Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Times New Roman]Jestem z wiadomościami;) więc tak: wczoraj zadzwonił do mnie chłopak że jest zainteresowany Chesterem i chciałby go zobaczyć. Umówiliśmy się dziś między 16 a 17, biorąc pod uwagę fakt że poprzednio ludzie mnie wystawiali byłam bardzo zdziwiona dzwoniącym domofonem:-o ale do rzeczy: Chłopak mówił całkiem do rzeczy i nie mogę mu nic zarzucić, dziewczyna w sumie skupiała się na głaskaniu lisa:evil_lol: Psiur ma być bardziej dla niego, mam tu na myśli że będzie mieszkał u niego w mieszkanku gdzie oczywiście dziewczyna jest bardzo częstym gościem. Opowiadał o swoim ojcu który ma dwie suki i generalnie śpią mu na głowie:loveu: i u którego często bywa, a ojciec mieszka dosłownie dwie ulice dalej. Chester mieszkałby w drugiej dzielnicy, nawet lepiej bo tu mogłoby być odrobinę za blisko mnie. Oczywiście zgadzają się na umowę, na wizytę przedadopcyjną. Ogólnie mówią że na 99% są zdecydowani na niego. Jako że jestem pesymistką z natury dodam że został 1 %...Chłopak dodał że wieczorami jest mu smutno samemu i chciałby mieć też kumpla. Lisa zabraliby dopiero po świętach ze względu na duże wydatki teraz(nie wiem, może pomyśleli że Ches jest do sprzedania). Jestem zadowolona ze spotkania aczkolwiek…jest jedno ale, otórz ich wiek. Wyglądają na dość młodych, czy aby nie za młodych ? tu pytanie do Was, jak myślicie zaufać ? Czy nie są za młodzi na taką decyzję ? co się stanie z psem gdy się np. rozstaną ? Piszcie co myślicie. Aaaa zapomniałam dodać że są bardzo wyrozumiali co do tego, że może na początu się bać dlatego zaproponowali że bardzo by chcieli zabrać czasami Chestera na spacer żeby ich poznał:cool3:
Dodali też że chcieliby go do czasu adopcji odwiedzać u mnie:lol:
Oczywiście przystałam na propozycję, jednak na spacery będą chodzili w moim towarzystwie również:diabloti: Chester oczywiście ich obszczekał solidnie:evil_lol: ale z ogonem podkulonym, oni bardzo chcieli do niego podejść ale zwiewał więc wzięłam go na ręce i cóż było robić, musiał się poddać ich głaskom:loveu: miał oczy jak pięć złotych i stał mi na rękach ale nie wyrywał się. Wszystkie za i przeciw pisać :razz::razz:
[/FONT]

Posted

Nie chce tutaj krakać,ale mam zle doświadczenia adopcyjne jeśli chodzi o nieformalne pary i młody wiek adoptujących....:angryy: Ostatnio sunia wróciła po 3 miesiącach od dziewczyny 23 lata bo się pożegnała z facetem...:mad:Poprzedni szczeniak wrócił po 1,5 miesiąca bo nie mieli dla niego naraz czasu...Zdarzają się też ludzie zamężni i wiekowi co się zle trafia z adopcjami,nie ma reguły,ale z młodymi ja jestem nastawiona sceptycznie:roll:

Posted

Marra zależy o jak młodych ludziach piszesz? Czy młodzi to 17 lat czy 22? Jeżeli są niepełnoletni to umowę i tak podpisujesz z rodzicami. Ja bym zaufała, nie można skreślać ludzi tylko dlatego, że są młodzi. Każdy z Nas był młody( ja nadal jestem:eviltong:), trzeba dać szansę nowemu pokoleniu się wykazać. Spójrzcie chociażby tu na dogo ile jest osób bardzo młodych 15-16sto latek.Wiek nie świadczy o dojrzałości. Tym bardziej,że psiak ma być chłopaka i u niego mieszkać, nawet jak się rozstanie z dziewczyną to nie powinno być problemu co z psem, bo przecież lisek jest dla chłopaka. Będziesz miała go blisko siebie, możesz doglądać jak sobie radzą,
Ale decyzja należy do Ciebie

