryzoni czy ptactwa przy swoim psie .. :) miałabym obawy, ale z drugiej strony nawet bym już nie chciała, swego czasu miałam świnki morskie ;) myślałam o kocie, ale w razie powrotu do Polski troszkę za dużo by mnie to kosztowało <lol> więc Miyka będzie jedynakiem :)

Posted

Ja mimo, że kocham moje szczury to nie będę brała więcej żadnych gryzoni... Męczy mnie częste mycie ogromnej, nieporęcznej klatki.. A sprzątać muszę często co 3-4 dni bo jeżeli nie sprzątam dłużej niż 4 dni to smród jest okropny:shake: Panny lubują się w swoim moczu i czasami wydaje mi się, że im bardziej wypucuję klatkę to one tym bardziej ją zasikują :evil_lol: A najgorsze jest to, że kiedy otwieram okno żeby wywietrzyć pokój i te szczurze "zapachy" zmieszają się ze świeżym powietrzem to nie idzie wytrzymać :placz:
A czasami na prawdę nie mam siły i ochoty tachać tej klatki do wanny:shake:
A nad kotem też się zastanawiałam i w sumie myśleliśmy o drugim psiaku ale to jeszcze nie teraz... Może kiedyś, zobaczymy ;)

Czyli mieszkasz na stałe w Irlandii, tak? A Miya była już w Polsce? Czy może ona jest z Polski.
Przepraszam, wiem, że pewnie te informacje są podane na jej wątku, ale przyznaję, że jeszcze się nie wczytałam (będę musiała na to poświęcić trochę czasu:lol:).

Posted

[FONT=Georgia]Witam, też postanowiłam do Was zaglądnąć :multi:
Od razu mówię że zakochałam się w Loli i Mafi :loveu::loveu::loveu:
Przez ok. 4 lata miałam szczury (3 samiczki) i przyznam że te zwierzęta budzą we mnie niesamowicie pozytywne odczucia. Gdyby Salsa była "łatwiejsza" to bym pewnie nadal miała szczury a nie królika...uznałam że łatwiej będzie ją nauczyć ignorować większe zwierzę niż szczur. No ale nie ma tego złego...teraz mam fajnego królika :loveu:

Co do przykrego zapachu to jakiej ściółki używasz w klatce? Ja moim sypałam żwirek drewniany (Cat's Dream, Cat's Best albo Pinio), sprzątałam raz na 5 dni czasami 7 i tragedii nie było z zapachem. Owszem wiadomo że nigdy nie wyeliminuje się do końca zapachu gryzonia ale nie był na tyle intensywny żeby nie móc wytrzymać.

Rozpisałam się a tu o psiaki przecież chodzi :evil_lol::evil_lol:
Psiska naturalnie też świetne :loveu:
śpiący królewicz :evil_lol:
http://img10.imageshack.us/img10/6624/zdjcie2518.jpg

Sanhez jest świetny, bullowate koooocham :loveu:
[/FONT]

Posted

To tym razem ja witam w naszych skromnych progach:lol:
Używam zwykłe trociny (stosowałam też zapachowe ale po chwili zapach znikał a po co przepłacać?). No i niestety nie chodzi tu o trociny, bo one dość dobrze wchłaniają smrodek i te 5 dni spokojnie by mogły być... Ale te moje paskudy siusiają na klatkę... Na pięterka i na pręty.. Przecieranie nie zawsze daje rezultaty :roll: No i oczywiście hamaki i tunele też zapaskudzone :shake:

A oglnie to Lola trafiła do mnie przez pomyłkę, miała przyjechać jej siostra:lol: Jednak ciesze się, że to właśnie ona u mnie zamieszkała. Jest cudowna bardzo pro-ludzka. Uwielbia mizianie ;) Mefi to taki mały strachulec. Jak była młoda to zawsze bała się rąk, teraz już nie ma z tym problemów i świat też już jej tak nie przeraża ale nadal woli samotne wędrówki niż siedzenie na ramieniu ;)

Chrustian to prawdziwy lord :lol: Jak tylko wyjdzie na klatkę i wyczuje, że pada deszcz to trzeba go prosić lub brać na ręce żeby wyszedł załatwić potrzeby. A i tak zazwyczaj podchodzi pod pierwszy lepszy krzaczek, zadziera pośpiesznie łapkę (czasami zrobi siku czasami tylko ściemnia) i biegiem do domu:evil_lol:
Ja bullowate uwielbiam odkąd pierwszy raz zobaczyłam amstaffa :lol: Zakochałam się wręcz. Ale, że moja mamuśka nie uznaje 2 psów w mieszkaniu nie miałam na co liczyć. Aż tu nagle zjawił się TZ z Sanhezem:evil_lol:

To jest klatka pannic. Tylko zamiast drewnianych półek zmontowałam i półki z kratki (z części oddzielającej kuwetę od klatki). I mają wiele hamaków/tuneli ;)



I na koniec foto z moim placuszkiem ;)


Tymczasem uciekam do wanny i poczytać troszkę przed snem ;)
Dobrej nocy życzę wszystkim :)

Posted

Tak mieszkam w Irlandii, ale na jak długo to nie wiem ;) Miya nigdy w Polsce nie była ;)

Sprzątanie przy gryzoniach to rzeczywiście męcząca sprawa, pamiętam że moja mama zmieniała świnką raz na dwa dni ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...