Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Co do kłótni z innymi psiakami, to nawet po kastracji nie będzie się z każdym dogadywał. To absolutnie normalnie, nie musi każdego lubić. :) Tak jak i ludzie nie muszą wszystkich wokół lubić.

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem i ciągle czytam co u Kubusia. Ale nie zawsze piszę, bo wpadam zazwyczaj na chwilkę i muszę uciekać. Baaardzo dziękujemy za stałe relacje :) No i tak, jak mówi Bonsai nie będzie każdego lubił, ale kastracja jest oczywiście potrzebna. :)

Czy znacie ciocie z Warszawy? Jest potrzebna do sprawdzenia domu dla Toski (dzielnica- Wawer). Kto pomoże? :) Tosca to młoda ONka. ;)

Posted

Taka ciekawostka, Koleś nie znosi wszystkich buldogów;) zawsze jak jakiegoś spotykamy jeży się już z daleka,może ten wyraz mordki mu nie pasuje ;) A my właśnie wróciliśmy ze spacerku połączonego z zakupami na bazarku, Koleś oczywiście zrobił furorę, bo on tak macha tym krótkim ogoneczkiem do wszystkich,że nie da się go nie kochać :) Nawet pani go przypilnowała chwilkę jak weszłam do mięsnego. Koleś wsunął kawałek szyjki indyczej i układa się do drzemki. Miłego weekendu :)

Posted

Ale ten czas leci, znowu weekend się zbliża ;) U Kolesia wszystko ok. Jesteśmy drugi tydzień na barfie, mały wcina z wielkim apetytem, troszkę marudzi przy warzywkach,ale zjada. Bardzo lubi nabiał, serki jogurty, kefir. Mam wrażenie,że sierść mu się zrobiła ładniejsza, taka błyszcząca i mięciutka. I o dziwo teraz mu znacznie lepiej pachnie z pyska niż przy suchej karmie ;)
Ćwiczymy ostatnio codziennie na lince komendę do mnie, siad i hop :) Są postępy,ale nadal jak Koleś zobaczy coś, co go mocno zainteresuje biegnie i jest głuchy na wołanie.Więc nadal go nie spuszczam z linki, luzem biega tylko po ogrodzonym podwórku i wtedy akurat zawsze przychodzi jak go wołam, spryciarz jeden.
Znowu jedziemy dzisiaj do rodziców, wiec na pewno po weekendzie będą jakieś fotki, Koleś jedzie odwiedzić swojego kolegę Tofika:)
Pozdrawiamy :)

Posted

[quote name='katarzynek'] Jesteśmy drugi tydzień na barfie, mały wcina z wielkim apetytem, troszkę marudzi przy warzywkach,ale zjada. Bardzo lubi nabiał, serki jogurty, kefir. Mam wrażenie,że sierść mu się zrobiła ładniejsza, taka błyszcząca i mięciutka. I o dziwo teraz mu znacznie lepiej pachnie z pyska niż przy suchej karmie ;)
[/QUOTE]
Kwintesencja BARFu. :) I jeszcze do tego koopy są ładniejsze, i łatwiejsze do zbierania. :razz:

Posted

I jeszcze troszkę opisu co tam u Kolesia nowego ;)
Trzymamy się nowej diety i rzeczywiście moje obawy się rozwiały. Koleś troszkę przybrał na wadze, ma super sierść, zero łupieżu, kupki różne hehe, ale z przewagą tych dobrych ;) Zjada ładnie na dywaniku, nie roznosi po całym domu padlinki ufff
Poczuł się już decydowanie jak u siebie, nauczył się szczekać, na szczęście tylko na spacerkach. Wypłata na koncie,więc będę się umawiać niedługo na kastrację malucha. Wiosna idzie, suczek dookoła mnóstwo, niech chłopak nie szaleje mi za bardzo:diabloti:
I jeszcze jakby ktoś martwił się,że Koleś na spacerze bez smyczy. Ćwiczymy cały czas z linką,ale mały ładnie wraca na wołanie. Poza tym jak jesteśmy w domu to na spacerze trzyma się Polly i z nią do nas wraca. Oczywiście spuszczony ze smyczy jest tylko na terenie bez samochodów, czy innych psów na horyzoncie. Poza tym umie zrobić siad, zostań i hop :) Boski psiak :)

Posted

Owszem, boski, zgadzam się ! :D

Znalazłaś tą kastrację hakową-bezszwową gdzieś w Lublinie, czy się na wycieczkę umawiamy ?

Posted

O jak dobrze,że się odzywasz :) Nie znalazłam, pytałam,ale wszędzie mi cięcie proponują i szwy. Więc jestem chętna na wycieczkę;) Napisz mi tylko proszę na priv może szczegóły, jaki koszt, czy mam dzwonić i się umawiać i kiedy się wybierasz? Koleś może jechać w każdej chwili hehe

Posted

Katarzynek, zepsuły mi się po raz kolejny rolki do otwierania telefonu, nie mogę się dostać do Twojego nr telefonu ... nie zapisało mi się na sim bo miejsca nie ma, przełożyłam kartę do innego aparatu, jak masz jeszcze mój nr to zadzwoń, co ? Tu napiszę, ja za kastrację Bugiego zapłaciłam 160 zł. Tą bezszwową hakową. Co z tym oszołom Bugi zrobił - wiedzą ci, którzy czytają wątek idioty, nie kastracji to wina tylko wrodzonego fioła tego psa. Jadę do Zamościa w piątek koło 8 rano muszę wyjechać, od od 10.20 będę uziemiona, skończę koło 15 - 16, zjem coś i pożeganm się z siostrą, która na stałe wyjeżdża za granicę ... także wracać będę wieczorem.

