Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Ingrid44']Wczoraj ogladalam w telewizji pokaz pieskow z USA i wyszlo szydlo z worka :Lisek jest RASOWY. Dokladnie byly dwa pieski na pokazie wygladajace jak lisek. Jeden to japonski szpic (moge sie mylic bo dobrze nie zapamietalam) z drugi byl mniejszy i tez pochoszenie z Azji. :) :) :)

Roznica doprawdy niewielka:)

Nooo ja zawsze w niego wierzyłam:evil_lol: tylko właścicielka zapomniała mi dać jego rodowodu:mad: A poważnie to do szpica można by go podciągnąć gdyby nie…łapy a Formicy przypimina on Akitę:razz: tylko za malutki:roll:

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='danielka92']No to wyszło szydło z worka! Nasz rasowy lisek :) Jak tam przyszli właściciele? Kiedy kolejna wizyta? :)



[FONT=Times New Roman]Własnie miałam zasiąść i Wam napisać że nie odzywają się do mnie już od czwartku, mieli przyjść właśnie w czwartek ale wcześniej zadzwonić i cisza, w czwartek chłopak miał urodziny więc można mu wybaczyć, potem wigilia no i teraz dwa dni świąt. Może jutro się odezwią zobaczymy…[/FONT]

Posted

Może przez te święta i dlatego... Jak się nie odezwą to wszystko jasne - to nie jest ten jedyny domek.
Mam nadzieję, że Nowy Rok przyniesie także domek dla Chesterka.

Posted

phase napisał(a):
Może przez te święta i dlatego... Jak się nie odezwą to wszystko jasne - to nie jest ten jedyny domek.
Mam nadzieję, że Nowy Rok przyniesie także domek dla Chesterka.

I ja mam nadzieje że wszystko się ułoży :(

Posted

Nie odzywają się wcale, nie wiem co się stało. Nie dzwonię bo to oni powinni wyść z inicjatywą i poinformować mnie co i jak. Obiecali w razie rezygnacji mnie poinformować żebym mogła dalej szukać domku z Waszą pomocą ;) . Wczoraj był u nas vet, rana sie pięknie goi mimo że mały już wogóle nie nosi klosza, nie interesuje się szwami wcale. Pobrał mu też krew, był bardzo grzeczny a w środę przyjedzie ściągnąć szwy i będzie jak nowo narodzony !! Powiem Wam że robi się z niego niesamowicie wesoły, otwarty i świetny pies !! Biega radośnie, skacze, cieszy się ze wszystkiego, coraz mniej się boi. Szczeka na obcych co prawda jak ten potencjalny obcy wejdzie to zwieje :D ale liczą się chęci ;)

Posted

Nie lubię jak tak ludzie robią, może im głupio zadzwonić i powiedzieć, że jednak psiaka nie wezmą, ale powinni trochę użyć umysłu i mimo wszystko powiadomić, by dalej szuka odpowiedzialnego domku dla psiaka.
A właśnie, jak z ogłoszeniami dla Chesterka? Są aktualne czy nie?
a tak na marginesie z miłą chęcią zobaczę Lisia, gdy już będzie się bardzo dobrze czuł. : D

Posted

phase napisał(a):
Nie lubię jak tak ludzie robią, może im głupio zadzwonić i powiedzieć, że jednak psiaka nie wezmą, ale powinni trochę użyć umysłu i mimo wszystko powiadomić, by dalej szuka odpowiedzialnego domku dla psiaka.
A właśnie, jak z ogłoszeniami dla Chesterka? Są aktualne czy nie?
a tak na marginesie z miłą chęcią zobaczę Lisia, gdy już będzie się bardzo dobrze czuł. : D


Apropo ogłoszeń, wczoraj i przedwczoraj poprzychodziły mi meile że powygasały, myślałam ze nie będzie trzeba odnawiać no ale w tej sytuacji sama nie wiem co robić. Lisio się oczywiście pokaże juz niedłygu ;) nagram filmik, możesz też przyjechać zobaczyć go osobiście hihihi, drzwi mego domku są otwarte ;)

Posted

danielka92 napisał(a):
Dajmy im czas. Były święta. Ludzie są wtedy zabiegani.


