Jump to content
Dogomania

katarzynek

Members
  • Posts

    151
  • Joined

  • Last visited

About katarzynek

  • Birthday 05/24/1985

Converted

  • Location
    Poznań

katarzynek's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Może faktycznie coś w tym jest, w końcu Pan sporo większy od Pańci ;) Wczoraj Koleś się rozszczekał na szczeniaczka, a jak mu powiedziałam: Ty głupi, toż to dziewczynka! to jakby zrozumiał i zamilkł w pół szczeknięcia :D Może on rozumie więcej niż nam się wydaje ;)
  2. Witamy się znowu po dłuższej przerwie :) Będzie kilka fotek, na dowód,że Koleś ma się dobrze w swoim domku i jest zadowolony z życia - żeby jego dawni opiekunowie się nie martwili. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/252/zdjcie0091yo.jpg/"][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/7112/zdjcie0091yo.jpg[/IMG][/URL] Koleś pozuje, na smaczka oczywiście ;) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/11/zdjcie0094cu.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/7194/zdjcie0094cu.jpg[/IMG][/URL] Tutaj chowa się przed słoneczkiem. Koleś nie znosi upału, nie lubi wtedy spacerować, ożywia się wieczorkiem. Tutaj byliśmy na działce i mógł się schować w cieniu drzew,ale za bardzo mu kiełbaska pachniała i musiał pilnować ;) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/267/zdjcie0099bh.jpg/"][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/9866/zdjcie0099bh.jpg[/IMG][/URL] I tutaj ulubiony sposób spędzania czasu, przez mojego psa - no miziaj mnie, miziaj Koleś jak to Koleś - macho pełną gębą i żadne inne psy po jego osiedlu i w ogóle po jego planecie spacerować nie będą jak on idzie se swoją Pańcią ;) odgrywa wtedy prawdziwe przedstawienie, zjeżona sierść, szczekanie, mało nie wyskoczy z siebie. Co ciekawe, Pana nie broni - idzie z nim spokojnie i tylko burczy pod noskiem co najwyżej ;) Staram się odwracać jego uwagę od takiego zachowania, w czym pomaga nam piszcząca piłeczka, ale Koleś się uznał za obrońcę i nie ma zmiłuj, mi nie wolno innych piesków dotykać ;) Poza tymi swoimi obsesjami jest kochany, naprawdę. Strasznie grzeczny i cichy w domu, nie niszczy nawet swoich zabawek, podróżuje z nami po całej Polsce w swoim transporterku, łatwo się adaptuje do nowych miejsc, szanuje inne zwierzęta w gościach, nie zaczepia kotów:) Nie szczeka, ładnie je suchą karmę z dodatkami (kocha jogurty i serki). Uwielbiam tego psiaka i nie pozwolę, by mu się źle działo ;)
  3. Meldujemy się z Kolesiem w Nowym Roku :) Wszystko w porządku u małego urwisa, nadal taki sam zadziora i cwaniak a w domku kochana przylepka. Od Mikołaja dostaliśmy książkę jak uczyć psiaka sztuczek i mały robi hop,waruj i podaj łapkę po tygodniu nauki:) Nadal w pełni męski, niestety ciągle albo funduszy brak albo czasu i tak to jakoś schodzi,ale spokojnie trzymam go z dala od suczek ku jego wielkiemu niezadowoleniu. W święta odbył ze mną ponowną podróż na wschód i był bardzo grzeczny,ale to bardziej zasługa jego nowego transporterka, dzięki któremu w podróży w końcu grzecznie śpi a nie szaleje po całym aucie. Fotek nowych niestety aktualnie nie mam,ale postaram się coś niedługo wrzucić. Proszę się nie martwić, Koleś jest w dobrych rękach ;) A, Bonsai taki koleisowy typ najlepszy :D życzę dużo radości z nowego domownika. Pozdrawiamy!
  4. Dawno nic nie pisałam, więc wrzucam kilka zdjęć z ostatniego jesiennego spaceru z Kolesiem. Jak widać mały ma się dobrze, nadal wielka z niego zadziora i cwaniaczek: Portrecik [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1130/1da7fde24487ab8emed.jpg[/IMG][/URL] Jak zwykle czujny [URL=http://www.fotosik.pl] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1183/750ba8b83af70b71med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl] Koleś na szlaku [IMG]http://images49.fotosik.pl/1147/4c9880ef1e31d97amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl] Widoczek na nasze tereny spacerowe [IMG]http://images35.fotosik.pl/986/2b292b04da778ddamed.jpg[/IMG][/URL] Mały