Dabrowka Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Będę pamiętać na pewno :) Takiego mokrego kota trudno zapomnieć :evil_lol: Quote
Legion23 Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 ogonek szczurzy mu chodzi przy byle okazji :) po jedzeniu zrobił kooooopę, a w niej: tak wygląda tasiemiec?... a co do imienia, to on jakby reaguje na Teoś ;) Quote
Dabrowka Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 [quote name='Legion23']tak wygląda tasiemiec?... Z tego co pamiętam ze szkoły ;), tasiemiec składa się z "segmencików", więc to raczej jakieś robale... [quote name='Legion23'] a co do imienia, to on jakby reaguje na Teoś ;) Póki co możesz do niego mówić "mój robaczku" :evil_lol: Quote
Legion23 Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 o bosz, co w tym psie siedziało.... i pewnie jeszcze siedzi tego sporo: a mały zajął legowisko przeznaczone dla Busi: Quote
julia.zuzanna Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 o boże :crazyeye: :lying: :ekmm: :nerwy: makabra z tymi robalami... ja to się tak panicznie boję takiego ustrojstwa, że w tym momencie nawet się ekranu w tym miejscu boję dotknąć (wiem, głupie, a jednak), a co dopiero jakbym miała z czymś takim mieć na żywo do czynienia... chyba bym wyszła z domu (jakbym była sama) i czekała aż ktoś przyjdzie i pomoże mi to sprzątnąć serdecznie współczuję Tobie, że masz z robalami do czynienia, a przede wszystkim psiakowi - bidulek, jak taka potworność w nim siedziała i pewnie jeszcze więcej tego nadal siedzi...:shake: a duże te robale są? Quote
Furek Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Na moje oko biologa, te robale to nicienie czyli raczej glisty. Na pewno nie tasiemce. Moga skladac duza jajek, lepiej przecierac jakims srodkiem odkazajacym miejsca po kupkach i rece (alkoholem na przyklad). jajka sa takie malutkie, ze ich nie widac. na szczescie, glisty nie maja zadnych haczykow ani przyssawek, wiec latwiej "wychodza" i nie robia takich groznych uszkodzen w jelitach jak tasiemce. Powodzenia w walce z robactwem,maluszkowi powinien od razu poprawic sie nastroj, jak mu zlikwidujecie tak bogate "zycie wewnętrzne". Quote
irma Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 no to znaczy, że pierwszy etap odrobaczania maluch ma za soba Teoś ? OK Quote
Legion23 Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 [quote name='julia.zuzanna']a duże te robale są? tak z 8-10 cm albo dłuższe... nie mierzyłem ;) julia.zuzanna, ale one są martwe, to się nie rusza ;) tyle, że straszne, ile tego w tym małym piesku mieszka.... na razie załatwia się głównie tymi robalami, rano tez była podobna porcja, trochę mniejsza. i faktycznie jest już żywszy :) ile jeszcze może się załatwiać tymi robakami? dzień, dwa? Quote
Tigraa Posted June 25, 2006 Author Posted June 25, 2006 To sa nicienie,wyjda ale potem musisz go jeszcze raz odrobaczyc tak jak pani weterynarz kazala.One sa martwe.Ten lek niszczy tez jaja.Maluch stad mial taki duzy brzuszek i pewnie zle sie czul.Robale czasami moga nawet zabic psiaka.Teraz bedzie juz duzo lepiej:lol: jeszcze najwyzej jutro bedzie sie nimi zalatwial. Quote
Kara. Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 No Legion to teraz zobaczysz:evil_lol: Moja Nutka mix foksika wyciągnięta od pożal się Boże "opiekunów" po przywiezieniu do domu była taka "grzeczna" że się wierzyć nie chciało,że to szczeniak.Do pierwszego odrobaczenia:lol:Potem "odzyskała" energię.O matko jakie to było ruchliwe,ciekawskie i energiczne.:crazyeye:Teraz jak ją odwiedzam nadal taka jest.Na szczęście meble i kabelki uznała po jakimś czasie za nieodpowiednie jedzonko dla psiej "damy". Quote
red Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Czy Teosia ma wziąc Irma do siebie? Boże ja jak trzymałam go na rękach, to czułam pękaty, grudowaty brzuch, tak myślałam, że to robale. Chyba w schronisku to odrobaczanie jest mizerne. Współczuję Ci Legion, jesteś dzielny, robale są ochydne. Quote
Legion23 Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 red napisał(a):Współczuję Ci Legion, jesteś dzielny, robale są ochydne. eee ja się nie brzydzę zupełnie ;) tzn. nie dotykam, ale też nie krzywię się i nie boję wziąć do ręki przez papier toaletowy :) po prostu, pies zrobił kooopę, to sprzątam... jak każdą :) Quote
