Jump to content
Dogomania

Schroniskowe kudłaczki, przytulanki Muszka i Efi - obydwie już w DS ! :D


Recommended Posts

  • Replies 392
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='as_ko']Przerobiłam trochę allegro suniek:
http://allegro.pl/show_item.php?item=1246921559

E-S mam nadzieję że się nie obrazisz :eviltong: Chciałam zrobić tak żeby na aukcji było więcej Muszki niż Efi, więc dorzuciłam zdjęcia te które ty robiłaś ostatnio i zdjęcia na których widać ją w całości Muzzego. Co myślisz?

A jak Ci się to udało ??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Ja walczyłam jak nie wiem, żeby którekolwiek ze zdjęć Muzziego ściągnąć sobie na dysk, ale oprócz tych opublikowanych na dogo - ani jednego ze strony psi fotograf czy ze strony schroniska nie udało mi się ściągnąć, tak, jakby były zabezpieczone ...

Allegro teraz extra !!!
Jasne, że nie mam nic przeciwko temu :loveu:
No coś Ty, wręcz przeciwnie, strasznie Ci dziękuję ! :Rose:

Posted

as_ko napisał(a):
Ja nie miałam problemu żadnego żeby zapisać zdjęcia muzzego u siebie na komputerze :)
Tak więc żaden problem. Dziwne że ty nie mogłaś.


Ja jestem na linuxie ... z jednej strony - dobrze, nie zawiesza się, nie tracę nigdy żadnych dokumentów.
Z drugiej - źle, jest to skomplikowany jak dla mnie program i nie potrafię obejść zabezpieczeń i ograniczeń ... bo to się już programuje, widzę jak mój mąż to robi, ale ja nie jestem w stanie zapamiętać tych komend do DOS-u a co sobie pozapisuję na karteczce jak i co się robi to gdzieś mi tą karteczkę trafia zaraz szlag albo jej resztki znajduję na materacyku Bugiego ...

Posted

ej :P ja mam windowsa :P ostatnio zawiesił mi się jakieś 5 lat temu :P a ostatnie dokumenty jakie straciłam to przy moim niefortunnym formatowaniu ( nie ten dysk co trzeba sformatowałam ... )


a ja wlasnie dlatego od linuksów trzymam się z bardzo daleka - programowanie .. feeeeee!!!!!!! nienawidzę.... katorgi przechodziłam jak musiałam programowac ...

Posted

Ja na windzie ostatnio pracowałam jak o godz. 23,30 w trakcie wydawania komendy ctrl + p szlag mi trafił zajebi...ście ważne pismo oraz cała resztę i nie było to do odzyskania mimo interwencji informatyka, które musiałam wysłać przed 24 w nocy bo inaczej po zawodzie. Po moim prawie wykonywania zawodu znaczy się. Pisałam już na szybkość a nie jakość i wywaliłam windę z całej firmy i z domu, bo to już był któryś raz z rzędu. To było z 7 lat temu. I linuxa do tej pory się nie nauczyłam programować :oops:
Ale do windy nie wrócę za nic, bo już się tak pozmieniało, że musiałabym się uczyć tego cholerstwa od początku, a poza tym mam programy chodzące tylko pod linuxem, które obsługuję w miarę dobrze (graficzne, do obróbki zdjęć) a jak byłam u koleżanki, która ma windę i od niej chciałam zdjęcie obrobić i wysłać to masakra ... nie byłam w stanie.

Posted

E-S napisał(a):
Dzięki wielkie, w poniedziałek sterylizacja Muszki.

Trzymam kciuki.
Jeśli macie jakiś chętny sprawdzony domek na szczeniaka docelowo małego to dajcie znać, mam od dzisiaj 4 do wyboru do koloru.

Posted

MaDi napisał(a):
Trzymam kciuki.
Jeśli macie jakiś chętny sprawdzony domek na szczeniaka docelowo małego to dajcie znać, mam od dzisiaj 4 do wyboru do koloru.


Jeeezuuu .... więcej przychodzi niż odchodzi na własne śmieci, makabra.
A dopiero teraz cieczki w pełni ! w Święta BN dopiero będzie prawdziwy wysyp ...

Posted

E-S napisał(a):
Jeeezuuu .... więcej przychodzi niż odchodzi na własne śmieci, makabra.
A dopiero teraz cieczki w pełni ! w Święta BN dopiero będzie prawdziwy wysyp ...

Po świętach też, prezenty szybko się nudzą.