Posted

Absolutnie nie skreślam młodych ludzi bo sama przecież mam 23 lata i nigdy decydując się na psa nie oddałabym go tak poprostu ani nie zrobiła krzywdy. Poprostu chcę poznać Wasza opinię, jak widać narazie zdania są podzielone. Gosiara jak czytam miała nieciekawe doświadczenia z młodymi ludźmi i tego się właśnie boję bo przecież chodzi nam o dobro zwierzaka. Z drugiej strony Atomowka też ma wiele racji. Dziwczyna napewno jest niepełnoletnia bo z tego co opowiadali uczy się jeszcze, po szkole przebywa u chłopaka ale na noc wraca do domu więc strzelam że jeszcze nie ma 18 lat. Chłopak pracuje i napewno jest pełnoletni. Czekam jeszcze na opinię wszystkich Was odwiedzających Lisa, bo jesteście cały czas ze mną i macie prawo wyrazić swoją opinię. Do Świąt mamy jeszcze "chwilę" i zobaczymy jak się sprawa rozwinie, mam tu na myśli ich rzekome odwiedzanie psa i zabieranie na spacery, czy dotrzymią słowa i czy się nie zrażą. Atomowka dodam że Chester nie będzie blisko mnie, jak napisałam jego ojciec mieszka dwie ulice dalej ale on sam zabiera psa do innej dzielnicy(to też nie koniec świata) wiadomo że będę tam zaglądać...przypadkiem oczywiście :D:D:D

Posted

Nie udzielam się na tym wątku co prawda, ale często zaglądam. Pozwolę sobie więc również wyrazić opinię... Sama lata młodości mam już za sobą, ale uważam, że wiek niekoniecznie ma wpływ na rozsądek czy odpowiedzialność człowieka. Znam osoby w wieku moich dzieci, którym psa powierzyłabym w ciemno bez żadnych wątpliwości, a znam osoby w moim wieku czy starsze, z którymi nie zostawiłabym psa nawet na parę minut. Masz szansę poznać tego chłopaka, bo pisałaś, że chcą odwiedzać Liska - może po prostu zaufaj swojej intuicji :)

Posted

Musisz zrobić wizytę przed adopcyjną na pewno i idz z kimś...Musisz zrobić wywiad...I zapytać np.co będzie w następne święta skoro teraz maja wydatki to co będzie w następne święta?[FONT=Times New Roman]" Lisa zabraliby dopiero po świętach ze względu na duże wydatki teraz[/FONT]"Co zrobią z psem jak będą musieli wyjechać np.itp...

Posted

[quote name='Gosiara']Musisz zrobić wizytę przed adopcyjną na pewno i idz z kimś...Musisz zrobić wywiad...I zapytać np.co będzie w następne święta skoro teraz maja wydatki to co będzie w następne święta?[FONT=Times New Roman]" Lisa zabraliby dopiero po świętach ze względu na duże wydatki teraz[/FONT]"Co zrobią z psem jak będą musieli wyjechać np.itp...

Tak mam zamar napewno się tam wybrać, rozejrzeć się jak sprawa wygląda z mieszkaniem, zadam im te ptania napewno i inne też. Znam juz zdanie formicy na ten temat, wkońcu prezes Fundacji musi się wypowiedzieć :D Czekam jeszcze na dalsze sugestie :)

Posted

Jeśli chodzi o mnie to uważam, że powinnaś dać im szansę. Skoro chcą go wcześniej odwiedzać, zabierać na spacery to wygląda na to, że myślą o psie poważnie. Zgodzili się na wizytę przedadopcyjną, więc jest to kolejny argument na to, że nie mają nic do ukrycia. Z tego, co piszesz to wydają się rozsądni i odpowiedzialni. Mogą stworzyć mu naprawdę dobry dom. Uważam też, że wiek nie gra większej roli. Skoro wpadną do Ciebie jeszcze kilka razy przed zabraniem Chestera to zdążysz ich jako tako poznać. Trzeba dać ludziom szansę. Nie traktować ich jako ogół, ale jako jednostkę.

