Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asiu - Twoja Mama jest niezwykłą kobietą, ale to już wiedziałam, tylko teraz po prostu - cóż powiedzieć, wielkie, wielkie dzięki.
Mam nadzieje, że jak Pani odwiezie psa - to Mam z Nia porozmawia i powie co myśli o tym, że nie dało się psu nawet tygodnia czasu na poznanie i przestawienie. Jesli domek był z podwórkiem, dlaczego Rudolf nie mógł biegać sobie po podwórku, on tak to lubił. Co z tego że nie słucha i nie przychodzi od razu - wszystko jest sprawą czasu.

Nie wiem co myśleć.

  • Replies 526
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mama jest przede wszystkim wyrozumiała.
Nawet jak jakiś czas temu kupiła sobie nowe buty a Rudolf z Psotką obgryzli jej obsacy, bo siostra zapomniała zamknąć pokoju to dzwonię do niej i pytam się jak psiaki.
A mama odpowiada a nic wszystko w porządku, wszystkie grzecznie śpią.
Z Rudolfem jest jak jest, nic już nie możemy zmienić bo czasu nie cofniemy.
Za bardzo wierzyłam, że może mieć w końcu wspaniały domek i swojego człowieka.
Aż strach pomyśleć co byłoby z Rudolfem gdyby w umownie nie było punktu: że psa się zwraca do Fundacji...

Posted

ja bym Pani ładnie nagadała, że pies to nie rzecz by tak sobie przerzucać z miejsca na miejsce, że to żywe stworzenie trzeba więc decyzję o adopcji przemyśleć....
i nie ma że boli, że prosze mnie zrozumieć, bo ja czegoś takiego kompletnie nie rozumiem!

Posted

heh :(
szkoda słów ...

Rudolf! to znaczy że czeka na Ciebie jeszcze lepszy domek :) taki który potrafi coś więcej niż robić Ci wycieczki po polsce ;) taki który szuka przyjaciela, a nie zabawki...
na pewno trafi Ci sie DS conajmniej tak cudowny jak DT (o ile to mozliwe, bo prawde mowiąc trudno taki dt przebic :) ) ...

mizianko dla Rudiego !!!

Posted

niedługo Rudolf będzie już u nas.
Mama pracuje ale siostry chłopak na szczęście mógł się wyrwać z pracy i jedzie do domu go odebrać.
Pani wiedziała, że mama pracuje do 16 a mimo to przyjechała wcześniej. Po prostu chyba bała się spojrzeć w oczy albo usłyszeć kilku zdań na ten temat...
Jak tylko dostanę informację, że Rudolf jest już u nas od razu napiszę.

Posted

RUDA ZUZIA napisał(a):
I tak jestem ciekawa co ta pani mówiła. Witaj Rudolfik ponownie.


Może zacytuje smsa Pani Oli. Na moją odpowiedź, że dopiero po 16 będzie ktoś w domu otrzymałam takiego smsa: "Rudolf będzie jutro w Rawiczu tylko czy mogę go tam zostawić wcześniej niż o 16? Czy Rudolf może zostać na ogródku?? "
Więcej chyba nie trzeba komentować.

Owszem mamy cały teren ogrodzony, (musimy teraz z jednej strony podwyższyć płot, żeby Maxiu nie przeskakiwał) ale Rudolf z podwórka nie wychodził. Tylko nawet nie chcę myśleć co by było gdyby nasze 3 psy były w domu i widziałyby przez okno, że Rudolf biega po podwórku.

Posted

I bardzo słusznie. Bo jak Pani weźmie szczeniaka ze schroniska i będzie sikał na dywan to też odda, bo powie że nie słucha.
Horror. Przerzucać psa przez płot - to jest normalnie jakis obłed.
Czyli jednak - wizyty troszkę pojęcia dają - a nas przekonała, że taki kawał drogi po psa chce jechać.

Dobrze że Szczecin powiadomiony, będą dziewczyny czujne.

Posted

Po przyjeździe Rudolf przywitał każdego z domowników.
Mama mówi, że był tak zmęczony, że położył się w kuchni i nawet kotlety na stole nie zrobiły na nim wrażenia tylko poszedł spać.
Mało bawi się z psiakami, chowa się po kątach i boi się jak za gwałtownie się do niego przychodzi.
Ale z godziny na godzinę ponoć jest coraz lepiej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...