Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Kolejny weekend, wizyta w schronisku - pojawiły się nowe amstaffy, trzeba je poznać, porobić zdjęcia i szukać domów...

Jeden z wielu betonowych małych boksów na kwarantannie w schronisku w Szczecinie, a na nim kartka - "wyścielić całą powierzchnię boksu kołdrami".
Zastanawiamy się z ageralion, skąd ten napis? Żadnego psa nie widzimy, wchodzimy do wewnątrz boksów, a tam wita nas anioł, psi anioł, całuje po rękach, próbuje stanąć, by się do nas zbliżyć.
I już wiemy, wiemy dlaczego wszędzie są miękkie kołdry :-( Ta urocza wspaniała drobniutka wychudzona sunia ma chore łapy, wszystkie cztery...
Przednie są jakby "miękkie", raz się jej udaje położyć je normalnie i stanąć, innym razem, znacznie częściej, wyginają jej się pod ciężarem i tak wychudzonego ciałka. Tylne są przygięte, niunia chodzi "na piętach".

Nie możemy uwierzyć w ten widok - sunieczka jest wspaniała, radosna, lgnie do ludzi, cieszy się małą doopinką, gdyby nie łapki, byłaby idealna... gdyby nie te chore łapinki.

W biurze otrzymujemy informację, że sunia została prawdopodobnie porzucona, gdyż łapki nie wykazują otarć (ktoś musiał o nią dobrze dbać), że nie jest znana przyczyna choroby, nie wiadomo, czy to wada wrodzona, czy też skutek jakiegoś urazu, a może niedożywienia.
Wszyscy pracownicy i weterynarze polubili sunię, twierdzą, że jest przeurocza, jednak jeśli nie znajdzie się ktoś, kto ją pokocha, zaopiekuje się, a może nawet będzie próbował leczyć, czeka ją tylko jedno :-(:-(:-(:-(


Oto Malwinka :-(


1245/10

płeć:
suka
wiek:
2 lata
rasa:
mieszaniec


boks: K-22
numer: 1245/10
miasto: Szczecin

sterylizacja: nie
szczepienia: tak
odrobaczenie: nie

charakter i opis:
Suczka trafiła do naszego Schroniska 15.09.2010, została dowieziona przez samochód interwencyjny z ul.Jagiellońskiej, ma problemy z poruszaniem










EDIT - w dniu 24.09.2010r. udało się zabrać sunię do weterynarza poza schroniskiem, który postawił diagnozę: Weterynarz stwierdzil niedorozwoj chrzastek, z powodu brakow zywieniowych w mlodym wieku i jesli natychmiast mala zacznie dostawac witaminy, to wroci do zdrowia prawdopodobnie w 99%, a moze i 100%

Udało się również znaleźć dla niej miejsce - mariamc zgodziła się umieścić Malwinkę w swoim hoteliku w Szczecinku, gdzie zostanie otoczona opieką i leczona. Koszt to 200 zł z wyżywieniem.
Bardzo prosimy o wsparcie.

Deklaracje:
stałe:
Enigma79 - 30 zł

jednorazowe:
bull-gang 100 zł

TOZ dotarł do ogłoszenia, w którym właściciel pisał, że chce oddać sunię
http://ogl.infoludek.pl/ogloszenia/info/id,349281,kat,zwierzaki,page,1,size,20.xhtml

TOZ kieruję sprawę do prokuratury, właściciel nie wywinie się - złe traktowanie psa, głodzenie, porzucenie :angryy::angryy::angryy:

Wpłaty:
oleander - 100zl
Olga - 20zl
mielew - 60 zł
Koki (niebieskie forum) - 20 zł
Enigma79 - 90 zł
Freya73 - 170 zł bazarek
_Ivo - 150 zł
some - 50 zł

Razem 660 zł :multi:

Wydatki:
34 zł - bandaże

Edited by agnieszka32
  • Replies 558
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

doddy napisał(a):
O mamo...
Jest szansa na diagnostykę Malwinki u ortopedy, neurologa (?)?
Macie już jakiś konkretny pomysł na pomoc dla niej?


