Asior Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Chciałam, to mam... Kilka tyg temu na wątku mikrusów zobaczyłam takie oto maleństwo: oczywiście nie była bym sobą, gdybym nie zainteresowała się kurduplem :) I tak dzięki Yoriji maluch dziś trafił w moje ręce... Jednak nie spodziewałam się tego co ujrzałam... Dotarła do mnie MEGA MEGA przerażona kupka nieszczęścia, sikająca i srająca pod siebie ze strachu bida. Ponoć on urodził się w tym schronisku, (a ma ponoć około 1,5 r-2 lata), nigdy nie miał domu, ani swojego człowieka. Do tego nie szczepiony chyba nigdy na nic.. (co akurat uważam, za dziwne, po co wydawać kasę na chipa, skoro nie mają na szczepionki, które są duuużo ważniejsze) Nie spodziewałam się takiego przerażonego stworzonka.. Bida trzęsie się cała ze strachu, wciśnięty w najciemniejszy kąt legowiska :shake: tylko białka mu widać. Jak to możliwe, żeby pies który nie był bity zachowywał się tak, jak by bał się każdego ruchu człowieka, albo tego że zaraz dostanie. Do tego wzdryga się jak by go ktoś raził prądem kiedy poczuje dotyk na sobie :placz: Mały nie umie chodzić na smyczy, dostaje spazmów, na oślep chwyta smyczkę, próbując się uwolnić z szelek, a jak tylko ma okazję to próbuje się zaszyć w jakieś krzaki... A tak, kiedy go kładę na trawie, to albo kładzie się trzęsąc jak osika, albo wywraca do góry kołami z przerażeniem w oczach... Boje się, że mój młody raczej nie pomoże mu się oswoić z nową rzeczywistością ( moje najmłodsze dziecko jest trochę głośne :) i wszędzie go pełno.... ) a ta bida potrzebuje spokoju... Mam nadzieje, ze dam rade i nie polegnę.... w końcu miałam na tymczasie totalnie dziką sukę od Villaski i jakoś udało mi się ją zsocjalizować ;) W drugim poście zdjęcia zrobione już u mnie ..... Quote
Asior Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 maluch jest strasznie przerażony, wciska się w najdalszy kąt legowiska :( Ale zjadł miseczkę ryżu z mięsem... te oczy mówią " tylko nie rób mi krzywdy... " Może ktoś ma jakieś rady praktyczne :) eve-w mnie już oświeciła trochę, ale każda rada mile widziana jeśli ktoś ma doświadczenie z takimi dzikusami :roll: Quote
marysia55 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 matko na niebie :crazyeye: jaki 'zastrachany' maluch . Nie wiem jak pomóc :shake:. Pierwszy raz sie z tym spotykam :cool3: Quote
Asior Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 aa zapomniałam jeszcze dopisać, że mały jest cały pogryziony. Psy nie szczędziły go :( Na pyszczku i szyi i w okolicach uszu, strasznie dużo ma blizn. Jednak plusem jest to, że nie boi się psów, Była znajoma ze sznaucerem jak wracałam do domu, postawiłam go na chwile na trawie a on zaczął za nim chodzić (mając szelki i smycz na sobie), a jak tamten na chwile przystanął, to zaczął wchodzić centralnie pod tego psiaka, jak by chciał się schronić :( To samo było w aucie u Yoriji... zwinął się w kłębuszek pod jej psem i tak przejechał większość drogi... Teraz słyszę, że chodzi po kuchni :) bo gazety szeleszczą :), ciemno jest to cwaniak odważny ;) dobra ide spać .... Quote
marysia55 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Asia to jednak są jakieś sprzeczne zachowania u tego psiaka. Skoro z jednej strony zauważyłaś, że ma wiele śladów po pogryzieniach (widocznie stąd może bierze sie ten jego totalny strach) to z drugiej strony jak wytłumaczyć fakt , że się chroni pod psami:shake: Coś mi się wydaje, że to będzie jakaś zagadka emocjonalna. Quote
