Poker Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 co do zmian alergicznych na skórze, to przy dłużej utrzymujących sie zawsze dochodzi do nadkażenia bakteriami i grzybami. Dlatego w początkowej fazie leczenia dobrze jest zastosować kurację 2 lub 3 w jednym. Quote
Evelynkaa Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Masz rację Poker, poprzez drapanie i wygryzanie sobie skóry mogło już dojść do zakażenia grzybami i nurzeńcem. Quote
Basia1244 Posted January 6, 2011 Author Posted January 6, 2011 Nie sądzę, żeby w ostatnich ośmiu dniach piesek wydrapał lub wygryzł sobie coś. Ja ją widziałam 27 grudnia i żadnych ranek, nadkażeń, nużeńców oraz drożdżycy nie było na jej skórze nigdzie - jej alergia nie powoduje u niej histerycznego drapania czy wygryzania, jaj po prostu wypada sierść i robi się odczyn na różowo/czerwono, ale nie ma tam ran, strupów, czy innych cudów - gdyby takie miały miejsce, to byłaby odpowiednio leczona. poprzez stosowanie maści, starydów itp. Natomiast jej stan pogorszył się na skutek zimna, bo to bardzo wrażliwa i delikatna suczka. Konsultowałam również przed wydaniem psa jego stan z lekarzem - i nie było tam żadnych zaleceń dotyczących odkażania skóry. Ona nie ma nużycy ani drożdżycy. Jeśli po przyjeździe do mnie okaże się, że skóra ma nadkażenia, to oczywiście w pierwszej kolejności będę z nią u weta. Manusan w domu posiadam - ponieważ ja w manusanie piorę swoje ciuchy po przyjściu ze schroniska, jeśli będzie potrzeba użycia go do kąpieli psinki, to tak zrobię. To się wszystko jutro zobaczy. Quote
Evelynkaa Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Basiu my absolutnie nie wymądrzamy się tylko mówimy co może być czego następstwem. Ja tylko przeczytałam że sunia ma problemy skórne więc myślałam że też ma strupki itp. Przepraszam jeśli Cię uraziłam. Ja tylko piszę to co mi do głowy przychodzi, a co może się Tobie przydać. Trzymam kciuki za jutrzejszy dzień :) Quote
Basia1244 Posted January 6, 2011 Author Posted January 6, 2011 Ale absolutnie nie uraziłaś mnie - tylko jakby mała miała cokolwiek nadkażone, to ja oficjalnie ostrzegłabym slaya o takim fakcie, żeby reszty stada mu nie zarazić - dlatego taki nacisk w schronie kładłm na weta, żeby dokładnie to sprawdził, czy tam nic oprócz alergii nie ma - bo alergia nie zaraża, a drożdżyca czy nużeniec już tak. Oczywiście, gdyby mała się czochrała i wygryzała, to mogłaby zainfekowaćsobie rany - to logiczne, aleona nie miała jakiś szalonych napadów czochrania - za to gubi sierść i ma czerwone placki na ciałku - szczególnie na stópkach i tam mogą pojawić się ranki, bo wiadomo butów nie nosi, ale tu też mam triobiotyk maść. Zresztą ja na pewno pójdę z nią do weta - zwłaszcza, że w schronie obejrzą ja za free. Quote
Evelynkaa Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Prawda jest taka że drożdzaki jak i nurzeniec jest na każdym psie a zaraża on się dopiero gdy spada mu odporność. Ja Polusie wzięłam do siebie po 5 dniach, które spędziła w klinice i do mnie trafiła jeszcze na antybiotykach i sterydach. Z resztą sterydy bierze do dziś bo się dalej drapie bez nich i wygryza ;/ Mojemu Alexowi jedynie dla podwyższenia odporności podaję też omegan i kerabol w mniejszych dawkach niż Polusi. Ale jest wszystko ok :) Jeśli to faktycznie tylko wyłysienia to myślę że dobra karma i ciepły kąt wyleczy ją ze wszystkiego szybciutko:) Quote
