ania z poznania Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Kurcze, gdyby nie to, że jedzie do mnie czasowiczka z Łodzi to bym ją wzięła... Ale zaraz jak będziesz mieć zdjęcia to wstaw, może coś pokombinujemy. Quote
majqa Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Osobny wątek dla tej drugiej bidy, niech i ona ma szansę jak Dropsik. Quote
Asior Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 jejuuuu słuchajcie... oglądam sobie serial na kompie a dropsisko chodzi po mieszkaniu :), ale jak tylko się ruszę to spierdziela do kuchni gdzie ma legowisko teraz Chyba rzeczywiście psy mają na niego zbawienny wpływ... I co dziwne, nawet lucky nie warczy na niego... cud siakiś.... Quote
mshume Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Na stronie krotoszynskiej widzialam 3 malutkie sunie.Denerwuje mnie,ze od dawna podpisano ich fotki "rezerwacja'... http://krotoszyn.schronisko.net/adopcja-id-59729.html http://krotoszyn.schronisko.net/adopcja-id-52700.html http://krotoszyn.schronisko.net/adopcja-id-37088.html o panicznym strachu suni piszą też tu: http://krotoszyn.schronisko.net/adopcja-id-41263.html Z Dropsikiem na pewno będzie z dnia na dzien lepiej :) Quote
Asior Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 ta sunia o której piszą, że panicznie się boi jest duża.. a tamta ponoć malunia.. mam dobre wieści.. Jest dzień a mały spaceruje po domu.. gdy ktoś się ruszy to ucieka, ale i tak zaraz wraca.... i wskoczył za majką na łóżko :multi: I przeniósł się sam z legowiska w kuchni na legowisko w pokoju :) AA no i pięknie zrobił kupkę i siku na polu, czyli jest duża szansa, że będzie zachowywał czystość w domu :) No i doszłam do wniosku, że on jest bardzo jamnikowaty :) Quote
mshume Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Super wieści,szybko się chłopak ogarnia :) Pamietam jak to z Pchełką (3,5 kilo) było. Siedziała najpierw w kątku i się trzęsła. Powoli oswoiła otoczenie. Na koniec pobytu zaatakowała bokserkę sąsiadów. Teraz w DS rządzi labkiem ;) Quote
moana Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Ale okruszek biduszek :loveu: Cudownie mu się życie zmienia. Będzie dobrze! Quote
fizia Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 O rany, ale się bidusiowi udało :) Widać, że biedak pewnie chciałby być niewidzialny, ale skoro już tak szybko robi postępny, to mam nadzieję, że szybko się przekona i zaufa. Swoją droga jest prześliczny :) Będę trzymac kciuki Quote
Magda779 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Dziewczyny! Nie znamy się, ja prowadzę stronę krotoszyńskiego schroniska od 2008 roku. W maju przejęliśmy ze znajomymi schronisko w opłakanym stanie. Teraz, jako nowy zarządca (TOZ) staramy się doprowadzić je do porządku. Przede wszystkim wyleciał stary pracownik i zatrudniliśmy nowego, pana Grzegorza. Wszyscy, a zwłaszcza Grzegorz, zaczynamy wyprowadzać schronisko na prostą. Teraz w sprawie Dropsika: mały nie urodził się w schronisku, został przywieziony przez starego jeszcze pracownika, nie wiadomo skąd i tego się już nie dowiemy, bo na szczęście stary pracownik(czyt. gumofilc!!!!) wyleciał. Pies od początku był w takim stanie, a nawet jeszcze gorszym. Oczywiście zauważyłam go sama, bo nikt wcześniej mi go nie pokazał. Zawsze siedział za budą. Dopiero Grzegorz wziął Dropsika w obroty!!! Quote
Magda779 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Teraz wyjaśnienia, nie denerwuj się tą rezerwacją, bo nie ma czym !!! Rozkręciłam współpracę z holenderską fundacją, która szuka w Holandii domów dla naszych psiaków. Te zostały przez nich zarezerwowane i czekają na transport. A czekają z tego powodu, że są jeszcze za małe żeby jechać i muszą najpierw nauczyć się samodzielnie jeść. Już zresztą zaczynają i 28 listopada prawdopodobnie pojadą. Sunia Bajka, o której wspominasz nie boi się już panicznie o czym w opisie jest. Mamy za to kilka psów potrzebujących pomocy. Najbardziej wspomniana wcześniej w wątku Łatka, ale też Sara (w schronisku dużo wcześniej niż zaczęłam prowadzić stronę). http://krotoszyn.schronisko.net/adopcja-id-19997.html [quote name='mshume']Na stronie krotoszynskiej widzialam 3 malutkie sunie.Denerwuje mnie,ze od dawna podpisano ich fotki "rezerwacja'... http://krotoszyn.schronisko.net/adopcja-id-59729.html http://krotoszyn.schronisko.net/adopcja-id-52700.html http://krotoszyn.schronisko.net/adopcja-id-37088.html o panicznym strachu suni piszą też tu: http://krotoszyn.schronisko.net/adopcja-id-41263.html Z Dropsikiem na pewno będzie z dnia na dzien lepiej :) Quote