Poza tym to bardzo dobre wieści. Ogłoszenia się na coś przydały widzę (jeżeli dowiedzieli się o nim z ogłoszenia internetowego). Mam dobre przeczucia. A Ty co czujesz? Co Ci podpowiada rozum i serce?

Posted

Jeszcze ja sobie pozwolę ;) Byłam niedawno na wizycie w sprawie szczeniaka, Państwo trochę starsi niż ci Twoi, ale też bez ślubu. Trzeba pytać wprost, co, jeśli się okaże, że pies sika, że oni jednak nie chcą być razem, co jak pojawi się dziecko. Pytać wprost i spróbować wyniuchać, czy ktoś ściemnia czy nie.

Posted

paulinken napisał(a):
Trzeba pytać wprost, co, jeśli się okaże, że pies sika, że oni jednak nie chcą być razem, co jak pojawi się dziecko. Pytać wprost i spróbować wyniuchać, czy ktoś ściemnia czy nie.


To też prawda. Trzeba pytać zawczasu :)

Posted

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony nie chce przekreślać młodych ludzi, ale z drugiej boję się o Chestera. Trzeba by się było spytać czy chłopak bierze pełną odpowiedzialność za psa (żeby nie było, że się rozstaną i potem pies zostanie na lodzie). Bo dla kogo ma być ten pies? Dla nich obydwoje czy tylko dla niego? Myślę, że to jest podstawowe pytanie.

Posted

Trzeba przeprowadzic mocna wizyte przedadopcyjna. Zapytac wszystkie pytanie ,ktore Cie nurtuja i wierzyc intuicji. Kobiety maja swietnie rozwinieta intuicje ,tylko trzeba jej posluchac.

Posted

danielka92 napisał(a):
Jeśli chodzi o mnie to uważam, że powinnaś dać im szansę. Skoro chcą go wcześniej odwiedzać, zabierać na spacery to wygląda na to, że myślą o psie poważnie. Zgodzili się na wizytę przedadopcyjną, więc jest to kolejny argument na to, że nie mają nic do ukrycia. Z tego, co piszesz to wydają się rozsądni i odpowiedzialni. Mogą stworzyć mu naprawdę dobry dom. Uważam też, że wiek nie gra większej roli. Skoro wpadną do Ciebie jeszcze kilka razy przed zabraniem Chestera to zdążysz ich jako tako poznać. Trzeba dać ludziom szansę. Nie traktować ich jako ogół, ale jako jednostkę.

Poza tym to bardzo dobre wieści. Ogłoszenia się na coś przydały widzę (jeżeli dowiedzieli się o nim z ogłoszenia internetowego). Mam dobre przeczucia. A Ty co czujesz? Co Ci podpowiada rozum i serce?

Lepiej nie pytać co ja czuję bo wtedy Chester nie poszedłby do nikogo :D Jestem na typowym rozdrożu. W głowie kłębią się myśli za i przeciw. Serce i rozum troszkę bardziej podpowiada za przeciw...ale to chyba odzywa się mój egoizm :P

Jeszcze raz napiszę że pies ma mieszkać u chłopaka więc docelowo ma być jego, dziewczyna trochę go pchneła do tej decyzji i razem ustalili że jednak przygarną jakiąś bidę. Na początku chciał większego psa ale zobaczył ogłoszenie i jednak zdecydowali się na Chestera. Członkowie rodziny nie mają tu nic do tego bo chłopak mieszka już sam. Dzięki Wam wiem o co pytać, dziękuję. Póki co czekamy na ruch z ich strony, bo my tu gadu gadu a jeszcze nie miałam żadnego telefonu ale to dopiero drugi dzień więc nie ma co się martwić...tak myślę. Przypominam że mały ma jutro kastrację.

