aga1215 Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Pancio napisał(a):No pięknie!!! Junior wytarzał się dzisiaj we własnej, wczorajszej kupie!!!:crazyeye: Nie wiemy, czy przypadkowo, czy szamponik mu nie odpowiada. To i druga kąpiel go spotkała:placz:. Poza tym jest słodziutki:lilangel:. Bawią się cały czas z Rudolfem:olympic:, razem wykopali ogromną dziurę pod świerkiem( obok tej legalnej ). Już zakopaliśmy ją. Uczy się od wujka:shake:. Sielanka po prostu:mad:! Ale jak Junior zmęczony zaśnie na trawniku lub tarasie( byle poza domem ), Rudolf leży przy nim, głowę ma w górze, uszy w pionie i dwa razy dłuższe. Pilnuje kumpla jak skarbu. Serducho rośnie, jak się na to patrzy:multi::crazyeye::loveu:!!! Pańcio! Daj też popatrzeć - zrób zdjęcia :modla: I nie gniewaj się na Juniorka - jego rozpiera energia i radość z nowego domku i Kochanych Pańciów! MUSI ja jakoś wyładować:loveu: Quote
Pancio Posted June 21, 2006 Author Posted June 21, 2006 Jasne! Nikt się nie gniewa na Brunciolka. Quote
Katcherine Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 :lol: no to teraz pytanie czy Bruncio juniorek nalezy do gatunku elegantow...co to przy kazdej okazji lubia sie upachnic.... Rudis jest niemozliwy:cool3: . Quote
Wiedźma Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Pancio napisał(a):No pięknie!!! Junior wytarzał się dzisiaj we własnej, wczorajszej kupie!!!:crazyeye: Nie wiemy, czy przypadkowo, czy szamponik mu nie odpowia He, he! Moja łaciata (przypominam - też wyżełek) ostatnio miała przyjemność z mumijką wróbelka... Efekt mniejszy, bo wróbelek prawie zasuszony, ale też nieźle, i też musiałam ją uprać w trybie natychmiastowym. Podobno ten typ tak ma Quote
Katcherine Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 potwierdzam ze mysliwskie maja takie upodobania...rekord nalezy do jamnika...na wakacjach pod namiotem i ze spartanskimi warunkami(czyli zimna woda)- upachnienie sie w tlustym dorodnym karpiu lezacym okolo tygodnia na brzegu stawu w upal........ drugie miejsce do paronastomiesiecznej wyzliczki wykompanej w ..gnojowce....po powrocie Tak sie ucieszyla ze cale stado wyprzytulanych przez nia pieskow poszlo do kapieli...... Quote
asiaf1 Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 bokserki też lubia takie "miłe" zapaszki. Moja Bercia wytarzała się nad morzem w rozkładającej się kaczce Rekord pobiła pewnego tygodnia w którym była kompana 3 razy.:evil_lol: Za każdym razem jak poszliśmy do lasu tarzanko... Quote
Pancio Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Ale się apetycznie zrobiło w tym wątku!:roflt: Za to dzisiaj dwie wielkie dziury pod świerkiem wylopali:crazyeye:!!! Tak, zapasy i kopanie dziur, to ulubione zajęcia tego duetu. Zapasy widać, słychać i czuć, ale dziury kopią bezszelestnie, jak komandosi. To jutro będą trzy dziury.;) Quote
anielica Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 I pewnie jeszcze niejedno tarzanko. Mój Bono wyżło-dog tarzał się w kupach i padlinkach gdzieś do ukończenia 3 lat. I stawiam też na kąpiel w oczku, drugie hobby wyżłów :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 U mnie, odkad sa upaly, dziury pojawia sie w coraz mniej oczekiwanych miejscach. W kopaniu dolkow pomagaja koty tzn. siedza i patrza jak moja sunia kopie. A potem cala trojka lezy w swiezo wykopanym dole :evil_lol: Anielica ma racje, obstawialabym jeszcze oczko, jesli temperatura wzrosnie :eviltong: taka kapiel to czysta radocha :loveu: Quote
