Jump to content
Dogomania

kitek152

Members
  • Posts

    46
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kitek152

  1. [IMG]http://i50.tinypic.com/4si8ol.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2zivcq9.jpg[/IMG] bardzo prosze ;) skończyłam go fotografować z uporem maniaka, ale czasem strzeli taką mine... ;)
  2. witamy.u nas wszystko ok.odliczamy dni do przyjscia maleństwa na świat.mamy nadzieje ze lis nie bedzie sie odnosił z zazdroscia do dziecka tylko bedzie nam "pomagał".codziennie spedzamy długie godziny na spacerach koniecznie w lesie.lis to kocha.zawsze znajduje cos ciekawego do roboty: można pogonić żabkę, podziwić sie na widok sarny czy poszczekac na konia... ;) (chyba mysli ze to wiekszy kolega z jego gatunku :lol:)
  3. dołączamy sie do pomocy szukania domku dla Rufika. Lisek niestety bedzie musiał poczekac z nowym towarzystwem dla siebie ponieważ za niecałe 6 miesięcy zostaniemy rodzicami... przeprowadzając sie do innego domku napewno uszczęśliwimy kolejnego pieska ;)
  4. [IMG]http://i41.tinypic.com/2ue2m92.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/rmv61h.jpg[/IMG] marra, to zdjecia sprzed 3 tygodni.Mam nadzieje że jesteś usatysfakcjonowana hahaha.nie mam pojecia co mu sie wtedy sniło.może ktoś próbował zabrać mu kostke?? hahaha
  5. [IMG]http://i42.tinypic.com/a48z6u.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/16bmtdi.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/wwkgvs.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/9zwt43.jpg[/IMG] witamy ;) zapomniałam troszke o tym watku Lisa ale wracamy z nowymi fotkami ;) zrobiła sie z niego kluseczka ale z nadejsciem wiosny skończy sie leniuchowanie na pufie ;) juz ma to obiecane ;) spacery zimą to była tragedia.kilka metrów od klatki szybkie siusiu i ucieczka na wycieraczke pod drzwi.tak sie rozbestwił.. a jeszcze nie tak dawno miał ta straszna bude bez podłogi.. Lisio zmienił sie, stał sie bardziej otwarty do ludzi(głównie chodzi o moich najbliższych)mojemu nawet tacie daje sie całowac w "czółko" ;)
  6. no faktycznie nieco zrzucił balastu:) mieliśmy teraz trudny okres.Lisio czesto zostawał poza moja obecnościa.. na szczęście wszysto zaczyna wracać do normy:) ps. masz racje-maskotka jest okropna ale ja sobie od poczatku upodobał wiec sie nie wtrącam :)
  7. sam sie położyl koło tej maskotki, ja mu w niczym nie pomagałam:)
  8. [IMG]http://i54.tinypic.com/oky4wz.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/33mbxhf.jpg[/IMG] z pozdrowieniami dla stęsknionych :)
  9. [IMG]http://i56.tinypic.com/xgec6u.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/9llo1x.jpg[/IMG] fotki może mało twórcze ale ogonek mówi sam za siebie:) i wcale nie chciał opadać :)
  10. biegałem, szalałem.... :) króciutkie wakacje na wsi udane ;) Lisek był w siódmym niebie.Na kilka dni rozstał sie ze smyczą-pełna wolność :) zgadzał sie z innymi pieskami,potrafił sie bawić jak malutki szczeniaczek :) co nas bardzo ucieszyło to to że dał sobie wylizywać pyszczek i troszke nawzajem:) zupełnie nie ten piesek:) Podczas spacerku znalazł dziure wielkości piłki,reszty dokonał sam :) dlugo nie chciał wyjść ze swojego wykopaLISKA :) hahaha. Wchodząc do lasu postanowiłam go spuścić-Lisek uciekł jak szalony.Biegał jak głupol.Nie reagował na moje komendy.Myślalam ze nie już wróci..Mialam serce w gardle ale ten mały szaleniec wcale nie miał zamiaru nas opuszczać :)wyszalał sie i wrócił po chwili machając ogonem tak jak nie machał przez całe swoje życie, z patyczkiem w pyszczku. Pychol miał cały czas uśmiechniety:) wieczorem po zabawach padł jak nieżywy.. naewt kiedy obcy ludzie chcieli go pogłaskać, ledwo otworzył ślepia i dalej chrapał.nawet sie nie podniósł.można z nim było zrobić wszystko:) Tu w mieście mu tego niestety nie zapewnimy ;( jedno jest pewne- bedziemy tam sie wybierać częściej;)
  11. [IMG]http://i51.tinypic.com/9tg0td.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/1zd11yt.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/33w73fs.jpg[/IMG]
