kitek152 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 nie wpadlabym na to że w taki sposób zedytujesz to zdjęcie... można było zrobić to na milion innych sposobów.mówiłam ci ze możesz je tu wkleić całe więc nie rozumien dlaczego mam na twarzy rysunek przedszkolaka... :) Quote
delfy2000 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 kitek152 napisał(a):nie wpadlabym na to że w taki sposób zedytujesz to zdjęcie... można było zrobić to na milion innych sposobów.mówiłam ci ze możesz je tu wkleić całe więc nie rozumien dlaczego mam na twarzy rysunek przedszkolaka... :) Marra- chyba Ci się upiekło... Kitek, może to objaw zdolności plastycznych Marry, co? Ale zdjęcie rozbawia mnie i wzrusza każdego dnia ;-) Quote
marra Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 delfy2000 napisał(a):Marra, zobaczysz jak Cię Kitka poszczuje Liskiem...hahahahahahhaha... ale to zdjęcie jest po prostu obłędne...oj dostanie Ci się... :diabloti: danielka92 napisał(a):Marra, piękniejszego widoku dawno nie widziałam. Jesteś naprawdę wspaniałym człowiekiem!!! :oops::oops: kitek152 napisał(a):nie wpadlabym na to że w taki sposób zedytujesz to zdjęcie... można było zrobić to na milion innych sposobów.mówiłam ci ze możesz je tu wkleić całe więc nie rozumien dlaczego mam na twarzy rysunek przedszkolaka... :) Emi nie gniewaj się :cool3: popatrzmy na to z innej strony:evil_lol: ile radości podarowałaś tym zdjęciem innym :lol: udało mi się udobruchać ?:loveu: delfy2000 napisał(a):Marra- chyba Ci się upiekło... Kitek, może to objaw zdolności plastycznych Marry, co? Ale zdjęcie rozbawia mnie i wzrusza każdego dnia ;-) hahaha, no właśnie, nie pozwalacie mi rozwijać mojego talentu, poprostu przytłaczacie mnie:evil_lol: ja nie wiem jak tak mozna:mad: ależ jestem okrutna :diabloti: A teraz dosyć żartów, czas wrócić do rzeczywistości. W sobotę byłam w poprzednim miejscu zamieszkania Liska chytruska, na szczęście nikt tam nie zamieszkał wręcz przeciwnie, cała ta ściana z budami i kojcami została zlikwidowana, także mam nadzieje że już żaden borok tam nie będzie musiał "wisieć". Został tylko jeden kojec w którym jest drewno. Jednak żeby nie było tak kolorowo, podczas terenu na koniach znowu na polach spotkaliśmy dwa psy na łańcuchach. samiutkie,malutkie tylko ta buda i metrowe łańcuchy. DLa mnie to jest koszmar, albo zacznę wychodzić w klapkach na oczy albo przestanę tam jeździć bo ileż można patrzec na takie coś. Brak słów. Quote
Księżniczka112 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Ja tez widzialam psy na łańcuchu,ale były dobrze karmione i spuszczane luzem;p Pies na łańcuchu nie musi być zanoiedbywany może oni jeszcze nie mają płotu,jedzenie chyba miły i wode nie każdy jest dla swojego psa KATEM są osoby które je kochają. Już wole aby ludzie trzymali psy na łańcuchu niż miałyby biegać luzem po ulicy jak to na osiedlu chyba waryniol tam ktoś trzyma konie na małym terenie i jego psy biegają swobodnie po ulicy jak dla mnie to jest zanoiedbywanie zwierząt;( Ilekroć przechodze tamtędy ze swoimi psami to widze te biedaczki tłuste jak prosiaczki ;D takich psów jest wiecej w zabrzu:(. To nieznaczy ze popieram łańcuchy,kani kojce pies powinien miec swobode ruchu :P Quote
Gosiara Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Ej marra mnie się wydaje że w sobotę to dopkę woziłaś na Kometce:eviltong: No u nas też są psy na łańcuchach dwa ,ale na 8metrowych;) Jeden pies musi być uwiązany,bo poluje na koty,drugi to ślepy staruszek,który może się zgubić:roll: marra Kometka Cię pozdrawia i czeka aż przyjedziesz pojezdzić:evil_lol: p.s. dziś nie chciała łyknąć wędzidła,pół godziny walczyłam:roll: aż dałam smaczka i szybko dawaj... Quote
phase Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Najbardziej boli to, że NIGDY się to nie skończy... :(:( Quote