Guest monia3a Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Wydaje mi się, że on poprostu potrzebuje spokoju. Dziś powinno być już lepiej w końcu przeżył jak dla maluszka ogromny stres, długa podróż, nieznani ludzie a na koniec dom, którego nie zna i ciągła obecność ludzi. Powinnaś do niego podchodzić pomału ze spokojem i oczywiście ze smaczkami. Quote
Nadalle Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Ale przestraszony okruszek! :( Nowe miejsce, nowa sytuacja na pewno są powodem tego. Trzymam kciuki za maluszka żeby szybko się przełamał i będzie super psiakiem. ; ) Będę zaglądać i podziwiać postępy :) Quote
Evelka Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Asior, cudo z tego psiaka faktycznie!:loveu: Tylko te oczka pełne przerażenia...:shake: Ale myślę, że powoli, dzięki miłości, spokojowi i smaczkom;) nabierze zaufania do człowieka i się otworzy. My mieliśmy na DT taką dzikuskę, ale to był szczeniak, więc socjalizacja była dużo szybsza i łatwiejsza. Quote
Florentynka Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Asior, jak tak czytam co napisałaś to mi przychodzi do głowy, że może maluszkowi powinien pomóc w socjalizacji jakiś pies? Jeśli zwierzak nie boi się psów, natomiast sztywnieje pod ludzkim dotykiem to pewnie uznaje psy za swoje stado, a ludzi za coś obcego i strasznego. Spokojny, ufny pies, którego maluch mógłby obserwować może pomógłby przełamać lęk. Tak , żeby mały mógł na przykład z bezpiecznej odległości patrzeć, jak psa miziają, karmią smaczkami i widzieć pozytywną reakcję na kontakt z człowiekiem. U mnie w rodzinie był przypadek wyprowadzenia na prostą absolutnie zdziczałej suki - właśnie pies ją wyprostował, bo obserwując go nauczyła się, że człowiek to nic strasznego i zaufała. Quote
Asior Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 słuchajcie, odezwał się do mnie pracownik, który zna Dropsika. Napisał mi, że zastał go w maju schowanego pod budą, gdy szorował kojce, to myślał, że to szczurek :( Kiedy wziął go na ręce to go strasznie pogryzł :( Ale pracował z nim i mówi, ze udało mu się, że teraz Dropsik nie gryzie, kiedy się go bierze na ręce .. Czyli dzięki niemu Dropsik choć trochę poznał człowieka.... Dzięki mu za to :loveu: Dropsik przez chwile był w biurze i udało się tyle osiągnąć że poodchodził do niego Dropsik sam. Ale Pan musiał się zająć innym trudnym przypadkiem i Dropsik poszedł na boksy. Napisał mi te, że mają tam jeszcze jedna suczkę wielkości Dropsika, w jeszcze większej traumie :placz:.... Dziewczyny, musimy ją wyciągnąć !!!!!!!! :( Z tego co tam patrzyłam na stronę to największe powodzenie w adopcjach mają szczeniaki... A takiej wystraszonej suni nikt nie weźmie !!!!! a co do Dropsika.. Weźmie z ręki np wędlinkę, lub obliże palec namoczony w np paszteciku :) skórkę od chleba z kanapki też weźmie ;) Ale normalne jedzenie zjadł jak nikogo nie było w kuchni i było ciemno... zaraz wrzucę zdjęcia z dzisiaj ;) Quote
eve-w Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 No, nareszcie mały Dropsik ma swój kącik :) (czyt. wątek). Asior, pierwsza sprawa. Załóż mu szelki. Niech je nosi dzień i noc, non stop. Niech w nich śpi, chodzi, skacze - nie zdejmuj ich w ogóle. Gdzie stoi posłanko? W centralnym punkcie mieszkania? Obserwuje Was chłopaczyna? To niech obserwuje. Pozwalaj swoim psom go wąchać, szturchać, głaszcz je na jego oczach, pokaż że nie jesteś taka straszna jak mu się wydaje :eviltong: (będzie dobrze) Jak reaguje na Twoją rękę gdy chcesz go pogłaskać? Jak spacery? pewnie się rozpłaszczył i nie chciał iść dalej... Madallena ma na DT dzikusa 2 latkę, która od małego wychowywała się w lesie. Proces socjalizacji przebiega bardzo powoli, ale to dlatego, że jej dzikus nigdy nie miał kontaktu z człowiekiem, więc czytając nie przeraź się czasem, w jakim to wszystko się dzieje ;) http://www.bernardyn.org/forum/showthread.php?tid=332&page=111 Quote
