majuska Posted January 8, 2011 Author Posted January 8, 2011 Gabi79 napisał(a):Podniosę Wojtusia.... Oj nie wiem czy dasz radę, Wojtusia to chyba nawet Agatka nie podniesie:eviltong::evil_lol: Parów miał dziś dużo gości, była Florentynka z Łucją-parówą, Dzika Figa z TZtem no i my miejscowe...ale Wojtulo schował się do budki przed nami i nie chciał wyleźć, na szczęście w końcu przyjechała Agatka, więc chyba trochę mu poprawiła nastrój:) Quote
figa33 Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 Wojtuniu , tyle gości miałeś pieski , tyle rąk do miziania.. fajnie ,ze nie siedział sam oj martwię się o niego.. nikt o niego nie pyta:shake: Quote
Becia66 Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 Wojtuś parówek nie spisał sie wczoraj. Chciałysmy go pokazać naszym znamienitym gościom / Florentynka z Łucją i Dzika_Figa z Tz / ale łajza schowała się do budy i za nic w świecie nie chciała wyjść. I warczała na dodatek. Nawet jedzonko nie pomogło...-co za wstyd !!! Quote
karolciasz28 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Wojtuś Wojtuś tacy goście a Ty co pokazałeś? Nieładnie nieładnie, Łucja przecież taka fajna laska.:razz::evil_lol: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 :) ma chłopak charakterek!! Co się będzie wystawiał na jakieś oglądania:) Quote
Kolczasty Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 [quote name='Becia66']Wojtuś parówek nie spisał sie wczoraj. Chciałysmy go pokazać naszym znamienitym gościom / Florentynka z Łucją i Dzika_Figa z Tz / ale łajza schowała się do budy i za nic w świecie nie chciała wyjść. I warczała na dodatek. Nawet jedzonko nie pomogło...-co za wstyd !!! Bo Wojtusia arystokratę (czytaj: pieska z wyższych sfer) trzeba odpowiednio przygotować na takową wizytę (audiencja, czesanie, miski z porcelany, najlepiej z dynastii Ming) a nie tak z partyzanta ;) Poza tym jest zima, a on po prostu chciał zagrzać swoją dupkę - i już ;p Quote
figa33 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 no dobrze , a gdzie są telefony o tego naszego arystokratę , hę ?:cool3: obserwować to można , ale zadzwonić już nie ...eee tam... Quote
Florentynka Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Wojtuś jest zakalec i tyle. Becia chciała mu słomy do budy dorzucić, to o mało ręki nie straciła. A w trakcie naszych odwiedzin u Wojtusia zadzwoniła do mnie pani Gutek Trzyłapek, która ma podobnego do Wojtusia pieska w związku z czym wielbi zdalnie Boguchwalską parówę i kazała mi "ucałować Wojtusia w nosek od cioci..." Stanowczo odmówiłam. Quote
Gabi79 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Po prostu się Wojtuś zestresował i nie docenił znamienitych gości. Quote
Becia66 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Siądżcie wszyscy na doopskach i trzymajcie się : Wojtuś parówa pojechał dziś do nowego domku !!! :multi::multi::multi: Sprawa niesłychana. Zadzwonili dziś Państwo do majuski w sprawie Wojtka, majuska w pracy - ja w auto i z Agatką do przytuliska. Spodobali mi sie od pierwszego wejrzenia, Wojtuś warczał oczywista i kłapał zębami ale nic ich nie zrażało i takiego własnie go chcieli z całym bagażem doświadczeń. Przyjechali z 15-letnim pieskiem z ktorym Wojtuś się poznał i nic złego się nie działo. Agatka zrażała jak mogła :diabloti: , że kłapie, że gryzie, że trudny pies - a oni nic tylko go chcą. Agatka wpadła w rozpacz, rozszlochała się na dobre aż trudno było ją uspokoić i cała we łzach podpisywała umowę adopcyjną podczas gdy Wojtek wtulony w jej nogi przeczuwał że coś się święci bo stracił rezon i w sumie jak baranek dał się jej poprowadzić do auta. Wojtek pojechał, a Agatka - możecie wyobrazić sobie co się działo i jestem pewna że gdyby mnie przy tym nie było, Wojtek by nigdzie nie pojechał :diabloti:. Rozumiem ją doskonale, to był jej ukochany psiak, wpatrzony w nią jak w obrazek i tylko jej dawał wszystko koło siebie robić. Ludzie zrobili na nas jak najlepsze wrażenie, bardzo ciepli i cierpliwi, widać że kochają zwierzeta. Dzwonili już że Wojtek zaraz po wyjeżdzie wrypał sie Pani na kolana i musiała z takim ciężarem do domu dojechać 30 km. Pozwiedzał podwórko / 65 arów dobrze ogrodzone/ i własnie dumali jak go do domu zaciągnąć bo oczywiście śpi w domu ale myślę że z Panią pójdzie bo na męża warczy. W niedzielę majuska z Agatką mają podjechać do Wojtka i sprawdzić naocznie jak się nam chłopak zaklimatyzował. Wojtuś w przytulisku na smyczce z nową Panią Agata pisze umowę adopcyjną zalewając się łzami Wojtuś już w samochodzie niepewnie się rozgląda Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Ale wieści!