Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

danielka92 napisał(a):
Są jakieś nowe wieści? :D


żadnych...młodzi milczą :( właśnie zdałam sobie sprawę że pomyliłam daty kastrcji, Ches chyba ma zabieg w piątek, teraz już nie jestem pewna, cały czas mi chodził czwartek po głowie, teraz zajrzałam na tel i przypomnienie mam na piątek...sama już nie wiem :D jutro muszę przedzwonić do Piotrka.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

marra napisał(a):
żadnych...młodzi milczą :( właśnie zdałam sobie sprawę że pomyliłam daty kastrcji, Ches chyba ma zabieg w piątek, teraz już nie jestem pewna, cały czas mi chodził czwartek po głowie, teraz zajrzałam na tel i przypomnienie mam na piątek...sama już nie wiem :D jutro muszę przedzwonić do Piotrka.


Każdemu się zdarza. Też tak często mam ;) Miejmy nadzieję, że się odezwą. W takim razie nie pozostaje nic innego, jak czekać na odzew z ich strony. Trzymam mocno kciuki! :cool3:

Posted

marra napisał(a):
Wiem wiem pamiętam :) ale kastracja jutro więc dziś może jeść ile wlezie ;) dobra wiadomość moje kochane cioteczki, chłopak napisał mi maila z zapytaniem kiedy mogą przyjść w odwiedziny do Chestera !!!! :D:D:D


Super!!!!! :)

Posted

marra napisał(a):
Wiem wiem pamiętam :) ale kastracja jutro więc dziś może jeść ile wlezie ;) dobra wiadomość moje kochane cioteczki, chłopak napisał mi maila z zapytaniem kiedy mogą przyjść w odwiedziny do Chestera !!!! :D:D:D



Trzymamy kciuki za wizytę ;=)

Posted

:eviltong: eeeeee tam Marra, jakość świetna :crazyeye:... on ma tak mądrą mordzię, że się, po prostu, nie mogę napatrzeć... Liseczku Chestereczku - niech ktoś dobry zobaczy w tobie ten ukryty diament...:multi:

Posted

jogolcia@pdx napisał(a):
:eviltong: eeeeee tam Marra, jakość świetna :crazyeye:...


Rozumię że to zostało powiedziane z przekąsem hihihi :evil_lol::evil_lol:

z grzeczności nie zaprzeczę że to małe jest słodziuchne jak cukiereczek:loveu::loveu::evil_lol: Jak tak czasem patrze na niego to myślę sobie co on by teraz tam robił na tym łańcuchu...wyglądał by z główką z budy przez cały dzień. Czasem też się zastanawiam czy mu jest lepiej, czy może tam czuł się bardziej bezpiecznie...:roll::roll:
Stresa mam przed tą jego kastracją że aż mnie żołądek rozbolał:shake: gorzej niż jakby to mnie dotyczyło..(nie, nie mam jajek:eviltong::eviltong:)

Posted

marra napisał(a):
Rozumię że to zostało powiedziane z przekąsem hihihi :evil_lol::evil_lol:

z grzeczności nie zaprzeczę że to małe jest słodziuchne jak cukiereczek:loveu::loveu::evil_lol: Jak tak czasem patrze na niego to myślę sobie co on by teraz tam robił na tym łańcuchu...wyglądał by z główką z budy przez cały dzień. Czasem też się zastanawiam czy mu jest lepiej, czy może tam czuł się bardziej bezpiecznie...:roll::roll:
Stresa mam przed tą jego kastracją że aż mnie żołądek rozbolał:shake: gorzej niż jakby to mnie dotyczyło..(nie, nie mam jajek:eviltong::eviltong:)


No coś Ty - lepiej by miał na łańcuchu :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ? ... to chyba ten stres przedkastracyjny przez Cię przemawia :evil_lol:...Będzie dobrze z Lisiaczkiem ;)

