Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 344
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

pojawila sie nowy problem...
znow dostalismy telefon od wlascicielki mieszkania ze pies pod nasza nieobecnosc bardzo ujada i to cały czas jak tylko ktos przechodzi klatka. A ze mieszkamy na parterze to na KAZDEGO..naewet na mnie jak wejde do klatki..
powiedziala ze musimy cos z tym zrobic bo jej sie sasiedzi skarżą(((
ja juznie widze wyjascia powoli nie uwierzycie ale robilismy wszystko...zamykalismy ja w kuchni a ze nie mamy drzwi w calym domu bo to kawalerka zastawialismy wejscie do drzwi materacem z naszego łózka..przykładalismy go dwoma poteznymi fotelami i ławą zeby dobrze sie trzymał..wracamy a Luna pod drzwiami szczeka. ;( a ja juz cala roztrzesiona ze znow bedzie telefon i koncu nas znow wywala:((
ostatnio zastawilismy z niemocy wszystkim co jest w pokoju łącznie z lozkiem i przedostała sie:(((
pomozcie prosze..ona na byle co szczeka nawet jak jakis szelest na kaltce słyszy..zalatwiamy juz drzwi ale one beda po pokoju i to jest 2m od wyjsciowych..nie wierze ze Luna nie bedzie nic slyszala bo sa cienkie.
Zalamuje rece...a na dodatek tego znow zrobila kupe u mojego taty w mieszkaniu:(
moj maz ledwo wytzrymuje..ja go prosze zeby sie nie denerwował wiadomo mezczyzni tacy sa ze ida na latwizne ale tez rozumie go..mozna powiedziec ze wiele nas kosztuje łez i stresu ten psiak. Prosze pomocie doradzcie:(((

Posted

eli,Ty sie zastanow co chcesz z Luna zrobic?? Czy uwazasz ,ze poradzisz sobie z tymi problemami ?? To szczekanie to problem ,jesli o kupe w mieszkaniu chodzi ,to moj Bruno jest u mnie 3 lata i tez czasami mu sie zdazy ..to nie jest problem do narzekania na psa. Zastanow sie czy bedziesz z nia pracowac czy szukamy nowego domu?? Jesli to drugie to poprostu powiedz to wprost ,Zeby wyadoptowac znow psa ,lub umiescic go w hotelu potrzebne sa deklaracje ..ogloszenia i masa czasu i tego nie zalatwi sie z dnia na dzien ..

Posted

monika083 napisał(a):
..to nie jest problem do narzekania na psa. Zastanow sie czy bedziesz z nia pracowac czy szukamy nowego domu?? Jesli to drugie to poprostu powiedz to wprost ,Zeby wyadoptowac znow psa ,lub umiescic go w hotelu potrzebne sa deklaracje ..ogloszenia i masa czasu i tego nie zalatwi sie z dnia na dzien ..


A czy ryzyko drugiego wywalenie z mieszkania, przeprowadzki z powodu pojawienia sie psa to problem czy nie? jak myslisz? Czy ja cokolwiek wspomniałam o tym ze chce ja oddac? Walcze o nia juz ze wszystkimi nawet czasem musze meza do porzadku przyprowadzic. Predzej sama bym z nią poszła niz ja gdziekolwiek oddała..wogole to słowo mnie przeraza. Dlatego prosze Cie nie osadzaj bo niepotrzebnie wzbudzasz we mnie bardzo negatywne emocje...szukałam tu wsparcia ludzi a nie osądów i powodów do urojonych wyrzutów sumienia. Chce z niapracowac nie wiem juz jak wiec sie zapytałam bo moje sposoby nie dzialaja....

Posted

eli1987 napisał(a):
A czy ryzyko drugiego wywalenie z mieszkania, przeprowadzki z powodu pojawienia sie psa to problem czy nie? jak myslisz? Czy ja cokolwiek wspomniałam o tym ze chce ja oddac? Walcze o nia juz ze wszystkimi nawet czasem musze meza do porzadku przyprowadzic. Predzej sama bym z nią poszła niz ja gdziekolwiek oddała..wogole to słowo mnie przeraza. Dlatego prosze Cie nie osadzaj bo niepotrzebnie wzbudzasz we mnie bardzo negatywne emocje...szukałam tu wsparcia ludzi a nie osądów i powodów do urojonych wyrzutów sumienia. Chce z niapracowac nie wiem juz jak wiec sie zapytałam bo moje sposoby nie dzialaja....

Eliza, ale nikt Cię nie osądza, po prostu warto byłoby się zastanowić czy rzeczywiście chcecie z Luną pracować. Bo jeśli tak, to może warto by było zgłosić się do jakiegoś behawiorysty? A może po prostu wystarczyłaby jej większa dawka spacerów, podczas których mogłaby się porządnie wybiegać, żeby nie mieć ochoty potem szczekać?