mshume Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Ale Pasja i druga malizna to dorosłe sunie, a to one są zarezerwowane... Quote
Magda779 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Mimi dzisiaj pojechała do nowego domu w Rawiczu i jeszcze nie zdążyłam odhaczyć, bo dopiero teraz mam czas usiąść przy komputerze (zarezerwowana na stronie była raptem kilka dni) A Pasja jest zarezerwowana do wiosny przez panią z Kanady. Niestety pani nie daje znaku życia od 2 tygodni i prawdopodobnie odwołam rezerwację mshume napisał(a):Ale Pasja i druga malizna to dorosłe sunie, a to one są zarezerwowane... Quote
Magda779 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Muszka jedzie do Holandii razem z zarezerwowaną Lolą, Lilą i Luną (szczeniaki do adopcji) mshume napisał(a):Ale Pasja i druga malizna to dorosłe sunie, a to one są zarezerwowane... Quote
mshume Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Fajnie,ze Mimi ma dom. A Pasja jakiej jest wielkości? Quote
Magda779 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Pasja jest do połowy łydki. Ona też jest dość wycofana, nie podchodzi do ludzi (oczywiście nam daje się głaskać). Nie reaguje agresją, raczej się skuli i schowa. Bardzo reaguje na wzrok, jest pod tym względem fenomenalna :) Wystarczy na nią spojrzeć i już merda ogonem !! mshume napisał(a):Fajnie,ze Mimi ma dom. A Pasja jakiej jest wielkości? Quote
Magda779 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Dropsik był czipowany, ponieważ jakby komuś uciekł, jest większa szansa na znalezienie go. Jest psiakiem bardzo bojącym się, więc ryzyko ucieczki jest duże. Za czipy płaci Urząd Miasta. Quote
Asior Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Witaj Madziu, dzięki, że się odezwałaś :loveu: W takim razie śmiem twierdzić, że Dropsik u poprzedniego właściciela był bity :placz: Kiedy idę do niego na spacerze kiedy już nie chce iść albo szuka w panice krzaków, żeby sie schować, to on kładzie się albo na plecach do góry kołami, albo kuli się przechylając na bok i patrzy ze wzrokiem mówiącym" nie bij mnie" :placz: Ponieważ miałam takie info, ze prawdopodobnie mógł się urodzić w schronisku to nie miałam podstaw podejrzewać, że bił bity, ale skoro piszesz, ze nie, to teraz jestem tego pewna... Kolejna sprawa chipów... wg mnie ktoś powinien porozmawiać z urzędem miasta, żeby płacili za szczepionki w pierwszej kolejności.. Sam chip nic nie daje, bo nie jest pewnie zgłoszony do bazy chipów. Ale szczepionka daje wiele.. kiedy ktoś Wam przywlecze parwo do schroniska to koniec... Co do adopcji za granicę.. szkoda, ze wydajecie szczeniaki.. szczeniaki w polsce znalazły by na pewno domy... powinni brać starsze psy i takie które mają nikłe szanse na adopcje :( Koresponduję z Grzegorzem właśnie i pokazał mi tą małą sunieczkę... jest cudna.. zaraz wrzucę jej zdjęcia na wątek... kurcze trzeba mu pomóc, bo ona wymaga ponoć jeszcze zdiagnozowania... Yorija założyła jej wątek.. maleńka jest śliczna!!!!! Pod koniec października straż miejska wraz z pracownikiem schroniska w wyniku interwencji zabrała suczkę w stanie skrajnego odwodnienia. Suczka była uwięziona na łańcuchu!!! Ważyła około 1,5 kg - była w takim stanie, że nawet nie chodziła. Policję zawiadomili sąsiedzi. A policja straż miejską. Sunia trafiła do weterynarza, który zdiagnozował, że mała ma niezrośniętą czaszkę i coś uciska na mózg. Dostała zastrzyki, płyny wzmacniające. Przez