Legion23 Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Teoś to powinien trafić do domku z ogródkiem - żeby miał blisko na dwór, bo on umie się załatwiać na dworze, tylko musi zdążyć wyjść, jak mu się zachce koopkę teraz właśnie tak "tańczył" koło drzwi i piszczał.... i za chwilę wypiął zadek i zrobił koopkę. jesli trafi do mieszkania, gdzie nie będzie wychodził na podwórko do czasu szczepień i uzyskania odporności, to chyba może zapomnieć ten nawyk dawania znać, że chce wyjść Quote
red Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Pewnie że dobrze by było, u Ciebie zanim wydostaniesz się z tych labiryntów, to naprawdę trwa ... i niestety takie są efekty. A Irma ma domek czy w bloku mieszka. Quote
kasia_m Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 dla moich znajomych on jest za duzy..przykro mi malutki....:shake: Quote
red Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Kasia, przeciez on jest maleńki... nie wiem czy go widziałaś. Na zdjęęciu może wygląda inaczej. Może obejrzyjcie go na żywo. Quote
kasia_m Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 qrcze nie wiem ,moze poprostu maja inne wyobrazenie o "swoim" psie...najgorsze jest to, ze nie maja go jak obejrzec bo i tak ja musialabym go odebrac i im zawiezc a ja nie mam co go ogladac ...dla mnie on jest sliczny :oops: Quote
Legion23 Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 to gdzie oni mieszkają, że nie mają go jak obejrzeć? teraz jest malutki, ale im pewnie chodzi o wielkość docelową, a wetka też mówiła, że on będzie średni mnie się wydaje, że będzie taki coś jak Kulka vel Tigra z Ostrowi (jest w avatarze kacha_wawa) - jest spora (średnia), a też była tej wielkości co Teoś teraz, i podobne łapki. maluch wcina serek biały :) mielonką nie gardzi, ser żółty też zjada. Quote
red Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 No tak, pójdziesz z torbami.. Pomyślimy jak Ci pomóc. A Busia je coś, czy nie ma apetytu. Quote
Legion23 Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Busia je kurczaka z ryżem, mielonkę, ser żółty już nie wchodzi, ser biały - już nawet nie podchodzi do miski sprawdzić, jak wołam Teosia i stawiam miskę :) a Teoś macha ogonkiem i wcina :) on w ogóle od byle czego macha ogonkiem ;) stoję w kuchni, robię 2 kroki w bok - Teoś merda :) Quote
irma Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 irma ma dom z ogrodem ale dla Teosia to i tak będzie dom tymczasowy Quote
Legion23 Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 za Teosiem pierwsza lekcja z klikerem :) co umie? patrzeć na mnie, a nie na podłogę, gdzie spadnie kawałek mielonki ;) wcześniej oczywiście robiłem ten błąd, że mu rzucałem, zamiast dawać do pysia, no i się nauczył, że wystarczy obserwować podłogę, gdzie spadnie ;) teraz już wie, że mielonka zanim spadnie, to się pojawia w ręce, i trzeba z tej ręki wziąć :) a żeby wziąć z ręki, to trzeba popatrzeć mi w oczy, a nie na rękę :) bo i ten etap był - że sama ręka karmi, a nie człowiek ;) po plasterku mielonki został wygłaskany, a teraz się rozochocił i tarmosi swoją kartonową budkę na przemian z gumową zabawką :) a Busia się obraziła, plasterka nie chciała, i poszła spać. poćwiczy, jak zgłodnieje ;) może zbyt najedzona jest. kurczaka z ryżem zjadły oba. a na spacerze zrobiła siusiu :) Quote
Dabrowka Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Legionie - z coraz większym podziwem czytam Twoje relacje i dochodzę do wniosku, że rośniesz nam na mamkę-opiekunkę doskonałą :evil_lol: No dobra, mamko-opiekuna, niech będzie :cool3: Mam nadzieję, że Teoś zmógł z pomocą tabletek robale i że teraz będzie coraz lepiej. No i że szanowna grymaśnica przekona się do jedzonka i klikera :evil_lol: a teraz dobranoc Quote
pixie Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 czy dzis centymetr byl w uzyciu? ile metrow robakow juz wyszlo? mierzyles? Teos patrzy w oczy, czy jeszcze nie? Quote
irma Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Legion23 no, no .. nie wiedziałam, że Ty klikierowiec jesteś .... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.