Basia1244 Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 Warpiejek w wersji blond :) Zacznę od tego, że mała absolutnie nie zamierzała opuścić slaya i najwyraźniej zżyła się z nim bardzo, aż musiałam wziąć szczurka na ręce. W samochodzie była bardzo podniecona. Po wejściu domieszkania zapoznała Odisia i ... było ok, raz warknęła, ale on zachował spokój i obwąchali się, aczkolwiek bez entuzjazmu było. Mała obejrzałam dokładnie, żadnych zmian skórnych oprócz jednego strupka nie było, poza tym rana po zabiegu zagoiła się zupełnie, więc zdecydowałam się wykąpać Lalkę ... i zrobiłam to w Manusanie :), bo tak mnie tu postraszyłyście :) - Lalka była idealnie grzeczna w kąpieli. Potem poszłam z Odim na nocny sporcik, a Lalka zwiedzała mieszkanie. Niestety pod moją nieobecność zaanektowała sobie kocyk w kuchni (to miejsce Odiśka, które służy do oczekiwania na posiłek, do oczekiwania na tabletki - np. witaminy i do czekania, kiedy pani skończy gotować i da coś dobrego - taka Odiśkowa poczekalnia) i jak weszłam z niuniem do domu, to z mety zaczęła warczeć, bronić kocyka i generalnie wrogość 100 % -jak zabrałam kocyk to mnie trzasnęła w rękę, ale nie mocno. Chodzi po mieszkaniu, daje się głaskać, podchodzi do nas, mija Odiśka czasem spokojnie czasem z warkotem, on się jej boi i ustępuje jej.Jak ona w kuchni, to on tam nie wejdzie itp. Czyli Lalka jest do wychowania. I najlepszy dla niej dom , to dom bez innych psów. U niej ta agresja ma podłoże lękowe, bo ona jednocześnie atakuje i boi się. Ale nad tym popracujemy. Quote
Poker Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Czyli trzeba ustawić dziewczynę w szeregu.Musi poczuć ,że nie jest pierwsza.I chyba mizianka tylko na Wasze zawołanie. Żeby Odiś w końcu się nie wkurzył , bo jak się odwinie , to z Lalki niewiele by zostało. Quote
Basia1244 Posted January 8, 2011 Author Posted January 8, 2011 Odiś jest siłą spokoju, ale też mała już się wycisza - po pierwsze szereg już zna i nie dyskutuje :) , ładnie przychodzi do mnie na zawołanie :) (tzn - na imię to ona nie reaguje, ale na "chodź" i gesty przybiega ładnie :) Zrobiłam jej legowisko w dużym pokoju, bo uznałam, że tam będzie miała najbezpieczniej i okazało się dobrym pomysłem - troszkę w nocy spacerowała, jeszcze po północy na krótkiego sika wyszłam z nią , a potem poszła spać na posłanko. Rano wstała o6.30 i zaraz ubrałam się i poszłam z nimi obojgiem na spacerek, a ponieważ jest niewyobrażalnie gorąco! (tak tak- jest gorąco, po tym co było jeszcze dwa dni temu +10 st) to pochodziliśmy równą godzinkę. Na spacerku żadnych problemów, niuniek bez smyczy latał, a ona grzecznie szła na 5 m automacie. Troszkę szczeka na psy , ale krótkie nie prosta korekta i jest dobrze, to do opanowania i wyćwiczenia jest. Po spacerku dostała michę, ładnie zjadła i ... od tamtego momentu śpi na swoim posłanku - zwinięta w kłębuszek, a Odisiek na wersalce, a ja tu w klawisze stukam :)- będzie dobrze :). Quote
Basia1244 Posted January 8, 2011 Author Posted January 8, 2011 A jeszcze taka obserwacja - Lalka na nic nie wskakuje - ani na wersalkę, ani na łóżko, ani nawet na ławę - na nic się nie wspina, bardzo grzecznie na posłanku śpi - aż normalnie cudo - jak tak teraz na nią patrzę :) Quote
Poker Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 to świetne wiadomości, oby tak dalej .Z tego wynika,że dziewczynka od początku musi mieć postawione jasno granice. Quote