PiterW Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 To doprawdy niesamowita historia, chyba seniorek to sprawił. Dzięki małemu z pewnością wszystko nabrało ponownie sensu i radości. I Rudi jaki szcześliwy :multi: Kate i zwierzaki Quote
Pancio Posted June 23, 2006 Author Posted June 23, 2006 W sprawie kopania dziur wiemy już wszystko. To Bruncio zaczyna grzebać łapkami, pod świerkiem, a Rudolf (dobry wujek) rusza natychmiast z pomocą równą budowlanej koparce. Żeby maluszek się nie spocił pewnie. Brunciolek nie kopie dla ochłody. Wyciągnął z dziury kawałki drewna, które ułożył w salonie, jak pokot. Wcześniej nie dokopali się do tego drewna, ale coś ciągnęło Bruncia do niego, że tak uparcie kopał z nieocenioną pomocą Rudolfa. Co on tam czuje? Quote
Katcherine Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 :lol: Rudis jest niemozliwy w roli wujka hihihihihihihi A Bruncio juniorek moze wykonuje plany Bruncia seniora? Seniorowi nie wypadalo...a tutaj...no kto zakaze maluchowi odkrywac skarby:cool1: Quote
Wiedźma Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 A jak Młody reaguje na hałasy typu burza, silny wiatr itp? Zaliczył już coś takiego? Quote
Ulka18 Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 W te upaly pewnie dołkow przybylo :evil_lol: U mnie tez jeden dolek nowiutki powstal :evil_lol: Fajnie jest z tymi naszymi czworonogami, bez nich byloby smutno. Quote
Pancio Posted June 24, 2006 Author Posted June 24, 2006 Wiedźma napisał(a):A jak Młody reaguje na hałasy typu burza, silny wiatr itp? Zaliczył już coś takiego? Wszelkie hałasy ignoruje. Schodzi nawet ze mną do mojego warsztaciku, gdzie wiertarka i młotek są na topie i tylko przygląda się co ja robię. Quote
Wiedźma Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 A to dzielny maluszek! A koty, kury i inna zwierzyna łowna? Quote
Pancio Posted June 27, 2006 Author Posted June 27, 2006 Tyle się dzieje, że nia nadążam z relacjami. Bruncilek rośnie w postępie arytmetycznym, po 3 cm na 48 godzin:crazyeye:. Już nie może swobodnie przjść pod brzuszkiem Rudolfa. Biega po schodach z prędkością światła, aż trudno się zorientować często, gdzie on w aktualnie jest? Pojawia się na sekundę i:scared: znika niepostrzeżenie, a jak się go woła, to przybiega z niespodziewanego kierunku. Trzeba zamykać większość drzwi w domu, bo jak nie, to robi porządki w pralni, układa ,po swojemu, ręczniki w łazienkach:knuje:, rano skompletować kapcie jast trudno, bo w nocy zawsze jakiś zwędzi i śpi na nim, jak na poduszce, ale nic nie gryzie:lilangel:. Dziury przez ostatnie dni przyjęły rozmiary lejów po bombach ze wskazaniem na klombik z kwiatkami Panciowej. Totalna demolka i nikt nie wie kiedy to robią:niewiem:. Kondycja rośnie. Już cała łączka, to zaczyna być mało:Dog_run:. Apetyt dopisuje:sabber:. Jesteśmy pełni podziwu dla energii i witalności Brunciolka, jak i dla cierpliwości i wyrozumiałości Rudolfa wobec malucha:olympic:. Nawet jak Rudolf zaskomli, bo ostre ząbki małego uraziły go, bawi się dalej, choć skomle co chwilę. Wtedy robimy przerwę i izolujemy Rudolfa na 1- 2 godz. w gabinecie, żeby odpoczął i zdrzemnął