Zapomniałam dodac że Chestera wypatrzyli z ogłoszenia które wywiesiłam w mojej okolicy.

Posted

marra napisał(a):
Lepiej nie pytać co ja czuję bo wtedy Chester nie poszedłby do nikogo :D Jestem na typowym rozdrożu. W głowie kłębią się myśli za i przeciw. Serce i rozum troszkę bardziej podpowiada za przeciw...ale to chyba odzywa się mój egoizm :P


Ciotka, wiem, co czujesz, dla mnie jak już są za dobrzy, to pewnie psychopaci ;)

Posted

Daj im szansę. Są w tym samym mieście co Ty :) to ogromna zaleta tej naszej roboty :):):)
Jak oddaję psiaka do adopcji to zawsze zaznaczam, że w razie czego pies ma do mnie wrócic !
Różne są sytuacjie w życiu i adoptujący musi być świadomy tego, że bez jakiegokolwiek wstydu w razie trudnej sytuacji - ma do mnie dzwonić i ja psa zabieram !

Posted

[quote name='paulinken']Ciotka, wiem, co czujesz, dla mnie jak już są za dobrzy, to pewnie psychopaci ;)

Tak, i mordercy :D

[quote name='wiga138']Daj im szansę. Są w tym samym mieście co Ty :) to ogromna zaleta tej naszej roboty :):):)
Jak oddaję psiaka do adopcji to zawsze zaznaczam, że w razie czego pies ma do mnie wrócic !
Różne są sytuacjie w życiu i adoptujący musi być świadomy tego, że bez jakiegokolwiek wstydu w razie trudnej sytuacji - ma do mnie dzwonić i ja psa zabieram !

Dam szanse :D Narazie jestem na etapie "jakbyście z jakiegoś powodu uznali że go nie chcecie to dajcie mi znać jak najszybciej bo ja dalej musze mu szukać domu" :D Teraz czekam na ich ruch. Póki co tel. milczy ale to też nie najgorzej ;)

Posted

ataK napisał(a):
Nie udzielam się na tym wątku co prawda, ale często zaglądam. Pozwolę sobie więc również wyrazić opinię... Sama lata młodości mam już za sobą, ale uważam, że wiek niekoniecznie ma wpływ na rozsądek czy odpowiedzialność człowieka. Znam osoby w wieku moich dzieci, którym psa powierzyłabym w ciemno bez żadnych wątpliwości, a znam osoby w moim wieku czy starsze, z którymi nie zostawiłabym psa nawet na parę minut. Masz szansę poznać tego chłopaka, bo pisałaś, że chcą odwiedzać Liska - może po prostu zaufaj swojej intuicji :)

Zgadzam się, wiek nie jest istotny. Wszystko zależy od charakteru człowieka, od tego jakie ma podejście do zwierząt. Ważne, by pies nie był tylko chwilową zachcianką. Druga sprawa, że czasem ludzie obiecują "złote góry", a potem wywalają psa. Tego chyba nigdy nie da się przewidzieć. Chyba trzeba po prostu ludziom zaufać. W życiu może się zdarzyć wiele nieprzewidzianych sytuacji, biorąc psa trzeba pamiętać, że jesteśmy za niego odpowiedzialni może nawet przez najbliższe kilkanaście lat. Może po prostu pogadaj szczerze z tymi ludźmi, co jeśli on np. zmieni pracę, będzie musiał się przeprowadzić, co jeśli np. za parę lat pojawi się dziecko? Jeśli to mądrzy, odpowiedzialni ludzie, to na pewno się nie oburzą takimi pytaniami. Trzymam kciuki za liska!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...