marra Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Księżniczka112 napisał(a):Ja tez widzialam psy na łańcuchu,ale były dobrze karmione i spuszczane luzem;p Pies na łańcuchu nie musi być zanoiedbywany może oni jeszcze nie mają płotu,jedzenie chyba miły i wode nie każdy jest dla swojego psa KATEM są osoby które je kochają. Już wole aby ludzie trzymali psy na łańcuchu niż miałyby biegać luzem po ulicy jak to na osiedlu chyba waryniol tam ktoś trzyma konie na małym terenie i jego psy biegają swobodnie po ulicy jak dla mnie to jest zanoiedbywanie zwierząt;( Ilekroć przechodze tamtędy ze swoimi psami to widze te biedaczki tłuste jak prosiaczki ;D takich psów jest wiecej w zabrzu:(. To nieznaczy ze popieram łańcuchy,kani kojce pies powinien miec swobode ruchu :P BYć może i są spuszczane ale moja kumpela mówiła że nawet miski z wodą nie miały, ja tam nawet nie poszłam zobaczyć...łańcuch mozna zrozumieć ale niech on będzie np. 10 metrów skoro już ma tego pola "pilnować". Ogrodzenia napewno tam nie będzie bo to pola uprawne ! i pies służy tam do odstraszania dzików. A co do tych koni i psów to akurat ja mieszkam obok nich, jestem tam prawie codziennie. I również doradzam łańcuch dla Kolesia bo jest psem poprostu niereformowalnym. Dla niego takie coś jak płot poprostu nie istnieje. Znam sprawę "od środka" i nie ma z nim lekko. On ucieka a Kora za nim, tam płoty już są podciągnięte na metr przez niego a on i tak przeskakuje. Oni sa przeciwnikami łańcucha i nie moge im wytłumaczyć że w tej sytuacji naprawde nie ma wyjścia. A to że wyglądają jak prosiaki to akurat się zgadzam ;/ teraz psy siedza w kojcach często, jak przychodzę to je spuszczam. Gosiara napisał(a):Ej marra mnie się wydaje że w sobotę to dopkę woziłaś na Kometce:eviltong: No u nas też są psy na łańcuchach dwa ,ale na 8metrowych;) Jeden pies musi być uwiązany,bo poluje na koty,drugi to ślepy staruszek,który może się zgubić:roll: marra Kometka Cię pozdrawia i czeka aż przyjedziesz pojezdzić:evil_lol: p.s. dziś nie chciała łyknąć wędzidła,pół godziny walczyłam:roll: aż dałam smaczka i szybko dawaj... Fakt, to było w niedziele :) A pysio otwieraj paluchem :D Quote
Gosiara Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 A otieram paluchem guzik daje,nie chce się Jej pracować:p Quote
Ingrid44 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Cudowne zdjecie Liska pod kolderka. :) :) :) Quote
marra Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Ingrid44 napisał(a):Cudowne zdjecie Liska pod kolderka. :) :) :) Ja mam super zdjęcia Liska ale nie moge ich wrzucić bo w pracy mam poblokowane niektóre strony i nie moge podlinkować a w domu jak na złość brak neta ;/ postaram się skorzystać z czyjegoś kompa grzecznościowo w najbliższym czasie :) Quote
phase Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 O matko !! Co za widok !! Chesterek wtulony w ramionach mężczyzny !! :crazyeye::loveu::loveu: Przecudowny widok... Ps. zapraszam do "mojego" staruszka Gosa... :( http://www.dogomania.pl/threads/205363-GOS-starszy-czarnuszek-czy-schron-zostanie-ju%C5%BC-jego-domem-Olsztyn . Quote
marra Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 Teraz moge Wam napisac nawiązanie do zdjęć :) Lisek na fotach był u babci w ogródku, pierwszy raz tam spuszczony, podobno był bardzo ucieszony tym faktem i biegał radośnie z podniesionym ogonkiem,to są zdjęcia z początku także podejrzewam że jeszcze się oswajał z ogródeczkiem i wolnością :) babcię pokochał od pierwszego wejrzenia ze względu na pyszne ...pierogi :D od razu stali się dobrymi kumplami :evil_lol: Ponadto Lisek pokazał swoją prawdziwą "twarz":diabloti: rozniósł śmietnik po całej kuchni bo chciał się dostac do kosteczek które były na samym dnie:evil_lol: I wcale nie był sam, Emi spała a Lis rządził:cool3: Oczywiście całe zajście zostało przyjęte z uśmiechem na twarzy i uszło mu płazem:p Uprzedziłam o tym właścicieli bo ja wiedziałam że w nim to drzemie:diabloti: nie bez powodu został przezemnie nazwany Chytrusem:loveu: już ja wiedziałam co się czai w tej główce:loveu: Quote