pierwsze dni miała ataki padaczkowe. Pracownik schronu nie odpuścił. Karmi suczkę co 2h ze strzykawki - mała nie je sama - chociaż stara się zlizywać z miseczki - może mieć problem z przełykiem. Dziś mała waży już 2kg. Staje na własnych łapkach. Mała żyje w swoim świecie ale jej stan się poprawił. Teraz potrzebna jej specjalistyczna diagnoza. Co z jej główką - czy da się to zoperować? Tu kończą się możliwości tego dobrego człowieka. Nie jest w stanie zdiagnozować, leczyć ani opiekować się nią. Poprosił mnie o pomoc - tak przy okazji bo przyjechałam przetransportować innego mikrusa do DT. No i wpadłam. Wydawało mi się, że zwierzak, którego nie znam nie potrafi mnie doprowadzić do łez. Szukam fundacji - albo dobrego człowieka, który pomoże. Trzeba zabrać ją do dobrej kliniki. Wydać kupę kasy na leczenie. Od tego będzie zależało co z nią dalej - czy da się znaleźć jej dom, wyleczyć ją? Może mieć około 3 lat. Przeżyła tyle - warto jej dać szansę. [SIZE="4"]BŁAGAM ZAJRZYJCIE NA WATEK MAŁEJ!!!! http://www.dogomania.pl/threads/196448-Niezrośnięta-czaszka-1-5-kg-suczka-na-łańcuchu-nawet-nie-była-w-stanie-chodzić trzeba ją pilnie zdiagnozować!!! Quote
Yorija Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 eve-w napisał(a):Czyli Twoje psiaki nauczą go wszystkiego co trzeba :) Gdzie była kupa i siku? była w ogóle? (ta dzisiejsza, nie wczorajsza "pod siebie" ) Jedno siku zostało w moim aucie... Quote
Magda779 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Asior! Czipy są w bazie danych, dlaczego nie maiły by być !? Od momentu przejęcia schroniska szczepimy wszystkie psy na wściekliznę (wcześniej nawet na to nie były) a na parwo wszystkie szczeniaki. Niestety na szczepienie całego schroniska na parwo nie ma środków. Takie psy też muszą mieć przynajmniej 10-dniową kwarantannę a to w naszym schronisku niewykonalne! Mamy przepełnienie i ani jednego kojca na luzie. Miasto nie da pieniędzy na szczepienia bo daje środki w drodze przetargu na prowadzenie schroniska a te nie starczają na wszystko. Staramy się o więcej środków w nowym roku. Quote
Asior Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 Magda, ale ona jest w Waszej bazie danych.. jesli pies uciekł by np w Krakowie, to nie znajdziesz tego chipa nigdzie :( Quote
Magda779 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Asior napisał(a):Magda, ale ona jest w Waszej bazie danych.. jesli pies uciekł by np w Krakowie, to nie znajdziesz tego chipa nigdzie :( Urząd Miasta wprowadza te czipy w ogólnopolską bazę danych. Może tych baz jest więcej, ale ta nie jest nasza regionalna ... Quote
paoiii Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Miałam dziś przyjemnośc poznać tą małą pieknotę. Dropsik jest przeuroczy, ale tez bardzo wystraszony choc czesto tez zaciekawiony :) Jest ślicznyyy, mysle ze powinien sie otworzyc mam nadzieje! Quote
Asior Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Dropsior ma robale.. I tu proszę o radę, co to może być za robal.. to było coś takiego kształtu Najbardziej boje sie, żeby mi się mały nie zaraził.. :roll: Dostaliśmy od dr Szpeyera cestal, powiedzcie, to dobry środek??? Oprócz tego ten mały gówniarz wczoraj jak siedziałam przy kompie ładował się na łóżko :p, ale jak tylko się poruszyłam przy kompie to od razu uciekał :( Jednak dziś w biurze spacerował sobie, jednak nie wolno było się na niego patrzeć, bo jak się patrzyło to od razu się chował pod biurko :roll: Śmierdzi okrutnie!!! chyba go dziś wykąpie :roll: Quote
eve-w Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 kąp go jak najszybciej. Dzisiaj, teraz po spacerze! Nie prawdą jest, żeby psa nie kąpać a już w ogóle jak suka po sterylce to każą ją brudną do zdjęcia szwów trzymać. Kąp go bo jego skóra ma zatkane pory, to niemiłe uczucie. Po kąpieli będzie brykał z podniesionym ogonem i ocierał się o wszystko co znajdzie w zasięgu swojego grzbietu :) Szelki mu na stałe zamontowałaś? Jak smycz? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.