Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Atomowka']Dziewczny Shania dobrze prawi. Nie da rady sprawdzić czy te szczeniaki to rodzeństwo. Tak jak pisałam wcześniej nawet jak znajdziecie tego faceta i zgłosicie go do kontroli przez jakąś organizacją to jeżeli sucz nie słania się na nogach i żeber nie ma na wierzchu to nic się nie da zrobić. Niestety takie prawo. A co do policji szczerzę, myślę,że Was wyśmieją jak z czymś takim pójdziecie.[/QUOTE]


chyba, że ktoś ma kogoś z najomego w Policji, który by po poprostu przeszedł się tam, zainteresował! Nie wierzę w kary w naszym prawie, bo jest chore... ale niech ten człowiek wie, że sa ludzie tacy jak my, którzy są czujni!
Jesli nie policja to nawet jesli pojawi sie tam jakaś organizacja w tym przypadku (TOZ Fauna, bo tam działają) to już jest coś.

  • Replies 276
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Shania']
A Mysia pewnie, ze dobrze, tylko, żeby coś z tego na dłużej wyszło, oprócz kolejnego zaangażowania często za nic nawet dla zwierzaków , to byłoby super[/QUOTE]

ale jesli nie będziemy robić nic, bo prawo jest chore, a na Policji nas wyśmieją to nigdy nie ruszymy do przodu

Posted

[quote name='Mysia_']chyba, że ktoś ma kogoś z najomego w Policji, który by po poprostu przeszedł się tam, zainteresował! Nie wierzę w kary w naszym prawie, bo jest chore... ale niech ten człowiek wie, że sa ludzie tacy jak my, którzy są czujni!
Jesli nie policja to nawet jesli pojawi sie tam jakaś organizacja w tym przypadku (TOZ Fauna, bo tam działają) to już jest coś.[/QUOTE]
To jest pomysł tak wiesz....jak dla mnie prowokacja, dlatego pisałam o pomysłach z kosmosu, i żeby nie zostawiac...ale nie wierzmy w nasze prawo...to chore, nic tu jawnie prawnie się nie da

Posted

[quote name='Atomowka']Owszem Mysia_ masz rację, ja się tylko zastanawiam czy ktoś faktycznie się podejmie "trzymania faceta na oku"[/QUOTE]
Chyba, że...i przedstawi takie dowody, na które nawet Nasi kochani sędziowie z krzesła spadną....czyli trzymanie psa na łańcuchu jest dobre , bom pies ma to w genach jak ostatnio mówił Nasz poseł,..patriota..obrońca kraju:angryy::angryy::angryy::angryy: i zapoewne dóbr naszych:p:p:p

Posted

[quote name='Shania']Chyba, że...i przedstawi takie dowody, na które nawet Nasi kochani sędziowie z krzesła spadną....czyli trzymanie psa na łańcuchu jest dobre , bom pies ma to w genach jak ostatnio mówił Nasz poseł,..patriota..obrońca kraju:angryy::angryy::angryy::angryy: i zapoewne dóbr naszych:p:p:p[/QUOTE]

ehhh... Kiedy ja zeznawałam w sprawie znęcania się nad psem to w sądzie spotkałam się z totoalną olewką... Jedna Pani zasypiała, druga siedziała rozwalona na krzesle prawie jak w fotelu przed telewizorem (jeszcze tylko jej browara w ręku brakowało) z miną pt. "co za nuuuuda... moze już skończysz, bo mi się do domu spieszy", tylko trzecia była wyprostowana, bo wszystko musiała notować... Dramat, ale co zrobić... Zniechęcić się nie zniechęciłam i nie zamierzam.


OK. a teraz konkretnie, co bym zrobiła gdyby to działo się na "moim terenie". Po pierwsze jako inspektor TOZ skontaktowałaby się z tym wetem i wystapiła do niego z oficjalnym pismem o udostepnienie mi danych z powodu podejrzenia znęcania sie nad zwierzetami (mam do tego prawo i nie musze się mu tłumaczyć). Jeśli wet mi odmówi to kontaktuję się z tamtejeszym Komisariatem Policji (na pewno TOZ "Fauna", która działa na tym terenie wspólpracuje z Policją, mozliwe, że ma jakiś zaufanych i zaprzyjaźnionych funkcjonariuszy - tak to działa u mnie w Zabrzu) jesli zwykły kontakt nic nie daje to tez pisze oficjalne pismo - według mnie Policja MUSI to sprawdzić (w tym momencie wet MUSI podać im dane, Policja może ich zarządać)... Czy jakiś dzielnicowy podejdzie tam sam czy poda dane i TOZ Fauna tam się wybierze to nieistotne, ale według mnie trzeba do takiej wizyty doprowadzić, nawet jeśli na miejscu zastanie się sielankę.

Posted

mysia i pięknie
Oczekiwałam jednostajnej odpowiedzi co możemy, a co nie( w sensie obrońcy zwierząt)i bardzo dobrze....duchem wspieram ta akcję, niestety pomóc nie moge nie byłam świadkiem, ale dziękuję za wyjaśnienie
Arknas..i dobrze:)Jak zorientowałas się to nie było do Ciebie w ogóle, to po prostu taki dzwięk rozpaczy\,l może czasem żalu, bo naprawdę prawnie niewiele możemy....niestety, a pewnie ciotki by tu chciały rozpętac burze, jakby to skutek jakiś miało mieć pozytywny...dla zwierzaków, być może ja emocjonalnie zbyt podchodze..nie tak długo na dogo, ale od lat ze zwierzakami...i zawsze jest taki krzyk kiedy to kur....stwo się zmieni, że coś będzie można zrobić ot, tak, widzisz, że zwierze cierpi i mówisz, zgłaszasz i jest pomoc a tu jak zawsze dupa...JEDNA WIELKA DUPA...

Posted

Moim zdaniem to rodzeństwo...

ona ciut większa, ale była informacja od "własciciela", że niebieski był ostatni i najmniejszy miotu, zęby mają bardzo podobne...
ale błękitek został oceniony na sześć tygodni, a suczka ma wypis, że ma dwanaście...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...