Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Albo może tęskni jej się za Luckim ;-) Kiedyś on jej używał, więc może przypadł jej chłopak do gustu ;-)
Hmm.. a może chciała mieć przy sobie jakiś zewnętrzny zapach, bo teraz jest cała w dziegciu, a ta smycz ma zapach bardzo polowy :roll: i stąd jest w siatce.

Posted

fizia napisał(a):
A może postanowiła rozpakować swoje rzeczy, żeby zakończyć rozmowy o przyszłych właścicielach :)

Ewka, co Ty na to? Ona chciałaby już być wreszcie kogoś??? :roll:

Posted

Myślę, że powoli zaczyna się u nas czuć jak w domu, nie tylko tymczasowym, ale ciii....
Już poznała i polubiła nasze rodziny, swoją ciocię Paulinę, szoferkę Ewę ;), panią Martę i pana doktora i na pewno czuje też, że są ludzie, którzy często o niej myślą na forum :)

Posted

Na pewno myślą i się martwią. Ewka to ciii bardzo buduje tych nas, którzy pomagają tym bidom i starają się jak mogą by było im jak najlepiej :roll::roll::roll::loveu:

Posted

Kapsel, ja jestem pod ogromnym wrażeniem Waszego działania tutaj, coś niesamowitego, że ludzie potrafią tak pomagać. Dzięki Wam tyle psiaków wyzdrowiało i znalazło już domek choćby tymczasowy :loveu:Przeglądam czasem inne wątki, ale jest ich taki ogrom, że aż trudno je śledzić. Przykre, że człowiek tak traktuje zwierzę, które tak naprawdę sam stworzył i które tak bezgranicznie mu ufa, kocha i służy. Patrząc na Bonę czy Luckiego nie wyobrażam sobie jak można je skrzywdzić. Przecież są takie cudowne, wiecznie zakochane w człowieku, radosne, łagodne :)

Faro, wizytę mamy dokładnie 17 listopada o 19:30. A ostatnie wyniki badań krwi robione ponad tydzień temu wyszły dobrze poza próbami wątrobowymi :roll:

Posted

U nas słabo z pieniędzmi w tym miesiącu, ale w grudniu coś na pewno przelejemy :)

Dziewczyny, a ja mam takie pytanie, jak oduczyć Bonę zaczepiania ludzi? Wiem z doświadczenia, że boksery to wesołe, ufne psiaki, ale mimo wszystko nie każdy lubi być zaczepiany, niektórzy po prostu boją się psów, a ja też nie chce być co chwilę szarpana bo tu ktoś idzie, tam ktoś :| Macie jakiś pomysł albo sposób na swoje psiaki???
Bona jeszcze jest chudziutka, nie jest jeszcze w pełni sił, ale jest silna i już czuje, że potem będzie ciężko ją utrzymać :| :Help_2:

Posted

Choinka ;) , muszę zapanować nad tym żywiołem bo mi zacznie niedługo włazić na głowę :eviltong:
Moja mama dzisiaj zobaczyła Bonitkę i zauważyła, że jest lepiej :multi: Mi już ciężko stwierdzić jak ją codziennie oglądam, ale już chodzi z główką wyżej :p Przeganiamy jej smutki :mad:

Posted

Przestanie się smucić, na pewno. Moja Jenny tez smutas okropny, ale ma 11 lat i nikt nie uczył jej zabawkami się bawić. Ożywia się na widok Kapsla, nawet próbuje się z nim bawić.
Czy Bonka ma jakiegoś kolegę do zabawy? Może wtedy ożywi się i zacznie po boksiowemo uśmiechać się? :smile::razz:

Posted

Bonia odżyła trochę przy spotkaniu z Luckim, ale żeby częściej mogli się spotykać to chociaż jedno musi być wykastrowane lub wysterylizowane :) Wtedy będą mogli się spokojnie bawić:p Póki co już ma coraz weselszą minkę, chodzi chętnie na dłuższe spacerki, bawi się w tarmoszenie i przynoszenie zabawek (gorzej z oddawaniem ;P) i uszka trzyma wyżej i nawet marszczy czółko boksiowo :loveu: Tylko jak ją nauczyć żeby nie ciągnęła do wszystkiego co się rusza??:roll:

Posted

Takie porady to tylko FAro może Ci udzielić Ewka, będziesz się z nią widzieć? Koniecznie o tym pogadaj! Chyba że jeszcze jakieś cioteczki doświadczenia mają, bo ja niestety nie, mój robi ze mną co chce niestety, dlatego zazwyczaj mąż chodzi na spacery ;)

Posted

Kapsel napisał(a):
Takie porady to tylko FAro może Ci udzielić Ewka, będziesz się z nią widzieć? Koniecznie o tym pogadaj! Chyba że jeszcze jakieś cioteczki doświadczenia mają, bo ja niestety nie, mój robi ze mną co chce niestety, dlatego zazwyczaj mąż chodzi na spacery ;)


Kochana - mój Piracik to dopiero rozpuszczony chłopak .......

Posted

Faro napisał(a):
Kochana - mój Piracik to dopiero rozpuszczony chłopak .......

To możemy sobie ręce podać, z tym, ze rozpuszczony mój jest tylko na spacerze... dziwne, wtedy jest prawie zupełnie inny pies. W domu w ogrodzie jest przegrzeczny, słucha mnie we wszystkim i stale się klei do pieszczenia, więc nie mogę tak do końca stwierdzić, że tak go rozpuściłam... nie wiem czy zrozumiale napisałam, ale Faro zrozumie mnie, bo z Piracikiem pewnie ma tak samo ;););)

Posted

Bokser nie jest psem aportującym, więc bez tresury nie odda zabawki czy patyka.

Tu chyba post 7 może znajdziesz porade na temat ciągania psa na smyczy. Niestety bibliografia mówi jak nauczyć chodzenia psa przy nodze, a to bardzo obszerny temat.
http://www.dogomania.pl/threads/177806-ci%C4%85gni%C4%99cie-na-smyczy...rozwi%C4%85zanie

Moja Kara bardzo długo sobie biegała bez smyczy i też na początku było gdzie wzrok i węch prowadził tam szła. Nie pamiętam jak to się stało że zaczeła grzecznie chodzić, chyba na starość zrobiła się leniwa;)

Posted

Ach te boksie, nie do opanowania :eviltong: Po tym jak mieliśmy kiedyś boksera teraz już obkupiłam się w książkach i podpytuje o rady, żeby nie jeździć po lodzie w zimie ;-) Dzięki dziewczyny za rady! Muszę jeszcze tylko uzbroić się w cierpliwość i chyba brać dla siebie piłeczkę antystresową na spacer do ściskania ;-) Bona dzisiaj ciągnęła co chwilę na spacerze, jutro zabiorę ze sobą piszczącą zabawkę do kieszeni za radą Faro. I będę szła w drugą stronę. A tymczasem dzisiaj pomęczyliśmy ją zabawami połączonymi z nauką siad, do mnie, zostaw, puść, waruj i noga. Nie ma problemu z przyniesieniem zabawki, ale gorzej z oddaniem :/ Praktyka czyni mistrza :razz:
Kilka zdjęć dzisiejszej Boni:


Bonia nie lubi lampy błyskowej


Posted

Mam nadzieje, że już ich nie ma, ale w środę pomęczymy jej veta o powtórzenie, żeby na 100% pozbyć się wszystkiego :) Próbowałam wyedytować mój post żeby usunąć powtarzające się zdjęcie, ale zmiana nie chcę się zapisać :|

Posted

Bonka to pięknisia i stale kreacje zmienia, jeszcze takiej bokserki to ja nie widziałam :smile::smile::smile::smile::smile:

Dobrze, że poprosiliście o powtórkę na robale. Trzeba wytępić do aż do ostatniego jajka!!!

Mój tez zabawki nie oddaje, one lubią jak się z nimi szarpie człowiek. Ale mądrale tez są, ja mój chce żebym mu rzucała i chce biegać, czyli aportować sam mi wkłada w rękę, w pozostałych przypadkach za nic w świecie nie puszcza ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...