  12. macie racje, te łapki zawsze są przekochane :) uwielbiam na nie patrzeć :) (dotyczy wszystkich psinek)
  13. [IMG]http://i55.tinypic.com/2mgs20g.jpg[/IMG] :):):):):):):):)
  14. no tak, to psiak mojej bratowej, ale praktycznie można powiedzieć, że nasz ;) jest u nas codziennie czasem nawet na cały dzień zostaje. Lubią sie czasem pobawić razem :) piszę czasem bo Lisek nie zawsze rozumie zachowania szczeniaczka- jego podgryzania go za ogon, szarpania za ucho i innych szczeniackich :) zaproszeń do zabawy :razz:
  15. [IMG]http://i55.tinypic.com/2laegkg.jpg[/IMG] jestem,jestem :-) chciałbym przedstawić swojego przyjaciela :) oto 3-miesięczny Misio.
  16. no brak brak.. jeśli nawet komuś uda sie zakończyć jego działanie to wkrótce i tak usłyszymy o kolejnych historiach z udziałem zwierząt. przemoc i unieszczęśliwianie zwierząt była i będzie. dopóki ludzie sie zmienią, a na to liczyć nie możemy.niestety.
  17. powiem to tak.najczesciej w oknie podróżuje u mnie na kolanach, wtedy mam nad nim pełną kontrolę.mogę wtedy "porcjować" mu te wychylanie.a jesli zostaje na tylnim siedzeniu to wtedy zapinamy go w zabezpieczenie:) nie ma takiej opcji żeby wyleciał.pozatym w taki sposób jeżdzi na krótkich odcinkach i mniejszych prędkościach.nie bedziemy przecież psiakowi fundować niepotrzebnych wizyt u weterynarza...
  18. [IMG]http://i54.tinypic.com/nmhwg7.jpg[/IMG] WIATR WE WŁOSACH, MUCHY W ZĘBACH.... ;) udało nam się uchwycić moment sposobu podróżowania Liska ;) pękamy ze śmiechu kiedy przejeżdżamy przez tunel lub koło jakiegoś samochodu mały sie chowa jakby bał sie że utrze sobie pyszczek:) im wieksza prędkość tym bardziej nie chce wyjść z okna ;) czasem mamy wrażenie ze chce jeszcze szybciej jechać haha
  19. [IMG]http://i56.tinypic.com/20syiw3.jpg[/IMG] pierwsza kąpiel-byłem bardzo grzeczny:) [IMG]http://i53.tinypic.com/fdwmr4.jpg[/IMG] UWIELBIAM.... gdyby tylko mógł to sam by go prowadził ;) [IMG]http://i56.tinypic.com/2hf1kzm.jpg[/IMG] bez komentarza:)
  20. [IMG]http://i51.tinypic.com/215sg1.jpg[/IMG] Pławniowice-pierwsze pływanie
  21. Dziewczynki, nie smutajcie :) Lisio przesyła całuski :)
  22. Marra, na smyczy Liska możesz zobaczyć juz tylko koło domu :) tydzień temu zdecydowalam sie go puścić bez smyczy :razz: serce miałam w gardle ale bez potrzeby. teraz gania za swoją ulubioną zabawką, nie da jej sobie zabrać, po czym spokojnie wracamy do domu. bez tej smyczy to zupełnie inny piesek :loveu: chyba jak każdy haha teraz codziennie będzie aktywnie spędzać spacerki, w swoich ulubionych miejscach :p
  23. jak pisałaś do mnie to my byliśmy w sklepie jak sie nie mylę.Zazwyczaj jak nas nie ma siedzi sobie na parapecie, nie wiem co on robił wtedy:) ostatnio Arek musial gdzieś na chwile pojechać, jak wychodzi z domu to zawsze sie z nim tak słodko żegna:) Lisek przyszedł do mnie do pokoju zasnął koło mnie i po chwili setą wyrwał do kuchni na okno:) słyszał że Arek przyjechał i chciał wskoczyć na krzesło potem parapet ale na krzesle niestety sie dość bardzo poślizgnął i zleciał ;( tak sie wkurzył ze konkretnie obszczekał krzesło.potem juz nie opłacało mu sie wskakiwać wiec polecial do przedpokoju.. i znowu radość:)
  24. przed wyjściem na spacer kiedy my sie ubieramy on siada i czeka na swoja kolejke:) wcześniej trzeba było go prosic.Arek natomiast nauczył go czekac na wycieraczce zanim wejdzie do domu np.po deszczu lub wtorkowym śniegu hahaha najpierw wchodzimy my, on czeka my bierzemy ściereczke i wołamy go na czyszczenie łapek ;) zaczął przynosić swoja ulubioną zabaweczke do rzucania, ach i te najważniejsze.. kiedy ma ochote na "przyśpieszony" spacer idzie do przedpokoju i albo ciągnie swoja smycz po podłodze albo ukradkiem uchwyciłam próbe nałożenia na nosek szelek tak jakby chciał je nam przynieść:cool3: choć to mu jeszcze dość koślawo wychodzi :)jestem z niego dumna:) nie trzeba bylo go milion razy prosić,wystarczyło poprosić kilka razy i podejmowal próby.jestem naprawdę bardzo zaskoczona że tak szybko sie uczy:crazyeye:
×
×
  • Create New...