Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja nie mówię, że są to z założenia źli ludzie, ale wiem jedno, z życia naszego SOZ, że wtedy w razie rozminięcia się psa z ich oczekiwaniami wychodzą z założenia - łatwo przyszło i łatwo odejść może. Mimo zobowiązań w umowie każą zabrać psa z powrotem, grożąc wyrzuceniem - wtedy pokazują zupełnie inne oblicza. Dlatego w adopcjach stosujemy zasadę, że to przyszły właściciel musi udowodnić, że chce naszego psa, musi ponieść jakiś trud - bo w 90% przypadków, są to psy w pełni obrobione przez nas weterynaryjnie, a koszty tego nie są małe - a nie ja mam mu go podawać na tacy. Odpchlony, odrobaczony, wysterylizowany, zaszczepiony i jeszcze transport mam na próg zapewnić - nic z tego. My działamy tu tylko we 3, wolontariacko, po godzinach - to nie jakaś machina urzędowa.

  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Akrum napisał(a):
ciotki, wizyta umówiona na sobotę na godziną 18 stą.
więc trzymać kciuki, żeby wypadła dobrze :)

Trzymamy kciuki :thumbs: Akrum dziękuję!!!!

Posted

eliza_sk napisał(a):
...
Pani zadzwoniła i zaprezentowała postawę jaką lubię - czy ja mogę walczyć o tego psa ? Czy nie przeszkadza pani odległość, jeśli tylko zgodzicie się mi go powierzyć, ja zrobię wszystko, żeby przyjechać te kilometry. To lubię, a nie - telefon ws. kota z Krakowa (80 km dalej) - oooooj to strasznie daleko.


Mnie też podoba się taka postawa, jetem spokojna o wizytę przedadopcyjną :lol:. Wierzę, że już niedługo śliczna Alfa będzie grzała dupinę w kochającym ją domku i tak dobrze, że ostatnie dni i noce są takie ciepłe, nie zmarzła chyba w kojcu.

Posted

Chyba przechwaliłyśmy temat ... Dziś pani zadzwoniła, że osoba z którą miała jechać jej się wykruszyła, ma szukać dalej, ale podobno obdzwoniła już wszystkich.

W niedzielę będą fotki Alfy z aparaciku, bo jadę w odwiedziny.

Posted

[quote name='Soema']Eliza, dzwoniła do Cię Basia?[/QUOTE]


Basiaaaa ? Jaka Basia to powiem Ci czy dzwoniła, ale chyba nie :)


EDIT:
czy Basia, która adoptowała Dżagę, ws. psa, którego odziedziczyła z domem ?

Posted

[quote name='Akrum']no to jutro się wszystko wyjaśni.
Na wizytę ide ja, ciotka Pyrdka oraz mój TZ, co bysmy wszyscy fachowym okiem ocenili, czy domek się nadaje :)[/QUOTE]
Trzymam kciuki za wizytę!!!!

Posted

niestety wizyty nie było...
Pani zadzwoniła dzisiaj do mnie,że wizyte odwołuje z uwagi na fakt iż niestety nie ma jak po sunie jechać, aczkolwiek cały czas jeszcze będzie szukała i jeśli się coś uda załatwić,to wtedy do mnie zadzwoni i się na wizytę umówimy.
Jednocześnie Pani będzie szukała jakiegoś bokserka do roku gdzieś bliżej w schroniskach, może w Poznaniu, Zielonej Górze... i że ja mam też popytać.

Pani przez telefon na prawdę fajnie brzmi... szkoda,że tak wyszło... :(

Może udało by się jakiś transport łączony załatwić, co?

Posted

Ja tez tak myślę i do tego doświadczony z boksiami, kurcze :-( A może chociaż ktoś jechałby do Warszawy, a z Warszawy Pani pociągiem do Poznania by pojechała :shake:

Posted

Dopiero teraz jestem. Pani dzwoniła również do nie, ta sama przyczyna odwołania wizyty. Jakoś nie to nie zaskoczyło, bo odległość jest duża. Jutro jadę do Alfy, pofocę gada i trzeba ogłaszać.

Posted

myslę że tak, ponieważ skoro chciała prosić kogoś, żeby z nią jechał to wiadomo,że musiałaby dac komuś na paliwo.
ja jej mówiłam,że czasami tak jest,że ktoś z dogo za zwrotem kosztów mógłby jechać...

Pani miała rozmawiac z osobą odpowiedzialną za Alfe, więc pewnie z eliza_sk (chyba dobrze napisałam), więc Ona będzie miała więcej info na pewno.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...