informacje sa sprzeczne: kiero twierdzi,ze kasa na wozek jest,ale gosciu co mial go zrobic oszukuje go.Znowu vice mowi,ze ta pani chyba sie rozmyslila,bo nie dzwonila wiecej. KIero zas,ze ma sie pojawic dzisiaj,ze ma wziac Napedka jak bedzie wozek,ale w sumie ma 2 suki i boi sie ,ze sie pogryza.
DLATEGO ja was prosze zeby ktos sprawdzil co sie dzieje na miejscu,pojechal,dowiedzial sie jak z ta adopcja jest faktycznie.
Wstawiajcie go na strony,na profile,podawajcie dalej - musi sie znalezc dobry domek gdzies w okolicy.
Ja dzwonie na przemian z Ania,ale oni chyba nas wyczuli i tak sciemniaja,bo nie chca komus daleko go dawac. Pozatym twierdza,ze Napedek ma dobrze u nich...........