Agnezia Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 No ja nie wiem jak z gramami. U mnie jakoś to przestało funkcjonować. Daję 3 razy dziennie miarkę karmy. Albo 3/4 miarki. A generalnie chyba z Bonką nie trzeba bardzo uważać na to że ma ściśnięty żołądek bo przecież była regularnie karmiona. Quote
Ewka :) Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 A o której Wasze psiaki dostają jeść ostatni raz w ciągu dnia? Quote
Ewka :) Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 I wytrzymuje do rana bez niespodzianek? A ile razy dziennie dostaje jedzonko? Wiem, że zdrowe psiaki dostają wieczorem i wszystko jest w porządku, ale nie mam pojęcia jak to będzie z naszą Bonią. Czy mogę dać jej ostatnią porcję tak późno? Quote
Agnezia Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Moja Gabi dostaje 3 razy dziennie. Kiedyś ostatni posiłek dostawała o 19 i potem jeszcze wychodziła o 22. Teraz wszystko sie poprzestawiało i wychodzi o 20.30 a około 21 ostatni raz je. Potrafi spać do 10 bez żadnych niespodzianek. Czasem jak ja ściągam o 8 to jest bardzo obrażona. Quote
Kapsel Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ewa, tak sobie myślę, że boksia powinna dostawać częściej ale po trochu. Ona jest zagłodzona, więc potrzebuje organizm na nowo sie odbudować. A co vet powiedział na temat jej karmienia? Quote
tatankas Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ja tam bym dawała tak jak radzi Kapsel częściej,ale mniej,a moja sunia to wieczorkiem lubi sobie podjeść(micha zresztą u niej cały dzień z suchą stoi).Jak zje wieczorem,to nie spali tego na spacerkach,pójdzie spać i większość się odłoży w tłuszczyk.Ja tam bym jej dawała jeszcze przed snem małą porcję. Quote
Faro Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Wyniki biochemii całkiem przyzwoite jak na psiaka tak wyglądającego - Bonita dostała jeszcze leki wspomagające pracę watroby i kwas foliowy. Jesli chodzi o karmienie to tak jak dzis rozmawialiśmy w lecznicy. Bonita jest bardzo łapczywa z dwóch powodów : jeden fizjologiczny - trzeba uzupełnić braki, drugi bardziej psychologiczny - trzeba jeść jak jest , bo potem może nie być (to częsty syndrom psów schroniskowych). Quote
Faro Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Jesli chodzi o ilość to można jej dawać górną granicę przedziału w którym jest (w Arionie to chyba przedział do 30 kg) . Tą ilość poczatkowo dobrze będzie podzielic na 5 porcji i dawać jej często a mało . Dzięki temu 1. żoładek przyzwyczai się do jedzenia większej ilości przy równoczesnym nie obciążaniu go 2. Sunia przekona sie , że jedzonko jest zawsze i nie trzeba "jeść na zapas" po 1,5-2 tygodniach przejść na 4 posiłki (dzienną normę podzielic na 4 porcje), a po kolejnych 2 tygodniach przejśc na 3 posiłki . Praktycznie po takim okresie sunia nie powinna juz tak łapczywie pochłaniać porcji i powinna już nabrać trochę ciałka. W międzyczasie będzie mieć zrobiona kontrolna biochemię i morfologię - mam nadzieję, ze wszystko będzie o.key, bo wyniki nie są tragiczne , nie są przyczyną jej chudości . Będzie dobrze Kochani. Quote
Kapsel Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ja też myślę, że będzie baaaaardzo dobrze :smile::smile::smile: Quote
andegawenka Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 [quote name='Faro']Jesli chodzi o ilość to można jej dawać górną granicę przedziału w którym jest (w Arionie to chyba przedział do 30 kg) . Tą ilość poczatkowo dobrze będzie podzielic na 5 porcji i dawać jej często a mało . Dzięki temu 1. żoładek przyzwyczai się do jedzenia większej ilości przy równoczesnym nie obciążaniu go 2. Sunia przekona sie , że jedzonko jest zawsze i nie trzeba "jeść na zapas" po 1,5-2 tygodniach przejść na 4 posiłki (dzienną normę podzielic na 4 porcje), a po kolejnych 2 tygodniach przejśc na 3 posiłki . Praktycznie po takim okresie sunia nie powinna juz tak łapczywie pochłaniać porcji i powinna już nabrać trochę ciałka. W międzyczasie będzie mieć zrobiona kontrolna biochemię i morfologię - mam nadzieję, ze wszystko będzie o.key, bo wyniki nie są tragiczne , nie są przyczyną jej chudości . Będzie dobrze Kochani.[/QUOTE] Bardzo mądrze, zapiszę sobie... Quote
Kapsel Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Halo, halo, co u dziewczynki słychać, co z jedzonkiem? Przytyła ciutkę? Quote
