Ashke Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 :) Ania napisala wlasnie, ze za 10 dni Napedzik ma jechac do nowego domku!!cudownie! zapadl mi w serducho od pierwszej chwili i napewno nie zdejme jego zdjecia z wygaszacza-mimo iz nie do mnie trafi :) Za jakis czas dowiemy sie czy wszystko ok. Aha,korzystajac z okazji chce was namowic do adopcji wirtualnej siersciuszkow w fundacjach. Ja mam Boksie i Ciapka z "Naszej Szkapy" i nic tak nie cieszy,jak poczucie,ze nic im nie brakuje! Dzieki tez za wsparcie i checi!!okazuje sie,ze wirtualnie tez solidarnosc i przyjazn dziala!! :) Quote
omry Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Ashke napisał(a)::) Ania napisala wlasnie, ze za 10 dni Napedzik ma jechac do nowego domku!!cudownie! O raaany, naprawdę?! A ja się martwiłam, że jeszcze dwa lata będzie musiał na mnie czekać, a tu, mam nadzieję już, wymarzony domek Napędka! :multi::multi::multi: Trzymam kciuki najmocniej jak tylko mogę. Quote
annavera Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Też trzymam kciuki, bo już w pewnej chwili zwątpiłam czy temu pieskowi się uda. Jednak takie akcje dużo dają :) :multi: :multi: :multi: Quote
AresekSE Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 ja sie rowniez ciesze i pozdrawiam. renata Quote
Ashke Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 sluchajcie wszyscy!!!bardzo prosze o kontakt na priva KINGE-wolontariszke i kazda inna osobe ktora moze tam podjechac do schroniska!! Quote
Ashke Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 kochani,to naprawde wazne....odzywajcie sie -wolontariusze,ludzie z Koszalina,kazdy kto cos wie i sie angazowal!!! Quote
Ashke Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 wlasnie dzwonilam do schroniska,rozmawialam z opiekunka. Mowi,ze Napedzik ma sie dobrze,codziennie mu kocyk zmieniaja,dostal podusie...........Niestety w przeciwienstwie do pana kierownika jego zastepczyni twierdzi,ze pani,ktora byla nim zainteresowana nie odezwala sie a na wozek brakuje jeszcze pieniedzy. Jakis pan na zamowienie mu robi ale trzeba kasy. Nie wiem co robic!!!!!w sumie ma dobrze,ale to nie jest dom. Moze z wozkiem zaczalby sie zalatwiac normalnie,nie pod siebie....Moze jest wsrod was ktos naprawde odpowiedzialny i chce zaopiekowac sie Napedzikiem???Nie chodzi o to,ze mi sie odwidzialo,ale jest tyle problemow do rozwiazania...... Quote
annavera Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Ashke, dziękuję że pilotujesz sprawę, choć mieszkasz tak daleko. Jesteś wspaniała. Mam nadzieję, że domek się znajdzie, a jak nie to, że w końcu uda się psiaka przetransportować do Ciebie. Taka cisza u biedaka :( Quote
Onaa Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Ale dlaczego on się załatwia pod siebie ? Doszły jakieś nowe problemy ? Czy po prostu nie zdąży wyjść na siusiu i koopkę ? Jedyne rozwiązanie dla Napędzika do dożywotni dt tylko że wtedy są potrzebne pieniążki. Chyba żeby zrobić wydarzenie Napędzika na fb ale właśnie w tej sprawie, może by się uzbierały deklaracje. Chociaż wiem jak z tym jest ciężko. Eh, malutki, coś nie masz szczęścia. Quote
annavera Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 no problem chyba w tym, ze potrzebuje wózeczka, żeby się poruszać :( Quote
omry Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Ja w kwietniu zbierałam na niego pieniążki i powiedziano mi, że wózka nie, bo on ma ćwiczyć łapki. Aż tak mu się pogorszyło? :( Ja go biorę do siebie za jakieś dwa lata na 100%, jak jeszcze nie będzie miał domku, ale na razie nie mogę i nie ukrywam, że wolałabym, żeby znalazł ten swój wymarzony domek wcześniej, a nie czekał jeszcze tyle :( Quote
Ashke Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 robi pod siebie bo generalnie na dupci przeciez caly czas siedzi....trudno powiedziec jak czesto stoi na lapkach bo nikt tam nie jest tak czesto zeby zaobserwowac.Vice co sie nim opiekuje zapewnia,ze dbaja o niego,ale cala ta sprawa z wozkiem itd cos smierdzi. Vica mowi co innego niz kiero. OMRY-wplacalas cos dla schroniska dla Napedzika? ile? moze przerabali kase i teraz maja wymowke.....Bede jeszcze z Ania dzwonic,dopytamy o wozek i cene.Najwyzej doplace lub zorganizuje sie zbiorke na FC i tutaj. Ta pani miala go wziac jak bedzie wozek.....oh,rece mi opadaja! dlatego prosze dajcie znac znajomym,komus kto moglby do Koszalina pojechac,zobaczyc jak on tam ma naprawde i przycisnac do muru kiero!! Quote
omry Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Będziemy mogli pojechać z chłopakiem do Koszalina po Napędka w styczniu, nawet na początku, zabrać go i zawieźć komuś jeszcze tego samego dnia, byle nie za daleko, sami nie zarabiamy a i tak byśmy musieli sporo kasy uzbierać na paliwo. Na dzień dzisiejszy jestem niestety bezradna. Kupiłam i wysłałam Napędkowi leki wzmacniające stawy i kości oraz smaczki za zebrane w szkole na jego rzecz pieniądze. Quote
26asia Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 witam..dajcie prosze znac ile moze kosztowac taki wozeczek? Quote
Olena84 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Opiekowalam sie psem na wozku, mial dom pod Warszawa, nie wiem czy ten wozek nadal tam jest. Mam sie dowiedziec? Psiak byl dosc maly, a wozek robiony na zamowienie bo trzeba specjalnie odmierzyc, ale mzoe by pasowal. Quote
Ashke Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 jasne!!spytac zawsze mozna a moze nawet tylko mala przerobka bylaby konieczna. Czekam na wiesci od Ani,moze ona dowie sie od kiera (jak mu juz nawsadza!!) za ile ten wozek mialby byc. A moze ci panstwo co mieli tego pieska wzieliby tez Napedzika? Wstawiajcie go na strony Koszalina,gdzie sie da...z Fc chyba wydarzenie zniklo bo nie moge go znalezc :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.