Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

czy ktos badal w jakim jest stanie? Czy ten nowotwor sie rozwija czy tez ona marznie niedojada i dlatego chudnie? Mozna to sprawdzic? Ona mieszka na boksach na zewnatrz w te mrozy? Czy tam jest lekarz ktory potrafi i chce wydac jakas opinie? Wlasciwie mysle ze gdyby jej stan rakowy byl terminalny, to chyba uspiono by ja i nie pozwolono sie meczyc. Ale nie ma takiej pewnosci wiec pytam. Jednak jest wiele schronow w ktorych to nie ma znaczenia a pies jest tylko numerkiem. Albo nawet nie ma numerka.
Czy ona jest z innymi psami? jak sie z nimi dogaduje?

  • Replies 285
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jedzenie ma cały czas w misce,chapii lub z tej półki. Spi w pomieszczeniu. Je,robi kupe,chodzi,cieszy się,nie ma powodu,aby ja uśmiercać. Na pewno zjada ja prócz raka,stres. Z psami niby sie dogaduje,ale musi siedziec sama,bo robiła dymy przy karmieniu. Pilnowała misek przed innymi psami.

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

no trak, ona sobie po prostu zyje na zlosc swiatu i diagnozie. Dalej dostaje leki na raka? Gdyby to byl jakis zlosliwy rak, chyba by jej juz nie bylo... Jak przetrwala chlody taka lysa, mieszka w srodku gdzies?

Posted

w zimie byla mniej łysa,teraz ma łysy grzbiet i ogólnie sierśc byle jaka,rzadka. Koleżanka ogoliła jej pyszczek i naprawde robi za grzywacza. Mieszka w pomieszczeniu,w pawilonie.Apetyt ma,siku i koo robi na zewnatrz,więc jest czysta, leków już chyba nie dostaje,ale tego nie wiem na 100%. Żyje z czyms tam w środku,ale zyje i nie zamierza sie zabierać z tego swiata. Suka w ogóle nie sprawia wrażenia,ze jej cos dolega,na pewno nie cierpi.Nie wiem,co to był za rodzaj raka,jestem odporna na widoki,ale żałuję,ze wtedy spojrzałam na to,co tam było.Czarna,jakby ziejąca o wyglądzie zgnilizny dziura o srednicy ok 10 cm.
Na zewnatrz może chodzic z innymi psami,nie robi dymów,ale w boksie,tam,gdzie miska,musi byc sama. Nie,żeby poturbowala jakiegos psa,bo ona sama wiekowa,ale dręczy. Dlatego dostala boks "jedynkę".Ma to swoje plusy i minusy.

  • 4 weeks later...
Posted

brazowa1 napisał(a):
Nie jestem przekonana,czy mozna komus mówic o DT,przeciez ona z tego domu juz nie wyjdzie...to byloby nieuczciwe wobec osoby biorącej na DT.


kudłaczki to nie mój typ, ale ta mała jest śliczna :) , w domu byłoby z niej jeszcze cudo
Z DT mogłoby być tak, jak w przypadku Zory - dom bierze psa z pełną świadomością, że szanse na DS będą praktycznie zerowe i
liczy się z tym że pozostanie DT dożywotnim.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...