się. Cóż. Ciężko być wujkiem:sleep:. Brunciolek jest bardzo odważnym psem. Wczoraj po południu przeszła nad Wejherowem piękna burza. Wspaniałe widowisko i za darmo! Przepiękne błyskawice, wyładowania wprawiające w drżenie mury. Rudolf z walącym serduchem 200/min., cały przerażony:shocked!:, szukający jakiejś nory w domu, żeby się zaszyć i nie słyszeć, nie widzieć, a Brunciolek:turn-l:: "No co jest wujek! Bawimy się! Co Ty burzy się boisz?! Przecież jesteśmy bezpieczni! Łap mnie za szyję! No dalej! Co jest z Tobą?!!!:olympic:". A dziś sukces:klacz: ! Po pwrocie z pracy zastaliśmy na klombiku dziurę tylko po petardzie. Panciowa jest podłamana:mdleje:, ale ostatecznie śmieje się z tego:). Czs na fotki. Tropami Seniora na łączce: Kolana Anisi- to jest to, co wyżełki lubią najbardziej: Wujek! Gryziemy się na całego! Dajcie mi 15 min. Już nie mogę! Dajcie mi 15 minutek! Quote
Bila Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Mały:evil_lol: :evil_lol: jest rewelacyjny. To ostatnie zdjęcie, jak chrapie w koszu :loveu: :loveu: Quote
bigos Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 [quote name='Pancio']Hau! Hau! Witam wszystkich! Wyspałem się porządnie, zjadłem rano krzepiące śniadanko i na słoneczko. Rudolf odsypiał nocną wartę. W południe przyjechał po mnie Pancio. Zabrał mnie do pracy. Poznałem nowe Ciocie, posmakowałem każdą i była też tam Ciocia Stefa- tak, to ona mnie znalazła. Smyraniu nie było końca. Potem zwiedzałem biuro i gabinety. Jak poczułem, że jestem w panciowym gabinecie, to zrobiłem duuuuuże siku i jeeeeeeeszcze większą kupę, A co! Niech wszyscy wiedzą, że to też mój teren! Potem pojechaliśmy do lecznicy. Poznałem doktora Mietka i jego kolegów. Wszyscy są bardzo mili. Zbadali mnie po swojemu i też powspominali Bruna Seniora. Ogólnie jestem w świetnej kondycji, ważę 6,8 kg. No i wiem już co to jest szczepienie. Byłem bardzo dzielny i grzeczny, jak na wyżła przystało. Potem wróciliśmy do domu i Anisia stwierdziła, że nie ciekawie pachnę i miałem pierwszą kąpiel pod prysznicem, w szamponie z biosiarką i dziegciem. Hm! Teraz pachnę całkiem jak Rudolf. Potem zjadłem pełną michę cielęcinki po irlandzku i teraz zmęczony tyloma przeżyciami śpię na słonecznym tarasie. Łaaaa....pka dlaaa wszysssstkich! Hrrrrrrrr! :megagrin::megagrin::megagrin: Piękny psiak:loveu: Rzeczywiście chyba Bruncio go zesłał....;) Quote
Wiedźma Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 No i znowu mi zabrakło chusteczek...Ale wiadomości - boskie i krzepiące, a Junior - nieziemski... Quote
aga1215 Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Gratuluję sukcesów wychowawczych :klacz: a Juniorkowi za odwagę należy się mizianko :loveu: Quote
Pancio Posted June 27, 2006 Author Posted June 27, 2006 Hau! Hau! Pancio jest okropny!!!:mad: Wszystko za mnie już napisał i co mi pozostało?!!! Tylko wyżełkowe, małe dygresje!!! To mój wzór do naśladowania, mój patron: A tu widać, czy idzie mi dobrze: Jeszcze dorosnę!!! I będę równie wspaniałym wyżłem, jak On- Bruno z mieleckiego schronu, z boksu 156!!! " Noblesse oblige"!!!:gent: Łapka dla wszystkich! Bruncio z Wejherowa! Quote
Iv Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Bruncio Juniorze- Ty juz jestes wspanialym wyzelkiem:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.