Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja w tym tygodniu nie będę miała za wiele czasu, ale kilka osób oferowało pomoc w ogłoszeniach :) Napisalibyście tekst do ogłoszeń? Znacie go najlepiej, Wam będzie najłatwiej ułożyć tekst zawierający najważniejsze info o Bumim.

Posted

Ludzie, a co Wy robicie, że nie macie czasu??? Czy macie może 13 zwierząt w domu, a do pracy każdego dnia w jedną stronę dojeżdżacie busami od 60 do 100 km tak jak ja z TZ?
Nic to, Bumi jest prosty w obsłudze i bezproblemowy więc coś napiszę.

Posted

Nie mam teraz czasu, a dlaczego nie mam, to już moja sprawa.
Mestudio, przecież nie proszę Cię o robienie ogłoszeń, co jest faktycznie czasochłonne, tylko o napisanie do nich tekstu, co zajmuje 10 - 15 minut.... I nie dlatego, że mi się nie chce, tylko dlatego, że Wy znacie Bumiego najlepiej. Ale jeżeli to taki wielki problem, napiszę go jutro sama :roll:

Posted

koosiek napisał(a):
Nie mam teraz czasu, a dlaczego nie mam, to już moja sprawa.


Tak, Twoja sprawa. I niech tak zostanie.

Mogę tego nie rozumieć tak samo jak Ty nie rozumiałaś, że Bumi musi czekać na miejsce i żądałaś abym się konkretnie określiła kiedy go wezmę.

Powoli mam dość użyczania swojej osoby i domu na cele dobroczynne nie z powodu psiaków tylko z powodu ludzi.

A co do Bumiego to wszystko o nim jest napisane w wątku bo uwielbiam pisać o moich tymczasach:-)

Radosny, młody, nic nie niszczący, grzecznie zostający w domu. Cichy, śpioch niesamowity, uwielbia psy i koty jak mu nie podpadną. Czyściutki, czasami się zapomina i znaczy - coraz rzadziej. Uwielbia biegać z psami w ogrodzie. Przychodzi na zawołanie, nie ucieka. Śpi w łóżku - pewnie do skorygowania, ale nam nie przeszkadza. Nie jest agresywny, nadaje się do domu z dzieciaczkami.
Jak dla mnie pieseczek idealny, przytulaśny, przymilny, kochany.

Posted

Tak, nie rozumiałam, że Bumi musi poczekać, bo nie powiedziałaś tego na początku - czekaliśmy tylko na możliwość zabrania psa i transport... A później, gdy wynikła sprawa z Figą, co chwila przekładałaś terminy i ani razu jasno nie powiedziałaś/napisałaś że Bumi ma czekać, aż Figa znajdzie dom - mimo że pytałam. Gdybyś od razu jasno to powiedziała, nie byłoby problemu.

Mestudio, przyhamuj. Strasznie ciężko się z Tobą współpracuje, nie masz żadnego dystansu do swojej osoby, jakakolwiek uwaga skutkuje obrażaniem się i robieniem z siebie biednej ofiary... Ile razy mam jeszcze napisać, że doceniam, że dałaś Bumiemu szansę, żebyś zrozumiała, że nie jestem do Ciebie wrogo nastawiona? Czy mam powtarzać to w każdym poście, żebyś nie czuła się niedoceniana?
Dobrze wiem, że masz dużo psów i jestem Ci wdzięczna, że zajęłaś się jeszcze i Bumim. Naprawdę.

Posted

Koosiek, irytujesz mnie od samego początku naszej znajomości, ale tym razem bardzo przesadziłaś młoda panno.
Na tym zakończę współpracę z Twoją osobą, to jest pierwszy i ostatni raz.
Wszystko w Twoim wpisie jestem w stanie przełknąć, ale nigdy nie przeżyję tego, że napisałaś, że ja robię na każdym kroku z siebie biedną ofiarę.
Anuluję wszelkie ustalenia jakie miałam z Tobą na temat Bumiego - nie życzę sobie abyś zrobiła dla niego bazarek. Biedna ofiara jak do tej pory dobrze sobie radziła sama i niech tak dalej będzie.

Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej wypowiedzi. I jeszcze jedno - pies to żywa istota i jeśli ja mówię, że u mnie jest suka, która niespodziewanie dostaje cieczkę i Bumi musi poczekać to chyba jest to jasny komunikat prawda? A może zapomniałaś, że to ja zorganizowałam cały transport psa bo Ty nie miałaś czasu przez cały tydzień i bałaś się, że ugrzęźniesz w śniegu???

Zresztą szkoda słów. Szkoda wątku fajnego psa.

Posted

Dziewczyny przestancie, bo nikt juz tu nie wejdzie i nie pomzoe Bumiemu. Dzis robie ogloszenia dla niego, moze ktos umie allegro, ja w ostatecznosci moge podrzucic Selendze ale ona duzo ma juz psow ode mnie.

Posted

Olena, nie zależy mi na tym wątku. Bumiemu krzywda się nie dzieje i nie będzie działa. Allegro potrafię sobie zrobić sama. A z osobami pretensjonalnymi takimi jak koosiek nie muszę współpracować.
Nikt nie będzie mi narzucał ani terminów, ani czegokolwiek jeśli chodzi o przyjęcie pieska na tymczas. To jest moja dobra wola, że poświęcam swój czas, swoje pieniądze i swój dom na obsikiwanie chociażby ścian i mebli.
Jeszcze raz napiszę, że to pierwszy i ostatni z mojej strony kontakt z koosiek - czyli współpraca.

Posted

Olena, niech kontakt będzie w takim razie na mnie: 660 116 551, [email protected] Do Mestudio odeślę sprawdzonych już i wybranych ludzi.
Dzięki za ogłoszenia!



Mestudio, a teraz spróbuj przeczytać na chłodno mój poprzedni post. Bez doszukiwania się w nim ataków na siebie. Wyraźnieć napisałam, że doceniam co robisz dla Bumiego. Ale Ty wyciągnęłaś tylko to, co pasowało Ci do obrazu złej koosiek, która czepia się o wszystko i nie potrafi docenić Twojej pracy :roll:

Przesuwanie terminu wyjazdu Bumiego zaczęło się jeszcze przed cieczką Figi. Jeszcze raz powtarzam, trzeba było od razu powiedzieć, że nie weźmiesz Bumiego, dopóki Figa nie znajdzie domu, czekałabym cierpliwie. A Ty postawiłaś mnie w sytuacji, w której w ogóle nie wiedziałam, czy pies w końcu do Ciebie pojedzie (i żebyś nie czepiała się słówek - nie znam Cię osobiście, nie miałam też z Tobą wcześniej styczności na dogo, więc nie mogłam mieć pewności, czy Twoje obietnice nie są przypadkiem bez pokrycia), a jeśli pojedzie - kiedy.
Jeżeli chodzi o transport - nie mogłam tam pojechać wcześniej, bo w tygodniu (czyli wtedy, gdy Twój TZ był w Warszawie) mam szkołę (a że ze względu na stan zdrowia uczę się indywidualnie, nie mogę sobie pozwolić na opuszczanie lekcji) i nie zdążyłabym pojechać do Otwocka, a potem jeszcze na drugi koniec Warszawy do 17. Rzadko jesteś w Warszawie, to może nie wiesz, że w warunkach zimowych cała wyprawa trwałaby kilka godzin, o ile w ogóle gdziekolwiek bym dojechała (tak, mogłabym ugrząźć z Bumim nie wiadomo gdzie, przy większej śnieżycy pół Warszawy stoi... co by było wtedy?). Pomijając fakt ciągnięcia autobusami psa, który miał nie umieć chodzić na smyczy i bać się obcych... Transport też ostatecznie chciałam załatwić (i chyba nawet pisałam o tym na wątku), ale wcześniej okazało się, że Twój TZ może pożyczyć samochód, więc pojechał z nim. Gdybym wiedziała, że będzie mi to wypominane, podziękowałabym i szukała na własną rękę...

