koosiek Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 Czyli - jeszcze raz spytam - Bumi musi czekać, aż Figa znajdzie dom, tak? Quote
mestudio Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Koosiek, może tak być, że musi czekać aż Figa znajdzie dom. Jeżeli sobie nie życzysz aby do mnie potem przyjeżdżał, zrozumiem. Dla mnie cała sytuacja jest bardzo nieprzyjemna. Quote
koosiek Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 Nie ma żadnego "nie życzę" czy "życzę sobie", bo tutaj chodzi o psa... Ja po prostu chcę, żeby Bumi w końcu opuścił miejsce, w którym żyje w ciągłym strachu i bólu. Na co czeka już od dwóch miesięcy, a termin jego zabrania jest ciągle odkładany. Jeżeli ma czekać dalej, chcę wiedzieć, na co konkretnie czeka i czy jest szansa, że w najbliższym czasie się doczeka. Jesteś jedyną osobą, która zainteresowała się Bumim i chce mu dać DT, za co bardzo Ci dziękuję. Ale tak, jak napisałam wcześniej, boję się, że jego właścicielka straci cierpliwość i pozbędzie się jego albo jakiegoś innego psa - już sobie z przepełnieniem radziła za pomocą zaprzyjaźnionego pseudweta i strzykawki :roll: Quote
mestudio Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Mi też się wydaje, że najważniejszy jest Bumi, czuję się niezręcznie bo zostałam wprowadzona w błąd jeśli chodzi o Figę, ale mam nadzieję, że jej sytuacja lada moment się rozwiąże. Staram się aby Figa szybko znalazła dom bo już jest fajnie ułożonym psem w porównaniu z tym co było, zaskoczyła nas jednak cieczką i niemożliwością sterylizacji, a pies i suczka w domu w takim stanie to wykluczone. Nie wyobrażam sobie tego, a Bumi ma być w domu, a nie w kojcu przecież. Quote
koosiek Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 Czyli Bumi mógłby pojechać do Ciebie po skończeniu się cieczki Figi? Quote
Olena84 Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Robię mu ogloszenia, ale jako ze robie je jednoczesnie 15 innym psom, to troche potrwa, robie na: pineska pajeczyna gumtree kokosy adopcjapsa kupsprzedaj przygarnijzwierzaka petsy i jak sie uda: eoferty ojoj psiamania nasipupile. Quote
koosiek Posted November 23, 2010 Author Posted November 23, 2010 Olena, proszę, zaczekaj z ogłoszeniami. Ten pies nie nadaje się na razie do adopcji, tak, jak pisałam wcześniej, nie jestem w stanie przewidzieć, jak będzie zachowywał się w normalnym domu... Quote
Olena84 Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Ok faktycznie zapomnialam, dobra to czekam. Quote
__Lara Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 I co z psiakiem? co z dt? Faluś już nie pamiętam gdzie miał iść :/ Quote
mestudio Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 koosiek, skrzynka, nie mogę wysłać Ci pw Quote
koosiek Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 Napisz proszę na [email protected], bo trochę potrwa, zanim pw oczyszczę. Quote
Olena84 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Bumiś może sytuacja sie u Ciebie niedlugo polepszy! Quote
koosiek Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Bumiś może już w przyszłym tygodniu jechać do Mestudio :) Problem jest taki, że wcześniej musi znaleźć lokum na jedną noc, bo Bumi odrobaczany był jakiś czas temu, szczepiony nie był. Wątpię, by był chory albo miał robaki (kobieta w miarę możliwości finansowych wozi psy do weta), ale trzeba to załatwić, czyli przed wyjazdem czeka go wizyta u weta i lepiej, żeby po niej już nie wracał do Otwocka. Poza tym nie da się teraz samochodem dojechać pod dom tej kobiety ani nawet w okolice. Ja nie za bardzo mogę wziąć go do siebie, z mim psem bardzo wątpliwe, żeby się dogadał, rodzina zresztą też nie zgodzi się na przetrzymanie psa. Może macie pomysł, kto z Warszawy mógłby wziąć malucha na jedną noc? Może być dom z psami, Bumi spokojnie się dogada. Quote