Posted

MaDi napisał(a):
Po świętach też, prezenty szybko się nudzą.


Owszem, szczególnie w ferie zimowe zaczynają przeszkadzać .... kiedy są największe mrozy i wysyp szczeniąt po późno jesiennych cieczkach ....

Posted

Muszka już po sterylizacji !!!

Będzie do odbioru o 15, Funia ją odbierze od dr Kulika, do 15 jest w szpitaliku pod okiem dr, ale nie chcę dzwonić bo Funia mówi, że u niego potworny dziki tłum ze zwierzakami pilnie potrzebującymi pomocy, nie chcę mu przeszkadzać.
Trzymajcie kciuki, żeby nie było żadnych powikłań, ani nic, ja się zawsze tego strasznie boję.
Funiu: :Rose:

Posted

Z Muszką O.K.
Nawet za bardzo ... szybko się wybudziła i ... SZALEJE - zdziera kubraczek, szaleje z kołnierzem, ściąga go, rana ją strasznie interesuje ... grrr, Funia mówi, że zaraz zwariuje bo Muszka aktywna jak plama na słońcu.

Posted

E-S napisał(a):
Z Muszką O.K.
Nawet za bardzo ... szybko się wybudziła i ... SZALEJE - zdziera kubraczek, szaleje z kołnierzem, ściąga go, rana ją strasznie interesuje ... grrr, Funia mówi, że zaraz zwariuje bo Muszka aktywna jak plama na słońcu.

Nic tylko się cieszyć,że ma taki silny organizm.

Posted

Muszka dzisiaj znacznie spokojniejsza .Jakoś pogodziłą się z obecnością kołnierza .I na razie z nim nie walczy .Martwie mnie tylko to ,ze nie sikała .Na spacer wychodzi na siłę i tez nic .....Pić nie chce .Jesć bardzo chętnie .
Cycuchy nie mają mleka wiec moze obejdzie sie bez zatrzymywania laktacji .Grzecznie przysypia i pojękuje troszkę .Jutro jadymy do weta na zastrzyk od bólu .
Jest całusnica przeokropna .Nie wiem czy Ewa gdzieś pisała Muszka była juz na wylocie, podejrzewam ze dlatego tak się kreciła w domu rano porod był na wyciągnmiecie ręki ...To były osttnie chwile .Dziękuje Bogu.ze nie musiałam usypiac małych i ich widzieć .Miała ich 5 .

Posted

Dzięki opatrzności, że się udało w porę interweniować...aż ciarki mnie przechodzą jak sobie pomyślę, że kolejne maluchy miałyby przyjść na ten straszny świat...
Jeszcze 2 lata temu nigdy bym nie sądziła, że napiszę coś takiego...
Kiedy ostatnio po Lublinie zaczęły krążyć słuchy o wprowadzeniu podatku od posiadania psa w wys. 108 złotych oczyma duszy widziałam pasma nieszczęść, tabuny bezdomnych wałęsających się po mieście i okolicach psów.
Na szczęście podatku nie będzie....a problem przecież nie jest mały. Podatku nie ma, ale ludzi z sercem coraz mniej i coraz mniejsze są ich możliwości...

Posted

Wczoraj Muszka bardzo cierpiała wiec pojechałam na przeciwbólowy .Kazał mi przyjechac w środę ,ale widziaalm ze cierpi więc to był priorytet .
Nie widze aby załątwiła sie i to mnie martwi /Na siłe wyprowadzam ją na spacery bo wcale nie chce chodzić .Apetyt ma wiec w koncu musi coś zrobic .DZisiaj jest lepiej ,popiskuje ale to juz nie z bólu ona bardzo chce zeby ciągle z nia być i broń boze nie pozostawic samej .Bardzo podoba jej się mieszkanie w domu .Nadal jest ogromnie zainteresowana swoja rana zresztą tak jak i Cassi .
Wieczorem zrobie dokłądne rozliczenie konta Muszki .

Posted

Martwię się, że się nie załatwia .... chociaż ona tak reaguje na stres - jak przyjechała do mnie na DT to 2 dni siku nie robiła.

Posted

Tak sobie myślę, że skoro ona je a nie oddaje tego z powrotem to może przydałoby się coś, co by ruszyło trawienie, tylko co? Jogurt naturalny? Papka z siemienia lnianego? Ona je normalnie karmę czy coś innego? Może karmę moczyć, żeby wsuwała taką rozciapaną?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...