nadal bardzo grzeczny. Nie ma w ogóle na koncie żadnych zniszczeń w mieszkaniu, nie szczeka, nie piszczy - w domu to jakby psa nie było. Co innego spacer, o tam pokazuje co potrafi;) Nadal nie ma opcji, żeby przeszedł spokojnie obok innego psa,ale jak dla mnie to zwykły pokaz "ja tu rządzę", bo bez smyczy potrafi się spokojnie z psami obwąchać, choć o zabawie mowy nie ma. Koleś od razu zajmuje pozę dominanta, kładzie łapy na grzbiecie drugiego psiaka, próbuje kopulować albo kompletnie ignoruje jak widzi,że nie ma szans. Psi park na razie odpuściliśmy, ale na spacerach mały ma często kontakt z innymi psiakami i sytuacja jest ta sama. Tak więc nóż chirurga małego czeka nieodwołalnie jak w końcu Pańcia znajdzie czas na pilnowanie łobuza, żeby szwów nie uszkodził. Serdecznie pozdrawiamy wszystkich, którzy kibicowali Kolesiowi w drodze do jego nowego domku. Mam nadzieję,że jednak mały dobrze trafił, bo ja jestem pewna,że trafiłam na swojego psa :)
  5. To odświeżamy temat z nową porcją zdjęć :) Wczoraj byliśmy z lasku marcelińskim, sprawdzić wybieg dla psów. Koleś bardzo zadowolony z wyprawy i o ile wszyteki psy po drodze należało obszczekać porządnie spuszczony ze smyczy na wybiegu nagle traci całą parę i grzeczniutko się wącha z nowymi kolegami ;) Na pewno będziemy tam zaglądać częściej: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1012/a7afddf71e4fc0d3med.jpg[/IMG][/URL] tutaj na początku wyprawy, pilnuje się nowego pana ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1001/bab5c064d2dd0db3med.jpg[/IMG][/URL] tutaj z pańcią swoją [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/996/e2355c0ab0218fbfmed.jpg[/IMG][/URL] jego ulubione - czyli mizianko [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1049/c9c169417fd2a58emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1038/58aac19c2ab64932med.jpg[/IMG][/URL] z kolegami z wybiegu [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1012/331816b627b6faacmed.jpg[/IMG][/URL] koleś obserwator [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/996/a20861ee0fa9939dmed.jpg[/IMG][/URL] wybieg [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1001/732e61b2fe9cd293med.jpg[/IMG][/URL] a to koleś po spacerku, już w domu :) Jak widać Koleś nienawidzi inne psy, tylko jeśli on sam albo te psiaki są na smyczy...luzem zupełnie inny pies. Przeważnie jednak po obwąchaniu idzie do swoich spraw i nie interesuje się innymi psiakami. No ale i tyle dobrego;) Ogólnie nadal to kochany maluszek, grzeczny bardzo w domu, troszkę oporny na naukę, bo przecież on wie lepiej, ale parówka czy inny smaczek działają cuda. Koleś ma bardzo niezależny charakter, lubi robić po swojemu, ganiać za piłeczką i pokazywać kto rządzi na osiedlu :) Nauczył się bardzo ładnie,że w domu nie wolno szczekać i naprawdę nie słychać w ogóle że mamy psa, odbija sobie na spacerkach ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1012/0ef488c61d3965d6med.jpg[/IMG][/URL] tu jeszcze Koleś pozuje ;)
  6. No to postaram się wrzucić kilka zdjęć łobuziaka :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/974/e62ab6b1002f0d33.jpg[/IMG][/URL] tu mały na swoim posłanku walczy z psim gryzakiem [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/994/9320d36099e11b34med.jpg[/IMG][/URL] tu ulubiona pozycja Kolesia [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/994/97c35133a8377a50med.jpg[/IMG][/URL] na polu namiotowym, pilnuje najważniejszego, czyli lodówki [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1011/abad27da7034c52dmed.jpg[/IMG][/URL] nowe szelki :) Koleś ma się dobrze, jak to on nadal energii ma za 10 psów mam wrażenie. Ale kochany z niego psiak, ostatnio zabieram codziennie smaczki na spacer i ćwiczymy. Mamy już siad, zostań,do mnie. Nadal powtarzamy - stój i dotknij ;) Codziennie Koleś ma też spacer, na którym może pobiegać- żałujcie,że nie widzicie jak rusza po zwolnieniu ze smyczy :) Pozdrawiamy! a tu Koleś w swojej ulubionej pozycji