Basia1244 Posted January 8, 2011 Author Posted January 8, 2011 :) no chodzą sobie obok siebie na spokojnie, bez zaczepiania , ale też bez jakichś ekscesów - mijają się, nawet czasem merdają ogonem :) ale spontanicznych relacji nie ma :) Natomiast mała weszła na wersalkę :))) - znaczy jednak wspina się :))) i chyba myślała, że robi źle, bo zaraz reakcja obronna i warkot, ale ja spokojnie, nie cofam się przed warkotem, spokojnie pogłaskałam, przesunęłam, usiadłam :) , ale teraz znowu poszła na swoje posłanko i śpi - tylko krótkie siusiu było na trawniku i zaraz chciała wracać do domku - bo pogoda jej nie odpowiada. Także... w jej przypadku jest potrzebny spokojny opiekun, czas i będzie dobrze :) Quote
Evelynkaa Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 Cieszę się że Lala u Ciebie. Myślę że to że Twój pies jest spokojny to też bardzo dużo dało. U Sleya rządził jego pies a mała chyba ze strachu lub z dominacji chciała go obwarkiwać. Mam podobną sytuację. Moja Pola na początku też obwarkiwała Alexa, potem jej przeszło i też zaczęli przechodzić obojętnie koło siebie. Dopiero po 3 tygodniach!!!!!!!zaczęli się bawić ze sobą. A początki były trudne bo najpierw Alex chciał się bawić to go mała obwarkiwała, kiedy Polusia się chciała bawić to Alex oddawał jej swój humor i też ją odstraszał. Więc musiało trochę czasu minąć by był taki a nie inny kontakt. Będzie dobrze trzymam kciuki :) Quote
Basia1244 Posted January 8, 2011 Author Posted January 8, 2011 Ona jest na prawdę grzeczna. Chodzi za mną krok w krok, a jak siadam do komputera, to kładzie się na swoje posłanko i śpi , nie hałasuje, nie szaleje, chodzi tak delikatnie po mieszkaniu, łapki stawia ostrożnie. Odiśka mija spokojnie, ale też on nie zwraca na nią szczególnej uwagi , no grzeczna jest. I sygnalizuje , że chce siusiu - idzie pod drzwi i tak... stęka :D Quote
Poker Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 A ubranko kiedy będzie ? dobrze,że dziewczynka daje się ustawiać, bo ma większą szansę na DS, chyba że DT się zakocha na amen. Quote
Basia1244 Posted January 8, 2011 Author Posted January 8, 2011 Ubranko będzie w poniedziałek - bo podjadę do Magnolii rano, a na razie jest ciepło i ona nie trzęsie się. Opcja zakochania się na amen nie występuje - ja nie mogę jej zatrzymać z przyczyn czysto logistycznych - za często wyjeżdżamy całą rodziną, a tam dokąd jeździmy nie ma możliwości zabrania drugiego psa, a jeździć musimy przynajmniej na co trzeci weekend. poza tym przynajmniej jeden cały miesiąc wakacji tam spędzam wraz z rodziną. Toteż ona jest u nas na bardzo bardzo awaryjnym dt i juz wkrótce będę szukała dla niej opieki na weekend. Quote
Basia1244 Posted January 9, 2011 Author Posted January 9, 2011 W domu spokój i cisza. Psy się nie gryzą, nie zaczepiają, nie bawią, aczkolwiek razem wychodzą na dwór, razem asystują mojej skromnej osobie we wszystkim (małżonek stwierdził, że właśnie kolejny pies przydupas mi się trafił) , mijają się bezkolizyjnie i bez emocji w ciągach komunikacyjnych typu przedpokój itd. Jednak uważam, że przyszły domek Lalki powinien być bez innych psów, bo ona się zwyczajnie boi, mój Odi jest siłą spokoju, to pies bardzo stabilny emocjonalnie, zrównoważony,posłuszny i opanowany, więc nie ma tu konfliktu, a poza tym Odi nie zachęca jej do zabawy, nie jest nachalny w obwąchiwaniu i generalnie to cudo-zwierz-mój, i dlatego Lalka z nim nie ma konfliktów, ale z nachalnym młokosem, albo zaborczym dominantem byłby konflikt, bo ona jak się boi, to warczy i atakuje. Poza tym jest idealnie grzeczna, nie szczeka, nie hałasuje, sygnalizuje potrzebę wyjścia, grzecznie czeka , jak się ubieram, pozostawiona sama nie niszczy, nie piszczy - śpi na swoim posłanku i tego posłanka broni rzeczywiście przed niuniem, ale on omija ten fragment domu łukiem :), za to ona sama z siebie chętnie na swoim posłanku przebywa, śpi tam całą noc dobrowolnie, choć czasem się przespaceruje do kuchni, no grzeczna z niej psinka - naprawdę grzeczna. Quote