phase Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Uuuu, nie ma to jak pierogi babci. :evil_lol::loveu: Quote
marra Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 najnowsze wiadomości są takie że Lisek chytrusek coraz bardziej się otwiera na świat. Ostatnio nawet pobawił się z labradorką na spacerku :) "buja się" po osiedlu niemożliwie ;) jeździ radiowozami, które zresztą bardzo lubi. Emi opowiadała że zawsze bał się sygnału karetki czy policji, od czasu kiedy podjechali do neigo w parku, wysiedli policjanci i zaczęli go miziać to już zaprzestał się bać :P Emi jak coś pokręcialm to popraw mnie :D Dodam że Arek jest policjantem więc nic nie dzieje się z przypadku :D Ale żeby nie było tak kolorowo to wciąż nie zanika problem w powarkiwaniem na Arka a i zdarzy mu się naszczekać. Np. leży z nim na kanapie, mizia go a potem wstaje, idzie do ubikacji i wraca to szczka na niego jak psychol, u mnie było to samo, jakies rady ? W mieszkaniu rodziców czuje się raczej niepewnie, lubi mamę Emi ale do brata i taty już dystans, jest grzeczny. Do tego stopnia bywa zdystansowany że nie weźmie smaczków od mężczyzn a mama oczywiście najlepszy przyjaciel :) Jeszcze muszę to skonsultować z behawiarystą, może coś poradzi jak udobruchać to chytre stworzenie ;) Mam fotkę, wstawię z wieczora ;) Quote
kitek152 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 jest dokładnie tak jak napisałaś:) mały wariatek ma czasem takie odbicia od normy:) na szczęście to nie groźne ale nie można tego lekceważyć:) kilkanaście minut temu byłam świadkiem akcji Lisek-kominiarz :) haha zauważył go z parapetu warczał na niego, troche sie podenerwował a potem jak tą brudną reką machał do niego to mało ogon mu w tylka nie wyskoczył:) i weź go zrozum :) .... czasem nie rozumiem tego stworzenia haahah Quote
phase Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 marra napisał(a):Jeszcze muszę to skonsultować z behawiarystą, może coś poradzi jak udobruchać to chytre stworzenie ;) Czytałam , czytałam i właśnie od razu mi przyszedł na myśl behawiorysta. Warto by było , jeśli da radę , długo to trwa już. Quote
Ingrid44 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Lisek Chytrusek jest przeslodki . Pysio tylko do calowania:) :) :) Zachowanie rzeczywiscie dziwne tym bardziej ze wczescniej lezy na kanapie z mezczyzna a potem szczeka na niego. Quote
marra Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 ...bo Liska się nie próbuje zrozumić...Liska trzeba kochać :D Bo nawet mężczyznom miękną kolana na jego widok…:evil_lol: Zdaje mi się że problem tkwi w tym że Lisek nie ufa jeszcze Arkowi. Jest tak: leżą sobie na kanapie on go mizia, Lisek myśli, jest dobrze nie rusza się, nie ma gwałtownych ruchów więc nie planuje nic złego…nagle Arek wstaje i zaczyna się cyrk, bo się rusza, bo są gwałtowne ruchy i już zaczyna się stresować że coś mu grozi i włącza się system obronny w postaci warczenia i szczeknia, a nóż sobie pójdzie, to wszystko ma podłoże lękowe…tak mi się zdaje i tak to wyglądało u mnie. Quote
marra Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 Historia zachowania Lisa poleciała już do behawiorystki i czekamy na odpowiedź ;) Zajrzyjcie proszę :( http://www.dogomania.pl/threads/205971-Malutka-sunia-mieszkała-pod-mostem-przy-drodze-prawdopodobnie-wyrzucona-z-auta...?p=16685976#post16685976 Quote
Ingrid44 Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Ale Lisek dostal gnata :) Takiemu to sie powodzi :) :) :) Quote
phase Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 marra napisał(a):Historia zachowania Lisa poleciała już do behawiorystki i czekamy na odpowiedź ;) Zajrzyjcie proszę :( http://www.dogomania.pl/threads/205971-Malutka-sunia-mieszkała-pod-mostem-przy-drodze-prawdopodobnie-wyrzucona-z-auta...?p=16685976#post16685976 Zajrzałam do suni na chwilkę, uszy ma jak taki papillon. :) Doczytam wieczorkiem. A co do Chesterka i behawiorystki czekamy na wieści. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.