Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Olena84 napisał(a):
Ok, jaki jest problem z tą jedną nocą? W sensie ze za daleko od jednego domu do drugiego? Bo moze sasiadke poprosze, ale ona ma koty dwa w tym jednego niepelnosprawnego, wiec zeby tragedii nie bylo. ostatnio dalam jej taka sunie na dt ze kot 2 razy byl z pyska wyjmowany:(.

No popatrz, chyba mnie telepatycznie ściągnęłaś :)
Podobno jamniki nie lubią kotów ale ja kocham jamniki, zwłaszcza te mniejsze (mój Gucio był taki), więc ten 1 dzień damy radę - w końcu chałupa duża, jest gdzie odseparować :) Zresztą jak on mały jest, to Dusia go ustawi do pionu i nie da zjeść ani siebie ani Nutki. W końcu Ruda to był spory pies jak na moje koty :)
Tylko będziesz musiała go wziąć na spacer w poniedziałek rano co najmniej.

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Selenga, wielkie dzięki :)

Ok, sprawa wygląda tak. W tą niedzielę nie dam rady, dopiero w następną. Mestudio, dacie radę załatwić samochód na przyszły poniedziałek? Jeśli tak, to koło 16 - 17 w niedzielę przywiozłabym Bumiego do Selengi i odebrałby go już chyba TZ Mestudio, wracając z pracy. Co Wy na to?

Posted

Najpierw to a muszę wiedzieć gdzie mieszka Selenga i czy będzie samochód. My mieszkamy tak daleko od Warszawy, że TZ nie bardzo ma ochotę jeździć po pracy po Warszawie bo wychodzi z domu o 5 rano, a wraca po 19.
Zobaczę co da się zrobić, akurat dziś TZ jest w delegacji więc jutro z nim pogadam, a potem on zapyta w pracy co i jak.
Ale jakoś rozwiążemy ten problem malucha:-).

Posted

Nie wiem, w tym tygodniu mamy samochód do dyspozycji cały czas od poniedziałku, ale nie wiem czy dziś też TZ nim wróci do domu bo nie od niego to zależy. A co będzie w poniedziałek to ja tego nie wiem. To nie jest tak, że mówisz i masz bo to duża firma i dyrektor działu ma różne pomysły nagle. Bardzo szkoda, że psa nie udało się zabrać właśnie w tym tygodniu. Może jutro coś będę wiedziała o samochodzie na poniedziałek. Dziś nie wiem nic niestety.

Posted

[quote name='mestudio']Nie wiem, w tym tygodniu mamy samochód do dyspozycji cały czas od poniedziałku, ale nie wiem czy dziś też TZ nim wróci do domu bo nie od niego to zależy. A co będzie w poniedziałek to ja tego nie wiem. To nie jest tak, że mówisz i masz bo to duża firma i dyrektor działu ma różne pomysły nagle. Bardzo szkoda, że psa nie udało się zabrać właśnie w tym tygodniu. Może jutro coś będę wiedziała o samochodzie na poniedziałek. Dziś nie wiem nic niestety.[/QUOTE]

W tygodniu mam szkołę, nie jestem w stanie pojechać do Otwocka i go zabrać... Ew. jutro kończę wcześnie, może udałoby mi się po niego pojechać i zawieźć do Twojego TZta - jeśli będzie miał samochód... Jeśli nie, to poszukam jakiegoś innego transportu, prosto do Was.

Znajoma jak powiedziałam, że zabieram Bumiego, bardzo się ucieszyła, bo tam w mieszkaniu nie ma czym ogrzać, człowiek może coś na siebie założyć, ale psiaki bardzo marzną :(

Posted

Na jutro nic nie kombinuj bo TZ jedzie do pracy na drugą zmianę i zostaje na noc w Warszawie bo w sobotę ma dyżur od rana i wraca zapewne busem bo samochodu na weekend to raczej nie dostanie.
Dam znać co i jak.

Posted

Mały Bumi jest już u nas. Jest bardzo radosny, spokojny. Ładnie przychodzi jak się go woła. Niestety jest jedna straszliwa wada - sika w domu. Jest u nas pół godziny i już trzy razy porządnie nalał na meble. O ile mi wiadomo w tamtym miejscu psy sikają w domu i jest to całkiem normalne, ja mam jednego dziadka, który posikuje raz mniej raz więcej, a teraz problem robi się podwójny.
Do kotów jest idealny, zupełnie go nie interesują. W samochodzie spokojny, idealny, bezproblemowy. Teraz pozostaje obserwacja i sprawdzenie jakie ma wady oprócz sikania na meble:-).
Może Bumiego wykastrować?









Posted

Właśnie wróciliśmy ze spacerku. Bumi bardzo ochoczo zwiedzał ogród. W domciu skoro Pan śpi to ciągle drepcze za mną, nawet pod drzwiami łazienki na mnie czekał. Bardzo lubi przytulanki, prosi o głaski co chwilkę. Opiera się swoimi króciutkimi łapeczkami o mnie, merda ogonkiem i czeka na głaskanie. Ciekawe gdzie będzie spał, przymierzał się do dużego legowiska z nnymi maluchami, ale nie wskoczył w końcu do nich, ma do wyboru jeszcze kilka innych no i łóżko.