Asior Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 eve, na rękę reaguje sztywnieniem, albo wzdryga sie jak by go prąd kopnął.. Na polu nie chce isć za bardzo, ale za innym psem idzie i chowa się pod niego.... Zaraz wyjdę z nim i majką i zobaczymy ;) Quote
eve-w Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Czyli Twoje psiaki nauczą go wszystkiego co trzeba :) Gdzie była kupa i siku? była w ogóle? (ta dzisiejsza, nie wczorajsza "pod siebie" ) Quote
Asior Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 moja majka :) uuwielbia zdjęcia :roll: Quote
eve-w Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Ale uszy podniesione. Czyli interesuje go (jeszcze z "wielorybim" okiem) co się dzieje wokół. Załóż mu szelki z adresatką na stałe. Nie zdejmuj. Quote
mshume Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Biedny okruszek, jaki przerazony :( Asior,dziekuje ze dałaś mu szansę:loveu: Quote
Evelka Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Widać, że Maluch jest przerażony, ale sądzę, że dzięki Tobie i Majce szybko się otworzy:) Poza tym to jest cudnym psiakiem:loveu: Strasznie fajnie, że dałaś Mu szansę i zdecydowałaś się Nim zająć!:Rose: A Twoja Majka jest po prostu obłędna!:loveu: Kiedy idziemy na wspólny space?:cool3: Quote
ania z poznania Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Asiorku, jakie piękne to Twoje maleństwo..... Jak ma na imię? Quote
mshume Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 To zdjęcie wymiata: 'Te, mały coś taki wystrachany? Nie bój nic.Pamiętaj tylko,ze JA tu rządzę' ;)[quote name='Asior'] Quote
Asior Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 ania z poznania napisał(a):Asiorku, jakie piękne to Twoje maleństwo..... Jak ma na imię? No moja to Majka a ten gówniarz to Dropsik :) Na spacerze OK.. sika ładnie od razu, kupki na razie nie było (znaczy była ale w nocy w domu :) ) Nie ma histerii na smyczy już.. ładnie podąża za psami :) krok w krok Trochę się przed chwilą przestraszył :( bo Majka głupia krowa zaatakowała bernardyna więc się darłam wniebogłosy, żeby ją odwołać i mały się wystraszył bardzo.. nie wiem czy krzyku czy psa, ale oczywiście wywalił się kołami do góry i było po spacerze... Quote
ania z poznania Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Na pewno będzie się uczył od Majki, takie psy, które boją się wszystkiego czego nie znają podpatrują reakcję innych psów. Kurcze, żal mi tej suni co została........... Quote
Asior Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 ale majka jest skrzywiona psychicznie też....Nie wiem czy to rozstanie z właścicielami ją tak skrzywiło, czy króciutki pobyt w schronisku, czy może złe traktowanie jej przez nich.... Jest strasznym strachajłem chodzącym za mną jak cień... :roll: ja nie wiem czy ja chcę, żeby on się od niej uczył :roll: Quote
Asior Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 ania z poznania napisał(a):Kurcze, żal mi tej suni co została........... Aniu będe mieć w tygodniu jej zdjęcia.... Ponoć jest to dużo gorszy przypadek niż Dropsik, jest taka sama maleńka jak on.... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.