katarzynek Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 To Kuba już po kąpieli:) Poszło sprawnie, troszkę popiskiwał, ale w nagrodę pozwoliłam mu wykończyć ten niedobry ręcznik, co go wycierał, ale miał ubaw:D Teraz leży na łózku moim pod grzejnikiem. Kubuś baaardzo lubi piłeczkę i takiego małego szmacianego misia z takimi kulkami jakby w środku. No i oczywiście obserwowanie szczurasów jest dla niego super rozrywką;)jeszcze się trochę będą ich relacje docierać, muszą zdecydować kto gdzie rządzi;) Imię hmmmm, nadal myślimy. Na razie na top liście jest Koleś :D I chciałam jeszcze dodać,że unas dzisiaj w nocy ma być -20 i strasznie się cieszę,że maluch już tutaj pod grzejnikiem ;D Quote
Paula95 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 U nas teraz na termometrze... - 15. Nie lubię zimy... :( Ale dobrze, że Kubuś jest już bezpieczny i jest mu cieplutko. :) Rozrabiaka z niego. :D Żeby tak potraktować ręcznik. ;p Quote
rita60 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 No widzisz.......zabójca ręcznika:evil_lol:też sie ciesze,ze mały bezpieczny w swoim domku. Quote
katarzynek Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Kolejny dzień Kolesia hehe w nowym domku ;) Spał całą noc bardzo grzecznie ze mną w łóżeczku ( Polly uwielbiała się kłaść na moim brzuchu, co było średnio wygodne). Zero niespodzianek po nocy, rano wyszedł z siostra i ładnie siusiu i kupka na spacerku. Potem jeszcze raz był spacerek, bo zaczynamy ćwiczyć chodzenie na smyczy. Powiem wam,że to jest strasznie mądry psiak. Naprawdę. Już kilka razy udał mu się aport, na smyczy bardzo szybko łapie,że jak ciągnie nigdzie nie pójdzie, staje i patrzy na ludzia:) Zaczyna też rozumieć komendę: zostaw. Co do szczurków to one go totalnie olewają, jak szczeka to z zaciekawieniem patrzą co to za stwór, ale ogólnie mają małego gdzieś;) Są przyzwyczajone do naszej Polly, nie boją się. Koleś lubi sobie leżeć obok i obserwować, jak zaczynają się ganiać po klatce za głośno to na nie szczeka:) Baaaardzo lubi spacerki, stara się zaznaczyć każde drzewko na osiedlu. Lubi inne psiaki, ale nie młode samce ;) stawia się do nich i szczeka skubaniec. Za to starsze i suczki no problem. Dzisiaj rano bardzo ładnie się bawił ze spanielką z sąsiedniego bloku:) No dobra Koleś śpi sobie a ja muszę popracować. Pozdrawiam wszystkich sympatyków Kubusia vel Kolesia ;) I jeszcze jedno pytanie mam - mały je tylko raz dziennie? Próbowałam go karmić rano,ale odchodzi od miski. Je raz ok 17. Czy to nie za mało? Karmę dawkuję zgodnie z tabelka na opakowaniu. Quote
katarzynek Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Właśnie wróciliśmy z kolejnego, tym razem długiego spacerku. Kupiłam też nową, porządną smycz i mały szalał sobie na 5m flexi po wąwozie, lublinianie wiedzą co to ;) Super miejsce dla psiaków, Kolesiowi się baaaaardzo podobało. Zwłaszcza,że było dużo wron i gołębi, ulubiona rozrywka. Oto co widzę ostatnio niemal bez przerwy A to kilka ze spacerku, lepsze będą jak wyciągnę siostrę na ten mróz, bo samemu ciężko zrobić fotki temu urwisowi Quote
Szarotka Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Na drugi raz wstaw wieksze zdjecia :):) Quote