Posted

Eli, myślę, że u Luny wyraźnie się objawia lęk separacyjny. Nie w niszczeniu, ale właśnie w ujadaniu. Ja bym czym prędzej poszukała pomocy u dobrego behawiorysty. Dopóki takie, a nie inne zachowania u Lunki się nie utrwalą. Kupa w mieszkaniu to akurat najmniejszy problem, rzeczywiście. Trzeba ratować Wasz spokój i możliwość mieszkania tu, gdzie co dopiero się wprowadziliście. A jak jesteście w domu, też tak ujada do drzwi na każdy odgłos z zewnątrz?...

Posted

Nutusia napisał(a):
Eli, myślę, że u Luny wyraźnie się objawia lęk separacyjny. A jak jesteście w domu, też tak ujada do drzwi na każdy odgłos z zewnątrz?...
teraz np spi na kanapie..czasem sie zrywa patrzy czy jestem i znow idzie spac...a teraz nagle slyszala glosy na klatce i szczeka...a ja nie wiem jak reagowac...czasem krzycze czasem ja zamykam w lazience,od meza klapsa dostala. I nic wiem ze to zle metody bo nie skutkuja. Dalej pod nosem podszczekuje chociaz np tera nic nie slychac

jesli chodzi o behawioryste ile kosztuje??

Posted

a jesli chodzi o spacery to nie wiem np wczoraj bylam z nia godzine na polu w lasku niedaleko domku..i nic to nie dalo.
Szczekala "jak zawsze". Nad behawiorysta warto bylo by sie zastanowic ale nie wiem czy damy rade z kasa...pracowac jak napisalam chcemy z Lunka ale nie wiemy jak..

Posted

Eliza nie dziw się, że zaczynamy się martwić. Sama piszesz, że mąż się denerwuje. Proszę Cię zastanów się, bo pomimo największych chęci możesz nie dać rady.
Ja podobnie jak dziewczyny poleciłabym behawioryste.Co do kosztów nie orientuję się zupełnie. Ze szczekaniem nie radzę sobie moich psów, bo usłyszą byle szelest i zawsze jest alarm.
Może rzeczywiście Luna potrzebuje więcej przestrzeni.

Posted

Elizo ,ty sie nie zlosc ,poprostu twoja wypowiedz byla dosyc jednoznaczna i ja zrozumialam z niej bardziej ,ze prosisz o pomoc w pozbyciu sie psa ,niz w pracy nad nim .Moze ostatnio za duzo powrotow z adopcji i jestem juz przewrazliwiona.
Nie wiem jakie sa ceny behawiorystow w polsce? Moze ktos na dogo jest z waszych okolic i bedzie mogl wam cos doradzic ,poznac psa ..
Na necie jest sporo fajnych artykulow nt. leku separacyjnego.Klaps czy krzyczenie na psa to najgorsza z metod wychowawczych i zamiast pomoc ,bedzie jeszcze gorzej. Kiedy pies szczeka a ty krzyczysz-pies nakreca sie jesze bardziej. Nie mialam takich problemow z moim psem ,ale on bardzo szczeka jak slyszy dzwonek do drzwi ,ja wtedy spokojnie karze mu isc na jego lozeczko i gdy wejdzie i sie uspokoi nagradzam go smakolykiem. Widze male postepy ,
Przede wszystkim szkolenie pozytywne.Moze sprobuj szkolenia klikerem..
tutaj troche fajnych porad:
http://www.dobrypies.pl/plporady.html
http://wesolalapka.pl/szczekanie/pies-szczeka-gdy-zostaje-sam-w-domu-363.html
http://twojezwierze.pl/psy/opieka-i-wychowanie-psa/artykul/zobacz/co-zrobic-ze-szczekajacym-psem.html
http://pies.onet.pl/13,37609,41,pomocy__nasz_pies_szczeka_i_wyje__gdy_zostaje_sam,ekspert_artykul.html

Posted

[quote name='monika083'].Moze ostatnio za duzo powrotow z adopcji i jestem juz przewrazliwiona.

ja tez juz jestem przewrazliwiona bo ostatnio wszyscy mnie krytykuja "chcialam psa to mam problem" "oddaj ja" i takie tam a ja za nic jej nie oddam. Chce z nia dzialac i razem przez to przejsc. Dziekuje Ci za linki poczytam troszke. Aniu nie martw sie Lunka to madry pies tylko ma jeszcze nie doczytanego wlasciciela:oops:
piszcie rady napewno skorzystam. Zaczynam od dzis. Juz widze bledy fakt krzyk nic nie daje...poki co podchodze do niej i uspokajam i glaszcze ja jak nie szczeka...bedzie dobrze:)

Posted

tylko nie glaszcz jej jak szczeka -bo tez sie nie uspokoi ,ona zrozumie wrecz odwrotnie- szczeka-ty glaszczesz to znaczy ,ze dobrze robi,raczej trzeba te negatywne zachowania olewac a pozytywne chwalic. . Ja bym tu radzila klikier.I dawaj jej smakolyki tylko za dobre zachowanie, a nie ot tak.
tutaj jest cala ksiazka do poczytania ,wlasnie o szkoleniu klikerem:
http://members.westnet.com.au/b-m/