Ewka :) Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Bonia odżywa, wprawdzie wciąż się drapie i skóra nie wygląda za dobrze, ale energii ma coraz więcej. Jest cudna. Cieszy się jak wychodzi na spacerki, jak ją wołamy, jak wstajemy rano. Poniżej kilka fotek dzisiejszych i wczorajszych. Bonia ziewa : ) a tu patrzy na paróweczkę, taką formę nagrody :) A tu nasza łobuziara położyła główkę na łóżku, ale nu nu nu, na łóżku Bonusia nie śpi, ma swoje miejsce :) Quote
Kapsel Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Boksia nie wpuszczana na łóżeczko??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Jak można nie wpuścić? :evil_lol: Konsekwencja przed wszystkim. Jak od początku wie, że nie wolno to później krzywdy mieć nie będzie. A swoją drogą to cwaniary są. Mają swoje wyrko i jeszcze n a cudze włażą. Bonka coraz lepiej wygląda. Brawo dla Was Kochani :multi::multi::multi::loveu: Quote
Ewka :) Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Dzisiaj zważyliśmy Bonie przy okazji kupowania jedzonka, waży nadal 24 kilo. Dostaje porcje pięć razy dziennie, ostatni raz wieczorem i na razie rozmoczone bo wciąż jeszcze je łapczywie. Wytrzymuje grzecznie do rana ze spacerkiem :) I ogólnie mam wrażenie, że powoli się uspokaja, a oczka jej błyszczą. Zostaje grzecznie sama w domu nawet na kilka godzin. Jest po prostu aniołkiem. Quote
Ewka :) Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Oj staramy się Kapselku walczyć o swoje posłanie ;) Ciężko jest przy tych jej boksiowych minkach :) Quote
Kapsel Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Niektóre boksie są takimi aniołami. Taka jest też moja Jenny adoptowana ze schronu. Przeprasza, że żyje :shake: Kochane są te boksiołki nasze. Miłość zrobi swoje, nawet się Ewka nie obejrzysz, a ona będzie wyglądać jak królewna :loveu::loveu::loveu: Quote
truskawa144 Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Faro napisał(a): trzeba jeść jak jest , bo potem może nie być (to częsty syndrom psów schroniskowych). Akurat u nas jedzenia mają pod dostatkiem do tego Bona była karmiona i pilowana by jadła żeby jej się nie pogorszyło bardziej. Była też sama w boksie więc nie miała "konkurencji". Sami widzicie, że wyniki ma w miarę jak na jej wygląd. Quote
Ewka :) Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Truskawa, jak myślisz, jaki mógł być powód chudnięcia Boni? Boje się, że u nas mimo jedzenia może tak samo chudnąć :( Quote
Faro Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Ewka :) napisał(a):Truskawa, jak myślisz, jaki mógł być powód chudnięcia Boni? Boje się, że u nas mimo jedzenia może tak samo chudnąć :( Spokojnie - dajcie jej trochę czasu , miłość człowieka , jego bliskość i poczucie bezpieczeństwa jakie daje - czyni cuda. Dostała leki wspomagające prace wątroby - za jakieś 2 tygodnie powinny być widoczne zmniany na lepsze Jesli za 2-3 tygodnie przybierze choć 0,5 kg - będzie znaczyło, że "idzie ku lepszemu" - to długi proces, mój Maksiu przybierał początkowo 10-20 dkg na miesiąc i to juz był duzy SUKCES. Quote
Ewka :) Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Ja najchętniej ważyłabym ją co chwilę. Bonia już chrapie na kołderce (dziękujemy Faro! :)) i swoim kocyku. Nadal nie mogę pojąć, jak to jest, że psiaki jedzą, a i tak chudną? Czy to w związku z chorobą czy rzeczywiście depresją? Nie wyobrażam sobie już Boni w schronisku, biedne psiaki :( Quote
truskawa144 Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Ewka :) napisał(a):Truskawa, jak myślisz, jaki mógł być powód chudnięcia Boni? Boje się, że u nas mimo jedzenia może tak samo chudnąć :( Cierpiała psychicznie. Boksery tak mają. Jadła normalnie a chudła w strasznym tempie. Chyba każdy bokser, który do nas trafił tak wyglądał po jakimś czasie. Natomiast w domach, przy ludziach błyskawicznie dochodzą do siebie. Quote
Agnezia Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Straszne delikatne te fafluniaste potworki są:loveu: Quote
Kapsel Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 truskawa144 napisał(a):Cierpiała psychicznie. Boksery tak mają. Jadła normalnie a chudła w strasznym tempie. Chyba każdy bokser, który do nas trafił tak wyglądał po jakimś czasie. Natomiast w domach, przy ludziach błyskawicznie dochodzą do siebie. To jest niestety doskonała diagnoza jeśli o tą rasę chodzi :shake: Quote
prezioso Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Bona dziś opuściła cztery ściany na jeden dzień i poczuła wolność na 10-arowej działce :) Trochę sobie pochodziła i podreptała po czyściutkiej trawce (luzem), poznała część rodzinki swoich nowych opiekunów, a teraz śpi sobie :D Jest przeszczęśliwa :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.