Freya73 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Wiadomosc sciela mnie po prostu z nog. Tak trudno czytac takie wiadomosci, zwlaszcza po wczesniejszych - tych optymistycznych - sprawozdaniach. Quote
ageralion Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Mialam juz kilka cytatow i wesolych ripost na koncu jezyka i przeczytalam ostatni post Agnieszki i wiecie co? Z jednej strony jestem wsciekla, ze Zawodny dal nam taka nadzieje, ze tak beztrosko zapewnial nas o niedozywieniu, o pelnym powrocie suni do zdrowia, a z drugiej jestem mu wdzieczna, bo inaczej Malwinki nie bylo by juz z nami... Quote
choleraa Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Ludzie potrafia pokochac psa o calkowitym niedowladzie lap... chodzi tu u mnie pani z jamnikiem, mlodym, ktorego tylne lapy podtrzymuje na reczniku czy czyms takim.. Nawet jak nie wyzdrowieje, to przeciez Malwinka! Ktos ja pokocha.. Quote
ageralion Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='choleraa']Ludzie potrafia pokochac psa o calkowitym niedowladzie lap... chodzi tu u mnie pani z jamnikiem, mlodym, ktorego tylne lapy podtrzymuje na reczniku czy czyms takim.. Nawet jak nie wyzdrowieje, to przeciez Malwinka! Ktos ja pokocha.. Zgadzam sie w 100% :) Nasza Malwinka jest najwspanialszym psim aniolkiem pod sloncem, ktory rozkochuje w sobie wszystkich w mgnienu oka ;) Znajdzie sie dla niej domek i to szybciej niz myslimy, jestem tego pewna ;) Oby tylko dokladnie udalo sie postawic diagnoze, a moze uda sie nie dopuscic do pogorszenia jej stanu... PS gonia141 karma doszla, kurier dzisiaj sprobowal jesczez raz i jego szczescie, bo Adriana wisiala caly dzien na telefonie, probujac sie dodzwonic do Siodemki. Cisnienie jej tak wzroslo, ze gdyby do nich zajechala osobiscie, pewnie zrownala by biuro z ziemia... zostalam poproszona o wstawienie, wiec z przyjemnoscia wstawiam W imieniu Malwuni, chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować Pani za ten wspaniały gest :) Bardzo się cieszymy, że na tym świecie są jeszcze ludzie, którym los bezbronnych zwierząt nie jest obojętny. Tacy ludzie jak Pani, sprawiają, że cieplej się robi na sercu. Malwinka przesyła tysiące buziaków! Prezent od Pani na pewno pomoże jej wrócić do zdrowia, stanąć na cztery łapki. Karma bardzo jej smakuje, już dostała porcyjkę :) Dziękujemy serdecznie i życzymy Pani wszystkiego co najlepsze w życiu :) Quote
Rudamania Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Jejku jejku przeczytałam i mnie olśniło...Obok mojego domu rodzinnego mieszka Sunia amstaffka i jak miała niecałe 4 miesiące wpadła pod samochód i ledwo przeżyła ,ale tak jak pierwsza diagnoza u Malwinki ,problemy neurologiczne (mocne uderzenie w głowę) Sunia generalnie przez dwa lata chodziła jak pijana , prowadzona na szelkach wiła się strasznie uderzając w co tylko popadnie głową i ciałem..Znam tych właścicieli i z tego co pamiętam jeździli z nią do Wrocławia do jakiejś kliniki, nie chcę martwić ale trwa to do dzisiaj :(:(:( Fakt , już lepiej chodzi ale nadal jak "pijana" Postaram się odwiedzić stare śmieci i dowiedzieć się gdzie Oni jeździli z Sunią. Quote
ageralion Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='Rudamania']Jejku jejku przeczytałam i mnie olśniło...Obok mojego domu rodzinnego mieszka Sunia amstaffka i jak miała niecałe 4 miesiące wpadła pod samochód i ledwo przeżyła ,ale tak jak pierwsza diagnoza u Malwinki ,problemy neurologiczne (mocne uderzenie w głowę) Sunia generalnie przez dwa lata chodziła jak pijana , prowadzona na szelkach wiła się strasznie uderzając w co tylko popadnie głową i ciałem..Znam tych właścicieli i z tego co pamiętam jeździli z nią do Wrocławia do jakiejś kliniki, nie chcę martwić ale trwa to do dzisiaj :(:(:( Fakt , już lepiej chodzi ale nadal jak "pijana" Postaram się odwiedzić stare śmieci i dowiedzieć się gdzie Oni jeździli z Sunią. Z tego co czytam od jakiegos czasu, to problemy neurologiczne sie raczej poglebiaja ale nie cofaja. Mozna troche opoznic rozwoj choroby ale narazie nei ma lekarstwa na zatrzymanie, badz jej cofniecie :( Tutaj jest watek Lenki, na ktorym dziewczyny wspominaly o lekach usprawniajacych dzialanie neuronow w mozgu i o badaniach we Wroclawiu http://www.dogomania.pl/threads/185428 Quote