Posted

Ale się za nim stęskniłam... Bardzo mi brakuje Kubusia... "Mojego" Kubusia...

Cieszę się, że jest taki szczęśliwy, że czuje się u Ciebie tak dobrze. :) A jak relacje Koleś -> szczurki? :)

Posted

W ten piątek mi zupełnie nie pasuje :( Nie mogę teraz wolnego wziąć, bo tydzień temu chorowałam. Pomyślimy i na pewno ustalimy nowy termin. Koleś pod kontrolą, to jakiegoś szalonego pośpiechu nie ma.
Paula ja mam nadzieję,że on jest tu szczęśliwy, chociaż wydaje mi się, że mieszkanie w bloku to nie jest dla psa szczyt marzeń :( Ale codziennie spacerki no i w weekendy może poszaleć:) Miałam mu kupić ładne legowisko w tym mcu,ale Koleś i tak woli łóżko na którym ma swój kocyk położony, a na legowisku tylko je ;)
Koleś na początku trochę na szczurki poszczekiwał, niestety dostał kilka razy w nosek wsadzony między pręty i teraz się nauczył, że nie można wchodzić z ogonkami w zbyt bliskie relacje ;) Zagląda sobie do nich, obwąchuje i tyle. Jak się za głośno po klatce ganiają to na nie szczeka.
Jeszcze raz powiem ten psiak był mi przeznaczony :D Jest przekochany i przegrzeczny,bez problemu podróżuje, nie boi się. Dogadał się ze wszystkimi domownikami, nie ma problemu ze zmianami miejsca. No po prostu mój ideał.
Jeszcze raz Paual wielkie dzięki,że zrobiłaś mu te ogłoszenia w necie. Koleś cię pozdrawia wszystkimi 4 łapkami i jak to om macha tą końcóweczką ogonka ;)

Posted

Nieważne, że w bloku. Skoro ma spacery i może się wyszaleć, to jest super:) A co najważniejsze ma swoją panią, więc jest szczęśliwy. :) Koniecznie go ode mnie wygłaskaj. :)

Posted

Właśnie wróciliśmy z ostatniego spacerku ;) na pewno go wygłaskam ze specjalnymi pozdrowieniami, założę się,że by Ciebie poznał. Jutro postaram się dodać zdjęcia jak Koleś śpi ;)

Posted

Katarzynek, a ja jestem pewna, że Kubuś nigdy tak nie był szczęśliwy jak teraz z Tobą !
Dla psa, który kocha ludzi - najważniejsze jest bycie z kochanym człowiekiem, nieważne gdzie. Nieważne, czy powierzchnia duża czy mała - pies potrzebuje tego metra kwadratowego, na którym Ty jesteś. No i kilku innych rzeczy, jedzenia, spacerów, opieki weterynaryjnej :D ale do tego dwupoziomowy apartament mu potrzebny nie jest.

Posted

Dziękuję za miłe słowa :) Ja mam nadzieję,że jest mu u mnie dobrze, ale czasem ma jeszcze ten taki smutek w oczkach, taki poschroniskowy. Widziałam to u psów zabieranych z takich miejsc, nawet jeśli miały tam dobrą opiekę. To jest taka rezygnacja jakby, niepewność czy to jego dom na stałe, jego człowiek. Na szczęście z czasem to spojrzenie jest coraz rzadziej :)
I im pewniej psiak się czuje tym bardzie zaczyna z niego łobuz wychodzić ;) Pamiętam jak Polly po mcu pobytu u nas zaczęła gryźć nam ubrania i pozostawione książki czy gazety, a taka była wcześniej cichutka. A Koleś nauczył się szczekać i jeżyć futerko, mówię wam jak to wygląda :D Najbardziej na całym osiedlu Koleś nie znosi...sznaucera olbrzyma. A ten jego z wzajemnością, nie wiem o co chodzi, nawet się nigdy nie powąchali. Ale niezły widok jak ta moja pchła się szarpie do takiego Goliata ;)

Posted

Nie sądzę :lol: Koleś nie jest agresywny, nie rzuca się na inne psy, niektórych po prostu nie lubi. A dzisiaj rano bardzo ładnie się bawił z dwiema koleżankami, tak sunie to zdecydowanie uwielbia, ciekawe czy to mu przejdzie po kastracji:cool3:

Posted

Kilka zdjęć jak Koleś teraz śpi










I jeszcze chciałam małego pochwalić. Wczoraj w wąwozie Koleś ganiał pięknie za piłeczką otoczony chyba 5 labradorami, zabawa z małymi pieskami mu nie odpowiada i pognał do dużych. Niezły to był widok :) Po zabawie ładnie do mnie wrócił. A jaką miał mordkę uradowaną,że mógł się tak wyhasać :)

Posted

Słodziak z niego straszny ;) czasem wieczorem tak sobie po prostu na niego patrzę i normalnie się rozpływam :roll: Właśnie zjadł swój obiad i śpi, na łóżku of korse. Znowu prawie godzinę latał po wąwozie z kolegami za piłeczką. Chyba to będzie nasz stały punkt programu. I jak ładnie się słucha jak go wołam no cud a nie pies, mówiłam to już dzisiaj?:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...