  7. No tak, hormony na pewno, zwłaszcza,że w okolicy zawsze się jakaś sunia w cieczce znajdzie;) Ostatnio Koleś śpiewa takiej jednej serenady z balkonu jak widzi ją idącą na spacerek :lol: Kastracja we wrześniu, zobaczymy na ile to małego wyciszy. Koleś nie sprawia wrażenia lękliwego psa, ja mam czasem wrażenie,że on się niczego nie boi. Hałasy, nowe miejsca, dużo ludzi - Koleś do przodu i zagląda z zaciekawieniem ;) Suczki kocha wszystkie bez wyjątku, na psy rzuca się jak szalony jedynie na smyczy. Jak jest spuszczony podchodzi i wącha, czasem się jeży,ale nigdy jeszcze nie zaatakował. Co ciekawe też ja jadę z nim do mojej babci, która ma spaniela samca w tym samym wieku co Koleś - dogadują się a czasem nawet bawią. Wprowadziłam tam małego pierwszy raz bez smyczy, Tofi też luzem obwąchali się, kilka warknięć i potem spokój. Ale i tak to jest najukochańszy łobuz na świecie. Naprawdę jest megagrzeczny. Zupełnie nic nie niszczy, bardzo ładnie się nauczył,że w domu zakaz szczekania, ładnie zostaje sam, można go wszędzie zabrać, wręcz lubi wycieczki. Jak się pakujemy to mały od razu pilnuje plecaka :D najchętniej by się zapakował :D Pozdrawiamy!
  8. Jak znam Kolesia to raczej nie powinno na nim zrobić negatywnego wrażenia ;) Jak będę się gdzieś wybierała w tamtą stronę to na pewno dam znać :) Ostatnio przymierzam się do zakupu dla małego transportera. Jak to on podczas podróży strasznie się wierci, skacze po siedzeniu, a nawet wyplątuje się z szelek nie wiem jak. Możecie coś polecić? I jakie wymiary powinien mieć taki transporter dla 5kg pieska ?
  9. Witamy z wielkiego miasta Poznania ;) niestety nie mam jeszcze nowych fotek,ale chciałam dać znać,że u Kolesia wszystko w porządku. Muszę go pochwalić, bo bardzo ładnie odnalazł się w nowym trybie dnia. Wróciłam do pracy w biurze i maluszek bardzo ładnie zostaje sam w domu na te 8h - nie niszczy, nie brudzi, nie hałasuje :) Wieczorem chodzimy na łąki,żeby mógł polatać bez smyczy i spalić nagromadzoną energię. Nie mam już problemu z przywołaniem, bardzo ładnie wraca, nadal ten sam problem z psami. Na smyczy szarpie się, szczeka no morderca ;) jak jest luzem i nie zdążę go odwołać leci do psa i obszczekuje albo staje przed nim najeżony jak szczotka i groźny.W ogóle nie bawi się z innymi psami, bo jak jakiś jest przyjazny i nie daje się sprowokować Koleś od razu próbuje go zdominować i kopulować - wszystko jedno pies czy suczka. We wrześniu planuję kastrację, bo teraz po przeprowadzce ciężko z budżetem. Koleś to naprawdę kochany psiak, bezproblemowo się dostosowuje do nowych warunków, nie sprawia żadnych większych kłopotów:)
  10. Koleś wraz z właścicielką już w Poznaniu ;) Podróż zniósł w miarę dobrze, pod koniec bardzo się wiercił, jak to on - nie lubi za długo w jednym miejscu przebywać ;) Na razie boi się ruchu ulicznego,ale ogólnie dobrze się adaptuje do nowych warunków i jest grzeczny. Paula chętnie się spotkamy jak będziesz w Poznaniu :) Co do postępów z innymi psami hmmm na razie brak...na smyczy nadal to samo, każdy pies samiec to wróg i Koleś daje temu głośny wyraz. Suczki wszystkie ok, spuszczony ze smyczy dogaduje się przeważnie dopóki ja nie podejdę :/ wtedy od razu atak na drugiego psiaka...Wydaje mi się,że mały chce mnie bronić, nie wiem nie znam się aż tak na psiej psychice ;) Poza tym Koleś grzeczny, wielki pieszczoch, zdrowy, BARF mu służy :) Uwielbia zabawki, zwłaszcza piłeczki, czasem nawet aportuje ;) Jak już będziemy mieć stały dostęp do internetu dodam zdjęcia :)