gonia141 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Gdyby karma nie dotarła, miałam dziś zrobić porządną awanturę. Jak dzwonił kurier, to wydawał mi się jakiś taki fajny i prosiłam go żeby jaszcze raz podjechał później. Chyba się chłopina przejął. Bardzo się cieszę, że jedzonko dotarło i że smakuje. Liczę po cichutku, że te problemy neurologiczne wynikają tylko z niedożywienia i szybko się skończą. Gdyby były potrzebne jakieś preparaty witaminowe, czy odżywki albo jakieś lekarstwa, to piszcie. Będę śledziła wątek. Zawsze chętnie pomogę. Na szczęście moja malizna jest zdrowa, ale wiem co to znaczy chory pies w domu. Milunia odeszła w styczniu 2009 roku a ja cały czas pamiętam. Jej nie mogłam pomóc, bo to była wada genetyczna. Malwinka ma szansę i tego trzeba się trzymać. M.S. Quote
Rudamania Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Dlatego napisałam ,że nadal chodzi jak "pijana" ale z tego co pamiętam jest o wiele lepiej niż było.. Lekarze ze Szczecina u których byli twierdzili ,że trzeba ją uspić , Oni sie nie poddali i już Sunia ma dobrych kilka lat i z tego co tam jestem i widzę szczęśliwa na maxa. A wspomnę ,że rodzinka ma jeszcze 2 psy prócz tej Suni , jedną znaleźli przywiązaną na przystanku, a psiaka znaleźli w lesie przywiązanego do drzewa.. Ale wierzę ,że Malwinka wyzdrowieje ,że to nie są zaburzenia neurologiczne :):) Quote
ageralion Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='gonia141']Gdyby karma nie dotarła, miałam dziś zrobić porządną awanturę. Jak dzwonił kurier, to wydawał mi się jakiś taki fajny i prosiłam go żeby jaszcze raz podjechał później. Chyba się chłopina przejął. Bardzo się cieszę, że jedzonko dotarło i że smakuje. Liczę po cichutku, że te problemy neurologiczne wynikają tylko z niedożywienia i szybko się skończą. Gdyby były potrzebne jakieś preparaty witaminowe, czy odżywki albo jakieś lekarstwa, to piszcie. Będę śledziła wątek. Zawsze chętnie pomogę. Na szczęście moja malizna jest zdrowa, ale wiem co to znaczy chory pies w domu. Milunia odeszła w styczniu 2009 roku a ja cały czas pamiętam. Jej nie mogłam pomóc, bo to była wada genetyczna. Malwinka ma szansę i tego trzeba się trzymać. M.S.[/QUOTE] Bardzo mi przykro z powodu Miluni :( [quote name='Rudamania']Dlatego napisałam ,że nadal chodzi jak "pijana" ale z tego co pamiętam jest o wiele lepiej niż było.. Lekarze ze Szczecina u których byli twierdzili ,że trzeba ją uspić , Oni sie nie poddali i już Sunia ma dobrych kilka lat i z tego co tam jestem i widzę szczęśliwa na maxa. A wspomnę ,że rodzinka ma jeszcze 2 psy prócz tej Suni , jedną znaleźli przywiązaną na przystanku, a psiaka znaleźli w lesie przywiązanego do drzewa.. Ale wierzę ,że Malwinka wyzdrowieje ,że to nie są zaburzenia neurologiczne :):)[/QUOTE] Matus dowiedz sie prosze gdzie oni konsulowali sunieczke. Wiem, ze roclaw slynie z takich specjalistow i rezonansu ale to nie jest tania przyjemosc (ok 700zl) :( Szukam na watku Lenki informacji na temat tych lekow. A tak teraz mysle, ze moze by akas rechabilitacja pomogla na problemy lapinkowe Malwinki? Wczoraj nie mozna bylo jej tych lapinek do zdjecia wyprostowac :( Quote
Rudamania Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Dowiem się napewno.. W ten weekend będę u Mamy więc podejdę do nich i sie zapytam.. Quote
fioneczka Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 qrcze mało optymistycznie brzmi to co doktor powiedział ... ja mam nadzieję że się myli przez chwilę myślałam o ćwiczeniach w basenie ... ale przecież Malwisia boi się wody Quote