mestudio Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 koosiek tylko jakbyś dała znać w jaki dzień go zabrać to bym coś z samochodem kombinowała bo nasz zdechł na amen i w tej chwili szkoda mi ładować w to coś pieniądze. Obiecałam TZ, że następnego tymczasowicza po Bumim będzie mógł wybrać sam:diabloti:, ciekawe jaki piesek podbije jego męskie serducho. Quote
koosiek Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Jasne, tylko najpierw musi się znaleźć miejsce na przechowanie go przez tą jedną noc. Ew. jeszcze pomęczę ojca, może sami moglibyśmy go zawieźć - wtedy pojechałby prosto od weta - chociaż wątpię, by zgodził się jeździć w takich warunkach :( Quote
mestudio Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Prosto od weta to on mógłby przyjechać do TZ do pracy po południu i z nim już do nas. Quote
koosiek Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 To by trochę ułatwiało sprawę... Tylko trzeba go zabrać z Otwocka, zawieźć do weta i przekazać... Hm, najwyżej zaopatrzę się w kontenerek i spróbujemy autobusem, chociaż teraz jazda autobusami po mieście to tragedia :roll: Quote
mestudio Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 No niestety jest koszmarnie, on taki mikrus jest prawda? Ciekawe jaki to będzie łobuziak. Quote
Olena84 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Ok, jaki jest problem z tą jedną nocą? W sensie ze za daleko od jednego domu do drugiego? Bo moze sasiadke poprosze, ale ona ma koty dwa w tym jednego niepelnosprawnego, wiec zeby tragedii nie bylo. ostatnio dalam jej taka sunie na dt ze kot 2 razy byl z pyska wyjmowany:(. Quote
koosiek Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 Myślę, że zabiorę go w niedzielę, wezmę do weta, na noc pojechałby na tymczasowy tymczas i w pon., do TZ Mestudio do pracy (tak koło 16 bym go zabrała). Mestudio, pasuje Wam? Tylko nie wiem, czy to byłaby ta niedziela, czy następna - chyba jednak następna, bo muszę skądś wykombinować kasę na weta, w tej chwili jestem dosłownie bez grosza :roll: Quote
mestudio Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Muszę zapytać TZ bo my nie mamy samochodu. Bumi musiałby jechać 3 godziny w busie a to nie bardzo, nie wiadomo jaki on jest. A z wetem to co trzeba by było u niego zobaczyć, czy to konieczne przed wydaniem go nam? Zapytam czy da radę pożyczyć w poniedziałek samochód firmowy żeby malucha bez stresu przywieźć do domu. TZ jeśli wraca busem to przed 16 musi wyjść z pracy. Weta możnaby na miejscu zorganizować - wyjdzie taniej. Wieczorem będę wiedziała co i jak, przynajmniej postaram sie. Quote
koosiek Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 Do weta na odrobaczenie i zaszczepienie. Chociaż nie powinien mieć robaków ani chorować (babka w miarę możliwości prowadzi psy do weta) - więc nie wiem, jak uważasz? Czy możesz to zrobić na miejscu? Jazda busem to chyba nie najlepszy pomysł, nie wiem, jak będzie się zachowywał :( Chyba, że macie kontenerek? Ja muszę jakiś dla niego pożyczyć, ew. pojechałby z Bumim i odebrałabym go następnego dnia od Twojego TZta. Quote
mestudio Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Weta zorganizujemy u nas. Zrobimy bazarek i jakoś to będzie. NAjpierw dowiem sie co z samochodem, czy się uda, a potem dam odpowiedź konkretną - wieczorkiem. Quote
mestudio Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Samochód będzie dopiero wtorek lub środa. W poniedziałek nie chcą dać. Kontenerek? Tylko musiałabym TZ namówić. On mnie wyśle na Księżyc z tymi pomysłami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.