Na razie nic na to nie wskazuje. :( Nie zrobiono jej nawet zdjęcia RTG (no chyba, że od soboty, czyli od naszej wizyty w schronisku) coś się zmieniło.
Ageralion będzie w sobotę rozmawiać w jej sprawie w schronie, wiemy tylko tyle, że sunią zainteresował się TOZ, jednak i u nich adopcje stoją, również te zagraniczne.
Pocieszające jest to, że sunia to ulubienica pracowników schroniska, wszyscy ciepło się o niej wypowiadają, kołderki ma wszędzie porozkładane, by nie zrobiła sobie krzywdy.
Niunia nie ma problemów z zachowaniem równowagi, normalnie siedzi, staje, je, załatwia się...

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Niunia nie ma problemów z zachowaniem równowagi, normalnie siedzi, staje, je, załatwia się...


To by wskazywało na problemy ortopedyczne jednak.
Nierealne jest, aby ją pokazać jakiemuś ortopedzie na początek?

Posted

Ona jak sie skupi, to ladnie chodzi i prostuje te lapinki przednie ale jak si epodnieci, natychmiast robia sie jej miekkie nadgarstki i chodzi na nich :( Ona stara sie nie poruszac za duzo, jak tylko wyszla z boksow na trawe, polozyla sie i odpoczywala chwile, by za moment usiasc i prosic pyszczkiem o glaskanie. Nadgarstkow tez nie ma zdartych, wiec mozna podejrzewac, ze ma ta przypadlosc od niedawna. A ze ma oborze Rogz na sobie (w niej zostala znaleziona), mozna wniskowac, ze ktos o nia dbal...

Posted

Pamiętacie szczeniaka pitka Krzywołapka, który też miał takie biedne łapinki? Tylko że jego szybko dziewczyny wyciągnęły ze schronu i odratowały, po jakimś czasie leczenia łapki się wyprostowaly... u doroslego psa to chyba nierealne? :(

Posted

ale czy w Szczecinie jest ortopeda?
biedna suczynka:(:( boshe, codziennnie nowe, nowe, nowe:(:(:(

na pewno trzeba jej zrobic rtg - jeśli bedzie konieczna konsultacja, to się skonsultuje zdjecia u jakiegoś otropedy...myślę, że sunię czeka gips...na obie łapki:-(

Posted

A te łapki to ją chyba bolą, bo nie bardzo pozwalała ich dotknąć, chowała je :(

Tak sobie myślę - może by pogadać z wetkami w schronie, by poprosiły dr Gugałę o konsultację? Nie znam lepszego specjalisty w Szczecinie. To co prawda chirurg, nie ortopeda, ale specjalista światowej klasy.

Posted

agnieszka32 napisał(a):
A te łapki to ją chyba bolą, bo nie bardzo pozwalała ich dotknąć, chowała je :(

Tak sobie myślę - może by pogadać z wetkami w schronie, by poprosiły dr Gugałę o konsultację? Nie znam lepszego specjalisty w Szczecinie. To co prawda chirurg, nie ortopeda, ale specjalista światowej klasy.

Ja po osttaniej akcji z uspieniem Babet, nie wierze w ich dobra wole i konsultacje :( To dla nich kolejny kundel, a do tego chory i wogole nieadopcyjny...

Posted

Po zdjęciach to ona wygląda jakby miała porażone nerwy promieniowe. Na to może by jeszcze pomogła operacja. Ale właśnie... bez diagnostyki klops, bo nawet nie wiadomo co szukać.

Posted

doddy napisał(a):
Po zdjęciach to ona wygląda jakby miała porażone nerwy promieniowe. Na to może by jeszcze pomogła operacja. Ale właśnie... bez diagnostyki klops, bo nawet nie wiadomo co szukać.

Weterynarz wspominala cos o mozliwym problemie ze sciegnami... ale narazie nic nie wiadomo, bo nie porobili jej zadnych badan...

Posted

Założyłam niuni wątek na niebieskim

http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=4995

Tak napisała jedna z użytkowniczek - może to jest to?

"Melisa" napisał(a):
Czy jest możliwość żeby zobaczył ja jakiś dobry wet?

Szczerze mało sie znam na takich psich przypadkach ale wg mnie to jest przez niedożywienie... Organizm zaczął spalać mięśnie i stąd ten problem... Suka nie jest malutkim szczeniakiem... więc gdyby to była wada od urodzenia to by były ślady że suka chodziła na nadgarstkach... jeżeli to by było w skutek urazu to by był jakiś ślad...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...