ageralion Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='Rudamania']Dowiem się napewno.. W ten weekend będę u Mamy więc podejdę do nich i sie zapytam..[/QUOTE] Dziekuje :) [quote name='fioneczka']qrcze mało optymistycznie brzmi to co doktor powiedział ... ja mam nadzieję że się myli przez chwilę myślałam o ćwiczeniach w basenie ... ale przecież Malwisia boi się wody[/QUOTE] No wlasnie tez o tym pomyslalam... kurcze, moze udao by sie delikatnie namowic ja na plywanko... Quote
krakowianka.fr Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Witajcie, wlasnie tu dotarlam, poki co (z pracy) przeczytalam strone 1, doczytam watek wieczorem. mam jednak pytanie ad postu na stronie 1 (post 1) "TOZ dotarł do ogłoszenia, w którym właściciel pisał, że chce oddać sunię http://ogl.infoludek.pl/ogloszenia/i...,size,20.xhtml TOZ kieruję sprawę do prokuratury, właściciel nie wywinie się - złe traktowanie psa, głodzenie, porzucenie " Czy zamiast kierowac do prokuratury nie powinnismy raczej stratac sie dowiedziec dlaczego pies jest w stanie jakim jest, moze ta osoba faktycznie nie ma kasy na leczenie, ta osoba psa nie wyrzucila na brog lub w lesie, nie podrzucila nikomu, nie przywiazala do bramki schroniska bez slowa, tylko oddala, chyba ze sie myle? nie pisze tego dlatego, ze chce wywolac duskusje (bo nie chce, zdecydowanie nie chce!), tylko mysle ze mozna by sie od tej osoby wiecej dowiedziec - kiedy sie zaczela choroba, jak dlugo psa miala, jak psina reagowala na to czy inne pozywienie, szczepienia itd. To sa czesto bardzo wartosciowe informacje. U mlodych psow czesto widuje problemy z lapkami, czesto jest to niedozywienie spowodowane zla karma lub pozywieniem gotowanym bez wiedzy co psu dokladnie potrzeba. Moja mala staffka tez miala powykrzywiane lapki, teraz oprocz karmy dla mlodych psow dostaje bialy ser (wapno + wit naturalne) oraz tunczyka z puszki (omega 3 itd). I jest duuuuuzo lepiej! Ludzie od ktorych ja wzielam nie byli zli, tylko nie mieli pojecia o psach nie miwiac juz o ich zywieniu. Po likwidacji pseudohodowli wzieli ja do siebie tylko ze nie umieli sie nia opiekowac. Wiec z jednej strony uratowali jej zycie ale z drugiej nie utrzymali optymalnej kondycji. teraz jest lepiej a psica pala zyciem :-) Doczytam reszte watku pozniej. Quote
ageralion Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='krakowianka.fr']Witajcie, wlasnie tu dotarlam, poki co (z pracy) przeczytalam strone 1, doczytam watek wieczorem. mam jednak pytanie ad postu na stronie 1 (post 1) "TOZ dotarł do ogłoszenia, w którym właściciel pisał, że chce oddać sunię http://ogl.infoludek.pl/ogloszenia/i...,size,20.xhtml TOZ kieruję sprawę do prokuratury, właściciel nie wywinie się - złe traktowanie psa, głodzenie, porzucenie " Czy zamiast kierowac do prokuratury nie powinnismy raczej stratac sie dowiedziec dlaczego pies jest w stanie jakim jest, moze ta osoba faktycznie nie ma kasy na leczenie, ta osoba psa nie wyrzucila na brog lub w lesie, nie podrzucila nikomu, nie przywiazala do bramki schroniska bez slowa, tylko oddala, chyba ze sie myle? nie pisze tego dlatego, ze chce wywolac duskusje (bo nie chce, zdecydowanie nie chce!), tylko mysle ze mozna by sie od tej osoby wiecej dowiedziec - kiedy sie zaczela choroba, jak dlugo psa miala, jak psina reagowala na to czy inne pozywienie, szczepienia itd. To sa czesto bardzo wartosciowe informacje. U mlodych psow czesto widuje problemy z lapkami, czesto jest to niedozywienie spowodowane zla karma lub pozywieniem gotowanym bez wiedzy co psu dokladnie potrzeba. Moja mala staffka tez miala powykrzywiane lapki, teraz oprocz karmy dla mlodych psow dostaje bialy ser (wapno + wit naturalne) oraz tunczyka z puszki (omega 3 itd). I jest duuuuuzo lepiej! Ludzie od ktorych ja wzielam nie byli zli, tylko nie mieli pojecia o psach nie miwiac juz o ich zywieniu. Po likwidacji pseudohodowli wzieli ja do siebie tylko ze nie umieli sie nia opiekowac. Wiec z jednej strony uratowali jej zycie ale z drugiej nie utrzymali optymalnej kondycji. teraz jest lepiej a psica pala zyciem :-) Doczytam reszte watku pozniej. Dziekuje za pojawienie sie na