katarzynek Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Ok, jeszcze się nie do końca połapałam jak to się robi ;) Ale takim aparatem z komórki to słabe niestety. Koleś się na kanapie wyłożył i śpi. Na pewno za 15min wstanie i spojrzy z pytającą minką - to co, idziemy na spacer? On jest niezniszczalny na serio, pokłady energii. Zabieram go na weekend do domu, na wieś ;) niech szaleje po podwórku do woli. Quote
evel Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Tak się cieszę :) Gdybyście się chcieli załapać na psi spacer w większym gronie w Waszych okolicach to możemy się jakoś umówić, jak zima sobie pójdzie ;) Nawet moja aspołeczna małpka się bawi z tymi konkretnymi psami :grins: A ja ze swojej strony chciałam Ci polecić szkolenie przy użyciu klikera - widzę w Kolesiu potencjał :cool3: Tu masz linka do internetowej wersji klikerowej książki, zerknij, jak będziesz mieć wolną chwilę: http://members.westnet.com.au/b-m/ Koleś zostanie pewnie sztuczkowym wymiataczem, już wkrótce ;) Quote
Paula95 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Jaki szczęśliwy! :) Kubuś, jadł w schronisku raz ok.11, a potem ok.16. Wygłaskaj ode mnie Kolesia! :) Quote
Javena Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Kochany Koles vel Kubus. Niech Ci sie wiedzie. Juz nie bedziesz marznął na tym mrozie ,tylko w łóżeczku ,jak królewicz,będziesz spał. Quote
katarzynek Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Koleś rzeczywiście śpi jak królewicz;) wczoraj spał obok mnie na łóżku jak film oglądałam wywalony czterema łapkami do góry, a na kanapie też się rozkłada na całego. Jakby od zawsze w mieszkaniu mieszkał;) Jest bardzo grzeczny, praktycznie zawsze prosi o wyjście na siusiu, przesypia całą noc cichutko, ma apetyt i baaardzo dobrą przemianę materii - kupka 3 razy dziennie ;) Poza tym zaczyna być coraz odważniejszy i stara się chyba pokazać szczurom, kto tu rządzi - skacze na klatkę i szczeka jak się głośniej zachowują. Nie jakoś bardzo natrętnie, ale trzeba go od czasu do czasu upomnieć. Na całe szczęście nie szczeka w nocy - mieszkamy na parterze, zaraz obok drzwi wejściowych i sporo słychać z korytarza, ale mały tylko uszka nadstawia:) Zostawiam go na razie tak na ok 2h dziennie samego w pokoju, jest cicho o na razie nic nie zniszczył, poza kradzieżą skarpetki dzisiaj rano, której za nic nie mogę odnaleźć ;) Quote
Szarotka Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Pewnie jak poczuje sie pewniej to sie okaze jaki jest :):) Quote
katarzynek Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Dzisiaj zaczynam pomału szkolenie małego łobuziaczka ;) Co prawda bez klikera, na smaczki tylko. Dzisiaj ćwiczymy sobie przychodzenie i siad. Siad wychodzi ładnie, na wołanie mały oporny, kwestia na pewno przyzwyczajenia do nowego imienia. Ale jest bardzo chętny do nauki :) Ulubiona zabawa jak na razie oprócz piłeczki of korse to szarpanie takiej kości jakby sznurkowej. A jak warczy zawzięcie przy tym :D no mały morderca. Jeszcze co do jedzenia - Koleś nie chce rano suchej jeść, za to dostał wczoraj trochę białego serka i baaaardzo smakowało. Kupka była ok, więc dzisiaj dostał jajko na twardo. też smakowało;) Czy ja mogę mu takie śniadania robić oprócz suchej??? Za jakiś czas chcę pomału spróbować z surowizną na przemian z suchym. Ale to za jakiś czas, na razie będę obserwować reakcję na nową karmę Bosh jagnięcina i ryż. Koleś wcina chętnie, zobaczymy jak jego brzuszek. Koleś nie lubi innych piesków samców, warczy, szczeka i podskakuje w szelkach. Suczki ok, chętnie się bawi. Czy to kwestia nowego terytorium i braku kastracji? No zobaczymy;) Koleś pozdrawia:) Quote