  11. Dziękuję za pomocne rady :) na pewno się przydadzą, bo mnie niestety takie sytuacje dość mocno stresują i to na pewno nie pomaga Kolesiowi. Staram się nie szarpać właśnie smyczą, tylko zachować spokój i obserwować sytuację,ale boję się o tego mikrusa mojego po prostu jak stoi nad nim ONEK bez smyczy a właściciel na drugim końcu ścieżki... Poza tym Koleś niektórych psów po prostu od razu nie lubi, a z niektórymi mimo że samce dobrze się bawi. I Ja już potrafię dostrzec jakie sygnały on wysyła, ale nie wszyscy rozumieją jak mówię: proszę zabrać psa. Chyba ten argument o chorobie zakaźnej będzie w użyciu ;) Koleś znacznie lepiej się zachowuje jak jest luzem bez smyczy. Wtedy czasem odwarknie, ale nie zdarzyło się jeszcze nigdy,żeby się rzucał czy próbował gryźć. A na smyczy to wydaje dźwięki jak maszynka do zabijania i szarpie się tak,że zawisa na szelkach....Już coraz częściej i szybciej się uspokaja na komendę i jest za to nagradzany,ale jeszcze dłuuuga droga przed nami ;)
  12. Dziękuję za rady :) bardzo się przydały wczoraj,kiedy znowu mieliśmy spotkanie z podbiegaczami i to oba ONKI... nie ściągałam smyczy w ogóle,mówiłam do Kolesia i tylko się najeżył na szczęście. Jakby zaczął się rzucać tamte psy też mogłyby inaczej zareagować i co wtedy? Naprawdę mnie denerwują takie sytuacje i trudno pracować z małym, jak ciągle mamy takie sytuacje...a pan albo pani stoi kilka metrów dalej i woła: noooo chooodź ;) Wiem,że wina też charakterku Kolesia, który prowokuje czasem inne psiaki,ale on jest na smyczy i waży 5kg. Jak raz mi podbiegł do akity na smyczy od razu go zabrałam i przeprosiłam. Naprawdę czasem inni psiarze nie ułatwiają życia ;) A tak ogólnie jeszcze - ma nadal na BARF - ie i nadal bardzo zadowoleni :) Koleś co prawda nie utył,ale pani wet mówi,że nie jest zbyt chudy,że w sam raz. Sierść ładna i błyszcząca, kupki też łatwozbieralne hehe ;) I nie zaczął jakoś urządzać sobie polowań na szczurki, przed czym niektórzy mnie ostrzegali ;) To jest przekochany psiak, bardzo przytulaśny, w domu grzeczny nic nie niszczy nie hałasuje, nie brudzi. Nie boi się podróży, sam wskakuje do autobusów :) Cudeńko :D
  13. Zapraszamy w odwiedzinki jakby co ;) Na początku lipca jak wszytko dobrze pójdzie powinniśmy już mieszkać w Poznaniu. Dzięki na info o tej kastracji, napiszę priva i się dowiem o szczegóły. Koleś nadal bardzo grzeczny i kochany. A jaki przytulak z niego, nie odpuści codziennej porcji miziania, mowy nie ma :) Mam z nim tylko problem, jeśli chodzi o psy, psy samce... Bardzo się wyrywa i szarpie na smyczy jak jakiegoś widzi, szczeka przy tym i w ogóle nie reaguje na nic. Ani komendy ani korygowanie smyczą. Ciekawe jest to,że jeśli jest luzem, bez smyczy nie prowokuje tak konfliktów. Nie wiem z czego to wynika, chce mnie bronić? Przegania rywali? Koleś reaguje na komendę zostaw, cicho,stój,ale nie jak widzi innego samca, wtedy jest głuchy i ślepy. Jakieś rady? Smakołyki jak przechodzi obok inny pies? Zawsze go karcę jak tak wariuje, skracam smycz i dopiero jak się uspokoi i stanie spokojnie idziemy dalej. Niestety sytuacji nie ułatwia fakt, że już kilka razy zostaliśmy zaatakowani na osiedlu przez latające luzem psy, większe od Kolesia. Zawsze wtedy biorę go na ręce i usiłuję odganiać drugiego psa a Koleś wariuje...Na moim osiedlu jest naprawdę mnóstwo psów i nie mam wpływu zupełnie na to,że czasem się natykamy na biegającego luzem setera czy labka, który nie ma przyjaznych zamiarów. Ostatnio poważnie się zastanawiam nad kupnem gazu czy chociaż sprężonego powietrza.
  14. O dzięki za informacje :) w tych klinikach jak rozumiem UP ? A masz może namiary jakieś dokładniejsze na tego weterynarza? Bo Koleś nadal jest 100% samcem,ostatnio ciągle jestem w rozjazdach i nie było jak się tym zająć w ogóle. Oczywiście Koleś spacerki na smyczy albo pod kontrolą,suczki w cieczce omijamy z daleka. A u nas się szykują zmiany i to duże ;) Otóż los płata figle i Koleś wraca do Wielkopolski ;) Dostałam ofertę fajnej pracy w Poznaniu i pod koniec czerwca się przeprowadzam oczywiście z całym zwierzyńcem. Tak więc Paula, są szanse na odwiedziny u Kubusia / Kolesia :)
  15. Tak, Polly nauczyła Kolesia włazić do wody ;) on w ogóle ją naśladuje w wielu rzeczach i niestety to ona go nauczyła tego obszczekiwania :/ Koleś właśnie obgryza żeberko pod łóżkiem hehe Pozdrawiamy! A i tą minkę to on ma często i ja ją uwielbiam, taki mały łobuziak ;)
×
×
  • Create New...