Poker Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 Wiadomości rewelacyjne. Teraz czekać trzeba na zakochany DS. Quote
Basia1244 Posted January 9, 2011 Author Posted January 9, 2011 Teraz to ja naprawdę potrzebuję porady...jak ja mam ją rozczesać??? Bo nie chcę jej wyciąć całej sierści (i tak ma jej za mało), nie chcę jej ciągnąć, ani przestraszyć, czy jest jakiś preparat na takie filcaczki, kołtuniaczki i spilśnioną sierść? na sucho czy na wilgotno? grzebieniem czy szczotką? Sama nie wiem, jak się za te kudełki zabrać, a chciałabym ją już do zdjęć wyliftingować. Quote
Korenia Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 Wejdź na pielęgnację, albo napisz do Elitesse, ona jest groomerką, z resztą z Wrocławia ;) Ona Ci najlepiej doradzi ;) Wiem, że są specjalne grzebienie, przecinaki. Quote
Basia1244 Posted January 9, 2011 Author Posted January 9, 2011 Już właśnie przeszukuję tamten dział, ale jak zawsze sto różnych porad jest :) znalazłam coś takiego http://www.krakvet.pl/systems-fabulous-grooming-spray-spray-rozczesywania-siersci-355ml-p-5136.html i pisały o ludzkim jedwabiu do nasmarowania kołtunków. Jeszcze poszperam. Quote
Basia1244 Posted January 9, 2011 Author Posted January 9, 2011 Jeszcze kilka uwag odnośnie zachowania małej :) - sąsiadka wchodziła i wychodziła kilka razy, dzwonkiem do drzwi dzwoniła, chodziła po mieszkaniu, a mała .... nic! Nie szczekała! Rozumiecie? Nie szczekała! Ani na dzwonek, ani na sąsiadkę! Nie szczeka też na telefon, na domofon! FAJNA JEST! Obszczekuje rowerzystów na spacerze, czasem jakieś obce psy, ale w domu jest cichuteńka! I generalnie sporo śpi, mój mąż mówi, że stresy odsypia - może rzeczywiście, bo jak jesteśmy w dużym pokoju, to ona nawet oka nie otworzy, chyba czuje się bezpiecznie. Quote
paniMysza Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 kochany piesek:) grzeczniutka taka:) co do kołtunów, niestety nie pomogę. jesli nie da rady ich rozczesać, to strzyzenie może byc jakimś rozwiązaniem. Quote
Poker Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 żeby nie ciągnąć włosków, to trzeba op prostu wyciąć kołtuny i przyciąć jej całą sierść na elegancką fryzurkę.Chyba tak będzie najlepiej.Przynajmniej ja tak robię , gdy dostaję do DT kołtun i filcaka. To fajnie ,że ona cichutka ,ale pies się pokazuje prawie w całości po ok.2 tygodniach od zmiany miejsca pobytu. Więc mogą być jeszcze różne niespodzianki. Quote
Basia1244 Posted January 9, 2011 Author Posted January 9, 2011 Ciuteńkę ją wyczesałam takim wyjątkowo rzadkim grzebieniem i wycięłam kolejne kołtunki. Może rzeczywiście trzeba ją profesjonalnie obciąć - tylko ona ma taką rzadziutka tę sierść i nie ma podszerstka - ona ma wyłącznie włos i to mizerny - grzywacze tak mają? A poza tym coraz więcej malizna nabiera odwagi, dziś pierwszy raz weszła na łóżko i spała na mojej poduszce - jak ja i Odi poszliśmy na spacer. Jak wróciłam bardzo się cieszyła, że mnie widzi :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.