Szarotka Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Chcialam wyrazic moja opinie na temat suchej karmy. Kubus wie co robi, sucha karma to...........wole nie mowic, nawet ta droga. To jedynie wygoda, ale tak naprawde to nie wiesz co jest w srodku. Moja sunia po latach jedzenia suche karmy i to specjalistycznej drogiej jak diabli, ma zaniki miesni. Teraz jej gotuje, i je surowe, jaka, jogurt itp. Te karmy sa tak jeszcze do tego wypieczone, ze wszystkie witaminy o ile jakies byly to juz szlag trafil dawno.........Moje psy w Polsce dawno temu na domowym jedzeniu przezywaly do 14 lat, mimo, ze byly to duze psy. Tutaj doberman umarl przed swoimi 8 urodzinami. Chcesz miec zdrowego psa, ktory bedzie dlugo zyl to mu dwaj normalne jedzenie. Ryz, warzywa i mieso, moja je gotowane ziemniaki, chlebek, jajeczko itp. Teraz moja 7 letnia suczka nabrala checi zycia.......:):) Quote
yuki Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Katarzynek ja polecam surowe żywienie, naturalne, ale nie gotowane, poczytaj sobie te wątki, moja psica już rawie dwa lata leci na barfie i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Piękna sierść, nie śmierdzi z pysia, w ogóle nie śmierdzi, kupy małe zwarte :) Znajomi mi zarzucają , że zbyt często psa na pewno kąpię bo psem nie pachnie ;) a ja raz w życiu kąpałam tylko, zaraz po schronisku. http://www.dogomania.pl/threads/6908-Barf http://www.dogomania.pl/threads/111167-BARF-in-(e)motion Ten drugi wątek jest świetny, takie foty niektóre , że się można posikać ze śmiechu :) Tu jeszcze masz kalkulator http://www.barf.pl/index.php/components/com_kalkulator Edit : Zgadzam się z Szarotka w temacie suchych karm. W mojej opinii nie wiadomo co tam w środku jest... co jakiś czas afery na temat tego co dodają producenci tych karm. Poza tym są monotonne... dla mnie to tak jakby jeść przez dwa miesiące codziennie dwa razy zupę pomidorową. A tak to szyjka z indyka, żołądeki, jakiś gnat czy rybka , serek , surowe jajko , pies ma radochę :) Wszystko oczywiście odpowiednio zbilansowane. Nie wspomne już o kosztach ;) bo są dużo mniejsze. Quote
Bonsai Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Też polecam BARF! Mój pies choruje na padaczkę, na drogiej, specjalistycznej karmie ataki miał raz w miesiącu, teraz jak ma raz na pół roku, to dużo! Jedna forumowiczka ma psa z chorą tarczycą i wyniki po przejściu na BARF zdecydowanie lepsze... Quote
katarzynek Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Dziękuję wszystkim za wpisy i rady, poczytam i pomyślę co dalej z żywieniem małego. Na razie na pewno zostaję przy suchym, za dużo zmian na raz to nic dobrego dla psa. Potem pomyślimy, chociaż tak na teraz skłaniam się do barfowania jednak. Wydaje mi się,że to najbardziej naturalny sposób żywienia psiaka. Przeraża mnie tylko samo przygotowanie tego no i konsumpcja na dywanie albo parkiecie:/ Na razie wprowadzam po troszku a to serek, a to jajeczko, kefir. Koleś bardzo lubi, a kupka bardzo ładna na razie ;) Największy problem Kolesia na razie to fakt,że ja jestem w domu a się z nim nie bawię. Pracuję w domu i do tej 13, czasem 14 siedzę przed komputerem. A mały się nudzi i popiskuje tu koło mnie. Był rano na spacerze, potem trochę ćwiczeń ( już siada!), ma kości takie ze skóry jakiejś....i się nudzi :( Quote
