Dorothy Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 czy ktos badal w jakim jest stanie? Czy ten nowotwor sie rozwija czy tez ona marznie niedojada i dlatego chudnie? Mozna to sprawdzic? Ona mieszka na boksach na zewnatrz w te mrozy? Czy tam jest lekarz ktory potrafi i chce wydac jakas opinie? Wlasciwie mysle ze gdyby jej stan rakowy byl terminalny, to chyba uspiono by ja i nie pozwolono sie meczyc. Ale nie ma takiej pewnosci wiec pytam. Jednak jest wiele schronow w ktorych to nie ma znaczenia a pies jest tylko numerkiem. Albo nawet nie ma numerka. Czy ona jest z innymi psami? jak sie z nimi dogaduje? Quote
brazowa1 Posted February 18, 2011 Author Posted February 18, 2011 Jedzenie ma cały czas w misce,chapii lub z tej półki. Spi w pomieszczeniu. Je,robi kupe,chodzi,cieszy się,nie ma powodu,aby ja uśmiercać. Na pewno zjada ja prócz raka,stres. Z psami niby sie dogaduje,ale musi siedziec sama,bo robiła dymy przy karmieniu. Pilnowała misek przed innymi psami. Quote
Dorothy Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 hehe, wiec wcale nie jest tak źle z nia!! :-) to dobra wiadomosc!! ona mi wyglada na owczarka nizinnego. Quote
brazowa1 Posted February 18, 2011 Author Posted February 18, 2011 No,raczej wyglądała. Ciagle gdzies mam nadzieję,ze moze ktoś jej szuka,może to było "tylko" zagubienie. Moze komus zależało,tylko rodzina sprytnie pozbyla sie pieska. Quote
Dorothy Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 ale przeciez chyba sporo czasu juz uplynelo? Oglaszaliscie ją? Quote
luka1 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 trochę mi się pomieszało ale już wracam do rzeczywistości. Quote
brazowa1 Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Zadnych, Luko.Ani na gorsze,ani na lepsze Quote
annavera Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 ciężko jest czytać takie posty :( Rzeczywiście chyba trzeba cudu dla tej pięknej psiuni... Quote
brazowa1 Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 pieknej to za duzo powiedziane. łysa jest no....chiński grzywacz. Quote
Dorothy Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 no trak, ona sobie po prostu zyje na zlosc swiatu i diagnozie. Dalej dostaje leki na raka? Gdyby to byl jakis zlosliwy rak, chyba by jej juz nie bylo... Jak przetrwala chlody taka lysa, mieszka w srodku gdzies? Quote
brazowa1 Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 w zimie byla mniej łysa,teraz ma łysy grzbiet i ogólnie sierśc byle jaka,rzadka. Koleżanka ogoliła jej pyszczek i naprawde robi za grzywacza. Mieszka w pomieszczeniu,w pawilonie.Apetyt ma,siku i koo robi na zewnatrz,więc jest czysta, leków już chyba nie dostaje,ale tego nie wiem na 100%. Żyje z czyms tam w środku,ale zyje i nie zamierza sie zabierać z tego swiata. Suka w ogóle nie sprawia wrażenia,ze jej cos dolega,na pewno nie cierpi.Nie wiem,co to był za rodzaj raka,jestem odporna na widoki,ale żałuję,ze wtedy spojrzałam na to,co tam było.Czarna,jakby ziejąca o wyglądzie zgnilizny dziura o srednicy ok 10 cm. Na zewnatrz może chodzic z innymi psami,nie robi dymów,ale w boksie,tam,gdzie miska,musi byc sama. Nie,żeby poturbowala jakiegos psa,bo ona sama wiekowa,ale dręczy. Dlatego dostala boks "jedynkę".Ma to swoje plusy i minusy. Quote
brazowa1 Posted May 3, 2011 Author Posted May 3, 2011 zdjęcie niepolityczne,ale za to wszystko widac. łysa jest,ale trzyma masę,nie ma chudniecia. Quote
brazowa1 Posted May 5, 2011 Author Posted May 5, 2011 Dla niej nie ma opcji DT,DT musi od razu sie nastawić na bycie DS,bo znaleźc dom dla takiej suki.... Quote
luka1 Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 może jednak jest szansa? Ja niestety nie mogę - dopiero adoptowałam psiaka z Milanówka Quote
brazowa1 Posted May 5, 2011 Author Posted May 5, 2011 Nie jestem przekonana,czy mozna komus mówic o DT,przeciez ona z tego domu juz nie wyjdzie...to byloby nieuczciwe wobec osoby biorącej na DT. Quote
Kasia77 Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 brazowa1 napisał(a):Nie jestem przekonana,czy mozna komus mówic o DT,przeciez ona z tego domu juz nie wyjdzie...to byloby nieuczciwe wobec osoby biorącej na DT. kudłaczki to nie mój typ, ale ta mała jest śliczna :) , w domu byłoby z niej jeszcze cudo Z DT mogłoby być tak, jak w przypadku Zory - dom bierze psa z pełną świadomością, że szanse na DS będą praktycznie zerowe i liczy się z tym że pozostanie DT dożywotnim. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.