Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O tak, Słowiczyca uwielbia piwo, bardziej niż cokolwiek innego :oops: i musi być prawdziwe ludzkie, psim piwem wzgardziła.
Ma jeszcze jeden karygodny nawyk, otóż z zapałem aportuje i obgryza kawałki cegły, zaprawy i cementu :mad: Nie dość, że sobie szkodzi na zęby, to jeszcze znosi je do domu i bawi się nimi na kanapie.....


A wczoraj była z nami na spacerze w Parku Szczytnickim, z ogromnym entuzjazmem wpakowała sie do wody pływać (moje kurduple patrzyły na to z mieszaniną niedowierzania i zgrozy -"jak to , tak Z WŁASNEJ WOLI???"), próbowała gonić kaczki (co jej zostało natychmiast zakazane), biegała z patykami i ogólnie szalała. W domu padła potem płasko jak naleśnik i zasnęła ;)





  • Replies 546
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 months later...
  • 2 weeks later...
Posted

Słowisia niestety znów schudła, chyba z tęsknoty za ciocia, na szczęście ma apetyt i juz "odrabia".
Wcina jak zawsze- gotowane, plus puchy Animondy, które dostała do spółki z dizadziem (no i Amikiem, który tez jest chudzielec do odpasienia)....

Przyszło 50 zł od Cykloidy :) Dziekuję- baaardzo się przyda własnie na kurczaczka i jarzynki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • 2 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

Słowica miała wypadek :( Głupia sprawa, bo jedno z dwojga, albo spadła z łóżka (!) albo przepychając się za stołem- bo po co przejść jak Pan Bóg przykazał dookoła?- wyrżnęła w narożnik półki (było słychać rumor). W każdym razie zobaczyłam że na czole rosnie jej paskudny guz i ma rozcięcie. Oczywiście wylądowałyśmy u weta, dodatkowo okazało się, że leci jej krew z jednaj dziurki w nosku.... Została w szpitaliku na obserwacji, chociaz nie ma żadnych poważnych objawów, bo jednak uraz głowy, to zawsze paskudna sprawa. Dostała też oczywiście leki. Rano mam zadzwonić i się dowiedzieć, jak się malutka czuje..... Aha, Słowisia ma poza tym cieczkę i jest nieco rozkapryszona i rozkojarzona. I przytyła- waży prawie 6 kg.

  • 3 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

Nie ma Słowisi .....

Wczoraj rano biegała jeszcze z patyczkiem, bawiła się piszczałką. Wieczorem na spacerze była nieco osowiała, wyglądało na to, że pobolewa ja kręgosłup (miała zwyrodnienia). Ale zrobiła co trzeba, bez problemu wróciła do domu. Nie chciała zjeść kolacji, nakryła miskę poduszką, ale czasem grymasiła....
Rano była apatyczna, ale kiedy do cioci przyszła sąsiadka, to wybiegła ją oszczekać jak zawsze. I nagle się przewróciła i.....

:placz:

Posted

[quote name='ulvhedinn']Nie ma Słowisi .....

Wczoraj rano biegała jeszcze z patyczkiem, bawiła się piszczałką. Wieczorem na spacerze była nieco osowiała, wyglądało na to, że pobolewa ja kręgosłup (miała zwyrodnienia). Ale zrobiła co trzeba, bez problemu wróciła do domu. Nie chciała zjeść kolacji, nakryła miskę poduszką, ale czasem grymasiła....
Rano była apatyczna, ale kiedy do cioci przyszła sąsiadka, to wybiegła ją oszczekać jak zawsze. I nagle się przewróciła i.....

:placz:

Boże kochany :( Słowisiu
Ulv dziekuje Ci serdecznie za opieke byłam cały czas ale malo pisałam bo i ćwierkać nie lubię.
Slowisiu kochanie do zobaczenia dobrze że mialas ulv.

[FONT=monotype corsiva] "...Bracie psie, bardziej ludzki niż ludzie,
Na łańcuchu więziony przy budzie
O głodzie, i o chłodzie, i w brudzie,
A podczas lata, gdy szukasz ochłody,
Często bez miski wody;
Psie, który dajesz ludziom wierności przykłady,
Odpuść ludziom, braciszku, wszystkie ludzkie zdrady!..."

[/FONT]
Artur Chojecki 1880-1951
HYMN ŚWIĘTEGO FRANCISZKA Z ASYŻU

  • 3 weeks later...
Posted

Strasznie pusto i cicho bez Słowisi...

Poznawała dźwięk silnika naszego auta i jak przyjeżdżałam, to szczekała zanim zdążyłam wejść na klatkę schodową. Piszczała z zapałem zabawkami, jeszcze w ostatnim tygodniu kupiłam jej przeraźliwie piszczącą fioletową piłeczkę, jak ją dostała to pół dnia nie chciała jej wogóle zostawić na moment....

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Strasznie pusto i cicho bez Słowisi...

Poznawała dźwięk silnika naszego auta i jak przyjeżdżałam, to szczekała zanim zdążyłam wejść na klatkę schodową. Piszczała z zapałem zabawkami, jeszcze w ostatnim tygodniu kupiłam jej przeraźliwie piszczącą fioletową piłeczkę, jak ją dostała to pół dnia nie chciała jej wogóle zostawić na moment....


Nie dziwie się, tyle czasu była u Ciebie i taka wdzięczna psina z niej była.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...