Posted

W naszych okolicach wizyta behawiorysty kosztuje ok. 100 zł. Niektórzy behawioryści biorą pod uwagę, że pies został adoptowany "po przejściach" i można liczyć na zniżkę. Wiem, że w przypadku niektórych psów, wystarcza dosłownie jedna wizyta. Behawiorysta zostawia zestaw "porad" i ćwiczeń. Systematyczna praca z psem (a przede wszystkim to, że chcesz z nią pracować) z pewnością przyniesie efekty i jeszcze koparka opadnie tym, którzy Ci radzą oddać psa :)

Posted

zajrzyjcie prosze:-( potrzebna pomoc w rozsylaniu
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/200648-Skatowany-bezimienny-psiak-prosi-o-POMOC%21%21%21%21-J-bie-Zdr"]http://www.dogomania.pl/threads/2006...!!!!-J-bie-Zdr[/URL].

Posted

[quote name='Ania102']Eli umówiliście się z behawiorysta?[/QUOTE]
Póki co kiedy wychodze zostawiam Lunke u taty i siostry mojej..rozgladaslam sie za behawiorysta ale na necie nie znalazlam za bardzo...boje sie do byle kogo isc...;/
I zmienilismy podejscie juz nie krzycze na nia tylko wolam do siebie ona zawyczaj nie reaguje wiec ide po nia jak warczy biore do siebie i kaze warowac przy nogach...
a wczoraj sie kąpałysmy!:) jeju jaka wystrachana byla w wannie, stala sztywno i sie trzesła wiec musialam szybko ja oplukac szybko namydlic i juz..czysta:)

Posted

Ania102 napisał(a):
Eli jak się miewa Wasza rodzinka?

Hej:) w porzadku..wzielismy sie na sposob i przystawiamy do futryny stare drzwi i ich juz nie da rady ruszyc..jest cicho ale martwie sie bo widze jaka jest smutna jak ja zamykamy i piszczy..a kuchnia ma ze 2m kwadratowe..no ale nie mamy innego wyjscia:(
kupilam jej pilke na smakolyki ale nawet jej nie tknie jak nas nie ma zreszta jak jestesmy to tez nie bardzo..o i tak zycie nam mija:) powoli do przodu

Posted

Eli wysyłam Ci PW z kontaktami do behawiorystów w naszej okolicy, możesz poszukać o nich info w necie, no i podzwonić i zorientować się w kosztach.
Dodatkowo podaję Ci link do stronki-blogu p. Zofii Mrzewińskiej z której porad korzystało trochę osób, jedna z moich osobiście wyadoptowanych suczek z ogromnymi problemami ( na prawdę ogromnymi ) wyszła z nich dzięki poradom p. Zofii, na stronce jest mała zakładka "napisz do mnie" , tam powinnaś wejść i opisać Wasze problemy szczegółowo, myślę, że na pewno dostaniesz jakąś odpowiedź.
Oto link:
http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/

Reszta info na PW.....tyle mi do głowy przyszło w tym temacie, warto poszukać pomocy, będzie Wam lżej.

  • 4 weeks later...
Posted

Uwaga prosze o pomoc. Wczoraj moj maz znalazl psa Hasky, ktory jest zamykany na dzialce w pomieszczeniu ok 1,5mkw!!!. najprawdopodobniej na dlugi czas...wyje caly dzien czesto jak przechodzimy spacerem z Luna slyszymy go. Moj Robert otworzyl dzis kłódke pies jest spokojny i byl glooodny bo zjadl cala miche jedzenia w trymig. Co mozemy zrobic jak pomoc? Wlasciciela nigdy nie widzialam ale chyba go wypuszcza bo podobno jest tam nienabrudzone...jutro zrobimy fotki i pokaze jak pies zyje...a tymczasem prosze pomozcie zadzialac...

Posted

[quote name='eli1987']Uwaga prosze o pomoc. Wczoraj moj maz znalazl psa Hasky, ktory jest zamykany na dzialce w pomieszczeniu ok 1,5mkw!!!. najprawdopodobniej na dlugi czas...wyje caly dzien czesto jak przechodzimy spacerem z Luna slyszymy go. Moj Robert otworzyl dzis kłódke pies jest spokojny i byl glooodny bo zjadl cala miche jedzenia w trymig. Co mozemy zrobic jak pomoc? Wlasciciela nigdy nie widzialam ale chyba go wypuszcza bo podobno jest tam nienabrudzone...jutro zrobimy fotki i pokaze jak pies zyje...a tymczasem prosze pomozcie zadzialac...


kurcze co za dziady!!
Chyba w ogole nie wolno trzymac psow na dzialce?? Moznaby powiadomic jakis TOZ czy fundacje z okolic..i koniecznie ciotki od haskaczy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...