yuki Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 A może jakiś kong by się przydał , albo drugi psiak:Dog_run::cool3: Quote
Bonsai Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Przygotowanie BARFy jest prostsze niż się wydaje, tylko teoretycznie jest zagmatwane, a w praktyce... bułka z masłem. Co do jedzenia na dywanie, mój pies ma na BARF specjalną podkładkę i już jest tak nauczony z niej jeść, że jeżeli np. dam mu ogon cielęcy do pyska w kuchni, to poleci do pokoju na swoją podkładkę. ;) A jak niechcący mu się jedzonko z tego ześlizgnie, to przesuwa z powrotem na miejsce. A nigdy go tego nie uczyłam, zawsze po prostu dawałam mu na tej podkładce i sam załapał o co chodzi... Co do nudy. Polecam zabawki, które zajmą go trochę. Najlepszy w tym celu jest KONG albo psia piramidka albo kula smakula To zawsze zajmuje psa. :) Świetna zabawa. :) KONG chyba najlepszy dla Twoich celów, bo wyciszy psa. Z czasem jednak Koleś się przyzwyczai do tego, że w niektórych godzinach jesteś dla niego niedostępna i będzie wtedy spał. Dlatego też nie przesadzaj z poświęcaniem mu uwagi w tych godzinach, w których pracujesz. Ewentualnie możesz pobawić się z nim w zabawy węchowe, które baaaaaaardzo męczą psa. 20 min węszenia to jak 2 h spaceru. Możesz np. pochować w domu smakołyki i on musi je znaleźć. Oczywiście małymi kroczkami, najpierw proste kryjówki. Tylko na Twoim miejscu zrobiłabym z tego rytuał. Np. 8:00 wstajecie i spacer, potem bawisz się z nim w coś np. te zabawy węchowe, albo przeciąganie sznurkiem (chociaż to mniej polecam, bo bardziej pobudzi psa niż go wyciszy), a potem zajmujesz się sobą i pracą. Powiedzmy, że 2h śpi i Ci nie przeszkadza, a potem robisz sobie 15 min przerwę na mizianko i dajesz konga. Naprawdę z czasem załapie, że nie możesz poświęcać mu cały czas czasu. Im szybciej wprowadzić rytuały, tym lepiej. U mnie zawsze tymczasy najpierw próbują być cały czas w centrum uwagi, a już po tygodniu max. dwóch znają mój rozkład dnia i przyzwyczajenia i wiedzą kiedy mają szansę na uwagę, a kiedy nie. Grunt by to było w miarę schematyczne, by pies mógł zaobserwować pewne prawidłowości. ;) Quote
katarzynek Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Właśnie myślałam o kongu, ale to trzeba poczekać na wypłatę ;) Na razie robię tak,że po spacerze mały dostaje śniadanko, potem krótka drzemka, potem kolejne wyjście na siku. Potem wracamy ćwiczymy coś i daję mu tą kość do ciumkania i siadam do pracy znowu. Ok 14 - 15 idziemy na długi spacer do wąwozu ;) Mam wyrzuty sumienia jak mały tak popiskuje,że się nudzi, no ale co zrobić, pracować trzeba... Mam nadziejęże z czasem przywyknie po prostu. Drugi pies no tak :p będzie jak ze szczurami - miały być dwa sobie do towarzystwa a skończyło się na czterech:cool3: Quote
Szarotka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Moja alternatywna wetka twierdzi, ze do karm dodawany jest cukier i sol, zeby kot czy pies sie uzaleznil i potem nie chcial jesc innego jedzenia. Przykladem jest moja 21 kotka, woli puszke niz miesko. Mlody zje normalne a z nia sa problemy. Maya - pies oczywiscie uwielbia surowe mieso :):) a kosteczk z mieskiem jeszcze lepsze :):) Kto to pomyslal kiedys jak psy i koty jadaly normalnie, zeby im sie zeby psuly ................. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.