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:) Super!! Mocno trzymam kciuki aby Wojtuś pokochał swój nowy domek!! Quote
majuska Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Nie wierzę, kurna, nie wierzę, że to się stało, po prostu numer stulecia:multi::evil_lol::evil_lol: Ja po minucie rozmowy z tą panią miałam jakieś "objawienie";) , że to ten ludź :) Wierzę że będzie dobrze, Wojtulo to trudny psiak, z winy ludzi oczywiście, ale tych państwa nic nie przerażało, trzymam kciuki, żeby Wojtuś jak najszybciej przekonał się, że jest dobrze, bezpiecznie, że jest kochany, postaramy sie w niedzielę podjechać w odwiedziny Quote
Dzika_Figa Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Wojtusiu, nawet nie wiesz jak się cieszę, wredo jedna! Quote
Florentynka Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Jak to pięknie, że się ludzie dla Wojtusia znaleźli! Ze swoim paskudnym charakterem mógł sobie tkwić wieki w przytulisku...Fajnie, że Wojtusiowych Państwa nic nie zraża. Oby byli wszyscy razem szczęśliwi. No, ale skoro Wojtek wpakował się Pani na kolana to rokowania są chyba dobre. Quote
majuska Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Też tak myślę, ci państwo mieli ( i chyba nadal mają ) takiego "dziada" który lubi czasem udziabać, więc jakoś nie byli wogóle przerażeni, wręcz chyba nawet ich to "kręciło" , nie Beciu? Quote
Becia66 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Uprzedziłam Państwa że gdyby coś nie tak było, żeby zaraz dzwonili do nas i go zabierzemy bo tu jego dom, być może jedyny jaki miał i ukochana Agatka. Mam jednak nadzieję że wszystko się ułoży i Wojtuś zyska dom na zawsze. Wojtuś ze swoją ukochaną Agatką... Quote
figa33 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 i ja się cieszę , ogroooooomnie !!!:loveu::loveu: Beciu , bardzo dziękuję ,po prostu zaniemówiłam i w pierwszej chwili nie dotarło do mnie ,ze Wojtuś do domu pojechał !! I jeszcze państwo co to tylko Wojtuś i Wojtuś !!! gdyby nie to ,że to poniedziałek i jutro rano do pracy to bym za jakąś extra balangą była !!! a Agatce to się nie dziwię , te maślane oczka w nią wpatrzone ... Agatko nie martw się ...Wojtuś po swoje szczęście pojechał:lol::multi: Quote
karolciasz28 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Wojtku kochany ale szczęście!!!:multi::multi::multi::multi: Agatka niech się nie martwi przecież Wojtuś teraz na swoim!:loveu::loveu::loveu: Quote
Becia66 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Dzwoniłam dzisiaj do Wojtkowego domu i wygląda to tak, że Wojtek ogród traktuje jak wychodek i poza tym nie chce wyłazić z domu. A jak wyjdzie to zaraz chce wracać. To ci wreda, pomyślał by kto że on taki pokojowy. Z drugim pieskiem na razie są odzieleni, mają powolutku przyzwyczajać się do swojej obecności. Wojtas zdecydowanie preferuje Panią, pozwala się jej głaskać, a na Pana warczy durak jeden i kłapie zębami. Ale tylko wtedy kiedy chce go głaskać bo tak na odległość to Wojtek łazi za nim, a nawet towarzyszył mu dłuższą chwilę w garażu i śledził wzrokiem kiedy Pan coś dłubał przy aucie. Uffff, to pierwszy dzień z głowy !!! Quote
figa33 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 tak małymi kroczkami do przodu, dobrze ,ze na Panią nie kłapie no proszę , jaki domowy piesek:lol: Quote
Niuni&Pupi Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Super wieści, oby domek okazał się tym jedynym i przeznaczonym Wojtusiowi! No i czekamy na zdjęcia z nowej rezydencji Wojtunia ;D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.