Mestudio, nie kłóć się ze mną na siłę. Na siłę, bo tak naprawdę nie wiem, co mi zarzucasz :roll: Wszystko, o czym napisałam wyżej, wiesz z rozmów telefonicznych, smsów czy z wątku...
Nie wcisnęłam Ci Bumiego, jesteś dorosła i sama podjęłaś decyzję o wzięciu go na DT. Uczciwie w pierwszej rozmowie powiedziałam, że Bumi może niszczyć, może gonić koty, że może nie być dobrze wychowanym psem i kilka razy pytałam, czy jesteś pewna swojej decyzji - więc nie wypominaj mi teraz proszę obsikanych mebli, bo wiedziałaś na co się piszesz. A i tak okazało się, że jest o wiele lepiej, niż miało być.

Jeżeli jeszcze cokolwiek Ci nie odpowiada, czekam na telefon. Więcej nie będę roztrząsać wydumanych problemów na forum. Tak, wydumanych - jeszcze raz powtórzę, od początku byłaś świadoma, jakiego psa bierzesz, niczego na Tobie nie wymusiłam; tak samo z transportem, nikt Cię nie zmuszał do organizowania go samej, jeżeli uważałaś, że powinnam zorganizować go ja, trzeba było powiedzieć...


Aha, jeszcze jedno. Bardzo Cię proszę, nie przekręcaj moich słów. Nie napisałam, że robisz z siebie ofiarę na każdym kroku. Napisałam, że reagujesz taką postawą na jakąkolwiek uwagę, nawet najdelikatniejszą (a nawet nie wiesz, jak się staram, by moje wypowiedzi na tym wątku były właśnie jak najdelikatniejsze, bo wiem, jaka będzie Twoja reakcja... a nie mam niestety innego tymczasu, w którym mogłabym Bumiego umieścić). I napisałam to odnośnie mojego postu o braku czasu i Twojej odpowiedzi (BTW - gdybym naprawdę chciała się wyzłośliwiać, nie odpisałabym na niego tak, jak odpisałam, tylko stwierdziłabym, że Twoja odpowiedź to brak szacunku wobec mnie - mam swoje życie, swoje problemy i tak, mogę czasem mieć mniej czasu) oraz ten post: http://www.dogomania.pl/threads/193063-Strach-b%C3%B3l-krzyk-by%C5%82y-moj%C4%85-codzienno%C5%9Bci%C4%85...-Bumi-ju%C5%BC-w-DT-%29?p=15784252&viewfull=1#post15784252, czyli obrażanie się i tupanie nogą po jednym prostym pytaniu. I jeszcze odnośnie Twojej postawy na wątku, na który kiedyś trafiłam przypadkiem, gdzie na jedną żartobliwą uwagę Sleepingbyday zareagowałaś obrażeniem się i uciekaniem z wątku :roll:

Posted

Znajdź temu psiakowi dom, przyjedź po niego, zawieź do tego domu.

Nie chcę komentować Twojej kolejnej wypowiedzi bo musiałabym być bardzo niemiła - z drugiej strony nawet jej nie przeczytałam dokładnie bo nie chcę.

W każdym razie jest mi przykro, że starasz się bardzo mnie ośmieszyć i wywlekasz jakieś dziwne cytaty nie mając pojęcia o tym jakie podłoże miało napisanie tego.

Będę w tym wątku aktualizowała post 200 z wydatkami na Bumiego. Nie sprawia on mi już żadnej przyjemności i pozbawiony jest jakiegokolwiek sensu.

Laboratów nie będę pisała gdyż nie mam się z czego i komu tłumaczyć.

Przykre.