watku Malwinki :) Bedzie nam teraz bardzo potrzeba Waszego doswiadczenia, bo nasza wiedza w tym temacie jest niestety niewielka... Co do prokuratury i wlasciciela. Znamy jego Imie, Nazwisko i telefon, ktory niestety jest juz nieaktywny. Wciaz szukamy kogos, ktora pomoze nam dotrzec do osoby znajacej Malwinke i historie jej choroby. Niestety wczoraj pierwotna diagnoza zaniedbania zywieniowego legla w gruzach i weterynarz zaczyna skaniac sie ku problemom nurologicznym, co nas bardzo zmartwilo. Jesli na dniach dostaniemy potwierdzenie tych przypuszczen, trzeba bedzie opracowac plan dalszego badania i leczenia Malwinki. Sunia ma dopiero 10 miesiecy, wiec ma duza szanse na poprawe, badz spowolnienie choroby (taka mam przynajmniej nadzieje) Quote
krakowianka.fr Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 dzieki agregalion za info. Apropos, wyslij mi prosze swojego meila co ci conieco poprzesylam to i owo o leczeniu a tu wstawisz na watku co zechcesz. (albo od razu napisaz mi na [email protected] to ci tam odpowiem) dzieki! Quote
ageralion Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='krakowianka.fr']dzieki agregalion za info. Apropos, wyslij mi prosze swojego meila co ci conieco poprzesylam to i owo o leczeniu a tu wstawisz na watku co zechcesz. (albo od razu napisaz mi na [email protected] to ci tam odpowiem) dzieki! Mail podeslany i to ja bardzo dziekuje :) Quote
ageralion Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Cytuje wypowiedz Adriany z niebieskiego: Niestety... Odebrałam dzisiaj zaświadczenie od dra Zawodnego i stwierdza w nim " zmiany w ośrodkowym układzie nerwowy", a także , że "pies wykazuje zaburzenia koordynacji ruchowej i postawy"... Dalsze kroki to konsultacja z neurologiem... Quote
ageralion Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 To ja Wam teraz wkleje dobre wiesci ;) Malwinka juz wazy 17kg, wiec przybywa jej 1kg na tydzien :) No i allegro cegielkowe cieszy sie duzym zainteresowaniem, sprzedalo sie juz 66 cegielek :multi: Zaraz postaram sie ustalic dalsze kroki w sprawie jej diagnozowania itp Quote
gonia141 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Bardzo się cieszę, że sunia przytyła. Taki miałam cel kupując jej jedzonko. Będę ją tuczyć i koniec. Pomyślcie jeszcze o jakichś witaminkach. Malwinka musi mieć siły, żeby walczyć z choróbskami różnymi, bez względu na to, jak bardzo są poważne. Jako niepoprawna optymistka liczę po cichutku, że będzie dobrze. Serdecznie pozdrawiam opiekunów Malwinki. M.S. Quote
ageralion Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 [quote name='gonia141']Bardzo się cieszę, że sunia przytyła. Taki miałam cel kupując jej jedzonko. Będę ją tuczyć i koniec. Pomyślcie jeszcze o jakichś witaminkach. Malwinka musi mieć siły, żeby walczyć z choróbskami różnymi, bez względu na to, jak bardzo są poważne. Jako niepoprawna optymistka liczę po cichutku, że będzie dobrze. Serdecznie pozdrawiam opiekunów Malwinki. M.S.[/QUOTE] Hehehe widze tutaj zaciecie niejakie do zrobienia z Malwinki kuleczki :evil_lol: Na dniach umowimy malenka na konsultacje z neurologiem na Chopina, zobaczymy co nam powie specjalista i ile krzyknie za konsultacje... Quote
blacky. Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Na wstępie - wiem, Szczecin jest ogromny. Jak ja szukałam właścicieli Gajki to dałam info do naszych lokalnych gazet. Było tam napisane że właścicielka jej szuka i jeśli ktoś ze znajomych, sąsiadów poznaje psa ze zdjęcia to proszony jest o kontakt. Uderzcie może do Kuriera Szczecińskiego ? Jest znany wśród mieszkańców. Jeśli byście chciały tak zrobić to mam znajomą redaktorkę z Gryfina która kilka lat pracowała w Kurierze Szczecińskim, może on ruszy swoje kontakty żeby pomóc :) Quote
pinkmoon Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 przepraszam że offuję, ale czy któraś ciotka może podesłać mi na PW numer konta i dane do przelewu dla Szczecinka do Danusi? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.