Ja też tak myślę dlatego jeszcze nie podejmuję żadnej akcji ;)
Dziś przeżyłam chwilę grozy na spacerku bo Cheser mi zwiał, zwiał praktycznie prawie do domu, a to wszystko za sprawą wystrzelonej petardy niedaleko nas z ogromnym hukiem i błyskiem,zawinął ogon i pognał przed siebie z prędkością światła,przebiegł dość spory kawałek i dłuższą chwilę go szukałam aż do niego dotarłam. Mój stopień paniki sięgnął zenitu, już w głowie miałam wizje jak wpada pod auto, jak wywieszam ogłoszeina o zaginionym psie i szukm go całą noc...koszmar. znalazłam go nidaleko domu, wyglądał zza rogu domu sąsiadki. Jak go przywołałam to dziwnie się zachowywał, przyszedł do mnie ale wogóle się nie cieszył,był badzo przybity. Musiał strsznie to przeżyć, ja zresztą też, na wiczornym spcerze bał się iść w kierunku tego miejsca. Nienawidzę czasu między świętami a sylwestrem ani samego sylwestra, nie dość że mam sukę która przeżywa już od rana ten dzień mimo że jeszcze nic się nie dzieje, dyszy i chodzi jak galareta to jeszcze boje sie żeby Ches się przez ten wieczór nie "zablokował" :(

Posted

Moze im podac cos na spanie zeby nie slyszlay tego halasu w Sylwestra albo na uspokojenie ?

Moj pies (Ogromny Dog) ma gleboko pod ogonem wszystkie halasy na zawnatrz(nawet okiem nie mrugnie) wiec nie znam sie nad tym . Bardzo mi zal tych biednych wystraszonych pieskow .

Posted

Gosiara napisał(a):
To lepiej go trzymaj na smyczy...Biedne te zwierzaki w okresie po świątecznym przed sylwestrem o sylwku nie wspomnę:(


Tak, teraz już będzie na smyczy, byliśmy wtedy w parku więc uznałam że przecież mogę go spuścić trochę a za chwilę huk.

Ingrid44 napisał(a):
Moze im podac cos na spanie zeby nie slyszlay tego halasu w Sylwestra albo na uspokojenie ?

Moj pies (Ogromny Dog) ma gleboko pod ogonem wszystkie halasy na zawnatrz(nawet okiem nie mrugnie) wiec nie znam sie nad tym . Bardzo mi zal tych biednych wystraszonych pieskow .


Zapytam dziś o to Piotrka przy ściąganiu szwów, na mojego Bobka nic nie działa, już sprawdzałam kilka leków ale może na Chesterka zadziała, z kolei Dżok jest bardzo agresywny na petardy, szczeka i próbuje je pogryźć ;)

Posted

[quote name='Ingrid44']UWAGA! Jutro, w srode, wystawianie aukcji na allegro jest o polowe tansze!! 6 zl zamiast 12 zl.

Ale to nie dotyczy dodatkowych usług niestety....

Posted

Ja także nie lubię tego okresu, moja Żaba kiedyś została przez 5 min. sama, bo zeszłam na dół zobaczyć fajerwerki... Niestety jak wróciłam dom był do góry nogami. Kwiaty wszystkie leżały na podłodze, po prostu jedne wielkie tornado...
Szkoda mi także tych psiaków, jak one muszą to przeżywać. :(
A swoją drogą, sama boję się tych petard. :p

Posted

danielka92 napisał(a):
Żeby tylko się nigdy do żadnej petardy nie dobrał, bo nic dobrego może z tego nie wyniknąć. Czekamy na wieści po wecie :)


Nie w tym sensie ;) My nie odpalamy petard w sylwestra, on na te wszystkie kolorki na niebie szczeka i biega w miejsce gdzie usłyszy huk, znowu poszczeka i leci dalej.


phase napisał(a):
Ja także nie lubię tego okresu, moja Żaba kiedyś została przez 5 min. sama, bo zeszłam na dół zobaczyć fajerwerki... Niestety jak wróciłam dom był do góry nogami. Kwiaty wszystkie leżały na podłodze, po prostu jedne wielkie tornado...
Szkoda mi także tych psiaków, jak one muszą to przeżywać. :(
A swoją drogą, sama boję się tych petard. :p


Mój Bobek za to wciska się w najmniejszy kąt, przeważnie jest to miejsce pod wanną. Raz myslałam że dostała tam zawału, przez całą noc i pół dnia nic nie było słychać, totalna cisza ale ktoś niechcący szturchną miskę i pies wyłonił swój zacny łeb :D ciężko jej było z tamtąd już wyjść. Gdyby mi teraz tam wlazła nie wyszłaby już. Pilnujemy jak oka w głowie;)
Jak sobie pomyślę o psiakach które też się tak boją a sa tam gdzieś samotne albo na łańcuchach to aż serce boli:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...