Posted

Kosiek - wydawało mi się, że przyjmując Bumiego do siebie robimy przysługę. Plucie na osoby które czyni przysługę jest nie wporządku. I zapewniam Cię że może się skończyć jeszcze gorzej niż jest teraz. Jesteś osobą młodą, więc musisz się jeszcze dużo nauczyć.
Przyjmując jakiegokolwiek psa zakładamy, że celem takiej operacji jest znalezienie mu domu. Cała sprawa na tym wątku zaczęła się od Twojej wypowiedzi że nie masz czasu zająć się ogłoszeniami. Nie rozumiemy takiej postawy. Gdybyśmy to my komuś przywieźli psa, jeśli nie moglibyśmy spełnić swojej POWINNOŚCI to poszukałbym kogoś kto to zrobi. Nie dociera do mnie, ani do mestudio odpowiedz "nie mam czasu".

W związku z tym, że dla nas liczy się przede wszystkim dobro zwierząt, Bumi może zostać u nas tak długo aż nie znajdzie się dla niego dom. Chyba że Kosiek chcesz mu znaleźć inne miejsce - Twoje prawo. Sama podejmij decyzję.
Jeśli zostaje u nas, plucie i dewagacje pozostaw dla siebie i to bardzo głęboko. Jeśli mówimy, że coś trzeba to się zastanów jak to zrobić a nie że nie masz czasu. Na tym polega przysługa. My dajemy swój czas, zaangażowanie, ... , a Ty do nas mówisz że na coś nie masz czasu. NIe tak, nie tak.

Ten post jest ostatnim z tej serii a teraz przemyśl to sobie wszystko i wykasuj z tego wątku wszystkie te wypowiedzi których żałujesz. Ten wątek ma być wątkiem Bumiego i tak ma pozostać.

Prawie wszystkie nasze adopcje zaczęły się od Allegro - więc ogłoszenia od tego należy zacząć. Czy ktoś już je zrobił?


TZmestudio

Posted

Widze ze sa juz zrobione ogłoszenia dla Bumiego,u mnie ostatnie dni nie chodziło dogo dlatego jeszcze nic z ogłoszen nie dorobiłam ale dzisaj działa więc nadrobie zaległosci i dorobie mu ogłoszen.
Jesli Bumi nie ma jeszcze allegra to ja mu zrobić(zwykłe,bez ozdóbek bo innego nie umiem)ale lepsze takie niz zadne.
Widze ze Bumis oradził sobie z Mikołajem i orzechami.

Posted

U nas psiaki od jesieni zajadają się orzechami. Jak spadają z drzewa to mają frajdę w wyszukiwaniu ich w trawie i rozgryzaniu, a w domu kradną je z pojemnika jak stoi przy kominku i się suszą. Widać, że Bumi szybko wyczuł przez skorupkę, że to coś dobrego i ładnie mu poszło rozgryzanie.
Allegro zrobimy na swoim koncie, kilka ostatnich piesków wyadoptowaliśmy dzięki allegro.
Nie wiem tylko czy mam prawo do podawania swoich namiarów do kontaktu w sprawie Bumiego więc poczekam na wskazówki.

Posted

Danka1234, podaj mi proszę na pw nr konta, przeleję na wyróżnienie allegro. Kontakt niech będzie na mnie.

mestudio napisał(a):
Cała sprawa na tym wątku zaczęła się od Twojej wypowiedzi że nie masz czasu zająć się ogłoszeniami.


Nie mam teraz na to czasu i mam prawo nie mieć. Ale wbrew temu, co próbujecie mi wmówić, nie przerzuciłam szukania domu Bumiemu na Was. Jedyne, o co Was poprosiłam, to napisanie tekstu. W życiu bym się nie spodziewała, że na taką banalną prośbę można zareagować w tak nieprzyjemny sposób.
Gdyby nie to, że kilka osób zaoferowało się ze zrobieniem ogłoszeń, wykupiłabym mu pakiet na bazarku :roll:

Współpracowałam do tej pory z kilkoma dogomaniackimi tymczasami i jednym hotelem. Nigdy nie miałam z żadnym takich problemów. Ba, z żadnym z nich nie miałam żadnych problemów. Póki co, to Wy sprawiacie wrażenie, jakby zależało Wam na ukazaniu mnie w jak najgorszym świetle. Dlaczego? Nie mam pojęcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...