Posted

Ewo, Bumi jamnikowaty szczęśliwy, ale przed Tobą kolejne wyzwanie...daw " lejki " w domu to chyba nadmiar szczęscia...ale może Bumi " ucywilizuje się" i przestanie podlewać meble, a Lisio pójdzie jego śladem...

Posted

No nie spodziewałam się, że Bumi będzie tak sikał, a najgorsze jest to, że jak on sika to Lisio zaraz za nim poprawia. Koniecznie trzeba wykastrować Bumiego bo jest młodziutki. Własnie z tego powodu wolę pomagać suniom i dalej się będę w przyszłości suń trzymała.
Dziś pierwszy spacer był o 5:20, ale tylko dlatego, że parka Lisiów dreptała pod drzwiami. Bumi wzorowo na spacerku się załatwił i wzorowo uczył się nowego terenu. W nocy spał jak trusia na podusi przy łóżku. Jest przyjazny dla wszystkich, spokojny, grzeczny w nocy, ładnie zjadł śniadanko tyle ile mógł, a nie na zapas. Jedyną wadą w tej chwili jest sikanie, które spróbujemy wyeliminować i wtedy trzeba go zacząć ogłaszać.
Nie wiem jeszcze jak będzie z niszczeniem bo podobno coś tam kiedyś zjadł, o tym się przekonamy w najbliższym czasie.

Posted

Jej, cieszę się, że jest tak dobrze. Kastracja jak najbardziej - może jamnicza skarpeta pomogłaby finansowo?

A powiem Wam, że on tak dobrze nie wyglądał, gdy widziałam go po raz pierwszy :) Teraz to parówa pierwsza klasa! Miałam dla niego szelki rozmiarowo na jamnika - gdzie tam! Dobrze, że wzięłam jeszcze te po moim psie (niewiele mniejszym od ONka).
I w ogóle jest przekochany, od razu wiedział, gdzie jego miejsce - na kolanach TZta Mestudio! Tulił się, rozdawał buziaki - słodziak :loveu:


Jego była właścicielka była wczoraj w wyjątkowo dobrym nastroju... Niestety, póki co nie chce oddawać już żadnego psa :( Chciałabym zabrać stamtąd jeszcze chociaż największą sukę, bo uważam, że wciąż tam jest za dużo psów... Będę jeszcze próbować :roll:

Posted

Dobrze jest, ale to sikanie trzeba koniecznie zlikwidować bo w nowym domku jak go znajdzie to niekoniecznie mogą to tolerować. Chłopak jest przesympatyczny, razem ze staruszkiem Mufim chodzą za nami jak parka, albo leżą oboje pod nogami i pilnują nas.







Posted

Dobrze ze Bumis juz bezpieczny,pomoge w ogłoszeniach jak nadejdzie czas,mysle ze po nauce zachowania czystosci by nie wrócił z adopcji.
Jamnicza Skarpeta wesprze Bumiego kwotą 100zł,nie opłacamy kastracji i sterylek chyba ze jest to zabieg konieczny ,zagrażajacy zyciu.
Pieniadze ze Skarpety są zarezerwowane na pilne potrzeby i leczenie.

Posted

Szczepienie, odrobaczenie - to na pewno. Podaj mi proszę na pw nr konta, mam dla Bumiego parę groszy - niewiele, ale na odrobaczenie starczy. A na kastrację jakoś się zbierze, zrobię jakiś bazarek w tygodniu.

Posted

Koosiek, odrobaczę w swoim zakresie. Najgorsze dla mnie są te grubsze wydatki - szczepienie i kastracja bo mam sporo zwierzaków. Na kastrację zrobię bazarek. 100 zł wystarczy na szczepienia i coś tam jeszcze.

Ten fotelik podoba mi się najbardziej.





Posted

Po kąpieli Bumiemu było trochę zimno więc dostał matę elektryczną, na której śpi pańcia zimą - czyli ja:diabloti:. Chłopaczek rozgrzał sobie plecki i chyba bardzo mu się podobało.

Posted

Bumi wykompany, odrobaczony. Odpchlenie niestety za jakiś tydzień, bo musi kąpiel "wyparować". W uszach świerzba nie ma. Niestety trzeba go odchudzić dla jego dobra. Myślę, że jak się do nas trochę przyzwyczai, to będzie latał luzem i spali te swoje sadełko. :eviltong:
W związku z tym, że już mamy wprawę w gonieniu psów po całej wsi - czy Bumi jest z tych pilnujących się, czy też raczej z tych szukających wrażeń??

Jeden z naszych psów już ma przerąbane - podpadł i teraz Bumi za każdym zbliżeniem się Lisia warczy ostrzegawczo. Myślę że drobne potyczki nas jeszcze czekają.:evil_lol:

W zasadzie Bumi ma gdzieś koty. Psy, o ile mu nie podpadną, też. Trochę z tego jamnika ma. :diabloti:

Pies jak na razie doskonale znosi podróże, jak i czekanie w samochodzie na powrót z zakupów. Nie kombinuje. nie gryzie. Grzecznie czeka.
Sikanie się troszkę uspokoiło - jest to kwestią częstotliwości wychodzenia na spacer. Musimy zakupić dla niego rozciągliwą smycz aby poobserwować zachowanie na dworze. Ale to w przyszłym tygodniu.
Na razie zaprzyjażniamy się. :cool3:

TZmestudio

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...