Posted

Ojoj jaki to człowiek jest „GUPI”…:shake:wiecie że byłam umówiona na kastrację z Lisem na wczoraj ? nie ? to już wiecie:angryy::angryy: kompletnie mi się pomieszały daty i dni. W głowie świtał w czwartek no ale w telefonie przypomnienie na dziś:roll:, lepiej zaufać intuicji, szczególnie tej kobiecej:evil_lol:. Zastałam dziś oczywiście zamkniętą przychodnie, wydzwoniłam do wszystkich ale nikt nie odebrał więc wstąpiłam do Formicy zapytać na kiedy to byłam umówiona z Piotrkiem…na wczoraj:diabloti::diabloti: Ehhh śmiesznie to wyszło wszystko, jutro dzwonie umówić się na kolejny termin a tymczasem Ches pobiega sobie jeszcze z jajkami:oops::oops:

Posted

[quote name='danielka92']No właśnie :D
Na kiedy został umówiony spacer z prawie nowymi właścicielami?

Na dziś:lol: dopiero teraz w końcu mam chwilę żeby napisać co i jak. Więc zadzwonił do mnie dziś Piotrek że chciałby się przejść na spacer z Chesterm, oczywiście się zgodziłam, umówiliśmy się na 16. Piotrek ze swoją dziewczyną zabrali sukę swojego taty do towarzystwa a ja Dżoka żeby się mały nie czuł nieswojo. Niestety Ches był bardzo wystraszony:-(, sunia Myszka była bardzo przyjazna i bawiła się z Dżokiem a ten borok szedł ciągle za nami ale po czasie w końcu zaczął się przełamywać, podniósł tą swoją lisią kitę i zaczął wychodzić na przód:evil_lol: ale potem znowu się wystrachał, bał się podejść nawet do mnie. Zadałam im kilka pytań odnośnie przyszłości i jest tak: na pytanie co się stanie z psem w razie gdyby się rozstali, odpowiedź że pies zostaje z chłopakiem nie ma problemu, a co gdy pojawi się dziecko? Też bez problemu, pies na pewno nie zostanie wyrzucony z powodu narodzin dziecka, na razie nie planują. Skoro teraz jest problem przed świętami z zabraniem psa to co będzie za rok ? Każdy z nich póki co spędza święta u swoich bliskich więc Ches po prostu pojedzie z Piotrkiem do jego ojca. Ogólnie sprawiają wrażenie dobre:p zapytalam jeszcze co bedzie gdy pies np. nasika w domu, Piotrek wystrzelił że nie bije psów:evil_lol::evil_lol: ale zaraz dodał że to wymaga czasu, i napewno nauczy się odpowiedniego zachowania;) dziewczyna mało mówi, bardzo chciała pogłaskać i poprzytulać Chestera ale on niestety jeszcze się ich boi i nie pozwolił sobie. Oglądali też stronkę naszej Fundacji i zobaczyli że do adopcji jest też nasza Figa rotwailerka, chłopak mówił że na początku chciał psiaka właśnie w tym typie ale stwierdził że mógłby nie podołać z wychowaniem i wyszkoleniem…stwierdzenie to mnie bardzo zaskoczyło pozytywnie. Mówili też, że chcieliby zabierać Chestera codziennie na spacery żeby trochę się do nich przyzwyczaił (sami na to wpadli) będzie to dla mnie nie lada kłopot w tygodniu ale muszę to jakoś ogarnąć dla dobra Lisa:cool3:. W drodze powrotnej, pokazaliśmy Chestera siostrze Piotrka:cool3:, była oczywiście zachwycona no bo kto by nie był :diabloti:tylko ta mała cholera nie chciała dać się złapać, ale w końcu go przechytrzyłam:evil_lol:. Jak zobaczyłam tą siostrę to już mniej więcej wiedziałam co to za rodzina…skojarzyłam psy:razz: Ich starsza suka miała kiedyś młode i pamiętam ze ta dziewczyna szukała dla nich domów bo i mnie się pytano czy chce szczeniaka, podobno znalazła wszystkim domy;). Co tam jeszcze…aha kastracja w poniedziałek rano, w razie czego przypomnijcie mi:evil_lol::evil_lol:. Mam nadzieje że rozumiecie wszystko co napisałam bo jestem już taka padnięta że ledwo na oczy widzę:roll:. No nic, pozdrowienia dla cioteczek od Liska i dobrej nocki ;);)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...