Jump to content
Dogomania

Na zawsze w mej pamięci - Chrustian najukochańszy pies na świecie [*]


Recommended Posts

  • 1 month later...
  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='jonQuilla']Jest piękny, kocham rude koty!! Zresztą tak jak rude psy, króliki ;D hahahaha
Mam nadzieję że fajnie będzie się Wam żyło! :)[/QUOTE]

Ja też uwielbiam rudzielce (Chrustian, Lola ;) )i również mam nadzieję, że nasze Wspólne życie będzie harmonijne i szczęśliwe hehe:)

Posted

oo ja tez z klanu rudolubnych:loveu::loveu: tylko uwazaj, statystyki pokazuja ze rude sa walniete:loveu::evil_lol:

i gratuluje nowego czlonka rodziny:multi::)

Posted

[quote name='chita']oo ja tez z klanu rudolubnych:loveu::loveu: tylko uwazaj, statystyki pokazuja ze rude sa walniete:loveu::evil_lol:

i gratuluje nowego czlonka rodziny:multi::)[/QUOTE]
Ja obecnie też ruda, mam nadzieję, że walnięty będzie co by nudno nie było:evil_lol:

  • 6 months later...
Posted

Dawno mnie tu nie było... a tyle się pozmieniało.. Rudy kotecek niestety u nas nie został. Był 3 dni, zasikał łóżko, trochę narozrabiał. Ale nie przez to wrócił do adopcji. To był kot wychodzący, taki, który mało przebywał w domu. Ten czas kiedy u nas był prawie cały "przemialczał" prosząc o wyjście na dwór. A ja chciałam kota niewychodzącego...Mały wrócił do adopcji i znalazł domek z ogrodem;)

Zeszłam się ze swoim TŻtem (tym od Sanheza ;) )> kiedy nie byliśmy razem Sanhez musiał znowu zamieszkać w kojcu. Teraz kiedy wróciłam chciałam wziąć go znowu do domu ale...ten głupek nie chce jeść w domu. Myślałam że po jakimś czasie mu przejdzie ale gdzie tam. w momencie kiedy zaczął wymiotować żółcią (z głodu!) poddałam się i Sanhez wrócił do kojca, do swej Sońki.

Najwidoczniej tam mu lepiej :-|
Kiedy już pogodziłam się z tym, że Chrustianka nie ma i zapragnęłam mieć psa(w domu, takiego, do którego w każdej chwili mogę się przytulić) zaczęłam myśleć o adoptowaniu jakiegoś bulla. Jednak TŻ obawiał się wziąć dorosłego bulla z niewiadomą przeszłością, baliśmy się też jak by dogadały się z Sanhezem. i wtedy zaczęłam myśleć o kupnie. Rozmawiałam o tym z TŻtem. Szukaliśmy w necie jakichś szczyli. Przeglądaliśmy rasy typu bull i molosy. I pewnego wieczoru kiedy pojechałam do rodzinnego domu mój TŻ zadzwonił do mnie, żebym przyjeżdżała bo ma coś dla mnie. Ja chciałam zostać na noc u mamy. Więc TŻ przyjechał. Nie był sam... Przywiózł ze sobą pewnego jegomościa zwanego Mulder Hava Nagilla FCI. a wyglądał on tak:





I tak oto spełniło się moje marzenie posiadania Doga Canarjskiego :P
mamy galerię na molosach http:// www. forum. molosy. pl/ showthread.php?t=28870



Posted (edited)

Też się cieszę, że się przełamałam. Dziękuję ;)
Mały jest świetny, w wielu sytuacjach przypomina mojego malusza, Chrustiana. Spacery (mimo tak młodego wieku) odbywa tak jak diadziuś z nosem przy ziemi - niuchając ;) Przeciąga się jak kot, jęczy i stęka przy zasypianiu, czasami ma nawet taki sam wzrok jak Chrustek;)
Oprócz tego puszcza tak samo śmierdzące bąki :D Choć Hunter(bo tak się ten pręgus po domowemu zwie) puszcza te bączki zdecydowanie częściej :)
I w końcu mam kogo przytulać i całować w nos;)


Co by nie zaśmiecać Chrustiankowego wątku, na który lubię zajrzeć co by sobie popłakać i się pośmiać, zapraszam na wątek Huntera http://www.dogomania.pl/forum/threads/231934-Mulder-Hava-Nagilla-FCI-czyli-nasz-Hunterek-)?p=19640454#post19640454

Edited by YxNinaxY
  • 3 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...